Czy nami rządzą POLITYCY?

Narzekamy, na jakość naszej klasy politycznej i elity rządzącej – również w wymiarze ekonomicznym, ale czy tak naprawdę ludzie, którzy nami rządzą w wymiarze politycznym to politycy?

Nie będziemy się silić na zdefiniowanie kryteriów wedle, których ktokolwiek przeistacza się niczym motyl z larwy, w polityka! Ponieważ takich kryteriów nie ma, decydują wyborcy w procesie wyborczym i charyzma konkretnej osoby, to na ile jest w stanie spowodować, że wyborcy uwierzą w konkretne zapewnienia. Być może wystarczającym kryterium jest przetrwanie doboru na scenie politycznej? Ewentualnie wyłonienie się z tłumu? Wiadomo, że fundamentalną rolę odgrywają tutaj media, jeżeli ktoś ma popularny wizerunek i jest znany nawet z tego tylko, że jest pokazywany – to już wystarczające kompetencje na zostanie politykiem. Niestety, może to porażające, ale takie są realia.

W Polsce większość klasy politycznej wywodzi się z okresu przełomu, ludzie podopisywali sobie wspaniałe wyczyny – jak to wstając ze styropianu gonili ZOMO itd. Potem do tego pierwszego sortu nowych elit dołączyli „yntelygenci” wszelkiej maści, przeważnie bawiący się w bycie herbatnikami w okresie PRL-u. Ci, którzy coś umieli, co się dało sprzedać, albo robili w biznesie, albo wyjeżdżali na Zachód. Do polityki szli ludzie, którzy mieli czas i albo zabezpieczenie finansowe, albo nic do stracenia. Gdyby było więcej tych pierwszych, to prawie na pewno skończylibyśmy jak Ukraina, natomiast ci drudzy po prostu przyszli się wzbogacić. Szczególnym rodzajem polityka jest osoba pisząca w rubryce zatrudnienie – na formularzu parlamentarnych „Poseł zawodowy”, to wywołuje nie tylko spazmy śmiechu, ale po prostu jest samo w sobie tak smutne, że nie ma potrzeby tego komentować. Młodsze pokolenia dochodzące z wielkimi ambicjami wcale nie są lepsze, słowa cynizm i hipokryzja, być może nierozumiane przez nie, ale za to bardziej niż perfekcyjnie wyrażane w życiu codziennym.

Ostatecznym sprawdzianem dla polityka jest skuteczność, zwłaszcza w funkcji odpowiedzialności ponoszonej w przypadku braku lub skuteczności poniżej oczekiwań. Proszę się teraz zastanowić i sięgnąć pamięcią, czy po 1989 roku kojarzycie państwo, chociaż jednego polityka w Polsce, który byłby skuteczny w sensie pozytywnym? Ewentualnie, który sam byłby gotów ponieść konsekwencje swoich decyzji? Na szczęście czasami można spotkać ludzi i skutecznych w sensie pozytywnym i nieponoszących strat. Chyba mamy wspólny problem, albowiem nie wiadomo, kogo zakwalifikować do tych, wyniesionych ponad powszechność. Nie ma takich ludzi, mamy problem z liderami opinii, dzisiaj to realnie pan Kaczyński może sobie pozwolić na niezależność. Niestety trudno stwierdzić, żeby korzystał z tej niezależności w sposób niebudzący kontrowersji, przede wszystkim niezależność nie potrzebuje zależności innych. Ponieważ niezależność stać jest na wyrażanie się, jako autorytet. Właśnie z autorytetu może się wyłonić rzeczywisty przywódca rozumiejący państwo, politykę i społeczeństwo. Nie ma autorytetów zależnych, to za bardzo atawistyczne środowisko życia, nie zapewnia przetrwania.

Niestety autorytetów poza nielicznymi politykami – także nie ma, a nawet jak są to nie mają charakteru uniwersalnego. Czymże jest dzisiaj autorytet lokalny? W ogóle czy można mówić autorytetach w naszej polityce?

Jeżeli ktoś nie jest autorytetem, nie ma charyzmy i nie bardzo rozumie procesy, którym podlega, to przynajmniej powinien znać się na zarządzaniu, zwłaszcza w strefie publicznej. Bez rozumienia chociażby wewnętrznych procesów obiegu pism we własnej kancelarii, nie ma mowy o rozumieniu spraw, które trzeba załatwiać. Głównym problemem jest logika procesów i zderzenie ludzkiej percepcji z mechanizmem biurokratycznym – nie jeden i nie jedna zrezygnowali. Bez rozumienia ich działania, nie da się zarządzać, w zasadzie nie da się w sferze publicznej nic osiągnąć, banalna kwestia przygotowania dokumentacji przetargowej rzutuje na procesy decyzyjne! Więc, o czym my w ogóle mówimy? Jakie ma znaczenie, kto nami rządzi?

5 myśli na temat “Czy nami rządzą POLITYCY?

  • 25 stycznia 2016 o 06:23
    Permalink

    nihilistyczne, bardzo nihilistyczne ale autor ma racje na tej scenie politycznej to jedna wielka porażka. nie ma znaczenia czy Donald czy Jarek, no ale jak Jarek to taki większy obciach (może dlatego bo nie kupuje garniturów za państwowe)

    Odpowiedz
  • 25 stycznia 2016 o 08:13
    Permalink

    … czy Donald czy Jarek,… Dlaczego Sz. ogranicza(się)
    a gdzie Leszek czy Włodek…o Jerzym nie wspominam
    z uwagi na tożsamość z Donaldem…”resztę” niech pokryją mroki milczenia od/pod/kreślono “grubą kreską”.

    …może dlatego bo nie kupuje garniturów za państwowe

    Widzę TU(a może nie tylko,TU) analogie do wyśmiewanego przez onych, “gnoma” – Władysława Gomułki.
    I za swojego rodzaju prostolinijność, w sensie pozytywnym
    ma mój SZACUNEK.(nie “głosowałem” – dziś mój wybór
    byłby powtórzony).

    Odpowiedz
  • 25 stycznia 2016 o 09:03
    Permalink

    Władysław Gomułka to był jeden z tych co Polskę odbudowywali, dał Polakom pracę, mieszkania otworzył dla kresowiaków granicę zabezpieczając podstawy egzystencji, i co nieuczciwe, najgorsze nawet mu ci ludzie nie tylko, że są niewdzięczni ale mają do tej osoby wredny stosunek. Dlatego trudno szanować Polaków a takich przypadków mamy multum. A od PRL mamy tylko kłamstwa i złodziejstwa pod każdą postacią, niestety.

    Odpowiedz
    • 25 stycznia 2016 o 10:44
      Permalink

      A co ma piernik do wiatraka…pisze p. ‘ci ludzie’,
      pisze moja skromna osoba “ony”. Nie zaprzeczam, sporo
      jest ludzi zainteresowanych przedstawianiem Gomółki
      w negatywnym świetle, takie zachowania miały miejsce już w dekadzie gierkowskiej na samym początku…
      w dekadzie jaruzelskiej, tenże Gierek “na samym początku’ trafił do “aresztu jaruzelskiego”,a w 90-ych
      aż do śmierci “wieszano psy” na Jaruzelskim.
      Dlatego że “fortuna kołem się toczy’…jeśli klany
      rządzące w imię swoich partykularnych interesów,
      nie miały szacunku wobec siebie trudno oczekiwać
      dobrego słowa od “antypodów politycznych”…Amen.

      Ps. Patrz:sondaż (ostatnimi czasy, znaczący wzrost
      pozytywnej oceny E.Gierka).

      http://komsomol.pl/index.php?option=com_poll&id=37:ktorego-i-go-sekretarza-kc-pzpr-cenisz-najbardziej

      Odpowiedz
  • 25 stycznia 2016 o 15:19
    Permalink

    Rządzi nami aktualnie grupa wyznawców pewnej religii.

    Politycy powinni mieć na celu DOBRO WSPÓLNE, a Ci mająna uwadze SWOJE interesy i swojej SEKTY.

    To nie sa POLITYCY, to są załatwiacze.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.