Paradygmat rozwoju

Nadal żyjemy w biedzie i w nędzy – lata mijają sytuacja się nie poprawia

 Mijają lata, jesteśmy w trzecim dziesięcioleciu od rozpoczęcia ludobójczej transformacji w duchu neoliberalnych pseudoreform, które nie można w pełni negować – przyniosły pewne skutki. Bezwzględnie sukcesem jest to, że mamy w kraju gospodarkę kapitalistyczną i rynkową, niestety cena jaką trzeba było za ten sukces zapłacić jest niewspółmierna do owoców tego sukcesu, zwłaszcza w kontekście nierówności ich podziału.

Polacy nadal przeważnie są biedni, żyją przeważnie w biedzie, a wielu żyje w nędzy. O ile skończyła się już stara bieda, pamiętająca często czas ostatniej wojny, to już zaczęła się pojawiać nowa bieda, której na imię – procent zastąpienia emeryturą ostatniego świadczenia z tytułu pracy. Zaczynają dziać się rzeczy niesłychane, bo nie tylko że Polaków i Polki nie jest stać na dzieci, bo nie jest stać ich na mieszkania, a jak wiadomo kredyt hipoteczny jest najlepszym środkiem antykoncepcyjnym w naszym kraju. Okazuje się, że ludzi dożywających swoich dni, nie będzie stać na przekazanie majątku spadkobiercom, ponieważ nie mają środków wybiorą ofertę z rynku finansowego tzw. kredytu zwrotnego. W efekcie w wielu przypadkach – nie będzie żadnego przyrostu z pracy i życia jednego lub dwóch pokoleń Polaków i Polek! To rzecz niesłychana w naszej historii i w ogóle w historii krajów formalnie nie okupowanych. Warunki społeczno-ekonomiczne zakładające taki scenariusz, to nie są warunki dla życia dla rodzimej populacji – mało który okupant skazuje na taki los mniejszości. Po prostu nie ma takich standardów we współczesnym świecie.

Z Polski na stałe i terminowo wyjechało około 3 mln ludzi! To jest wielka aglomeracja warszawska – zniknęła, wyprowadziła się, ponieważ nie była w stanie żyć tutaj, za te pieniądze, które w ogóle da się w Polsce zarobić. To nie jest tak, że to niewidzialna ręka rynku, tutaj są konkretni ludzie, których chore, wręcz poronione przywiązanie do zakłamanych doktryn neoliberalnej ekonomii doprowadziło do tych wypaczeń. W końcu wszyscy się dziwią, że kraj podlega procesom depopulacji, w istocie temu nikt nie powinien się dziwić, jeżeli ma świadomość tego w jak dramatycznych warunkach tutaj się żyje i jak przeciętnie jest źle.

Już o tym problemie pisaliśmy, ale wyznacznikiem biedy w Polsce jest pewne zjawisko, które można zaobserwować chyba we wszystkich sklepach wielkopowierzchniowych oraz dyskontowych w kraju. Mamy ich olbrzymią ilość i to co starają się zaproponować klientom przed świętami, często zapiera dech w piersiach. Jeżeli jednak przyjrzymy się ofercie masowej, dla klienta indywidualnego w największych sieciach – to konkurują one w okresie świąteczno-noworocznym o specyficzny rodzaj konsumenta. Chodzi o osoby ubogie, które kupują specjalnie opakowane w kolorowe opakowania w stylu świąteczno-prezentowym zwykłe, popularne kosmetyki. Można połączyć żel z szamponem, wodę po goleniu z innym specyfikiem, lakier z grzebieniem – kombinacji są tysiące, trudno ocenić nie znając branży czy to producenci wypychają na rynek promocje (bardzo często można kupić po korzystnych cenach znakomite kosmetyki – tylko po co komu na raz kilka szamponów?), czy to sklepy organizują takie promocje, że „brendują” różne marki w opakowania świąteczno-prezentowe i sprzedają jako coś „solidnego”, co może funkcjonować w obrocie jako prezent. No i niestety przeważnie funkcjonuje. Obdarowywanie się nawzajem tego typu „prezentami”, jest chyba jednym z najbardziej brutalnych symboli naszej nędzy i wszechogarniającej biedy.

Powyższe może nie jest uniwersalnym wyznacznikiem, ale ze względu na powszechność i powtarzalność może służyć jako jakiś punkt odniesienia do prób zrozumienia zjawisk społeczno-ekonomicznych. Generalnie im więcej tego typu – śmieciowych prezentów, tym w społeczeństwie więcej biedy, ponieważ tego typu prezenty służą za substytut i objętościowy i jakościowy rzeczywistego prezentu. Chociaż może i lepsze jest to niż uzależnienie społeczeństwa od epidemii tzw., chwilówek, „kredytów na święta”, które można potem dogodnie spłacać – do kolejnych świąt itd. Powodem wszelkich niedostatków i całego zła jest to, że mało zarabiamy, siła nabywcza trzech pokoleń Polaków jakie obecnie egzystują jest krańcowa tzn. wystarcza nam głównie na żywność i konieczne opłaty komunalne, z opłacaniem np. należności za lekarstwa jest już gorzej, a coś tak luksusowego jak oszczędności to rarytas, specjalny przywilej dla klasy lepiej zarabiającej. Większość społeczeństwa tak jak nie miała z czego, tak też nie ma i nie będzie miała z czego oszczędzać. Nie można się wiec dziwić faktowi, że wiele osób uznało wizję 500 zł na każde drugie dziecko, jako coś wartościowego o życiowym znaczeniu.

Część ekonomistów twierdzi, że poziom zarobków będzie się podnosił wraz z narastaniem kryzysu demograficznego. Niestety jest to chyba mylna diagnoza, ponieważ po prostu rynek się skurczy, albo brakujące ręce do pracy zapewnią przyjezdni np. to już widać, jeżeli chodzi o kadry ludzi z Ukrainy. Nie można udawać, że zjawiska zalewu naszego rynku pracy osobami z Ukrainy nie zauważamy, to nie pozostaje bez wpływu na konkurencje na rynku pracy w zakresie prac prostych i średnio złożonych, w których „goście” obniżają stawki i tak śmieciowe dla Polaków, których nie jest stać na koszty życia, opłaty komunalne, podatki i koszty nadzwyczajne. Rząd nie może udawać, że takiego zjawiska nie ma – ono jest i postępuje wraz z kolejnymi setkami tysięcy przybyszów zza Sanu na naszym rynku pracy, chociaż w ujęciu generalnym ich obecność jest dla rynku pracy (dla rynku a nie dla pracowników) pozytywna i pożyteczna, stąd widocznie dla rządu pożądana.

Jeżeli przez tą kadencję władzy nadal nie wypracujemy nowych mechanizmów podziału dochodu narodowego, tolerując nadal sytuację w której ludzie wegetują na rentach po 700 kilkadziesiąt złotych, albo mają żyć i utrzymać rodzinę za 1850 zł brutto – to znaczy, że ZAWIÓDŁ MODEL. Będzie to uzasadnienie do głoszenia postulatu potrzeby odejścia od kapitalizmu w ogóle i budowy gospodarki np. uspołecznionej i socjalistycznej z zupełnie nowym podejściem do własności, generowania przychodu, rozdziału dóbr, decydowania o pracy, polityce inwestycyjnej itd. Naszego kraju nie jest stać na to, żeby dłużej ponosić koszty, przez wysysanie dosłownie sił żywotnych z wynędzniałego społeczeństwa, w imię transferu dochodów na Zachód do właścicieli kapitału (rola Cypru jako słupa), w sposób pozbawiający Polaków elementarnej godności i prawa do wolności w jej wymiarze ekonomicznym.

Państwa, które uważamy za wzory do naśladowania dorobiły się na krzywdzie ludzi z innych kontynentów, w tym także na naszej. Podjęte zobowiązania wiążące nasz kraj z tymi państwami, wykluczają powielenie takiej ścieżki rozwoju jaką obrała np. Korea Południowa, Singapur, czy inne kraje budujące swój dobrobyt w ciągu jednego pokolenia. Nie może być tak, żebyśmy byli w sytuacji bez wyjścia przez pół wieku i nie zauważali podstawowych problemów jakie tworzy system, któremu sprzedaliśmy swoje ciała i dusze! Zło tkwi w istocie samej konstrukcji neoliberalnego kapitalizmu, to on jest złem samym w sobie, jeżeli nie ma się narzędzi umożliwiających suwerenne sterowanie jego zasadami. Jesteśmy w pułapce, jesteśmy skazani na los gospodarki nadążnej, ceną naszego podporządkowania i względnego dobrobytu, który można opisać przez standard 10 letniego samochodu z Niemiec lub Holandii i nadbudowę domu u teściów o zagospodarowanie poddasza i dobudówki – jest depopulacja i trwałe upośledzenie percepcyjne populacji. Uwaga – trzeba to dobrze zrozumieć, albowiem wiadomo że są ludzie, którzy są już do tego stopnia prymitywni (nie wszyscy ale wielu), których np. obraża to co piszą publicyści i dziennikarze. Zaiste trudno o piękniejszy przykład skundlenia intelektualnego i samoograniczenia (nie we wszystkich przypadkach), ale takie osoby się zdarzają, nawet co jest szczególnie dziwne i zarazem smutne – na naszym forum. Więc, żeby być dobrze zrozumianym – upośledzenie percepcyjne, nie powinno być rozumiane kategoriach jednostek chorobowych, ale jako pewna bariera poznawcza. Otóż bowiem, ludzie – przeważnie nie mając w swoim otoczeniu przykładów i wzorców sukcesu, nie widząc że uczciwość, praca i bycie twórczym się opłaca i owocuje, stają się wyrazicielami postaw biernych, wybierają gnuśność i co typowe – postawy roszczeniowe, w znaczeniu – moje „pięć stów” mi się należy, a za cztery „bachory” mam „dwa kółka”, a to już rata na mieszkanie dla najstarszej w dużym mieście.

Można budować gospodarkę w oparciu o mechanizm indukowania roszczeń socjalnych. Nie ma z tym problemu! Tylko proszę pamiętać o tym, że w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej, żeby dać ze zbioru 100 osób np. 40 po 500 zł to znaczy, że pozostałym 60 – ciu trzeba zabrać po co najmniej 450 zł, przy czym ponieważ w zbiorze statystycznym ich cześć to dzieci i nieprodukujący już emeryci i renciści, to znaczy się, że ktoś będzie musiał zmniejszyć konsumpcję, żeby swoje „pięć stów” konsumować mógł ktoś! Ideałem jest stan, w którym władza posadawia się jako nadzorca nad takim modelem gospodarki, władza dzielenia i rządzenia – komu odebrać, komu dać – jego przysłowiowe „pięć stów”.

W gospodarce kapitalistycznej przyrost bierze się z akumulacji oraz wzrostu efektywności. W naszych warunkach oznacza to konieczność promowania oszczędności, co samo w sobie dla wielu rodzin, które czekają na swoje „pięć stów” jest herezją oraz jeszcze więcej, jeszcze wydajniejszej pracy wykonywanej przez ludzi, stale podnoszących swoje kwalifikacje osobiste i systemowe przez np. zwiększenie ilości maszyn i użytecznych instrumentów w łańcuchu tworzenia wartości dodanej. NIE MA INNEGO SPOSOBU, chyba że gdzieś jest nieodkryta cywilizacja pierwotna, mająca dużo złota, ale nie znająca koni, koła i armat? Wówczas w prosty sposób możemy spowodować dyfuzję ich złota (tu proszę wstawić cokolwiek co ma wartość) do nas i w efekcie mieć kapitał początkowy, który będzie na nas pracował. Nasz problem polega na tym, że to my nie znamy ani koni, ani koła ani armat – w wymiarze wyzwań XXI wieku i sami świadczymy nasz najważniejszy zasób jakim była tania praca, dla tych, którzy mają kapitał i byli w stanie ponieść ryzyko zaufania nam, na tyle że zanim zbankrutujemy – to wcześniej spłacimy inwestycje z odsetkami.

Obecny rząd prawdopodobnie chce po prostu odebrać tym, którzy mają nieco więcej, tak żeby móc dać tym, co mają mniej. Koncepcja ideologicznie słuszna, ale wykluczona w modelu kapitalizmu rynkowego. Możecie się państwo z tego śmiać, ale autor o światopoglądzie komunistycznym, uczciwie twierdzi, że w kapitalizmie – to kapitalistów trzeba chronić, to oni są dźwignią podnoszącą całą gospodarkę. Rząd powinien raczej pomyśleć jak spowodować, żeby ta dźwignia miała większą siłę i szerszy zakres lewarowania, a nie jak odebrać kapitalistom pieniądze. Nie ma alternatywy, bez zmiany modelu. Trzeba być uczciwym! Nie będziemy potem rozczarowani. W naszym przypadku istnieje duże ryzyko, że rząd może rozchwiać gospodarkę w średnim terminie, przy czym wcale nie jest powiedziane, że po paru mądrych ruchach, nie dałoby się tego rozchwiania przekształcić we wzrost, przynajmniej w dziedzinach będących lub mogących być kołem zamachowym naszej gospodarki na pokolenie – jak np. wysokiej jakości produkcja i przetwórstwo spożywcze, eksportowane na rynki nowo bogacących się krajów. Piszemy o tym od lat, a wszystko co rządzącym udało się osiągnąć, to uwstecznić sytuację, poprzez wypadnięcie z rynku rosyjskiego.

Obraz nędzy i rozpaczy pogłębia fakt, że rzekomo jesteśmy wolnym krajem, cieszącym się wolnością – sami o sobie decydujemy, nie stoi nam nad głową nikt z karabinem, nie ma łapanek, kontrybucji, kontyngentów. Jednak Polacy – wyjeżdżają sami masowo z naszego kraju, ponieważ w beznadziejnej sytuacji nie ma litości dla tych, którzy po prostu chcą przetrwać. Co będzie dalej? To naprawdę jest interesujące! Może za 200 lat, jeszcze ktoś będzie umiał czytać po Polsku i dopisze zakończenie do naszych jakże obiektywnych przeglądów rzeczywistości…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu: [tutaj]

26 komentarzy

  1. Olgierd Tura

    Mocne prosto w zęby, adresatem są całe elity w Polsce a zwłaszcza zwolennicy neoliberalnego kłamstwa

  2. Nareszcie i u Nas trzeźwa analiza ekonomiczno społeczna bez odwoływań do mitycznej Wolności i Solidarności.Przy tym poziomie nierówności na tzw.wolnym rynku bogaty staje się bogatszy a biedny biedniejszy!Neoliberalizm musi odejść!!!

  3. A ja mam wrażenie, że część elit uważa, że dobiliśmy już do portu “dobrobyt” a “niewykształceni” nie chcą tego zrozumieć. Kolejne rządy przecież nie modyfikują naszej drogi rozwoju gospodarczego co oznaczałoby, że mamy obecnie realizowany optymalny proces, który doprowadzi nas do Polski mlekiem i miodem płynącej. Ciekawi mnie czy są opracowania analityczne opisujące do czego nas ten proces zaprowadzi w ciągu 10, 30 i 50 lat. Gdyby coś takiego istniało można byłoby na bieżąco weryfikować skuteczność prowadzonej polityki. Jeszcze ciekawsze byłby utworzenie opracowań dotyczących alternatywnych dróg rozwoju Polski, ocena możliwości ich realizacji oraz predykcja zysków i strat w stosunku do realizowanej polityki rozwoju kraju. Może gdzieś takie opracowania istnieją? Niestety obawiam się, że w obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej na świecie tak naprawdę jakikolwiek rząd Polski ma związane ręce i nie wiele może zrobić. Nawet te 500zł wstrzyknięte w gospodarkę po chwili znajdzie się w rękach zachodnich kapitalistów wyssane z naszego podwórka od rodzimych kapitalistów.

    • krolowa bona

      Tez tak, dokladnie tak mysle, jak @Bior..
      Jedni zachlystuja sie wlasnymi dobrami i mysla, ze wszyscy maja do nich dostep ..taka profilaktyczna propaganda …
      Prawda jest tez to, ze mocny uklad neoliberalnych sil nawet demokratycznie wybranym rzadom np.Syryza i Prezydent Ziprias w Grecji nie pozwalaja ruszyc palcem w bucie, chca zmienic ten stan rzeczy a nie moga ….moje obawy ida w kuerunku krwawej rewolucji ….nikt niby tego nie chce, takie sa deklaracje, ale nieustepliwosc systemu i kapitalu doprowadzi do konfrontacji i starc zbrojnych …

  4. Artykuł mówi prawdę a ona jest okrutna ale do kogo mamy pretensje, do kogo. Wybierajmy dalej takich krzywonosów, lewandowskich, marszałków senatu zakochanych w krajach afrykańskich, słuchajmy w telewizji publicznej niedouczonych ekonomistów itd. Ten naród jak z tego wynika nigdy się nie zmieni a dlaczego? Otumaniony różnymi ideologiami a mesjanizm jak dowiodła historia nigdy nie wyszedł mu na dobre.

  5. Pisze w imieniu własnym. Zgadzam się z autorem ale ja to wiem. Rad bym wiedzieć w którym kraju z byłego RWPG transformacja wyszła lepiej. U nas o tym ani mru mru.

    • Choćby w jakimś stopniu – Czechy a dalej nic….
      Republika Białoruś po krótkim lecz intensywnym
      GNOJENIU przez demokratów, “postawiła na kołchoźnika” (daj Nam Boże takiego PRZYWÓDCĘ)
      p.A.G. Łukaszenkę, Białorusini to szczęście wyrwać się
      z demokratycznego goowna!! Dodam że nie wszystkie
      narody maja tyle inteligencji i woli walki ze złem,
      by podnieść się i zdecydowanie ROZWIJAĆ!

      http://www.prawica.net/user/324/publikacje

  6. Sz.P. W Polsce zyje ponad 3mln.osób, poniżej progu ubóstwa. Z dochodem 542zł! 80% Polaków zyje wubostwie kub nedzy! Emeryci zyja ze swiadczen średnio 800 do 1200 zł na reke . Oni syatematycznie płaca podatki ,bo sa ze swych żałosnych swiadczen tymi podatkami -obdzierani.!

    Tymczasem z grupy najlepiej zarabiających od 7tyszł. na reke do 400 tys i więcej , płaci podatki zaledwie 2%. Oni nie wykazują zysku. i łóci się o tym od lat ,nie probujac w radykalny sposób poprawić sytuacji. To z podatkow tworzy się głównie budżet państwa

    To z budżetu trzeba umiec racjonalnie dzielic pieniądze miedzy tych,co sa jego twórcami.

    Niestety , przywołać znow musze do lektury książki pana prof. Kieżuna. O Patologii transformacji . jego wyliczenia wykazują, ze żadna wojna nie dokonała takich zniszczen w naszej gospodarce jak wspomniana transformacja ustrojowa. To grabież w iscie neokolonialnym afrykańskim stylu.Z ta roznica bardziej dla nas dramatyczna , że jak od nas kupowano fabrykę doprowadziwszy ja do ruiny ,za grosze, to sprzedawaliśmy ja wraz z wykwalifikowanymi pracownikami i wykształcona specjalistycznie kadra inzynierow i inn. fachowcow . W Afryce takiego luksusu nie dostawali dodatkowo .

    już pisałem o tym . My tzn. miernota, która dorwała się do koryta nie potrafi rzadzic

    A tu trzeba dobrze rzadzic by były tego owoce, a ponadto właściwie dzielic by nie dochodziło do takiej potwornej stratyfikacji społeczeństwa
    .

    Wszelkie zło rzadzacy zrzucają na społeczeństwo mowiac o nieporównywalnie u nas niższej wydajności pracy niż w rozwiniętych krajach Zachodu . O tym ze za mało pracujemy, za dużo mamy swiat To wszystko kłamstwa

    3 mln ludzi ,którzy wyjechali za chlebem za granice tego kraju ,udowadniają,że jesteśmy najlepszymi i najwydajniejszymi pracownikami . Rzadzic i sprawiedliwie dzielic, tak by podstawowym posiłkiem emeryta nie była bułka z pasztetową ,na każdy posiłek , by zniknęli smieciarze ,biedni ludzie, którzy na wyścigi od 3-ej rano już, ciagna i pchaja swe posklecane wozki ,aby być pierwszymi ,przy opróżnianiu smietnikow i zsypow ze smieciami . pisałem już jaka dac im honorowa prace ,wlasnie przy segregacji smieci ale nie w Nikaraguańskim stylu
    .
    podawałem przykłady wynagrodzen prominentow i oligarchów finansowych . Siegaja one ponad 29tyśzł, za godzine nic nierobienia
    . mamy calkowita tablice pierwiastków ztablicy Mendelejewa Majac takie zasoby naturalne jesteśmy nedzrzami

    Moim zdaniem mentalność naszych politykow ,to mentalność złodziejaszkow i koryciarzy
    W Sejmie powinni być przez 4-y kadencje: W 1-szej nauczyliby się prawa, w 2-j nakradli dla siebie,-w 3-ej dla rodziny i kolesiow a w 4-ej , może zrobiliby cos pożytecznego dla społeczeństwa

    Powtarzam transformacja przyniosła nam wolność-ale sdjęła kajdany ,wraz zbutami KTO NIE ZAZNAŁ NI RAZU <GORYCZY I BIEDY < TEN NIE POJMIE NAPRAWY TEGO KRAJU POTRZEBY! Szkoda nafty , itak to nic nie zmienibo ludzie otumanieni ,a rząd i tak się sam wyzywi. BOGATY KRAJ_A TYLE W NIM NEDZY! pozdrawiam -Adam

    • Podpisuję się pod tekstem, za wyjątkiem zakończenia, ludzie nie są otumanieni ludzie w Polsce są zniechęceni, uznali, że nic nie da się zmienić i biorą na przeczekanie, być może jest to słuszna postawa. Nie należy wszczynać walki jeżeli nie ma się żadnych szans na wygraną, należy poczekać na sprzyjające warunki.

  7. P.S. NIECH ŻYJE RZĄD _ZA 8oozł-EMERYTURY!!!!!!!!!!!!!!!

  8. MykoLa ,a czemu nie piszesz o solidarności walczącej,jego biednemu synu z wyposażeniem70 na miesiąc,Jarku miłośniku nie rodziny a kotów itd,itp a piszesz o biednej tramwajarce,która choć pracowała fizycznie,a oni NIE.!!!

  9. “Powtarzam transformacja przyniosła nam wolność”…
    Wiem że wyrwałem z kontekstu… lecz czy aby na pewno
    wolność?(KTO i w jaki sposób był ZNIEWOLONY w PRLu? –
    Kryminalista, tak napiszę w dużym skrócie). A jeśli już wolność,to komu…a pozostałym 80% wolność
    OD…i tu można wymieniać “litanię”…to taka specyficzna forma
    “wolności” jak opisywana w textach K. i naszych komentarzach “demokracja” (euro pejska)…

    • krolowa bona

      Tez bym chciala sie dowiedziec, kto i jak i sposob byl zniewolony w PRL …
      Mam wrazenie, ze to wlasnie transformacja zmusila ludzi w kajdany …

  10. Włodku – A dlaczego nie odniosłeś się, choćby
    w najkrótszej formie do nowej – świeckiej(?)
    (chanukowej) “tradycji” – w kraju wybitnie
    katolickim?Polsce. I co(KTO) powoduje (niezasłużenie) wyróżnienie,nobilitację tegoż wyznania? Czyżby “to” było dominujące w
    naszym kraju wyznanie religijne? I dlaczegoż to My Polacy MUSIMY podniecać(się)obcym wręcz wrogim Naszej Tradycji”świętem”?
    Myślę,że Wigilię Bożego Narodzenia “ktoś” zapali
    światełka nadziei w ‘ojczyźnie” szabasowych świec…

    Pozdrawiam

  11. Krzyku,niektórzy mieli zniewolony umysł, i ten stan trwa do dziś. Nie może być wolny ten który wierzy w zabobony i jedynym wyjściem dla niego jest załatwić p.Putina.!Pozdrawiam ludzi z Grunwaldu!

    • Włodku – Religia(wyznanie) nie jest złem,mam na myśli religię “bez nowinek i dodatków”. Wkrótce,jestem pewny że jak co roku, w wigilię Bożego Narodzenia,(styczeń) ujrzę pana Prezydenta Federacji Rosyjskiej,pana Premiera “gdzieś” w Rosji w Cerkwi na nabożeństwie- -taka nie tylko Tradycja…lecz również
      POTRZEBA DUCHOWA!

  12. Nikt nikomu nie obiecał, że się POPRAWI.

    Chyba poważni czytelnicy OP nie wierzą w obietnice wyborcze?

    Może być tylko gorzej.

    Na razie 1 Euro = 4,34 PLN i jego kurs powolutku sobie PEŁZA.

  13. Ponieważ komentatorzy powyżej napisali chyba wszystko, co ewentualnie ja bym chciała napisać zatem dodam tylko, bardzo dobry tekst.

    Ach jeszcze tylko jedno, z biedy da się bogato żyć wystarczy obserwować ten świat.

  14. Wlodku, tusk też robił fizycznie. Jeszcze raz ci przypomnę, że do biedy Polaków doprowadzili ci zakomuflawani komuniści, których ty do dzisiaj wspierasz, na ich widok w telewizji to mi się niedobrze robi. Co mam pisać o Millerze, Kwaśniewskim, Rossatim czy Cimoszewiczu.

  15. Szkoda nerwów,Mykoła do okulisty widzisz jedno a drugie nie,Wart PAN PACA.Gdybym wspierał kawiorową lewicę to był bym ich członkiem,natomiast Ty wstępuj do PISIORÓW i ruszaj na Moskwę i to nie Pociągiem Przyjaźni tylko Nieprzyjaźni,zachaczając Majdan skoro Jarek tam już był wspierając banderę.

  16. MYkola ,a Balcerowicz,Soros Styropian wczorajszy i dzisiejszy przy pomocy kościoła i kawioru to h…..?

  17. Wlodziu ja myślę, czy nie skorzystać z zaproszenia Prezydenta Putina i wyjechać wziąć trochę hektarów i założyć hodowlę trzody na licencji hamerykańskiej i za nim one podrosną to w Polsce będzie zanik hodowli i w ramach pomocy wysyłać do Polski.Ciekawe nieprawdaż.

    • @Mykoła
      “Za cel postawił osiągnięcie do 2020 roku pełnego zabezpieczenia potrzeb rynku wewnętrznego dzięki własnej produkcji. Służyć temu ma m.in. bezpłatne rozdawnictwo ziemi obywatelom Rosji na Dalekim Wschodzie – pod warunkiem prowadzenia działalności rolnej”.

      Ps. Przypominam że Polacy jako obywatele Imperium
      Rosyjskiego, wyjeżdżali na Syberię i Daleki Wschód
      nie tylko kibitkami lecz wielu zdecydowało się(były niekiedy całe wioski,również z pod zaborów, pruskiego czy austriackiego) na taki krok dobrowolnie biorąc od rządu spore zapomogi
      na zagospodarowanie czy “multum” ziemi.Wielu naszych
      Rodaków odniosło w Rosji zdecydowany życiowy sukces,
      a generalnie wszyscy żyli zdecydowanie lepiej tam, niż w “Priwiślańskim Kraju’. Amen!

  18. Ja myślę ze trzeba się spotkać i omów ić ..Bez pol litra nie razbiriosz.Pozdrawiam.

  19. Dużo prawdy. Zostaliśmy generalnie wychowani do jak najmniejszych oczekiwań od życia, a tzw. roszczeniowość to po prostu upominanie się o minimum życiowe i sprawiedliwy podział dóbr publ. Nauczyliśmy się żyć własną pracą i nie wierzymy na ogół w pomoc od państwa. Przedziwne zatem, że ludzie bronią TK, który im przecież nic nie daje. Ale tu chodzi o lęk przed wszechwładzą jednej partii, która jedzie na obietnicy 500 zł. Najgorsze, że nikt nie mówi narodowi o poważnych, fundamentalnych zmianach, których potrzebujemy. Są to oczywiście spr. gospodarcze i międzynar., którymi mało kto się interesuje. Ale mamy takich jak np. Izabela Litwin i Lucjan Łągiewka, których pomysły mogłyby uzdrowić nasz kraj. Niestety nie są znani, media donoszą głównie o złu i nie ma alternatyw. Dlatego pewnie za te 200 lat już nie będzie Polaków tylko obywatele świata pochodzenia polskiego. I prawdopodobnie ten świat nie będzie lepszy niż dzisiejszy.

    • “Ale mamy takich jak np. Izabela Litwin i Lucjan Łągiewka” – …naprawdę, wymienione nazwiska słyszę
      po raz pierwszy a chciałbym(przynajmniej) uchodzić za człowieka który wie nieco więcej(co w trawie piszczy) od zaprogramowanej “Polskiej Normy”, przewidzianej dla przeciętnego rodaka…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.