Społeczeństwo

Znowu Muzułmanie odcięli głowę żywego człowieka dla Public Relations

 Znowu Muzułmanie, czy też raczej ludzie podający się za Muzułmanów odcięli głowę żywego człowieka dla Public Relations, prawdopodobnie dla zemsty i dla ostrzeżenia Prezydenta Stanów Zjednoczonych przed dalszymi atakami na samozwańcze państwo islamistów w północnym Iraku i północnej Syrii. ISIS pokazało wideo z upokarzającym traktowaniem porwanego dziennikarza, w trakcie którego James Foley został zdekapitowany przy użyciu prawdopodobnie bagnetu. Nie miał szans, był w pozycji klęczącej ze związanymi nogami i rękami – został zarżnięty, tak jak zarzyna się świnie. Po prostu człowiek uważający się wedle jego samego deklaracji – za prawowiernego Muzułmanina podszedł go od tyłu, przytrzymał i urżnął głowę, po czym położył ją na jego skrępowanych zwłokach. Jeżeli to kogoś oburza – to proszę otworzyć oczy, taka jest rzeczywistość. Tym smutniejsza, że jeden z porywaczy prawdopodobnie pochodzi z Wielkiej Brytanii, ale to na razie domysły niepotwierdzone.

Jest to jasny przekaz od islamistów dla całego świata, pokazujący co są w stanie zrobić dla swojego Public Relations, którym chcą powstrzymać amerykańskie bombardowania i nie tylko. Proszę zwrócić uwagę – wydarzyło się to po bombardowaniach lotnictwa marynarki USA. Wcześniej nie pokazywano tego typu filmików z Irakijczykami, chociaż było głośno o kilku mordach na syryjskich żołnierzach rządowych. Przekaz jest jasny, jednoznaczny, dodatkowo wzmocniony pokazaniem kolejnego porwanego dziennikarza – i informacją od mordercy dedykowaną bezpośrednio do prezydenta USA, w której jest zawarta groźba na temat tego co się stanie z kolejnym człowiekiem jeżeli bombardowania nie ustaną. Możemy więc spodziewać się lada dzień kolejnego filmu z islamskim PR-em.

Zadziwiają ostre reakcję samych Muzułmanów, w dominującej ilości komentarzy w mediach globalnych w języku angielskim, francuskim i niemieckim – można przeczytać słowa ABSOLUTNEGO, JEDNOZNACZNEGO I BEZWZGLĘDNEGO POTĘPIENIA TEGO AKTU TERRORU, CO WIĘCEJ – ŻĄDANIA ZABICIA ZABÓJCÓW. Liczne wystąpienia wielu duchownych muzułmańskich nie pozostawiają najmniejszego cienia wątpliwości – za kogo w świetle zapisów Świętego Koranu należy uważać zbrodniarzy dokonujących tak brutalnego czynu. Z informacji uzyskanych od arabskojęzycznych przyjaciół wynika podobny obraz komentarzy na arabskich forach, aczkolwiek już tam bywa nieco inaczej, jednakże generalne przesłanie brzmi – to horror – Muzułmanie tak nie postępują, co innego walka z bronią w ręku a co innego rzeź. Ten punkt widzenia społeczności arabskiej i szerzej muzułmańskiej, albowiem w Wielkiej Brytanii i Niemczech mieszka np. wielu Pakistańczyków i Turków – jest chyba dominujący a przynajmniej za taki należy go uznać w świetle zebranych danych i przy założeniu, że moderatorzy obserwowanych forów byli obiektywni.

Być może ten akt dramatycznej śmierci może zostać uznany przez Muzułmanów na całym świecie za punkt zwrotny w ich rozumieniu zasad jakimi należy się kierować prowadząc wojny, w tym znaczeniu, że być może społeczności muzułmańskie w różnych częściach świata – same uporają się z radykalnymi tendencjami w Islamie? To dobrze, że większość z tych ludzi jest świadoma, że taki obraz Islamu, po prostu nie służy im jako ludziom i jedynie szkodzi Islamowi. NAPRAWDĘ BOWIEM NIE JEST NICZYM NADZWYCZAJNYM OBCIĘCIE GŁOWY ZWIĄZANEMU I PONIŻONEMU CZŁOWIEKOWI – RÓWNOCZEŚNIE NAGRYWAJĄC TO NA WIDEO. Zwłaszcza jeżeli zamachowiec robi to w masce! To w istocie bardzo prymitywny sposób zadawania śmierci, pokazujący ograniczenia intelektualne sprawców.

Jak mamy postrzegać ten rzeczywisty problem My tutaj w Europie? Proszę zwrócić uwagę – na krąg adresatów – My tutaj w Europie, a nie My Chrześcijanie, Europejczycy, itd. Chodzi o spojrzenie cywilizacyjne mające wymiar refleksyjny, ludzi nie akceptujących aksjologii zezwalającej na zabijanie. Chodzi o spojrzenie w którym będziemy wolni od obciążeń związanych z jakąkolwiek ideologią, religią, tym, czego prawdopodobnie oczekują ci ludzie – liczący na wywołanie spirali gniewu i wściekłości a następnie wzajemnego zabijania się wszystkich ludzi w imię ich rozumienia czegoś, co bezczelnie śmią nazywać Islamem. My popatrzymy na problem z punktu widzenia odpowiedzi na następujące pytanie – czy pan pani zgadza się na to, żeby skrępować mu ręce i nogi, a następnie brutalnie trzymając za korpus powoli, spokojnie, nie śpiesząc się z narzynaniem – odcinać pani/panu głowę bagnetem? Pytanie należałoby multiplikować także o to czy zgadzamy się na takie potraktowanie członków najbliższej rodziny, męża, dzieci, żony, ojca, matki? Możemy być pewni, że 99% lub więcej pytanych w ten sposób osób bez zaburzeń psychicznych odpowie, że nie akceptuje takiej czynności – bez względu na wyznawaną religię, wyznanie, idee lub niewyznawanie, kolor skóry, pochodzenie etniczne, cokolwiek. Naprawdę większość ludzi na świecie wyznaje za powszechną taką aksjologię, która nie dopuszcza krzywdzenia samego siebie. Właśnie z perspektywy tych ludzi patrzymy na ten problem.

Więc nie da się tego czynu zakwalifikować inaczej niż wynaturzenia, które dehumanizuje i pozbawia sprawcę przymiotów człowieczeństwa w rozumieniu aksjologii krzywdzenia samego siebie. W związku z tym ponieważ jesteśmy humanitarni i szanujemy prawa innych do posiadania własnych poglądów i wyznawania ichniejszych wartości – takich ludzi trzeba mierzyć ich miarą – inaczej NIGDY NIE ZROZUMIEJĄ i nigdy nie będą liczyć się z konsekwencjami swoich zamiarów, ponieważ uważają nasz system wartości za system wartości słabeuszy i zbiór błędów aksjologicznych. Zrozumienie tego akapitu jest bardzo ważne – uwaga – nikogo w żadnej mierze nie dyskryminujemy z jakiegokolwiek powodu, po prostu pytamy się, czy akceptuje takie zachowanie jak na filmie – opisane w miarę szczegółowo powyżej – czy nie. Jeżeli je akceptuje, dany osobnik naturalnie – akceptuje także konsekwencje wynikające z jego wolności w ramach JEGO aksjologii. Naprawdę kosztuje nas bardzo wiele wewnętrznie aż takie pochylenie się nad prawami kogoś tak bezwzględnego. Jednakże właśnie na tym polega sprawiedliwość i poszanowanie innych, nawet jeżeli się z nimi nie zgadzamy.

W uproszczeniu oznacza to, że tych ludzi, którzy tego czynu dokonali i w jego przeprowadzeniu pomagali – należy potraktować analogicznie, pokazując na Wideo sceny z tych analogii wobec nich skrępowanych analogicznie – tak samo – zgodnie z ich aksjologią. Uwaga – oczywiście po zmianie miejscowego prawa! Bez wcześniejszej zmiany ustawodawstwa – należy zachować się zgodnie z prawem kraju gdzie popełniono zbrodnię, ale akurat w Iraku jest kara śmierci – możemy jedynie dyskutować o metodach, jednakże znając pomysłowość Irakijczyków, na pewno byliby elastyczni.

Tylko działając w ten sposób – jakiekolwiek cywilizowane zbiorowości ludzkie – mogą wytępić plagę morderców uzurpujących sobie prawo do swojej wykładni słuszności, właśnie nie chodzi o nic innego jak o oddziaływanie na te osoby – ich aksjologią! Nie ma miejsca na żadną słabość. Proszę pamiętać – tym postępowaniem – nie zabijamy człowieka, nie odbieramy mu życia. Państwo jedynie odcinałoby głowę komuś, kto sam uznał, że odcinanie głowy skrępowanemu człowiekowi jest dopuszczalną formą zachowań międzyludzkich, to traktowanie humanitarne – przecież nie wiemy czy to spowoduje śmierć? Prawda? Jeżeli bowiem ktoś w pełni władz umysłowych kojarzy przerzynanie gardła nożem i następujące po nim odcięcie głowy ze śmiercią to raczej nie wyraża na to zgody w ramach swojej aksjologii? Jeżeli jednak ktoś dokonuje takiego czynu lub się na niego godzi – musi się liczyć z tym, że państwo umożliwi mu kontakt z jego rzeczywistością, wynikającą dokładnie z wyznawanej przez niego aksjologii. Jeżeli przy tym zdarzy się, że ten ktoś umrze – oczywiście będzie nam przykro, bo śmierć każdego człowieka jest powodem do smutku, jednakże zarazem – w pełni uznamy przecież jego prawo do bycia traktowanym wedle jego własnego układu wartości! Z powyższych względów nie można nazywać zatem – zrealizowania postulatów tych środowisk na nich samych – np. bestialstwem lub zabijaniem, w zasadzie nawet nie byłoby to pozbawianiem życia, ponieważ w rozumieniu religii którą wyznają, lepiej byłoby gdyby nie narodzili się w ogóle. My zmieniając w ten sposób prawo – po prostu dostosowujemy je – chroniąc – resztę społeczeństwa – do aksjologii mniejszości. Czy to nie jest szczyt humanitaryzmu i afirmacji praw mniejszości? Nie ma znaczenia, czy się z nimi zgadzamy, czy nie, nawet ich przecież nie wartościujemy!

Tu nie ma miejsca na litość, humanitaryzm, prawa człowieka – nie dlatego bo stosujemy podwójne standardy! Wcale nie! Wręcz przeciwnie! My wychodzimy naprzeciw – uznając i szanując prawo tych ludzi do wyrażania się. Cyniczne? Może trochę, jednakże właśnie na tym polega nasz szacunek do innych ludzi, nawet zdehumanizowanych, że MIERZYMY ICH – PRZY POMOCY MIARY KTÓRĄ SAMI STWORZYLI. Skrucha nie ma znaczenia, to nie jest chrześcijaństwo – napisaliśmy na początku – odnosimy się do tych osób w oderwaniu od jakichkolwiek ideologii, religii – czegokolwiek. Odnosimy się do nich jak ludzie, którzy NIE ZGADZAJĄ SIĘ Z WYRAŻANĄ PRZEZ NICH AKSJOLOGIĄ i właśnie dlatego mamy pełne prawo – potraktować ich odpowiednio, tak jak oni godzą się traktować innych ludzi. Oczywiście jak wskazano powyżej – za zgodą właściwego rządu, po dokonaniu odpowiednich zmian w prawie i zgodnie z w tym przypadku iracką procedurą karną. To jest przecież podstawa – legalizm formalny, odróżniający mimo wszystko wspólnoty zorganizowane w państwa od bandytów. Bo nie o zemstę tutaj chodzi, ale o trwałe wyeliminowanie zjawiska, którego w żadnej mierze aksjologicznie nie akceptujemy w naszej kulturze – akceptowanej przez naszą społeczność! No, a jeżeli ktoś przy tym zginie – to nie jest niczyja wina, to konsekwencja – JEGO ŚWIADOMEGO WYBORU, zawsze we wszystkim przecież jest jakiś element ryzyka? To właśnie ryzyko – powoduje, że nawet jak ma się zakuty łeb, to nie chce się nikogo zabijać – o zrozumienie tego po prostu chodzi.

Poza koniecznością higienicznej likwidacji tego typu zagrożeń wchodzą jeszcze w grę działania antycypacyjne, ponieważ podobne zdarzenia miały już miejsce nawet na terenie Unii Europejskiej (Wielka Brytania). Wielu Brytyjczyków głosi hasła w rodzaju – „Mamy prawo NIE BAĆ SIĘ CHODZIĆ PO WŁASNYCH ULICACH”. Niestety – jeżeli nie będzie wyjścia – trzeba będzie – trwale odseparować społeczności zdolne do akceptacji lub usprawiedliwiania tego typu niezgodnych z powszechnie wyznawaną aksjologią czynów. Uwaga – nie mówimy jakie to społeczności i nie podajemy żadnych ich cech, albowiem obowiązuje zakaz jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu np. na rasę, wyznanie, pochodzenie etniczne – takie mamy prawo, które oczywiście trzeba w tym odniesieniu zmodyfikować. Jednakże odnosimy się do modelu społeczności, która wyznaje inną od powszechnej aksjologię w zakresie uprawnienia do zadawania śmierci.

Naprawdę jako społeczeństwa krajów europejskich mamy prawo domagać się ochrony od naszych rządów. Nie interesuje nas poprawność polityczna – to bzdura i sposób kneblowania wolności wypowiedzi i prawa do swobody wyrażania poglądów, a zakazy dyskryminowania w istocie nie wchodzą tutaj w grę, albowiem nie postulujemy dyskryminacji kogokolwiek – odnosimy się do modelu, tworząc pewną fikcję socjo-prawną na potrzeby naszej dyskusji (proszę o tym BEZWZGLĘDNIE pamiętać jeżeli będziecie państwo komentować ten tekst poniżej!) Przykładowo bowiem, na stadionach też dochodzi do odseparowania różnych społeczności – akurat modelowo – kibiców przeciwnych drużyn, w których aksjologii mieści się wzajemne przyzwolenie na m.in. wzajemne wyzywanie się nawet ciężkie uszkodzenie ciała. Prawo tego nie akceptuje i tych ludzi separuje – barierkami. Podobnie na manifestacjach – Policja kordonami separuje różne społeczności skupione wokół różnych idei. Tutaj chodzi o to samo – żeby państwo odseparowało ludzi ze społeczności w jakiejkolwiek formie dopuszczających lub popierających mordowanie innych ludzi – w tym poprzez odcinanie im głowy. Od reszty społeczeństwa, która nie podziela tych poglądów, oczywiście nikogo nie dyskryminując z jakiegokolwiek powodu. Proszę się na powyższych przykładach zastanowić dlaczego państwo separuje kibiców, a nie zauważa potencjalnego problemu istnienia społeczności – zaprogramowanych ideologicznie lub np. religijnie – na dopuszczenie skrajnego krzywdzenia innych ludzi, w tym zabijania ich? Proszę państwa – przecież ci zabójcy skądś się biorą! Mają matki, ojców, chodzą do szkoły, uczą się, modlą, jedzą! Innymi słowy – podlegają procesom socjalizacji. Większość z nas akceptuje tylko taką kulturę, której wartości wykluczają przyzwolenie na zabijanie. Ta większość ma prawo być chroniona przed radykałami – uzurpującymi sobie prawo do słuszności w zachowaniach nagannych z naszej perspektywy aksjologicznej.

Bardzo ważne jest tutaj pamiętanie o prymacie prawa cywilnego nad wszelkimi przekonaniami kulturowymi, zwyczajowymi, tradycyjnymi, czy też oczywiście religijnymi, albowiem właśnie niektóre mniejszości mogą zasłaniać się swoimi prawami do wolności religijnej posługując się np. literaturą zawierającą publiczne nawoływanie do zabijania – co samo w sobie jest fenomenem, że w ogóle jest dopuszczalne w Europie! Państwo w takich przypadkach – NIE MOŻE KAPITULOWAĆ ponieważ na tej podstawie znowu będzie dochodzić do dekapitacji i rozlewania krwi. Jeżeli ktoś powołując się na jakieś nieznane powszechnemu poczuciu sprawiedliwości i wyrządzania krzywdy – skodyfikowane w prawie – rzekome prawa innego typu – uzasadnia swoje uprawnienie do niemoralności – NIE MOŻE BYĆ CHRONIONY, NAWET JEŻELI JEST MNIEJSZOŚCIĄ! Ponieważ jest to zachowanie nie pasujące do normy. Sprzeczne z normą, negujące normę i tą normę derogującą. Mniejszość nie może uzurpować sobie prawa do zabijania kogokolwiek, po prostu dlatego bo jej kultura, dziedzictwo, religia – cokolwiek dopuszczają zachowanie sprzeczne z aksjologią prawa obowiązującego w naszym kraju – uznawaną co najmniej przez 99% społeczeństwa!

Dlatego właśnie jeżeli nie będzie innego wyjścia – trzeba będzie domagać się separacji tych społeczności, które łamią aksjologię niezabijania – nie zadawania śmierci człowiekowi. Metody, sposoby, środki – na pewno będą brutalne, mogą doprowadzić do rozruchów społecznych, powstania gett, ewentualnie masowych deportacji osób bez prawa pobytu na terenie krajów Unii. Niestety – taka jest proszę państwa rzeczywistość. Tutaj chodzi o życie, o prawo do życia. Nie ma możliwości nawet liczyć na kontynuowanie rozwoju cywilizacyjnego w Europie jeżeli Europejczycy będą bać się sąsiadów z groźnych mniejszości, chronionych przez agresywne prawo napisane w zupełnie innych czasach i dla zupełnie innych przypadków. Przecież mniejszość może stać się większością! Co wówczas? Zmienimy aksjologię? Pozwolimy zabijać np. homoseksualistów – ponieważ „obrażają w czyimś mniemaniu Boga”? Ewentualnie pozwolimy na handel kobietami i ich bicie, okaleczanie, wycinanie łechtaczek i warg sromowych – w imię prawa mniejszości/większości do tradycji? Przecież wówczas sami będziemy PODLEGAĆ POD TAKIE PRAWO – POD TAKĄ AKSJOLOGIĘ!

Powtórzmy – tutaj chodzi o to, że pewna grupa ludzi w oparciu o swoje przekonania ideologiczne lub religijne uzurpuje sobie prawo do brutalnego zabijania innych. Cywilizowane państwo prawa – musi mieć na to odpowiedź – inną niż wysokie i hojne zasiłki społeczne, dopłaty do mieszkań, darmową służbę zdrowia i ochronę dla ludzi, którzy żyjąc wśród nas, okłamują rzeczywistość – żywiąc nienawiść lub rezerwę do powszechnie akceptowanej przez większość aksjologii.

Chyba nie ma innej alternatywy – zdehumanizowanych zabójców należy dekapitować (pod warunkiem, że prawo będzie przewidywać taką karę). Społeczności tworzące tego typu zagrożenia – izolować (pod warunkiem, że prawo będzie przewidywać takie środki zaradcze). Ponieważ to jest walka o życie, o prawo do życia, rozwoju i brak strachu. Oczywiście alternatywą może być karabin maszynowy w każdym domu, wówczas problem by się zdezaktualizował, chociaż przez kilka dni mogłoby być niebezpiecznie w niektórych dzielnicach miast na zachodzie Europy. Jeżeli nic z tym problemem nie zrobimy dzisiaj – jutro on się właśnie tak rozwiąże, albo dojdzie do przewartościowania aksjologii! Nikt nie będzie rozważał czy można dekapitować lub nie – po prostu będzie powszechnie uznane prawo do kamieniowania np. kobiet które cudzołożą. Jeżeli lokalna społeczność ukamieniuje kobietę nakrytą na cudzołożeniu – policja przyjedzie, spisze protokół a w nim zeznania dwóch świadków powołujących się na obowiązujące wówczas prawi i w ogóle nie będzie problemu. Czy tego chcemy?

Mamy prawo domagać się od naszych rządów – obrony naszego bezpieczeństwa, naszego stylu życia i naszych wartości! Prawo, które afirmuje mniejszość akceptującą jako moralne – MORDOWANIE – jest z natury sprzeczne i złe. Trzeba je koniecznie zmienić. Miejmy nadzieję, że szeroko reprezentowana prawica w Parlamencie Europejskim – wymusi na Unii, a ta w konsekwencji na poszczególnych krajach – przywrócenie normalności w tej wywróconej i przekrzywionej aksjologii. No chyba, że akceptujemy dekapitację, kamieniowanie i inne zachowania wynikające np. z tradycji jakiejś wpływowej mniejszości? Wybór należy do państwa – pamiętajcie o tym przy kolejnym wrzucaniu karty do urny wyborczej!

4 komentarze

  1. Wierny_czytelnik

    Czytam po raz drugi, żeby przyswoić sobie argumentację. Rozkłada na łopatki oszołomów i hiperidiotów od multi-kulti.

  2. inicjator_wzrostu

    Zabicie niewiernego jest dla skrajnych muzułmanów uczynieniem dobrego uczynku.
    Również dla zabijanego, bo jako niemuzułmanin ŻYJĄC – BLUŹNI.
    Bo żyć mogą tylko wierzący, prawomyślni muzułmanie.
    Niewierni, czyli ateiści lub innowiercy, żyjąc – obrażają Allacha.
    No bo jak można żyć – nie wierząc w jego prawdy objawione w Koranie!
    Tak to jest i nic tego nie zmieni.
    Stąd takie wydarzenia jak publiczne egzekucje.
    Reszta to propaganda.

  3. Tylko dlaczego autor do “zobrazowania” tego zarzynania użył bagnetu 6H4 produkcji rosyjskiej ? tym się tylko dobrze kłuje.

    TO NIE AUTOR TO REDAKCJA – BO TAKI BYŁ DOSTĘPNY.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.