Polityka

Musimy mieć możliwości reakcji po zamachu terrorystycznym w Polsce

 Ujawnione właśnie fakty dotyczące powstrzymania przez polskie służby specjalne islamskiej penetracji terrorystycznej w naszym kraju, zobowiązują władze naszego państwa do przygotowania się do dokonania przeciwdziałania np. w postaci zemsty po ewentualnym zamachu terrorystycznym w Polsce.

Niestety islamscy terroryści stosują odpowiedzialność zbiorową, czy to się nam podoba czy nie – możemy stać się ich ofiarami, chociaż brzmi to okrutnie, to jednak w realiach rozlania polskiej niewinnej krwi należy się przygotować do działań nie tylko nie konwencjonalnych, ale przede wszystkim – zrozumiałych dla ludzi w tamtej kulturze. Niestety oni w swojej kulturze rozumieją tylko zemstę, tj. śmierć za śmierć. Nie ma innej alternatywy jeżeli chcemy, żeby skutecznie odstraszać islamskich szaleńców od przeprowadzania zamachów terrorystycznych w Polsce.

Nie mamy takich możliwości jak USA, żeby przeprowadzić operację wojenną wobec kraju, który jawnie popierał i przygotowywał terrorystów. Jednakże służby specjalne mają możliwości oddziaływania poza granicami naszego kraju na konkretnych organizatorów zamachów lub ich rodziny – uwaga – nie ma innej alternatywy, żeby ustrzec się przez tymi podstępnymi zabójcami i mordercami – nie da się z nimi walczyć oferując im azyl i pieniądze. To nie jest możliwe w praktyce, to nie działa, czego dowiodły przykłady innych krajów zachodnich bardzo hojnie socjalnie wspierających miliony Muzułmanów przez lata, pomimo czego stały się obiektami ataku, przez wyznawców tej religii i w jej imię, którzy wyrośli w tamtych krajach w ich tradycjach i porządkach.

My nie mamy prawa się zawahać, ponieważ nikt nad nami nie będzie płakał. Niestety, w razie konieczności chyba tylko stosowanie odpowiedzialności zbiorowej może przynieść skutek gwarantujący efektywność działania służb państwowych. Nie mamy ani sił, ani środków pozwalających na zabawy z tymi środowiskami. Terrorysta dokonujący zamachu w Polsce – musi mieć przeświadczenie, że znajdziemy jego rodzinę, a jak jej nie ma wśród żywych to ktoś wygrzebie z grobu kości jego rodziny i zmiesza je ze świńskimi odchodami (przykład z jednego z izraelskich forów internetowych na to, jak radzić sobie z terrorystami samobójcami) – nie będzie przebaczenia. Inaczej nie zrozumieją – jeżeli chcemy pokonać terrorystów, musimy walczyć na ich zasadach i być okrutniejsi.

Uwaga oczywiście naszym wrogiem nie może być i nie jest cały świat Islamu, to przecież byłby idiotyzm, albowiem wiadomo, że Islam to religia pokoju a miliony pokornych Muzułmanów potępia i gardzi zamachowcami, wielu duchownych muzułmańskich – wprost nazywa zamachowców przelewających krew niewinnych ofiar odstępcami od wiary. Co więcej, największe sukcesy w walce z islamskim terroryzmem osiągnięto przy pomocy współpracy ze służbami specjalnymi krajów islamskich i pragnącymi spokoju Muzułmanami! To jest prawdopodob właściwy sposób na walkę z tymi bandytami – poprzez dotarcie do ich środowisk, poprzez ludzi, którzy są normalni i rozumieją jaką krzywdę ci terroryści wyrządzają ich krajom.

W Polsce mamy bardzo długą tradycję koegzystencji z Islamem i należy ją skutecznie promować oraz o nią dbać, w tym w szczególności o pamięć polskich Tatarów, którzy przez wieki byli najdzielniejszymi żołnierzami Rzeczpospolitej. Natomiast trzeba wyraźnie dać do zrozumienia wszystkim szaleńcom, którzy chcieliby do nas przyjechać, po to żeby zabijać – że zabijemy ich, a możemy jeszcze zabić ich bliskich, albo – i tutaj uwaga – słowo klucz – tych, którzy dali im pieniądze oraz pomogli im w przeprowadzeniu akcji w naszym kraju.

Walka z terroryzmem według dotychczasowego paradygmatu operacji specjalnych na niewiele się zdaje. Trzeba mieć możliwość skutecznego uderzenia dokładnie tam, gdzie terrorystów najbardziej zaboli – trzeba mieć możliwość prowadzenia walki ich metodami, w ich środowiskach, tak żeby nawet nie wiedzieli kto ich zabija. Jeżeli w tym procesie uda się zacieśnić współpracę ze stosownymi władzami przyjaznych pokojowi krajów islamskich to bardzo dobrze, jeżeli jednak nadal będą funkcjonowały kraje popierające terroryzm – to nie ma wyjścia, nade wszystko należy słuchać się Izraela, to ten kraj ma największe wyczulenie na kwestię islamskiego ekstremizmu i od lat ponosi największe ofiary.

Nie może być tak, żebyśmy po zamachu terrorystycznym w Polsce nie mieli jak zareagować. Terrorysta musi wiedzieć, że to będzie śmierć za śmierć. W razie tragedii – nie będzie żadnej litości. Najlepiej będzie zawsze jednak zabić terrorystę przed dokonaniem przez niego zamachu!

2 komentarze

  1. W pełni podzielam zdanie Autora artykułu.

  2. inicjator_wzrostu

    Obawiam się, że wnioski KRAKAUERA co do naszej trakcji mają jak na razie charakter życzeniowy.
    Nie ci politycy i nie ten czas na takie reakcje – oby były niepotrzebne.
    Nasi politycy zajmują się tylko sobą, co ich obchodzi naród, którego są NIBY reprezentantami.
    Jedzą na sali obrad Sejmu, jakby nie było tam restauracji i barów.
    Tylko na to ich stać, a tu Krakauer zajmuje się realnym światem poza kilometrem od Sejmu.

    To są dwa różne spojrzenia, a Krakauer na Prezydenta z upewnieniami wg. Konstytucji RP z 1935 roku!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.