Nadchodzi wiosna i to jest piękne

Mamy takie czasy, że ludzie zaczynają się bać włączać telewizor lub komputer, albo przechodzić obok kiosku z gazetami. Wszędzie widać groźnie wyglądający sprzęt wojskowy, olbrzymią ilość żołnierzy – podobno bez oznaczeń państwowych, do tego nasi politycy i komentatorzy nie próżnują. Niektórzy mocno, a jeszcze inni bardzo mocno używają retoryki dotychczas nieobecnej w naszym życiu publicznym. To wszystko może spowodować narastający stres i pojęcie presji ogólnej, jakiejś nowej sytuacji międzynarodowej, która zmierza do konfrontacji wielkich mocarstw, gdzie instynktownie czujemy, że może chodzić o agresję.

Prawdopodobnie najbardziej przeraża to, że mamy do czynienia z nagłym odwróceniem retoryki, która prawie do wczoraj w mediach głównego nurtu koncentrowała się na „majtkach” jednej lub drugiej celebrytki, ewentualnie niesprawiedliwej śmierci nieszczęsnej żyrafy lub wydarzeniach innego typu o podobnym znaczeniu, czyli niczym. Tymczasem nagle okazało się, że rzeczywistość jest wielobarwna i ciekawsza od fikcji, jednakże w rzeczywistości tej jest pewien porażający realizm, który nie podoba się wszystkim, zwłaszcza nie podoba się tym, którzy dotychczas bezpiecznie pisali o śmierci żyrafy (naprawdę smutne) lub kolorze majtek jednej czy drugiej pani.

Prawdopodobnie rzeczników retoryki „majtek” i „żyraf” może boleć to, że na rzeczywistych zagadnieniach się nie znają, poza tym brakuje im instrukcji – jak się zachować? Przecież tego nikt nie tłumaczył! Nie było na szkoleniach, ani w żadnego typu agitkach. Można uznać że, to może być prawdziwy dramat doprowadzający człowieka do szału. Nie ma instrukcji, w głowie pustka, wyszukiwarka to zawsze ryzyko – więc naprawdę nie wiadomo jak się odnosić do nowej rzeczywistości.

Na szczęście idzie wiosna! Wiosna to wspaniały okres, w którym odradza się przyroda co może być źródłem wielu różnych interesujących inspiracji. Może być, oczywiście nie musi – można przecież dalej kreować sztuczne fakty i kłamać przy pomocy histerycznego krzyku, że gdzieś dzieją się jakieś straszne rzeczy i w ocenie komentujących istnieje ryzyko, że mogą wydarzyć się także u nas.

Chyba kreowanie faktów jest przyjemniejsze? Trudno ocenić, realia pokażą czy zwycięży nowy pozytywny nastrój napędzany przez wiosnę i wiosenne reminiscencje, czy też będzie brutalnie, a tematyką dominującą okrucieństwo.

Przecież tak naprawdę w wielkich wydarzeniach, które się dzieją ponad naszymi głowami, chodzi przede wszystkim o zachowanie twarzy, to znaczy o takie przedstawienie się wobec własnej opinii publicznej, które nie będzie obciążające. Rozumieją to już chyba wszyscy, nawet w Warszawie, gdzie miejmy nadzieję – także będzie jakaś wiosna.

Przecież jak nadejdzie wiosna i zapanują nastroje wiosenne, znowu z takim wdziękiem będzie można się rzucić w wir pracy twórczej i pisać o „majtkach celebrytek”, „umierających żyrafach”, ewentualnie naszym ulubionym „rekinie grenlandzkim”. W zamian za co – my wszyscy mamy naszych demiurgów sfery publicznej: słuchać, kochać i szanować, przynajmniej w tym znaczeniu, że to jedna i jedyna słuszność jest słuszna, a wszelkie inne słuszności nie mają znaczenia, są wręcz trudne, przewrotne i kłamliwe o ile nie szkodliwe.

Tu nie chodzi o żadne zmiany, o jakiekolwiek wzruszenie systemu – sprzeciwianie się zakłamaniu, czy też nawet zwykłą dyskusję. Nie! Ma być jedna prawda, jedna jedyna – jedynie dopuszczalna i powszechnie obowiązująca. Jedni ją podają na mediach społecznościowych, inni wskazują – na to co masy mają uważać za ważne i najważniejsze, a czym mają się zapchać.

Najgorsi są ci, którzy myślą, a nawet pozwalają sobie na pewną samodzielność w myśleniu – co może być uznane w pewnych kręgach za szczególnie niebezpieczne. Może to wydać się śmieszne, ale przypomina to sytuację, w której stosunkowo wąskie grono „kapłanów” wie jak wywołać kolorowy dym z ogniska i dzięki temu – mówi wszystkim co jest prawdą i jakie decyzje życiowe mają podejmować, a przynajmniej powinni – chcąc być dobrymi ludźmi.

Tak się to wszystko – oczywiście w dużym uproszczeniu kręci, byle do wiosny!

9 myśli na temat “Nadchodzi wiosna i to jest piękne

  • 11 marca 2014 o 06:02
    Permalink

    Zdaje się “wąskie grono kapłanów” mocno zazdrości wam dostępu do PRAWDZIWEGO MESJASZA

    Odpowiedz
    • 11 marca 2014 o 12:50
      Permalink

      Jaki mesjasz, taki Aksjonow – pusty śmiech ogarnia nawet “wierzących” inaczej.

      Odpowiedz
  • 11 marca 2014 o 07:24
    Permalink

    przeciez Donki , Bronki, Kurduple i inna zaraza okrągłostołowa nie są popierani przez większość narodu, właściwie nawet nigdy nie byli, maja poparcie jak majdanowcy na ukrainie. Czy po 25 latach zniszczeń nie powinniśmy mieć demokratycznej ordynacji wyborczej i odsunąć tych pachołków rewizjonistów od narzędzi zbrodniczej polityki antypolskiej ?. Za dwa miesiące wybory do europarlamentu, a tam tylko menelstwo z czasów PRL i słupy posłuszne, przygłupy i dziewczynki na rurę. Kogo ja mam wybierać ?, jesli łobuza nie chcę.

    Odpowiedz
    • 11 marca 2014 o 12:47
      Permalink

      “iruś50” – znowu ci palma bije?
      Weź “rurę” w swoje ręce i zmień świat – swój świat.

      Odpowiedz
  • 11 marca 2014 o 07:35
    Permalink

    Panie Ireneuszu – jak to kogo? Przecież jest oczywistym że KRAKAUERA! Tylko Krakauer może uratować nasz kraj i Naród, proszę poczytać teksty tego Pana – WYBORCZA WYCHOWAŁA SOBIE NAWET NIE ŻMIJĘ NA WŁASNYM GARDLE ALE SŁONIA KTÓRY JĄ ZDEPCZE.

    Odpowiedz
  • 11 marca 2014 o 08:02
    Permalink

    Cała nadzieja w nadchodzącej wiośnie.
    Czas zrobi swoje, a Krakauer i OP są nam wszystkim bardzo potrzebni.

    Odpowiedz
  • 11 marca 2014 o 19:21
    Permalink

    Przyznaję, że nieźle bawię się retoryką mediów, politykierów, groźnymi minami i zdjęciami osób uzbrojonych i zamaskowanych a nawet strzelających (nikogo nie zabili a nawet nie zranili). Zła wiadomość: mimo wiosny politykierom rozumu nie przybędzie, dobra wiadomość IDZIE WIOSNA, chrzańmy i lekceważmy politykierów, to ich najbardziej zaboli.

    Odpowiedz
    • 12 marca 2014 o 20:45
      Permalink

      Jako jeszcze bardziej optymistyczne dokończenie wpisu: “Wiosna, wiosenny wieje wiatr, wiosna znów nam UBYŁO lat”
      zapamiętajmy sobie szczególnie drugą część cytatu i z pewnością świat będzie piękniejszy.

      Odpowiedz
  • 12 marca 2014 o 22:38
    Permalink

    Proszę Państwa,
    furda paranoje politykierów i plujących jadem nienawistników!
    Proponuję lekturę wiersza dawnego poety, poprawa nastroju murowana 🙂

    Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
    Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
    Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
    I które mi świeci bez trosk i zachodu.

    Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
    Rozdaję wokoło i jestem radosną
    Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
    Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.