Społeczeństwo

Najlepiej bez przypraw a jak już to dopuszczalna jest tylko sól drogowa!

 Po co Polacy mają używać przypraw? Niby dlaczego? Jakiś pieprz? Jakiś cynamon? Inne wynalazki? Po co komu takie drogie wynalazki? Rozkosz dla podniebienia? Bez sensu! Polakowi wystarczy rozkoszy z samego smaku rozgotowywanego mięsa i tłuszczu, mąki przerabianej na różne wynalazki, ewentualnie marchwi i warzyw. Wszystko to można co najwyżej posolić, oczywiście najlepiej solą drogową, której jak wiadomo pakowanie do worków i sprzedawanie jako spożywczej nie jest w naszym kraju karane, to podobno nie zbrodnia, ani nie próba masowego trucia, wręcz zabójstwa społeczeństwa.

Jak nazwać państwo, w którym społeczeństwo musi się upominać do władzy o likwidację zakazującego prawa w zakresie dofinansowania posiłków dla najbiedniejszych? Czy pieprz kajeński lub imbir to towary luksusowe? Czy też chodzi o to, że biedni korzystający z dotowanych posiłków mogą jeść cokolwiek – przyprawione solą drogową i się cieszyć? Może chodzi o to, żeby ludzie szybciej umierali? Przecież musi być jakiś powód, dla którego nasza wspaniała władza wymyśliła, że jednak przyprawy dla Polaków, to rarytas?

Swoją drogą co trzeba mieć w głowie, żeby uznać przyprawy za rarytas wstrzymujący dotację? Może bary mleczne powinny serwować tylko proste potrawy np. ziemniaki w kubraczkach? Ziemniaki bite z mlekiem? Kulki z ciasta, które u naszych południowych sąsiadów to pyszne knedle a u nas często trudne do zrozumienia wymysły garmażerii mrożonej. O co chodziło w tej aferze przyprawowej? To naprawdę niepojęte, żeby państwo decydowało o tym, czego nie można jeść obywatelowi.

Co prawda w pewien sposób jest to uzasadnione, albowiem trudno jest dofinansowywać ogony wołowe zawijane w delikatną hiszpańską szynkę, ze świń hodowanych na kasztanach. Jednakże mniej więcej wiadomo jakie „Menu” jest serwowane w barach mlecznych, zresztą z niezrozumiałych powodów, swego czasu z zakazem sprzedawania mięsa. Oczywiście to dobrze, że pomoc publiczna jest ograniczana, albowiem dlaczego mamy zakłócać rynek, jednakże nie można godzić się na upośledzenie systemowe najbiedniejszych ludzi, którzy przecież najczęściej nie chodzą do barów mlecznych dlatego ponieważ takie tam jest dobre i pożywne jedzenie, ale dlatego ponieważ MUSZĄ.

Działalność państwa powinna być wręcz odmienna, tj. powinno stymulować urozmaicenie jadłospisu w tego typu barach, np. poprzez masowe promowanie prostych pochodnych z produktów, których mamy w zasadzie nieograniczoną ilość ze względu na wydajność naszego rolnictwa. Proste pytanie – dlaczego w barze mlecznym można kupić napój znanego globalnego producenta, ale nie można kupić soku z polskich jabłek lub marchwi – najlepiej „wyciskanych” na miejscu? Przecież to zdrowa, czysta i posiadająca duże wartości odżywcze – żywność, bez konserwantów, na miejscu dla każdego. Państwo powinno stymulować stworzenie nowego rodzaju obyczajów żywieniowych w społeczeństwie, a zarazem wspierać w ten sam sposób swoje własne rolnictwo, które o czym warto pamiętać cierpi na problem nadprodukcji.

Niestety u nas cierpimy na manię nadmiaru prawa i przerostów regulacyjnych. Państwo zamiast koncentrować się na tworzeniu warunków i możliwości, praktycznie zawsze działa jako blokada, hamulec postępu, dokonując selekcji negatywnej. Tego nie da się za bardzo zrozumieć, zwłaszcza w tych kwestiach, które dotyczą największej części obywateli, w tym w szczególności tych najbiedniejszych, za którymi nikt się nie opowie i nie ujmie ich w obronę.

Kwestia problemu słynnej soli drogowej to już coś symbolicznego. W zasadzie bezpiecznie jest tylko do tego ten problem sprowadzać, nie ma po co wchodzić w szczegóły, często rzeczywistość naszego kraju – nadal jest ciekawsza od fikcji.

W naszym interesie jest uproszczenie systemu, w ten sposób żeby państwo w ogóle nie zajmowało się „problemem” przypraw gdziekolwiek, jakkolwiek i w dowolnej postaci. Naprawdę bowiem mamy się czym zajmować, nie musimy zajmować się sztucznymi problemami, które prawdopodobnie próbuje włączyć do rzeczywistości jakieś lobby. Chociaż jakie to byłoby piękne, gdyby największymi problemami naszego kraju była kwestia przypraw w barach mlecznych!

11 komentarzy

  1. inicjator_wzrostu

    W globalnym świecie liczą się miliony ton, nie setki tysięcy kilogramów, które żmudnie wydobywamy w Wieliczce …

  2. Autor sobie ironizuje, a bary mleczne to rzeczywista codzienność dla wielu Polaków. Zresztą wolę jeść w mlecznym, przyzwyczaiłem się podczas studiów i bardziej mi takie pierogi lub kluski smakują.

  3. finito IIIRP

    I cóż można powiedzieć… ch…j, d..a i kamieni kupa
    Jak czyta się to co poniżej, to nachodzi człowieka – refleksja, “kończ rząd wstydu oszczędź”.
    Wychodzi, że najlepiej rozwiązać ten chory organizm i przywrócić granicę z 1914r. Tylko powstaćców żal….

    …”Pierwszą decyzją Izby Skarbowej PSS Społem miał zwrócić 523 tys. zł dotacji. Udało się zwrócić 37 tys. złotych, jednak do zapłaty ciągle jest 486 tys. zł. Drugą decyzją urzędników do zwrotu jest kolejna zawrotna suma, tj. 589 tys. złotych. W sumie to ponad 1 mln 100 tys. złotych. Do zwrotu są całe dotacje, mimo że większość potraw wykonywana była “zgodnie z normą”.

    http://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/bar-mleczny-ze-slupska-pod-lupa-izby-skarbowej-do-zwrotu-ponad-milion-zl-dotacji/c22g49

  4. Autor wcale nie ironizuje, tylko zadaje pytanie, co trzeba mieć w głowie aby wymyślać przepisy zakazujące przypraw w najtańszych barach?. Od siebie dodam, że przez wiele lat korzystałam z barów mlecznych i przyznaję, że były tam smaczne w/g mnie dania np. naleśniki z serem, pomidorowa, pierogi ruskie i pierogi leniwe. Te dania były znacznie smaczniejsze aniżeli “smakołyki” z Macdonalda.
    Ja tylko rozszerzę pytanie Autora, co trzeba mieć w głowie aby chcieć być politykiem w obecnych czasach?. Polityka to narkotyk i jeżeli ktoś raz w to wdepnął to…. przepadł.Nie jest to tylko moje zdanie.

    • Nawiążę tylko do nicka jednej/jednego z komentatorów. Finito la commedia (mam na myśli rządzących).

      • …Polityka to narkotyk i jeżeli ktoś raz w to wdepnął to…. przepadł…
        A ja myślę(życzeniowo) że “przyjdzie jeszcze nowych
        ludzi plemię” (do polityki), odpornych na g…o
        świata tego.(Nadzieja zawsze umiera ostatnia).

        Pozdrawiam

  5. krolowa bona

    Nasuwa mi sie tylko jedna refleksja z wyzej opisanego procederu: jskies lobby chce zniszczyc konkurencje i doprowadzic do zamkniecia / znikniecia z rynku barow mlecznych !!!
    Wsad z soli, najczesciej z przymusowa domieszka jodu, ktorego ludziom na niektorych terenavh brakuje i.musi byc subsytowany z zywnoscia ( np. w Niemczech musi byc sol jodowana w chlebie) oraz inne dopuszczone do

  6. krolowa bona

    …ciag dalszy, bo sluzby specjalne mi ciagle zaklocaja pisanie komentarzy…. UE wydaje wiazace zalecenia co mozna. lub trzeba z uwagi na aspekty zdrowotne dodawac do srodkow spozywczych, receptury srodkow spizywczych mudza byc z tym zgodne, co za jakies glupoty, a raczej szykany ze strony administracji trzeba zlozyc skarge przed UE na tzw.” NIERZETELNA KONKURENCJE”,do tego idee BAROW MLECZNYCH trzeba by opatentowac i licencje na proeadzenie barow mlecznych gdzie inndziej sprzedawac ! Potrawy z barow mlecznych sa rewelacja dla ekologow, dla jaroszy, dla lekarzy i dietetykow, a dlaczego nie ma tam sokiw z marchwi, jablek i innych owocow i warzyw z rolniczej produkcji krajowrj

  7. krolowa bona

    …ciag dalszy, bo sluzby specjalne mi ciagle zaklocaja pisanie komentarzy…. UE wydaje wiazace zalecenia co mozna. lub trzeba z uwagi na aspekty zdrowotne dodawac do srodkow spozywczych, receptury srodkow spizywczych mudza byc z tym zgodne, co za jakies glupoty, a raczej szykany ze strony administracji trzeba zlozyc skarge przed UE na tzw.” NIERZETELNA KONKURENCJE”,do tego idee BAROW MLECZNYCH trzeba by opatentowac i licencje na proeadzenie barow mlecznych gdzie inndziej sprzedawac ! Potrawy z barow mlecznych sa rewelacja dla ekologow, dla jaroszy,
    dla lekarzy i dietetykow, a dlaczego nie ma tam sokiw z marchwi, jablek i innych owocow i warzyw z rolniczej produkcji krajowrj

  8. krolowa bona

    …z rolniczej produkcji krajowej to idzie wlasnie na konto tych lobbystow z konkurencji i brak promocji ze strony odpowiedniego ministerstwa i marketyngu producentow, zagadnienie dostepnosci takuej formy zywienia niezamoznej. ludnosci to odzielny rozdzial i nie wiadomo dlaczego wlasne “wladze” zwalczaja swoich obywatelu i pozbawiaja ich wszelakiej godnosci ludzkiej !!! Maja biedni krasc w sklepach lub “nurkowac” w pojemnikach na smiecie hipermarketow ? Widze, ze w Polsce nauki z Niemiec jak sxykanowac wlasnych obywateli przekroczyly zalecane granice !!! Wstyd, zeby tak odejsc od humanizmu i od zdrowego rozsadku, z pewnoscia takie “procedury” zzeraja fundusze, ktore mozna by przeznaczyc na srodki zywnosci dla biednych, w tym dzieci, w Polsce rzadza PRAWA PARKINSONA ! nie chce przypominac, jak zalecenie francuskiej krolowej Marii Antoinette : “nie macie chleba, to jedzcie ciasto” skonczylo sie dla.niej samej, wkrotce przydzie taka chwilka i w Polsce, ze ludzie wiecej glupot sluchac nie beda….ile soli i pieprzu trzeba uzyc do miaszu pierogowego by nie popasc w nieslawe wladzy …,

    • krolowa bona

      …lobbysci szukaja nowych rynkiw zbytu na te brazowa, slodka oranzade, gdyz gubernator w Kalifornii zabronil urzywania duzych “XXL”, 1, 3 i 5 litrowych op.tej oranzady (i uzywania margaryny ), a i burmistrz N.J. zakazal thch wielkich opakowan /XXL-Kubsow i butli/, ciagle ten koncern kloci sie z nim ,chodzi by ludzie tego mniej pili, bo zawiera b.b.duzo kalorii i ludzie choruja b.na choroby cywilizacyjne: otylosc, cukrzyce, za wysoki cholesterol we krwi it’d.it’d., przybrali tak na wadze, ze nie miesza sie w samochodach ratownictwa medycznego, lozkach szpitalnych, stolach operacyjnych czy fotelach w samolocie, ta brazow oranzada b.sie do tego przyczynila !!! Nawet sie mowi, by ja ekstra opodatkowac, jak alkohol i papierosy, tylko wyzej, jako odstraszenie od tych zlych nawykow !!! Tak, ze koncern szuka wszedzie rynkoq zbytu, nawet w barach mlecznych !!! O ! TEMPORA, O! MORES !
      Moze trzeba zawiadomic urzad do zwalczania korupcji, bo koncern pewnie podplacil, by sie znecano nad barami mlecznymi ?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.