Nadal żyjemy w biedzie i w nędzy – lata mijają sytuacja się nie poprawia

Mijają lata, jesteśmy w trzecim dziesięcioleciu od rozpoczęcia ludobójczej transformacji w duchu neoliberalnych pseudoreform, które nie można w pełni negować – przyniosły pewne skutki. Bezwzględnie sukcesem jest to, że mamy w kraju gospodarkę kapitalistyczną i rynkową, niestety cena jaką trzeba było za ten sukces zapłacić jest niewspółmierna do owoców tego sukcesu, zwłaszcza w kontekście nierówności ich podziału.

Polacy nadal przeważnie są biedni, żyją przeważnie w biedzie, a wielu żyje w nędzy. O ile skończyła się już stara bieda, pamiętająca często czas ostatniej wojny, to już zaczęła się pojawiać nowa bieda, której na imię – procent zastąpienia emeryturą ostatniego świadczenia z tytułu pracy. Zaczynają dziać się rzeczy niesłychane, bo nie tylko że Polaków i Polki nie jest stać na dzieci, bo nie jest stać ich na mieszkania, a jak wiadomo kredyt hipoteczny jest najlepszym środkiem antykoncepcyjnym w naszym kraju. Okazuje się, że ludzi dożywających swoich dni, nie będzie stać na przekazanie majątku spadkobiercom, ponieważ nie mają środków wybiorą ofertę z rynku finansowego tzw. kredytu zwrotnego. W efekcie w wielu przypadkach – nie będzie żadnego przyrostu z pracy i życia jednego lub dwóch pokoleń Polaków i Polek! To rzecz niesłychana w naszej historii i w ogóle w historii krajów formalnie nie okupowanych. Warunki społeczno-ekonomiczne zakładające taki scenariusz, to nie są warunki dla życia dla rodzimej populacji – mało który okupant skazuje na taki los mniejszości. Po prostu nie ma takich standardów we współczesnym świecie.

Z Polski na stałe i terminowo wyjechało około 3 mln ludzi! To jest wielka aglomeracja warszawska – zniknęła, wyprowadziła się, ponieważ nie była w stanie żyć tutaj, za te pieniądze, które w ogóle da się w Polsce zarobić. To nie jest tak, że to niewidzialna ręka rynku, tutaj są konkretni ludzie, których chore, wręcz poronione przywiązanie do zakłamanych doktryn neoliberalnej ekonomii doprowadziło do tych wypaczeń. W końcu wszyscy się dziwią, że kraj podlega procesom depopulacji, w istocie temu nikt nie powinien się dziwić, jeżeli ma świadomość tego w jak dramatycznych warunkach tutaj się żyje i jak przeciętnie jest źle.

Już o tym problemie pisaliśmy, ale wyznacznikiem biedy w Polsce jest pewne zjawisko, które można zaobserwować chyba we wszystkich sklepach wielkopowierzchniowych oraz dyskontowych w kraju. Mamy ich olbrzymią ilość i to co starają się zaproponować klientom przed świętami, często zapiera dech w piersiach. Jeżeli jednak przyjrzymy się ofercie masowej, dla klienta indywidualnego w największych sieciach – to konkurują one w okresie świąteczno-noworocznym o specyficzny rodzaj konsumenta. Chodzi o osoby ubogie, które kupują specjalnie opakowane w kolorowe opakowania w stylu świąteczno-prezentowym zwykłe, popularne kosmetyki. Można połączyć żel z szamponem, wodę po goleniu z innym specyfikiem, lakier z grzebieniem – kombinacji są tysiące, trudno ocenić nie znając branży czy to producenci wypychają na rynek promocje (bardzo często można kupić po korzystnych cenach znakomite kosmetyki – tylko po co komu na raz kilka szamponów?), czy to sklepy organizują takie promocje, że „brendują” różne marki w opakowania świąteczno-prezentowe i sprzedają jako coś „solidnego”, co może funkcjonować w obrocie jako prezent. No i niestety przeważnie funkcjonuje. Obdarowywanie się nawzajem tego typu „prezentami”, jest chyba jednym z najbardziej brutalnych symboli naszej nędzy i wszechogarniającej biedy.

Powyższe może nie jest uniwersalnym wyznacznikiem, ale ze względu na powszechność i powtarzalność może służyć jako jakiś punkt odniesienia do prób zrozumienia zjawisk społeczno-ekonomicznych. Generalnie im więcej tego typu – śmieciowych prezentów, tym w społeczeństwie więcej biedy, ponieważ tego typu prezenty służą za substytut i objętościowy i jakościowy rzeczywistego prezentu. Chociaż może i lepsze jest to niż uzależnienie społeczeństwa od epidemii tzw., chwilówek, „kredytów na święta”, które można potem dogodnie spłacać – do kolejnych świąt itd. Powodem wszelkich niedostatków i całego zła jest to, że mało zarabiamy, siła nabywcza trzech pokoleń Polaków jakie obecnie egzystują jest krańcowa tzn. wystarcza nam głównie na żywność i konieczne opłaty komunalne, z opłacaniem np. należności za lekarstwa jest już gorzej, a coś tak luksusowego jak oszczędności to rarytas, specjalny przywilej dla klasy lepiej zarabiającej. Większość społeczeństwa tak jak nie miała z czego, tak też nie ma i nie będzie miała z czego oszczędzać. Nie można się wiec dziwić faktowi, że wiele osób uznało wizję 500 zł na każde drugie dziecko, jako coś wartościowego o życiowym znaczeniu.

Część ekonomistów twierdzi, że poziom zarobków będzie się podnosił wraz z narastaniem kryzysu demograficznego. Niestety jest to chyba mylna diagnoza, ponieważ po prostu rynek się skurczy, albo brakujące ręce do pracy zapewnią przyjezdni np. to już widać, jeżeli chodzi o kadry ludzi z Ukrainy. Nie można udawać, że zjawiska zalewu naszego rynku pracy osobami z Ukrainy nie zauważamy, to nie pozostaje bez wpływu na konkurencje na rynku pracy w zakresie prac prostych i średnio złożonych, w których „goście” obniżają stawki i tak śmieciowe dla Polaków, których nie jest stać na koszty życia, opłaty komunalne, podatki i koszty nadzwyczajne. Rząd nie może udawać, że takiego zjawiska nie ma – ono jest i postępuje wraz z kolejnymi setkami tysięcy przybyszów zza Sanu na naszym rynku pracy, chociaż w ujęciu generalnym ich obecność jest dla rynku pracy (dla rynku a nie dla pracowników) pozytywna i pożyteczna, stąd widocznie dla rządu pożądana.

Jeżeli przez tą kadencję władzy nadal nie wypracujemy nowych mechanizmów podziału dochodu narodowego, tolerując nadal sytuację w której ludzie wegetują na rentach po 700 kilkadziesiąt złotych, albo mają żyć i utrzymać rodzinę za 1850 zł brutto – to znaczy, że ZAWIÓDŁ MODEL. Będzie to uzasadnienie do głoszenia postulatu potrzeby odejścia od kapitalizmu w ogóle i budowy gospodarki np. uspołecznionej i socjalistycznej z zupełnie nowym podejściem do własności, generowania przychodu, rozdziału dóbr, decydowania o pracy, polityce inwestycyjnej itd. Naszego kraju nie jest stać na to, żeby dłużej ponosić koszty, przez wysysanie dosłownie sił żywotnych z wynędzniałego społeczeństwa, w imię transferu dochodów na Zachód do właścicieli kapitału (rola Cypru jako słupa), w sposób pozbawiający Polaków elementarnej godności i prawa do wolności w jej wymiarze ekonomicznym.

Państwa, które uważamy za wzory do naśladowania dorobiły się na krzywdzie ludzi z innych kontynentów, w tym także na naszej. Podjęte zobowiązania wiążące nasz kraj z tymi państwami, wykluczają powielenie takiej ścieżki rozwoju jaką obrała np. Korea Południowa, Singapur, czy inne kraje budujące swój dobrobyt w ciągu jednego pokolenia. Nie może być tak, żebyśmy byli w sytuacji bez wyjścia przez pół wieku i nie zauważali podstawowych problemów jakie tworzy system, któremu sprzedaliśmy swoje ciała i dusze! Zło tkwi w istocie samej konstrukcji neoliberalnego kapitalizmu, to on jest złem samym w sobie, jeżeli nie ma się narzędzi umożliwiających suwerenne sterowanie jego zasadami. Jesteśmy w pułapce, jesteśmy skazani na los gospodarki nadążnej, ceną naszego podporządkowania i względnego dobrobytu, który można opisać przez standard 10 letniego samochodu z Niemiec lub Holandii i nadbudowę domu u teściów o zagospodarowanie poddasza i dobudówki – jest depopulacja i trwałe upośledzenie percepcyjne populacji. Uwaga – trzeba to dobrze zrozumieć, albowiem wiadomo że są ludzie, którzy są już do tego stopnia prymitywni (nie wszyscy ale wielu), których np. obraża to co piszą publicyści i dziennikarze. Zaiste trudno o piękniejszy przykład skundlenia intelektualnego i samoograniczenia (nie we wszystkich przypadkach), ale takie osoby się zdarzają, nawet co jest szczególnie dziwne i zarazem smutne – na naszym forum. Więc, żeby być dobrze zrozumianym – upośledzenie percepcyjne, nie powinno być rozumiane kategoriach jednostek chorobowych, ale jako pewna bariera poznawcza. Otóż bowiem, ludzie – przeważnie nie mając w swoim otoczeniu przykładów i wzorców sukcesu, nie widząc że uczciwość, praca i bycie twórczym się opłaca i owocuje, stają się wyrazicielami postaw biernych, wybierają gnuśność i co typowe – postawy roszczeniowe, w znaczeniu – moje „pięć stów” mi się należy, a za cztery „bachory” mam „dwa kółka”, a to już rata na mieszkanie dla najstarszej w dużym mieście.

Można budować gospodarkę w oparciu o mechanizm indukowania roszczeń socjalnych. Nie ma z tym problemu! Tylko proszę pamiętać o tym, że w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej, żeby dać ze zbioru 100 osób np. 40 po 500 zł to znaczy, że pozostałym 60 – ciu trzeba zabrać po co najmniej 450 zł, przy czym ponieważ w zbiorze statystycznym ich cześć to dzieci i nieprodukujący już emeryci i renciści, to znaczy się, że ktoś będzie musiał zmniejszyć konsumpcję, żeby swoje „pięć stów” konsumować mógł ktoś! Ideałem jest stan, w którym władza posadawia się jako nadzorca nad takim modelem gospodarki, władza dzielenia i rządzenia – komu odebrać, komu dać – jego przysłowiowe „pięć stów”.

W gospodarce kapitalistycznej przyrost bierze się z akumulacji oraz wzrostu efektywności. W naszych warunkach oznacza to konieczność promowania oszczędności, co samo w sobie dla wielu rodzin, które czekają na swoje „pięć stów” jest herezją oraz jeszcze więcej, jeszcze wydajniejszej pracy wykonywanej przez ludzi, stale podnoszących swoje kwalifikacje osobiste i systemowe przez np. zwiększenie ilości maszyn i użytecznych instrumentów w łańcuchu tworzenia wartości dodanej. NIE MA INNEGO SPOSOBU, chyba że gdzieś jest nieodkryta cywilizacja pierwotna, mająca dużo złota, ale nie znająca koni, koła i armat? Wówczas w prosty sposób możemy spowodować dyfuzję ich złota (tu proszę wstawić cokolwiek co ma wartość) do nas i w efekcie mieć kapitał początkowy, który będzie na nas pracował. Nasz problem polega na tym, że to my nie znamy ani koni, ani koła ani armat – w wymiarze wyzwań XXI wieku i sami świadczymy nasz najważniejszy zasób jakim była tania praca, dla tych, którzy mają kapitał i byli w stanie ponieść ryzyko zaufania nam, na tyle że zanim zbankrutujemy – to wcześniej spłacimy inwestycje z odsetkami.

Obecny rząd prawdopodobnie chce po prostu odebrać tym, którzy mają nieco więcej, tak żeby móc dać tym, co mają mniej. Koncepcja ideologicznie słuszna, ale wykluczona w modelu kapitalizmu rynkowego. Możecie się państwo z tego śmiać, ale autor o światopoglądzie komunistycznym, uczciwie twierdzi, że w kapitalizmie – to kapitalistów trzeba chronić, to oni są dźwignią podnoszącą całą gospodarkę. Rząd powinien raczej pomyśleć jak spowodować, żeby ta dźwignia miała większą siłę i szerszy zakres lewarowania, a nie jak odebrać kapitalistom pieniądze. Nie ma alternatywy, bez zmiany modelu. Trzeba być uczciwym! Nie będziemy potem rozczarowani. W naszym przypadku istnieje duże ryzyko, że rząd może rozchwiać gospodarkę w średnim terminie, przy czym wcale nie jest powiedziane, że po paru mądrych ruchach, nie dałoby się tego rozchwiania przekształcić we wzrost, przynajmniej w dziedzinach będących lub mogących być kołem zamachowym naszej gospodarki na pokolenie – jak np. wysokiej jakości produkcja i przetwórstwo spożywcze, eksportowane na rynki nowo bogacących się krajów. Piszemy o tym od lat, a wszystko co rządzącym udało się osiągnąć, to uwstecznić sytuację, poprzez wypadnięcie z rynku rosyjskiego.

Obraz nędzy i rozpaczy pogłębia fakt, że rzekomo jesteśmy wolnym krajem, cieszącym się wolnością – sami o sobie decydujemy, nie stoi nam nad głową nikt z karabinem, nie ma łapanek, kontrybucji, kontyngentów. Jednak Polacy – wyjeżdżają sami masowo z naszego kraju, ponieważ w beznadziejnej sytuacji nie ma litości dla tych, którzy po prostu chcą przetrwać. Co będzie dalej? To naprawdę jest interesujące! Może za 200 lat, jeszcze ktoś będzie umiał czytać po Polsku i dopisze zakończenie do naszych jakże obiektywnych przeglądów rzeczywistości…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu: [tutaj]

26 myśli na temat “Nadal żyjemy w biedzie i w nędzy – lata mijają sytuacja się nie poprawia

  • 8 grudnia 2015 o 05:29
    Permalink

    Mocne prosto w zęby, adresatem są całe elity w Polsce a zwłaszcza zwolennicy neoliberalnego kłamstwa

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 07:29
    Permalink

    Nareszcie i u Nas trzeźwa analiza ekonomiczno społeczna bez odwoływań do mitycznej Wolności i Solidarności.Przy tym poziomie nierówności na tzw.wolnym rynku bogaty staje się bogatszy a biedny biedniejszy!Neoliberalizm musi odejść!!!

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 08:38
    Permalink

    A ja mam wrażenie, że część elit uważa, że dobiliśmy już do portu “dobrobyt” a “niewykształceni” nie chcą tego zrozumieć. Kolejne rządy przecież nie modyfikują naszej drogi rozwoju gospodarczego co oznaczałoby, że mamy obecnie realizowany optymalny proces, który doprowadzi nas do Polski mlekiem i miodem płynącej. Ciekawi mnie czy są opracowania analityczne opisujące do czego nas ten proces zaprowadzi w ciągu 10, 30 i 50 lat. Gdyby coś takiego istniało można byłoby na bieżąco weryfikować skuteczność prowadzonej polityki. Jeszcze ciekawsze byłby utworzenie opracowań dotyczących alternatywnych dróg rozwoju Polski, ocena możliwości ich realizacji oraz predykcja zysków i strat w stosunku do realizowanej polityki rozwoju kraju. Może gdzieś takie opracowania istnieją? Niestety obawiam się, że w obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej na świecie tak naprawdę jakikolwiek rząd Polski ma związane ręce i nie wiele może zrobić. Nawet te 500zł wstrzyknięte w gospodarkę po chwili znajdzie się w rękach zachodnich kapitalistów wyssane z naszego podwórka od rodzimych kapitalistów.

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2015 o 10:36
      Permalink

      Tez tak, dokladnie tak mysle, jak @Bior..
      Jedni zachlystuja sie wlasnymi dobrami i mysla, ze wszyscy maja do nich dostep ..taka profilaktyczna propaganda …
      Prawda jest tez to, ze mocny uklad neoliberalnych sil nawet demokratycznie wybranym rzadom np.Syryza i Prezydent Ziprias w Grecji nie pozwalaja ruszyc palcem w bucie, chca zmienic ten stan rzeczy a nie moga ….moje obawy ida w kuerunku krwawej rewolucji ….nikt niby tego nie chce, takie sa deklaracje, ale nieustepliwosc systemu i kapitalu doprowadzi do konfrontacji i starc zbrojnych …

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 09:38
    Permalink

    Artykuł mówi prawdę a ona jest okrutna ale do kogo mamy pretensje, do kogo. Wybierajmy dalej takich krzywonosów, lewandowskich, marszałków senatu zakochanych w krajach afrykańskich, słuchajmy w telewizji publicznej niedouczonych ekonomistów itd. Ten naród jak z tego wynika nigdy się nie zmieni a dlaczego? Otumaniony różnymi ideologiami a mesjanizm jak dowiodła historia nigdy nie wyszedł mu na dobre.

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 11:47
    Permalink

    Pisze w imieniu własnym. Zgadzam się z autorem ale ja to wiem. Rad bym wiedzieć w którym kraju z byłego RWPG transformacja wyszła lepiej. U nas o tym ani mru mru.

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2015 o 16:41
      Permalink

      Choćby w jakimś stopniu – Czechy a dalej nic….
      Republika Białoruś po krótkim lecz intensywnym
      GNOJENIU przez demokratów, “postawiła na kołchoźnika” (daj Nam Boże takiego PRZYWÓDCĘ)
      p.A.G. Łukaszenkę, Białorusini to szczęście wyrwać się
      z demokratycznego goowna!! Dodam że nie wszystkie
      narody maja tyle inteligencji i woli walki ze złem,
      by podnieść się i zdecydowanie ROZWIJAĆ!

      http://www.prawica.net/user/324/publikacje

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 13:08
    Permalink

    Sz.P. W Polsce zyje ponad 3mln.osób, poniżej progu ubóstwa. Z dochodem 542zł! 80% Polaków zyje wubostwie kub nedzy! Emeryci zyja ze swiadczen średnio 800 do 1200 zł na reke . Oni syatematycznie płaca podatki ,bo sa ze swych żałosnych swiadczen tymi podatkami -obdzierani.!

    Tymczasem z grupy najlepiej zarabiających od 7tyszł. na reke do 400 tys i więcej , płaci podatki zaledwie 2%. Oni nie wykazują zysku. i łóci się o tym od lat ,nie probujac w radykalny sposób poprawić sytuacji. To z podatkow tworzy się głównie budżet państwa

    To z budżetu trzeba umiec racjonalnie dzielic pieniądze miedzy tych,co sa jego twórcami.

    Niestety , przywołać znow musze do lektury książki pana prof. Kieżuna. O Patologii transformacji . jego wyliczenia wykazują, ze żadna wojna nie dokonała takich zniszczen w naszej gospodarce jak wspomniana transformacja ustrojowa. To grabież w iscie neokolonialnym afrykańskim stylu.Z ta roznica bardziej dla nas dramatyczna , że jak od nas kupowano fabrykę doprowadziwszy ja do ruiny ,za grosze, to sprzedawaliśmy ja wraz z wykwalifikowanymi pracownikami i wykształcona specjalistycznie kadra inzynierow i inn. fachowcow . W Afryce takiego luksusu nie dostawali dodatkowo .

    już pisałem o tym . My tzn. miernota, która dorwała się do koryta nie potrafi rzadzic

    A tu trzeba dobrze rzadzic by były tego owoce, a ponadto właściwie dzielic by nie dochodziło do takiej potwornej stratyfikacji społeczeństwa
    .

    Wszelkie zło rzadzacy zrzucają na społeczeństwo mowiac o nieporównywalnie u nas niższej wydajności pracy niż w rozwiniętych krajach Zachodu . O tym ze za mało pracujemy, za dużo mamy swiat To wszystko kłamstwa

    3 mln ludzi ,którzy wyjechali za chlebem za granice tego kraju ,udowadniają,że jesteśmy najlepszymi i najwydajniejszymi pracownikami . Rzadzic i sprawiedliwie dzielic, tak by podstawowym posiłkiem emeryta nie była bułka z pasztetową ,na każdy posiłek , by zniknęli smieciarze ,biedni ludzie, którzy na wyścigi od 3-ej rano już, ciagna i pchaja swe posklecane wozki ,aby być pierwszymi ,przy opróżnianiu smietnikow i zsypow ze smieciami . pisałem już jaka dac im honorowa prace ,wlasnie przy segregacji smieci ale nie w Nikaraguańskim stylu
    .
    podawałem przykłady wynagrodzen prominentow i oligarchów finansowych . Siegaja one ponad 29tyśzł, za godzine nic nierobienia
    . mamy calkowita tablice pierwiastków ztablicy Mendelejewa Majac takie zasoby naturalne jesteśmy nedzrzami

    Moim zdaniem mentalność naszych politykow ,to mentalność złodziejaszkow i koryciarzy
    W Sejmie powinni być przez 4-y kadencje: W 1-szej nauczyliby się prawa, w 2-j nakradli dla siebie,-w 3-ej dla rodziny i kolesiow a w 4-ej , może zrobiliby cos pożytecznego dla społeczeństwa

    Powtarzam transformacja przyniosła nam wolność-ale sdjęła kajdany ,wraz zbutami KTO NIE ZAZNAŁ NI RAZU <GORYCZY I BIEDY < TEN NIE POJMIE NAPRAWY TEGO KRAJU POTRZEBY! Szkoda nafty , itak to nic nie zmienibo ludzie otumanieni ,a rząd i tak się sam wyzywi. BOGATY KRAJ_A TYLE W NIM NEDZY! pozdrawiam -Adam

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2015 o 16:08
      Permalink

      Podpisuję się pod tekstem, za wyjątkiem zakończenia, ludzie nie są otumanieni ludzie w Polsce są zniechęceni, uznali, że nic nie da się zmienić i biorą na przeczekanie, być może jest to słuszna postawa. Nie należy wszczynać walki jeżeli nie ma się żadnych szans na wygraną, należy poczekać na sprzyjające warunki.

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 13:16
    Permalink

    P.S. NIECH ŻYJE RZĄD _ZA 8oozł-EMERYTURY!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 13:40
    Permalink

    MykoLa ,a czemu nie piszesz o solidarności walczącej,jego biednemu synu z wyposażeniem70 na miesiąc,Jarku miłośniku nie rodziny a kotów itd,itp a piszesz o biednej tramwajarce,która choć pracowała fizycznie,a oni NIE.!!!

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 13:57
    Permalink

    “Powtarzam transformacja przyniosła nam wolność”…
    Wiem że wyrwałem z kontekstu… lecz czy aby na pewno
    wolność?(KTO i w jaki sposób był ZNIEWOLONY w PRLu? –
    Kryminalista, tak napiszę w dużym skrócie). A jeśli już wolność,to komu…a pozostałym 80% wolność
    OD…i tu można wymieniać “litanię”…to taka specyficzna forma
    “wolności” jak opisywana w textach K. i naszych komentarzach “demokracja” (euro pejska)…

    Odpowiedz
    • 9 grudnia 2015 o 07:51
      Permalink

      Tez bym chciala sie dowiedziec, kto i jak i sposob byl zniewolony w PRL …
      Mam wrazenie, ze to wlasnie transformacja zmusila ludzi w kajdany …

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 15:09
    Permalink

    Włodku – A dlaczego nie odniosłeś się, choćby
    w najkrótszej formie do nowej – świeckiej(?)
    (chanukowej) “tradycji” – w kraju wybitnie
    katolickim?Polsce. I co(KTO) powoduje (niezasłużenie) wyróżnienie,nobilitację tegoż wyznania? Czyżby “to” było dominujące w
    naszym kraju wyznanie religijne? I dlaczegoż to My Polacy MUSIMY podniecać(się)obcym wręcz wrogim Naszej Tradycji”świętem”?
    Myślę,że Wigilię Bożego Narodzenia “ktoś” zapali
    światełka nadziei w ‘ojczyźnie” szabasowych świec…

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 15:20
    Permalink

    Krzyku,niektórzy mieli zniewolony umysł, i ten stan trwa do dziś. Nie może być wolny ten który wierzy w zabobony i jedynym wyjściem dla niego jest załatwić p.Putina.!Pozdrawiam ludzi z Grunwaldu!

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2015 o 17:21
      Permalink

      Włodku – Religia(wyznanie) nie jest złem,mam na myśli religię “bez nowinek i dodatków”. Wkrótce,jestem pewny że jak co roku, w wigilię Bożego Narodzenia,(styczeń) ujrzę pana Prezydenta Federacji Rosyjskiej,pana Premiera “gdzieś” w Rosji w Cerkwi na nabożeństwie- -taka nie tylko Tradycja…lecz również
      POTRZEBA DUCHOWA!

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 15:33
    Permalink

    Nikt nikomu nie obiecał, że się POPRAWI.

    Chyba poważni czytelnicy OP nie wierzą w obietnice wyborcze?

    Może być tylko gorzej.

    Na razie 1 Euro = 4,34 PLN i jego kurs powolutku sobie PEŁZA.

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2015 o 20:31
    Permalink

    Ponieważ komentatorzy powyżej napisali chyba wszystko, co ewentualnie ja bym chciała napisać zatem dodam tylko, bardzo dobry tekst.

    Ach jeszcze tylko jedno, z biedy da się bogato żyć wystarczy obserwować ten świat.

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2015 o 08:55
    Permalink

    Wlodku, tusk też robił fizycznie. Jeszcze raz ci przypomnę, że do biedy Polaków doprowadzili ci zakomuflawani komuniści, których ty do dzisiaj wspierasz, na ich widok w telewizji to mi się niedobrze robi. Co mam pisać o Millerze, Kwaśniewskim, Rossatim czy Cimoszewiczu.

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2015 o 09:52
    Permalink

    Szkoda nerwów,Mykoła do okulisty widzisz jedno a drugie nie,Wart PAN PACA.Gdybym wspierał kawiorową lewicę to był bym ich członkiem,natomiast Ty wstępuj do PISIORÓW i ruszaj na Moskwę i to nie Pociągiem Przyjaźni tylko Nieprzyjaźni,zachaczając Majdan skoro Jarek tam już był wspierając banderę.

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2015 o 10:15
    Permalink

    MYkola ,a Balcerowicz,Soros Styropian wczorajszy i dzisiejszy przy pomocy kościoła i kawioru to h…..?

    Odpowiedz
  • 9 grudnia 2015 o 14:04
    Permalink

    Wlodziu ja myślę, czy nie skorzystać z zaproszenia Prezydenta Putina i wyjechać wziąć trochę hektarów i założyć hodowlę trzody na licencji hamerykańskiej i za nim one podrosną to w Polsce będzie zanik hodowli i w ramach pomocy wysyłać do Polski.Ciekawe nieprawdaż.

    Odpowiedz
    • 10 grudnia 2015 o 19:31
      Permalink

      @Mykoła
      “Za cel postawił osiągnięcie do 2020 roku pełnego zabezpieczenia potrzeb rynku wewnętrznego dzięki własnej produkcji. Służyć temu ma m.in. bezpłatne rozdawnictwo ziemi obywatelom Rosji na Dalekim Wschodzie – pod warunkiem prowadzenia działalności rolnej”.

      Ps. Przypominam że Polacy jako obywatele Imperium
      Rosyjskiego, wyjeżdżali na Syberię i Daleki Wschód
      nie tylko kibitkami lecz wielu zdecydowało się(były niekiedy całe wioski,również z pod zaborów, pruskiego czy austriackiego) na taki krok dobrowolnie biorąc od rządu spore zapomogi
      na zagospodarowanie czy “multum” ziemi.Wielu naszych
      Rodaków odniosło w Rosji zdecydowany życiowy sukces,
      a generalnie wszyscy żyli zdecydowanie lepiej tam, niż w “Priwiślańskim Kraju’. Amen!

      Odpowiedz
  • 9 grudnia 2015 o 15:29
    Permalink

    Ja myślę ze trzeba się spotkać i omów ić ..Bez pol litra nie razbiriosz.Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 21 grudnia 2015 o 10:27
    Permalink

    Dużo prawdy. Zostaliśmy generalnie wychowani do jak najmniejszych oczekiwań od życia, a tzw. roszczeniowość to po prostu upominanie się o minimum życiowe i sprawiedliwy podział dóbr publ. Nauczyliśmy się żyć własną pracą i nie wierzymy na ogół w pomoc od państwa. Przedziwne zatem, że ludzie bronią TK, który im przecież nic nie daje. Ale tu chodzi o lęk przed wszechwładzą jednej partii, która jedzie na obietnicy 500 zł. Najgorsze, że nikt nie mówi narodowi o poważnych, fundamentalnych zmianach, których potrzebujemy. Są to oczywiście spr. gospodarcze i międzynar., którymi mało kto się interesuje. Ale mamy takich jak np. Izabela Litwin i Lucjan Łągiewka, których pomysły mogłyby uzdrowić nasz kraj. Niestety nie są znani, media donoszą głównie o złu i nie ma alternatyw. Dlatego pewnie za te 200 lat już nie będzie Polaków tylko obywatele świata pochodzenia polskiego. I prawdopodobnie ten świat nie będzie lepszy niż dzisiejszy.

    Odpowiedz
    • 21 grudnia 2015 o 11:40
      Permalink

      “Ale mamy takich jak np. Izabela Litwin i Lucjan Łągiewka” – …naprawdę, wymienione nazwiska słyszę
      po raz pierwszy a chciałbym(przynajmniej) uchodzić za człowieka który wie nieco więcej(co w trawie piszczy) od zaprogramowanej “Polskiej Normy”, przewidzianej dla przeciętnego rodaka…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.