Polityka

Na trudne czasy potrzebny jest rząd zgody narodowej

 Dynamika zjawisk politycznych w otaczającej nas rzeczywistości przyśpiesza, a dodatkowo ulegają zwielokrotnieniu wszelkie negatywne tendencje, ponieważ zgodnie z zasadami entropii – rozpad ma charakter powszechny. Planując przyszłość Polski na kolejne 10 lat, nie możemy już opierać się na domniemaniu istnienia Unii Europejskiej w dotychczasowej formule lub tzw. gwarancjach bezpieczeństwa NATO. Rzeczywistość jest ciekawsza od fikcji, a nasze otoczenie jest szczególnie wrażliwe jeżeli chodzi o wszelkie zachowania związane z naruszaniem status quo.

Nielegalny zamach stanu na Ukrainie i jego dramatyczne konsekwencje spowodowały dużą przestrzeń destabilizacji na Wschodzie, bezpośrednio przy naszych granicach. Od ponad roku nie ma z Ukrainy żadnych dobrych wiadomości, kraj staje się ekonomiczną pustynią i jednym wielkim problemem dla samego siebie i sąsiadów. Jeżeli doszłoby tam do przesilenia, w którym czynniki ksenofobiczne, wręcz faszystowskie przejęłyby władze i chciałyby sięgnąć po broń masowego rażenia do zwalczania urojonych wrogów, to może nam wszystkim grozić jedna wielka kontynentalna wojna, która swoim zasięgiem ogarnie cały region. Byłaby to straszna cena za partactwo wschodnie w wykonaniu między innymi idiotów i debili z Polski.

Wojna gospodarcza z Federacją Rosyjską, która została nam narzucona spowodowała znaczne zubożenie społeczeństwa Federacji, jak również przyniosła istotne konsekwencje dla budżetu federalnego. Problem polega na tym, że nikt nie pomyślał o tym, jakie to może spowodować konsekwencje dla Europy, która w sposób idiotyczny odcięła się od najznamienitszego partnera handlowego o jakim w ogóle mogła pomarzyć. Zgodnie z intencją polityków nakładających sankcje, miały one doprowadzić do przesilenia politycznego i destabilizacji w Rosji, módlmy się o to, żeby tak się nie stało, albowiem jeżeli w Rosji do władzy doszliby politycy ksenofobiczni, to kto powstrzyma to termojądrowe supermocarstwo w zrobieniu tego, co uważa w swoim interesie za słuszne i sprawiedliwe?

Jeżeli Unia Europejska zmieni swoją formułę, to może oznaczać, że nie tylko nie będzie żadnych kolejnych pieniędzy dla Polski, ale generalnie udział w niej będzie nas coraz bardziej kosztował. Dzisiaj już nikt nie kryje uzależnienia gospodarczego, szklanego sufitu i błędów w modelu integracji, które zdecydowały o tym, że pieniądze uzyskane z Unii nie posłużyły do żadnego skoku cywilizacyjnego, tylko w dominującej większości po prostu zostały zmarnowane na pomniejsze inwestycje, nie mające systemowego znaczenia dla kraju, nie generujące cash flow, ani miejsc pracy. Chyba, że pilnowanie niewybudowanego do końca aqua parku ktoś uważa za pracę i zmniejszanie bezrobocia?

Ponieważ nie wiadomo co się wydarzy, a istnieją istotne zagrożenia militarne, którym być może będziemy musieli sprostać w Europie, to należy na kolejne 10 – 15 lat uczynić stałe wzmocnienie zdolności obronnych państwa wiodącym priorytetem w naszej polityce publicznej. Uwaga – nie ma alternatywy. O skoku cywilizacyjnym w opartą na wiedzy gospodarkę globalną możemy sobie zapomnieć, w tym zakresie, że naprawdę nagle może przyjść ktoś i zakręcić nam ciepłą wodę w kranie. Nasza mała stabilizacja wymaga zrobienia wszystkiego, co tylko jest możliwe, żeby państwo było mocniejsze swoimi strukturami, w tym przede wszystkim wojskiem, służbami ratowniczymi i wszędzie tam, gdzie jest zdolne do projekcji siły dla celów antycypowania możliwych zagrożeń. Co to oznacza możecie sobie państwo łatwo dopowiedzieć.

Do takiej okresowej zmiany paradygmatu funkcjonowania państwa, a więc i społeczeństwa, potrzebujemy rządu zgody narodowej. To znaczy, możemy się spierać o to, czy kobieta ma rodzić, czy nie dziecko w wyniku gwałtu lub przypadkowego zapłodnienia, ewentualnie czy można stosować pigułki określonego typu lub nie, ale jeżeli chodzi o pieniądze wydawane na wojsko, policję, służby i obronę cywilną – muszą stać się stałym priorytetem naszego budżetu, nawet za cenę wydatków socjalnych. Oznacza to, że nie tylko trzeba ciąć przywileje, ale także powinniśmy uczciwie zapomnieć o wszelkich poza inflacyjnych podwyżkach czegokolwiek. Każdy dodatkowy punkt procentowy przyrostu dochodów z PKB powinien być przeznaczany na zwiększanie odporności państwa, w tym także na spłatę długów.

Proszę wziąć pod uwagę, że już zmarnowaliśmy co najmniej rok. W czym państwo zostało umocnione przez okres od przesilenia Majdanu na Ukrainie? Co rząd zrobił, żeby umocnić państwo i wzmocnić zdolności naszych sił zbrojnych oraz służb ratunkowych do działania? Zrobiono jakieś rezerwy żywności na wypadek generalnego chaosu? Przybyło awaryjnych ujęć wody? Może pojawiły się procedury i plany sytuacyjne Obrony Cywilnej dla blokowisk, czyli wytłumaczenie ludziom co mają robić, gdzie się chronić i jak organizować na wypadek zagrożenia wojennego? Może rządowi udało się zbudować gazoport? Może jakąś elektrownie atomową postawił, tylko jest tak tajna, że o tym nie wiemy i to nie prawda, że brakowało prądu, ponieważ ci ludzie nic przez lata nie zrobili dla energetyki? Śmiało? Może dokupiono samolotów bojowych? Może zmodernizowano czołgi? Może wzdłuż wschodniej granicy wybudowano inteligentny system przechwytywania zagrożeń, w tym imigrantów? Może mamy nowe liczne oddziały Obrony Terytorialnej stale szkolące się tego lata w posługiwaniu się masową bronią przeciwpancerną, której nasz przemysł zaczął produkować olbrzymie ilości? Może w domu u każdego pojawiła się apteczka na czarną godzinę? Proszę śmiało powiedzieć co nasze państwo zrobiło przez rok, żebyśmy byli w stanie sprostać zagrożeniom? Defiladę? Super!

Na trudne czasy potrzebny jest rząd zgody narodowej, który nie będzie kwestionował spraw, które musimy przeprowadzić. Do tego niezbędne jest poparcie i patronat pana prezydenta. To można osiągnąć – jeżeli jesteśmy rozsądnymi ludźmi, mającymi świadomość wspólnoty losu. Jeżeli nie, to chyba lepiej profilaktycznie stąd wyjechać.

4 komentarze

  1. Państwa nie wzmocniono, ale wprowadzono chaos będący na rękę wielu państwom i korporacjom z Zachodu. W nagrodę za dobrze wykonaną robotę jeden z prominentnych Polaków został powołany na “cesarza” Europy.

  2. Polskie piekło,ciągle w rozkwicie,szkoda że nie ma gajowego który by to towarzystwo rozgonił,a my o jedności,cha,cha,cha!

  3. Zrobiono ładną defiladę.
    Podobała się Panu Prezydentowi RP.
    Posypią się awanse i będą wręczać odznaczenia.
    Nawet kolejne brygady mają powstać.
    Na początek mianujemy nowych 12-16 generałów, a brygady powstaną powoli po ich awansie na stopień generała brygady.
    Bo tu chodzi wężyki generalskie.
    Potem tacy generałowie ogłoszą, że potrzebują 180 dni na przygotowanie się do obrony.
    I jakoś to wszystko będzie.

    A Wisła ma tylko 44 cm i jak tu liczyć na obronę na TAKIEJ RUBIEŻY mającej 44 cm głębokości?

  4. Właśnie.Zgody… to co q..wa widzimy, to przymiarki
    do wprowadzenia
    zamordyzmu w opakowaniu ,napiszę delikatnie totalitaryzmu.
    O “tym” mówi się – od “pewnego czasu…tak rodzi/ł się
    NORMALNY FASZYZM. Więźniowie polityczni to szczęściarze,(inne
    upozorowane formy “zejścia – niewykluczone).
    Czy – “o take Polskie,WALCZYLIM”??!

    http://jeznach.neon24.pl/post/125217,aresztujcie-nas-teraz

    JUTRO BĘDĄ O TYM DWA ARTYKUŁY ZAPRASZAM SERDECZNIE WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.