Kultura

Na mokradłach mojej duszy

 Na mokradłach mojej duszy

wiał zimny, złowrogi wiatr
zapadałam się powoli

w ciemne otchłanie nieskończoności
a on patrzył…

…tylko patrzył…

co jakiś czas 

ponaglając zbłąkane chmury samotności

żegnałam za ulatujące wspomnienia
ich smutne oczy mrugały rozczarowaniem

co dalej ?

zadałam pytanie kolejnym podmuchom

 

odległa galaktyka jedynie westchnęła obojętnie

wskazując niezaprzeczalny werdykt mroku

niemy krzyk rozdymał nozdrza bezsilności

perwersyjna potrzeba bliskości
konała w silnych ramionach egoizmu
nie…

niestety nie mojego…

2 komentarze

  1. Marianna z Leeds

    Piękne zdjęcie

  2. No co tak smutno? Stało się coś pani Izabello? Głowa do góry i życie za rogi brać! 🙂 Jest piękne lato, więc coś radosnego proszę. Na melancholię przyjdzie czas jesienią….. może ….

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.