Społeczeństwo

Nas tam nie było! Sprzeciw wobec nowej narracji historycznej narzucanej Polakom

 Od trzydziestu kilku lat przed 1 Maja wywieszam na moim balkonie biało-czerwona flagę. Zwijam ją w dniu 10 maja… W tym roku udało mi się ją przyozdobić “gieorgijewską lentą”. Jednak tym razem dałem się przekonać głosowi rozsądku mojej rodziny by zdjąć ją zaraz po 3 maja. Dlaczego? Ano dlatego że mam obok akademik pełen studentów z Ukrainy a w ostatnich dniach głośnych i wciąż pijanych z uwagi na trwające “juwenalia”… Dałem się przekonać że demonstrowanie naszej flagi z “lentą” Zwycięstwa w dniu 9 maja może się zakończyć otruciem psa lub wybiciem szyby w oknie…

I z bólem serca stwierdzam że coraz mniej komfortowo czuję się w “naszej” Polsce…

Dzień 70-tej rocznicy Zwycięstwa przejdzie do historii nie tylko dlatego że widzieliśmy wspaniałą Paradę Zwycięstwa, nie tylko dlatego że odbył się milionowy niemal pochód mieszkańców niosących zdjęcia swych przodków i krewnych – w podzięce za ich poświęcenie i przelaną krew. Nie tylko dlatego, że widzieliśmy wieczorem wspaniałe widowisko. Nie tylko dlatego, że przy tej okazji spotkało się tam kilkudziesięciu przywódców państw z całego świata. I nie tylko dlatego że przy tej okazji Rosja i Chiny a potem Białoruś z Chinami podpisały niezwykle ważne umowy gospodarcze…

Ale przede wszystkim dlatego, że NAS TAM NIE BYŁO!

Nas, Polaków…

Polskich weteranów II Wojny…

Polskiej Kompanii Reprezentacyjnej, czy choćby orkiestry Wojska Polskiego…

Nie było żadnego naszego „przywódcy” czy choćby ministra. Tak, jakby Polska nie uczestniczyła w tej Wielkiej Wojnie. Tak, jakbyśmy nie stanowili drugiej po Armii Czerwonej siły militarnej wśród Aliantów. Tak, jakby nie liczyło się to, że ilościowe straty naszego Narodu były mniejsze tylko od strat ludzkich Związku Radzieckiego a procentowo i proporcjonalnie największe wśród wszystkich państw Europy. Tak jakbyśmy nie wygrali tej wojny! A przecież było to nasze największe zwycięstwo od czasów Grunwaldu! Przecież „Święto Flagi”, obchodzone od 11 lat w dniu 2 maja, symbolizuje i przypomina tę datę. Datę zatknięcia polskiego sztandaru na berlińskiej Kolumnie Zwycięstwa!

Na ten wielki dla Rosji i Europy, a nawet całego świata, dzień rocznicowy potrafili przyjechać nie tylko tacy przywódcy jak Sekretarz Generalny ONZ ale i Prezydent Czech Miloš Zeman i minister SZ Włoch…

A Polski tam nie było…

Nie dziwmy się więc, że już nie dostarczymy więcej polskich wagonów do moskiewskiego metra. Zrobią to Czesi albo Włosi. Nie sprzedamy tam przysłowiowych jabłek – bo dostarczą je inni, ci co byli obecni!

Nie dziwmy się, że przy tak prowadzonej antyrosyjskiej i samobójczej polityce, zachodni kapitał opustoszy te szybko wzniesione hale na terenie Polski i przeniesie produkcję na Białoruś czy bezpośrednio do Rosji!

Dlaczego w Mińsku występowała i uczestniczyła w Paradzie Zwycięstwa orkiestra reprezentacyjna USA? I dlaczego nawet w Mińsku nas nie było?

Ano dlatego że Sejm, który sam siebie uważa za „polski”, przez niemal aklamację (o dziwo – jedynie posłowie najczarniejszej prawicy byli temu przeciwni lub wstrzymali się od głosu!), – przełożono świętowanie tego wielkiego Dnia o jeden dzień wcześniej, organizując na Westerplatte konwentykl przywódców państw popierających w czasie II WŚ Hitlera! Mało tego – zaproszono na ten sabat przywódcę w chwili obecnej kraju mającego poważne problemy ze swoją faszystowską przeszłością, prowadzącego okrutną wojnę domową ze swoimi obywatelami. Przywódcę kraju którego nigdy przed rokiem 1990 nie było! Przywódcę który – zdaniem części komentatorów – miał w klapie barwy skrajnego, antypolskiego nacjonalizmu (co prawda mające zupełnie inną symbolikę na zachodzie – związaną z upamiętnieniem poległych żołnierzy w walkach). Dla kogo nasza wojskowa Orkiestra maszerowała… w Kijowie….

Powtórzyła się dokładnie taka sama sytuacja, bliźniaczo podobna do tej sprzed niewielu dni, gdy osoba pełniąca obowiązki Prezydenta RP wygłasza wiernopoddańcze i szokujące każdego Polaka przemówienie w kijowskiej Wierchowej Radzie, by za chwilę tamtejsze władze ogłosiły rzeźników i przestępców wojennych, mających na rękach krew setek tysięcy Polaków, w sposób niezwykle bestialski zamordowanych na terenach Rzeczpospolitej – bohaterami narodowymi!

Czy może ktoś Polakom bardziej dosadnie i obelżywie napluć w twarz? Bo pluje się nam w twarz od 1989 roku. Wpierw okazało się że w 1939 roku napadli na nas jacyś mityczni i bezpaństwowi „hitlerowcy”. Następnie przyszedł 22 czerwca 1990 roku, gdy nasz Sejm podjął uchwałę o potępieniu operacji wojskowej „Wisła”, która to operacja pozwoliła uporządkować pogranicze w ogniu i była po prostu wyborem mniejszego zła. Dwa lata później urzędujący prezydent nazwał operacje „Wisła” – „haniebną”.

Zaczęto zezwalać na nielegalne stawianie pomników UPA! Tak! Nie ofiar tych zbrodniarzy, ale właśnie pomników zbrodniarzy! I nikt nie jest władny tego w mocy prawa zlikwidować! Później szeroko reklamowano „sektę katyńską”, nie wnikając w to, kto fizycznie mordował Polaków! Następnie napluto nam w twarz „rehabilitując” także wielu zbrodniarzy i zwykłych bandytów do miana „żołnierzy wyklętych”.

Na dodatek stale umniejsza się rolę Polskich Armii walczących o wyzwolenie Polski! Nie wspomina się i nie świętuje się naszych zwycięstw, nie ceni polskiej za wolność przelanej krwi! Mało tego! Nawołuje się do niszczenia i dewastuje z przyzwolenia Państwa pomniki chwały polskiego i radzieckiego oręża. Zapominając o tym że obok naszych dwóch Armii, w Armii Czerwonej było co najmniej 250 tysięcy Polaków!

Gloryfikuje się bezsensowne, nie mające szans na powodzenie, niezwykle krwawo stłumione Powstanie Warszawskie, zapominając o ogromie zbrodni jakie wyrządziły ludności cywilnej Warszawy oddziały w większości złożone ze zwyrodnialców narodowości popierających Niemców. Gloryfikuje się m.in. Pawło Szandruka, zapominając że ten człowiek uratował resztki zbrodniarzy z SS Galizien i pomógł im ewakuować się za Zachód, do Anglii i Kanady.

Polski Sejm pluje Polakom w twarz nie uznając zbrodni za zbrodnię a ludobójstwa za ludobójstwo. Nie zważa nawet na list 148 Sprawiedliwych – posłów Wierchowej Rady – jacy wystosowali w dniu 1.07.2013 do naszego Parlamentu z prośbą o potępienie banderyzmu.

Jaką trzeba być antypolską miernotą intelektualną, by podpisywać listy „intelektualistów” w sprawie NIE STAWIANIA w Warszawie pomnika upamiętniającego ofiary Rzezi Wołyńskiej? Jakim trzeba być anty-Polakiem, by pracując w narodowym urzędzie ds. pamięci historycznej przez wiele lat nie oskarżyć ANI JEDNEGO zbrodniarza spośród tych kilku czy kilkunastu tysięcy banderowców jacy żyją jeszcze na świecie? Jakim trzeba być „dyplomatołem” by chociaż symbolicznie nie protestować gdy zaraz za granicami, na naszych dawnych polskich terenach, gdzie żyją setki tysięcy Polaków, buduje się antypolskie pomniki i szerzy się banderyzm?

A przecież 70-ta rocznica Zwycięstwa nad Niemcami powinna być powodem naszej narodowej dumy! Powinna stać się łącznikiem międzypokoleniowym i ponadpartyjnym. Powinna przywrócić i zachować jeszcze żywe wspomnienia tych dni i uhonorować ostatnich żyjących Bohaterów! Powinna także odbudować nasze wielowiekowe, dobre stosunki z sąsiadami – towarzyszami broni, braćmi wspólnie przelanej krwi…

Biada nam Polakom! Biada nam, w naszej własnej Ojczyźnie!

Rosyjskie tłumaczenie tekstu /tutaj/

25 komentarzy

  1. Gdyby odebrać Polakowi pogardę dla ruskich, to co mu zostanie? Gospodarstwo pomocnicze Niemiec, praca na bogatych unijnych emerytów i psia służba dla USA. Trudno tu o dumę a zaduma grozi depresją. Dlatego Polak nad refleksję przedkłada mit. Polak stawia pomniki przegranym wodzom i tak rozlicza narodowe katastrofy. Klęska na cokole to już prawie triumf! Moralne zwycięstwo – poczucie wyższości. Nad kim? Nad ruskim, oczywiście. To dlatego Polak odrzuca świętowanie wspólnego zwycięstwa. Lepiej z Niemcem zgubić, niż z ruskim znaleźć. Ruski jest wszystkim tym, czym Polak nie jest – dlatego Polak nie chce być nawet Słowianinem. Polak – Paryżanin Północy – nie znajdzie zatem z ruskim wspólnego języka, nie uwierzy, że zbrodniczy stalinizm był wspólnym nieszczęściem, nie uzna rosyjskich ofiar za godne uczczenia. To przecież ruska swołocz i tyle. Już prędzej Polak uzna, że hitlerowskie Niemcy broniły Europy przed wschodnim barbarzyńcą. Owa stypa po klęsce hitlerowskiej koalicji na Westerplatte została przeciwstawiona ruskim obchodom zwycięstwa nad nazizmem. To znamienne i brzemienne w skutki. W imię bezmyślnej rusofobii odrzucamy gwarancje naszych obecnych granic a równocześnie będziemy rujnować budżet na zakup amerykańskiej broni z koncesjonowanym prawem jej użycia. Będziemy bronić kraju, którego racją stanu uczyniliśmy służbę cudzym interesom, będziemy walczyć z tym, który nas nie napada w służbie tych, dla których nasz kraj to przedmiot ich interesownej gry. Bo przecież trzeba się odpłacać za zaszczyt przynależności do zachodniego świata. Cóż, gdyby ta przynależność była czymś wewnętrznie oczywistym, to za cóż tu płacić? Unia potrzebuje nas do własnych interesów – ale my widzimy w tym łaskę. Łaski amerykańskiej nawet nie widzimy ale i tak jesteśmy dozgonnie (!) wdzięczni. Płacimy za nią udziałem w ich wojnach a te będą rozgrywać się coraz bliżej i bliżej. Taki jest amerykański interes geostrategiczny, a skoro ich interes, to i nasz. Trzeba lać ruskiego, to lać będziem. Taki nasz honor w kraju nie szanującym ludzkiej godności, taka duma w kraju coraz bardziej uniżonym.
    Gorzkie?
    Wystarczy uznać, że pisze to ruski agent i już będzie słodko.

    • krolowa bona

      Wywod / analize komentatora “@ewra” popieram w calej rozciaglosci.
      Generalnie umykaja mojej percepcji przyczyny, dlaczego doszlo do tego rodzaju “mutacji” w polskiej mentalnosci, dlaczego “elity” chca byc kims innym niz sa, “stroi sie w cudze piorka ” i moim zdaniem przy pelnej swiadomisci dac sie tak i to w cudzym interesie manipulowac ! Nie przeszkadza towarzyszace uczucie, ze to maskarada i “bal przebierancow”, glupie toto i do tego brzemienne w negatywnych skutkach, ekonomicznych, tak mocno uwierajacych obywateli. Polski …co to za gra…
      Mam wrazenie, ze to przypadek dla psychoanalityka, bo tak z logiki i z uwagi na praktyczne konsekwencje pojac przecuez nie mozna (…”lepiej zgubic z Niemcem, niz znalezsc z Ruskim …”, czyli caly czas wychodzic jak “Zablocki na mydle” i nieprzerwalnie zamieniac “siekierke na kijek” )….
      A Ukraina w 1991 roku nie uznala polskiej granicy na Odrze i Nysie Luzyckiej, – nie zmusza to rzadzacych do refleksji ? Quo vadis ?

    • krolowa bona

      Chce dodac, ze brak jakiegokolwiek przedstawiciela na uroczstosciach w Moskwie majac na uwadze nie tylko zaproszenie oficjalne Rosji wystosowane do wladz polskich, ale wlasnie takie niezwykle istotne, bo dajace Polsce granice panstwowe wydarzenia historyczne w mysl prawa dyplomatycznego jest tzw.”ecklat” = obraza/ponizeniem, ignoracja zapraszajacego, a wiec polskim wladzom zalezy, Rosjan obrazic i ponizyc, odmiwic I’m godnosci !!! Ze strony polskich wladz jest.to dzialanie swiadome, z premedytacja …. a nie np.z uwagi na nieporozumienie. jezykowe czy mentalne … musze przyznac, ze takie dzialanie polskich wladz obraza moje uczucie narodowe i poczucie godnosci ….tu obraza sie godnosc ofiar, uratowanych przez Rosjan min.w obozach zaglady jak w Oswiecimiu i to w sposob absolutnie bezposredni i zolnierzy Armii Radz., ktorzy zgineli na polu walki, zostali ranni i ich rodzin, ktore bez wiadomisci od bliskich trwali latami w niewiedzy … Ci , ktorzy przetrwali i wracali do Rosji w oczach Stalina “musieli dzialac w zmowie/koolaboracji z Niemcami, bo przezyli …czesto wysiadajac z pociagu z frontu zachodniego bezposrednio aresztowano i wywozono w tych burzliwych historycznie czasach na Syberie … Czy tym bohaterom i ich rodzinom za przelana za Polske krwia nie nalezy sie oddanie w 70 rocznice czci i holdu … Negacja tego ze strony polskich elit obraza moje emocjonalne uczucia i poczucie godnosci ludzkiej … Bardzo mi przykro z uwagi na tak spreparowana sytuacje !!!!

    • dym i lustra

      Naucz się rozróżniać Polaka od “polaka” a zwłaszcza wyrobu “polakopodobnego” czy przedstawiciela władz (rządu). Co prawda zalatuje to cyrkiem ale taka jest nasza rzeczywistość.

      • krolowa bona

        Trudna sprawa z tym rozröznianiem “Polaka”od “polaka”i od wyrobu “polakopodobnego”, zlaszcza, ze rzad ma rzekomo wszystkich obywateli reprezentowac, a przede wszystkim rzad taki czy owaki nie burzyc za soba mostow i nie popelniac dyplomatycznych gaf / eklat, mozna bylo
        bez rozlewania emocji oficjalnie delegacje narodu polskiego z wiencem wyslac by zachowac wszelakie normy i dobre obyczaje, modus vivendi w sferze prawa dyplomatycznego

  2. PODPISUJĘ SIĘ!

    “Ich” tam w Moskwie nie było, rozsądek i logika
    jednoznacznie podpowiada – powinni TAM być, delegacja
    z p.prezydentem Najjaśniejszej.

    MY POLACY (zauważamy iż sprawy idą w złym kierunku,
    nie od wczoraj…) “byliśmy” w Moskwie w dniu 9.05. jeśli
    nie fizycznie to sercem i duszą wspólnie z naszymi braćmi –
    Rosjanami.Bo TAM powinniśmy być, nie tylko od święta!!!

    Nasz człowiek na Placu Czerwonym w defiladzie zwycięstwa.

    “Brak polskich oddziałów wojskowych na defiladzie na Placu Czerwonym w Moskwie, w dniu 70 rocznicy zwycięstwa nad planami ludobójstwa Słowian za pomocą hitlerowskiej machiny wojennej, to nie tylko niewybaczalny błąd polityczny obecnych władz państwowych w Polsce. To również nieuszanowanie olbrzymiej ofiary polskiego żołnierza i ludności cywilnej oraz polskiego wkładu w pokonanie zwyrodnialców i zahamowanie zagłady Słowian.

    Władze w Warszawie, za cenę wasalstwa wobec obłąkańczych idei wyższości i „cywilizacyjnej misji” głoszonych przez lichwiarsko-militarystyczne centra anglosasko-syjonistyczne (zresztą te same, które inspirowały hitlerowskich nadludzi w II WŚ), zdecydowały się na historyczne i polityczne fałszerstwo. Zamiast stać w gronie zwycięzców, na honorowej trybunie sławy i bohaterstwa w Moskwie, wybrały lokalne show w gronie najeźdźców i sojuszników hitlerowskich ludobójców.

    Zbeszczeszczono biało czerwoną flagę i białego orła, które zamiast dumnie powiewać wśród bratnich flag słowiańskich – umieszczono w sąsiedztwie czerwono-czarnych barw banderowskich, szowinistycznych ludobójców i morderców setek tysięcy Polaków.

    Z takim dorobkiem politycznym cyniczni gracze i moralne kreatury poważyły się ubiegać o urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej?!

    Na szczęście obecna władza warszawska, to nie cała Polska, ani nawet nie jej symbol. Świadomi Polacy oddali hołd prawdzie i zagościli tam, gdzie nasze miejsce – wśród zwycięskich, bratnich narodów słowiańskich oraz innych dumnych, suwerennych narodów świata.

    Na bieżąco zamieszczamy notkę przedstawiciela stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej, świętującego 70 rocznicę zwycięstwa nad imperialnym ludobójstwem, tam gdzie tego dnia winna być polska delegacja- w Moskwie, na Placu Czerwonym.

    „Cześć.
    Dziś przeżyłem szok.
    Moskwiczanie dawali kwiaty polskiej delegacji na ulicy.
    Niezwykle serdeczne przyjęcie.
    Od bardzo dorosłych do małych dzieci.
    Mam nagrania.
    Szliśmy przez Plac Czerwony.
    A realizacja TV była realizowana z kolejki linowej rozpiętej po przekątnej Placu Czerwonego!!!
    Mam zdjęcia.
    Jak to tym xxxxxxxx bandytom wierzyć, że mamy nienawidzić „Ruskich”.
    Nawet mnie wręczano kwiaty.
    Zobaczycie migawki, to dopiero będziecie mogli uwierzyć.”

    Pozdrawiam AS

    wiernipolsce1.wordpress.com

    • krolowa bona

      Takze wywod komentatora “@krzyk” znajduje moje poparcie.Prosze wziac poprawke na to, ze amerk. minister spraw zagr.Kerry zlozyl oficjalna wizyte z okazji 70 rocznicy pokonania hitleryzmu, ze swoim rosyjskim kokega, panem Lawrowem skadali wience pid pomnikiem nieznanego zolnierza w Soczii, cesarzowa byla 10.05’2015 w Moskwie, niem. minister spraw zagr. F.W.Steinmaier takze przed 09.05’2015 i zaraz po nim bral w oficjalnych uroczystosciach udzial…. nikt tak nie zignorowal i obrazil gonosc Rosji jak Polska…przeciez mozna bylo podobnie sie zachowac, jak Niemcy czy Usa…nawet z uwa

      gi na prawo dyplomatyczne i obecnisc Sekretarza Generalnego ONZ Ban Ki Mun

    • krolowa bona

      …c.d
      ze strony Polski to po prostu zwykly ( lub wrecz niezwykly nalezalo by powiedziec ) brak wychowania, po prostu wulgarne chamstwo, by nie stanac na wysokosci zadania i wyslac oficjalna polska delegacje z wiencem od polskiego narodu, mogli by stac obok lub za Sekretarzem Generalnym ONZ…
      tak by sie nalezalo, to sprawa honorowa ….

    • krolowa bona

      Tak mi glupio, tak mi lyso……..
      Tak czuje sie po tych odosobnionych polskich wycieczkach….wstydze sie po prostu za polskie, prostackie, chamskie i nieobliczalne w skutkach decyzje…

  3. Za obłędną politykę wschodnią (czytaj – partactwo wschodnie) odpowiadają: Komorowski, Tusk, Kopaczowa, Sikorski, Schetyna. Pierszemu z nich banderowcy dwa razy napluli w twarz, a on nie zareagował. Gdyby rządził PiS byłoby jeszcze gorzej, nasi żołnierze wracaliby w trumnach z Donbasu.

    • krolowa bona

      Czy bylo to kiedys podnoszone, ze kandydaci na b.wysokie urzedy panstwowe winny przedlizyc zaswiadczenie lekarskie, jsk np. piloci samolotow, wojskowi wyzszsi ranga o swoim stanie zdrowia ? Uwazam pana B.K. za mentalnie chorego i to nie tylko. do leczenia psychoanaliza (koniecznie, gdyz “projektuje” on swoje prywatne problemy na Polske, jako panstwo )

  4. Straszne i prawdziwe!

  5. Smutna refleksja.
    To nie mialo tak
    byc.
    Jak zawsze wyszlo zle.
    Odradzam wszystkim wyjazdu
    na Ukraine po orostu mijac
    ten Kraj.

    • Dziki kraj i dzicy ludzie, mam na myśli tych co to
      “ce jewropa’ 🙂

      Obszary rosyjskojęzyczne – inny świat, cywilizacja,
      kultura. Coś bliskiego NAM POLAKOM!

  6. wieczorynka

    Świetny artykuł, więcej nie piszę, gdyż należy przeczytać, co najwyżej mogę dodać, że “nie podejmuje się walki nie mając żadnych szans na wygraną” nie pamiętam do kogo należą te słowa.

  7. wieczorynka

    Ponadto polecam wywiad z prof. Andrzejem Walickim w “Przeglądzie” 18/2015.

  8. Итоник

    Сочувствую вам, паны поляки! Прекрасно помню, какое гадкое чувство я испытывал, когда пьяный Ельцин дирижировал Берлинским оркестром, или мочился на колесо самолета под хихиканье Клинтона.

  9. Słuszny tekst.
    Prawdziwy!

  10. Stach Głąbiński

    Smutne, lecz prawdziwe

  11. Bardzo gorzkie słowa, ale prawdziwe. Szkoda, że wszystkie wyjścia … Ale chcemy wierzyć, że ta sytuacja nie potrwa długo, a wkrótce zmienić. Ludzie, nie powinniśmy walczyć ze sobą lub nienawidzą, jeśli chcemy, aby nasze dzieci i wnuki, aby żyć w dobrym świecie, a nie w ramach “brunatne koszule”

  12. Dzięki za artykuł. RP70FI.

  13. Dla mnie to w zasadzie truizmy, niemniej trzeba o tym pisać i głośno mówić dlatego serdecznie dziękuję za ten bardzo potrzebny artykuł. Poza tym lżej człowiekowi na sercu gdy widzi, że są jeszcze ludzie, którzy również dostrzegają problemy zasadnicze.

    I jeszcze pytanie do autora – gdzie można zakupić taką piękną wstążkę? Chętnie się zaopatrzę 🙂

  14. Почему автор не знает, что в Москве 9 мая были и поляки? Поляков было очень много! Приехали и ветераны!
    Ссылка: http://www.ridus.ru/news/185079

    http://s019.radikal.ru/i640/1505/11/023612ede53d.jpg

  15. Józef z Zułowa

    Tu już same i sami ‘polscy patrioci’- co za grubymi nićmi szyta uszanka…ech

  16. A ja myślałem ,że to napisał Koziołek Matołek z Pacanowa.Jak można się pomylić! Józefie z Zułowa.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

19 − 10 =