Największe poparcie społeczne ma partia której nie ma!

graf. red.Jakże słuszne były słowa pewnego wielkiego polityka, który w jednej z prywatnych wypowiedzi, podstępnie nagranych przez nie wiadomo kogo, stwierdził że państwo nasze istnieje jedynie teoretycznie! No i co? Nie miał racji? Oczywiście że miał rację! To wielki i wspaniały myśliciel, wybitny wizjoner! Oto bowiem się spełniają przepowiednie tego „guru” polskiej analityki. Żyjemy oto bowiem w kraju, gdzie największe poparcie społeczne ma partia której nie ma!

Jest to fenomen i należy być z niego dumnym, ponieważ to chyba pierwszy taki przypadek w historii naszej państwowości i bytowania w ogóle. Jest to zarazem wyraźny sygnał dla wszystkich „wszem” i „wobec”, że społeczeństwo ma dość klasycznych partii, które wyczerpały swoją formułę, nie potrafiąc w żadnej mierze przeprowadzić w tym kraju już niczego, co miałoby dla ludzi wartość odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

Wynik poparcia sondażowego dla pana Kukiza, to wielki triumf jego osoby, oparty na anty systemowości, ponieważ ludzie mają dość bałamutnych kłamców, którzy tylko udają, że coś robią w interesie państwa i społeczeństwa. Ludzie popierając pana Kukiza pokazują, że mają dość, po prostu dość oferty obecnych partii politycznych i nic nie jest i nie będzie w stanie ich przekonać do popierania tych środowisk politycznych.

Można narzekać na ten stan rzeczy, można panu Kukizowi złorzeczyć, co więcej można mu zazdrościć poparcia, jednakże jednego nie można – nie można go już lekceważyć. To pan Paweł Kukiz utożsamia w sobie dzisiaj nadzieje społeczeństwa na ZMIANĘ i on tą zmianę, przy swoim najdelikatniej mówiąc – niekonwencjonalnym podejściu jest w stanie naszemu społeczeństwu zaaplikować. Czy wszyscy będziemy mieli wówczas emerytury, czy będzie ciepła woda w kranie, tego nie wiadomo. Jednak możemy być pewni jednego – nic już nie będzie takie samo, chociaż za panem Kukizem jak się okazało, stoją bardzo poważni i konkretni ludzie ze środowiska dolnośląskich kręgów politycznych i biznesowych elit, od początku stosunkowo krytycznych wobec rzeczywistości jaką zaaplikował Polsce pan Donald Tusk i jego towarzystwo.

W sumie, może i to dobrze, że po rządach takiego złego premiera jak pan Donald Tusk, w momencie gdy jego formacja polityczna chyli się ku upadkowi, ludzie preferują bardziej niewiadomą niż cokolwiek. Ponieważ to otwiera nowe możliwości jeżeli chodzi o klucz wedle jakiego będzie kształtowana nasza scena polityczna. Dotychczas spór łamał się na pozycjach ideologicznych, do których podchodzono emocjonalnie, czego najlepszym przykładem były błędy Platformy Obywatelskiej przy nieszczęsnym In vitro, czy prezydenta Komorowskiego przy podpisaniu Genderowej konwencji robiącej bałagan w naszym porządku prawnym (nawet jeżeli z powodów moralnych trzeba było ją podpisać). Kukiz nie mówi o żadnych ideach, jego przekaz jest banalny – odwołuje się do warstwy sprawczo-wykonawczej, mówi o oderwaniu od przysłowiowego koryta, tych którzy się z niego pasą na koszt społeczeństwa przez lata – co jest autentyczne, z czym zgadzają się w większości wszyscy i czego nie da się zafałszować.

Ludzie decydują się na niewiadomą Kukiza, chociażby dlatego, żeby skończyło się to, czego świadkami są obecnie. Być może to okrutne, ale sam fakt, że innym będzie gorzej, powoduje że dla wielu ludzi propozycje polityczne, których nie ma są atrakcyjne.

Być może pan Kukiz będzie jednak skłonny do stworzenia programu politycznego, który nazwie inaczej np. programem zmian społecznych, albo postulatami reform, które w głównych założeniach podda pod głosowanie w referendum. Jednakże to pan Kukiz ma szansę, żeby wziąć w dłonie potencjał reformatorski tego kraju, razem z odpowiedzialnością za państwo, za miliony wypłacanych co miesiąc emerytur. Czy będzie chciał z tej szansy skorzystać? W zasadzie jako polityk nie ma wyboru, tylko że on nie jest i nie chce być politykiem, woli raczej rolę kontestatora i obserwatora sceny politycznej, co jest oczywiście o wiele bardziej bezpieczne i daje większy margines działania, bez konieczności liczenia się z bolesnymi realiami.

Na tą chwilę jest tak jak jest, prawdopodobnie jak pan Kukiz zacznie konkretyzować swój przekaz, to sytuacja będzie się zmieniać, w tym znaczeniu że jego przekaz polityczny będzie dojrzewał, a dojrzewając będzie musiał zderzyć się z rzeczywistością, która jest niestety smutnym dziedzictwem kilku wieków niewoli i ostatnich 25 lat ludobójczej polityki transformacji. Bez względu na wynik, sam proces zmian zapoczątkowany przez pana Kukiza jest tak niesamowicie ciekawy, że można mu tylko gratulować. Kiedyś Polskę uratował inny wielki muzyk – wielki Ignacy Jan Paderewski, dzisiaj przed tą szansą staje pan Paweł Kukiz, można mu tylko życzyć powodzenia i wytrwałości!

5 myśli na temat “Największe poparcie społeczne ma partia której nie ma!

  • 9 czerwca 2015 o 05:41
    Permalink

    Kukizomania jest już lekką przesadą – Kukikz to kot w worku

    Odpowiedz
    • 9 czerwca 2015 o 07:49
      Permalink

      Dzień Dobry.
      Ja postrzegam raczej pozycję Pawła obecnie jako pozycję kota Schrödingera w stanie superpozycji :-D.

      Aby twierdzić że jest kotem (w worku), to należy zadać kiedy jest, a skoro jest, to czy był, i czy będzie, no i czy jest zawsze czy tylko kiedy o Nim mówią. I samo mówienie o nim przez kogoś nie powiązanego zmienia jego stan? Nie. No to coś jest nie tak.

      To że coś powiedziano nie znaczy że przedmiot wypowiedzi zaistniał tylko że zaistniała taka wypowiedź o przedmiocie.

      To już nie tylko “mainstream” ale generalnie cały świat polityczny (ale i gospodarczy, finansowy, ekonomiczny) oderwał się od rzeczywistości i najpierw wymyśla różne rzeczy, później mówi i prowadzi rozważania o tych rzeczach których nie ma, a na koniec na podstwie tych rozważań podejmuje decyzje i wymyśla prawa dla Nas. Zwykłych ludzi. Normalnie czad :-D. To już nie tylko lokalnie w Polsce tak się dzieje ale wszędzie. Wczoraj leciałem po stenogramach z spotkania towarzystwa wzajemnej adoracji, czasem nazywanego grupą wsparcia inteligentnych inaczej a ogólnie znaną jako G7. W normalnej rzeczywistości służby ochraniające takie wątpliwe imprezy przyłączyłyby się do aktywistów i… nastąpiła by zmiana władzy na 7 (9?) stołkach nagle i niepodziewanie. Tylko to chyba nie jet normalna rzeczywistość. To jakiś teatrzyk straszydeł.

      Swoją drogą ciekaw jestem jakim debilem trzeba być (dla mnie to zbyt odległą perspektywa) by robić krzywdę drugiemu człowiekowi tylko dlatego że jeszcze inny człowiek (chyba?) tak powiedział. Ja wiem że są preparaty chemiczne które czynią podatnymi ale żeby wszystkie służby wszystkich państw tym karmić to żadna fabryka nie dałaby rady.

      Chyba że to wszystko to “plamy na słońcu”.

      Pozdrawiam. Udanego dnia życzę.

      Odpowiedz
    • 9 czerwca 2015 o 11:09
      Permalink

      Równie dobrze można zacytować każdy inny wpis z dowolnej innej strony. Co je łączy wszystkie? System pozwala im istnieć bo spełniają swoją rolę: robienie totalnego bajzlu i dzielenie ludzi, Narodu. Im bardziej Naród podzielony tym mniej groźny dla tych na górze.

      Odpowiedz
  • 9 czerwca 2015 o 18:03
    Permalink

    Zgadzam się, że I. Paderewski przyczynił się dla dobra II RP dzięki osobistej znajomości z ówczesnym prezydentem USA. Następnie pan Ignacy Paderewski przybył do wolnej Polski i został premierem i jeszcze szybciej zrezygnował z tej funkcji gdyż nie odpowiadała mu polityka ówczesnych władz.

    Porównywanie pana Pawła Kukiza do I. Paderewskiego to mówiąc najdelikatniej nietakt, autor sam wymienił kto stoi za panem Kukizem i to wystarczy. Jedno co należy przyznać Kukizowi to wspieranie JOW, co młodzi bardzo szybko odczytali jako “J*ć Obecną Władzę” a sztab wyborczy czytaj kryzysowy odchodzącego prezydenta dał się na to nabrać, jak na razie jest to jedyna zasługa Kukiza.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.