Polityka

Dlaczego nie jest możliwy konstruktywny dialog z Rosją?

 Dlaczego nie jest możliwy konstrukcyjny dialog z Rosją? Czy Unia Europejska jest służącą byłej kolonii jednego ze swoich członków? Przecież sytuacja, do której doprowadzono jest nienormalna. Mamy w Unii GIGANTYCZNĄ nadprodukcję super wydajnego rolnictwa, a sami właśnie obraziliśmy się na największy i najbliższy rynek zbytu!

Można sobie mówić, że w skali Unii eksport żywności do Rosji to jest niewielki procent PKB, jednakże w skali pojedynczych gospodarstw i pojedynczych przedsiębiorstw już mamy do czynienia z dramatami, albowiem przecież Wspólna Polityka Rolna to polityka „górek”, ciągle mamy jakieś kryzysy nadprodukcji, z którymi sobie nie radzimy inaczej niż powiększaniem chłodni lub wyprzedażą za bezcen nadwyżek, których nikt nie potrzebuje, bo ile można zjeść – a nie ma zgody dystrybutorów na zasypanie rynku, bo spadną ceny i wszyscy stracą.

Niech teraz była kolonia kupi nasze nadwyżki żywnościowe i nawet utopi je w Atlantyku, tylko zapłaci za to, co zostało wyprodukowane a nie będzie sprzedane. W ostateczności można żywność przekazać na pomoc żywnościową dla głodującej Afryki, jednakże jak wiadomo to nie jest rozwiązanie, ponieważ nie zmienia sytuacji tych biednych ludzi.

Możemy tak sobie szukać i kombinować, ale nic nie wymyślimy, chyba że na poważnie rozwinęlibyśmy eksport do Chin. Jednakże na to potrzeba czasu, nic się nie wydarzy z dnia na dzień. W tym znaczeniu, że nawet, jeżeli podjęlibyśmy takie działania promocyjne to efekty będą za kilka lat.

Co ciekawe – przecież nasi decydenci to wszystko wiedzą, co więcej nawet wiedzieli o tym zanim zdecydowali się na grożenie Rosji, nie mając w tym żadnego, podkreślmy żadnego własnego interesu. Jeżeli więc się na to zdecydowali, a to że odpowiedź Rosji nastąpi to było oczywiste jak to, że świeci słońce – to powstaje pytanie jaki mieli pomysł na antycypowanie tego dramatu nasi dzielni politycy?

Może potrzebne jest przesilenie polityczne w krajach Unii Europejskiej, które odsunie od władzy te nieudolne rządy, będące rzecznikami obcych interesów? Przecież to, co się dzieje po prostu nie jest w naszym interesie. Czy ktoś za bardzo zaufał Ukrainie? Czy po prostu powielono niczym małe pieseczki decyzję wielkiego wilka, który zwietrzył okazję do wbicia zębów! Czy nikt tego szaleństwa nie chce dostrzec, czy też już doszliśmy do takiego poziomu szaleństwa, że winni zorientowawszy się w swojej głupocie – boją się przyznać do błędu, bo oznaczałoby to zanegowanie w ogóle ich prawa do rządzenia?

Proszę państwa przypomnijmy meritum – Ukraina chciała przystąpić do Wspólnego Rynku, ale nie była w stanie się sama ze sobą dogadać, pomimo wynegocjowania porozumienia i doszło w tym kraju do krwawej rewolucji pożerającej inną rewolucję. Część Ukraińców – jak widać po sukcesach na froncie – większość – odmówiła ustami demokratycznie wybranego nowego prezydenta – prawa do decydowania o sobie swoich współobywatelom. Na to nałożyły się kwestie językowe (uchwalono zakaz dla języków innych niż ukraiński), kwestie narodowe i zaczęła się regularna wojna. Zwyczajne zabijanie ludzi i niszczenie ich domów w imię ukrainizacji pojmowanej w kategoriach pierwszej połowy XX wieku. W efekcie tych wszystkich wydarzeń doszło do nieszczęścia przełomowego w postaci katastrofy malezyjskiego samolotu, której pra przyczyną było to, że demokratyczny rzekomo rząd w Kijowie nie ogłosił strefą zamkniętą dla samolotów cywilnych – strefy działań wojennych, czym przecież sam się chwalił równolegle. W wyniku tego dramatu rządy zachodnie – zachowujące jeszcze resztki rozsądku zdecydowały się na – nazwijmy rzecz po imieniu – wypowiedzieć wojnę gospodarczą Rosji.

Czy to jest normalne? Widzicie w tym państwo jakiś sens? Przecież ogłoszono je wobec de facto uznanej przez Kijów zmiany przynależności państwowej Krymu. Natomiast, jeżeli ktoś jest w stanie udowodnić, że wschodnią granicę Ukrainy codziennie przekraczają setki czołgów, Gradów, cystern z paliwem i ciężarówek z ochotnikami – to niech te dowody pokaże! Jak na razie widać bardziej ostrzelane z ukraińskich moździerzy domy po rosyjskiej stronie granicy!

Mówmy proszę państwa o twardych dowodach, faktach i rzeczywistości a nie o propagandzie i emocjach! Im szybciej europejskie rządy się opamiętają i otrząsną z tego szaleństwa tym lepiej.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

6 komentarzy

  1. Prasa południowoamerykańska publikuje teksty mniej więcej takie: “wygralismy bitwę w wojnie w której nie bierzemy udziału”…

    Chodzi o ostatnie kontrakty na dostawy żywności do Rosji z Brazylii, Argentyny itd…

    Świat kapitału nie zna pustki!

    A żeby było śmieszniej – wczoraj czytałem że tzw “sankcje” nie zmieniają współpracy między firmami naftowymi z USA i Rosji w intensyfikacji poszukiwań ropy i gazu w Arktyce!!!!

    To tylko my, jak mały kundelek, ustami Pana Radka i reszty stada pekińczyków /nie obrażając Rasy i Właścicieli!!!!/ – dostaliśmy lekkiego kopniaka plus zabrano nam michę!!!!

    Drogi Autorze!
    “W efekcie tych wszystkich wydarzeń doszło do nieszczęścia przełomowego w postaci katastrofy malezyjskiego samolotu….”

    Owszem, dopóki nie będzie oficjalnych wyników komisji międzynarodowej – jest to “nieszczęśliwy wypadek”.

    Ale przecieki publikowane przez prasę zachodnią oraz malezyjską a także poszlaki i działania rządu Ukrainy wskazują że nie był to “nieszczęśliwy wypadek” a zbrodnia.

    Zdaję sobie sprawę że Autor nie może w czasie trwania śledztwa sugerować wyniku, ale jako “komentator” mogę trochę więcej niż Autor…

    Warto zajrzeć np. tutaj:
    http://adnovum.neon24.pl/post/111104,malaysia-airlines-mh-370

  2. Rosja nie życzy sobie dialogu ,lubi monologi jednego
    aktora.

    tagore

  3. To tylko na pozór dom wariatów nienormalnie – bez sensu.
    Przypuszczam, że “w tym szaleństwie jest metoda”,
    i jest realizowany na zimno, z wyrachowaniem, “ukryty cel”.
    Chciałbym tkwić w błędzie, być “złym prorokiem”, chyba jednak “sprawy” zaszły zbyt daleko. już nigdy ukraina
    i stosunki rosyjsko – ukraińskie, a zarazem
    rosyjsko – atlantyckie nie powrócą do stanu z przed…
    to był(jest),ukartowany w szczegółach cios poniżej pasa.
    Rosja , jak dotychczas postawiona jest w sytuacji
    spragnionego podróżnika stojącego ‘po kolana’ w wodzie
    jednocześnie nie mającego możliwości skorzystania
    (na razie), ze zródła.

    • Jak juz ktoś tu pisał, tez nie chciałbym być w skórze pana Putina. Z jednej strony giną jego rodacy a interwencja to pewna wojna, z drugiej strony zdławienie Donbasu to może grozić rewolucją w Rosji…

      Pewne jest że Rosja od wieków ma najlepszą dyplomacje na świecie i chyba kilka asów w rękawach Pan Putin trzyma pochowane…

      Moim zdaniem nie widzieliśmy na Ukrainie najgorszego. Idzie zima, niedługo pierwsze jesienne noce…

      Klasa średnia na Ukrainie ma pętlę na gardle – brali kredyty gdy dolar “wartał” 5 grzywien, teraz to 12 a mówi się o 24 g/USD. Banki odbierają ludziom domy i mieszkania.

      Same władze Ukrainy przyznawały w lipcu że kasy na wojnę już zabrakło..

      Kto wejdzie na Ukrainę musi być przez WSZYSTKICH Ukraińców witany jak ZBAWCA!

      Przy tym ten kto wejdzie na Ukrainę robić tam porządek będzie miał poparcie UE oraz ONZ.

      Typuję taki scenariusz:

      Obrońcy Donbasu wytrwają kolejne kilka tygodni. Nawet bez “mitycznego” wsparcia Kadyrowa. W Kijowie i w całej reszcie sytuacja zrobi się rewolucyjna. Będzie tak źle – a może to przyspieszyć jakaś klęska ekologiczno-humanitarna – typu zaraza, awaria reaktora, chmura trucizny z zakładu chemicznego, że UE, USA oraz ONZ będą PROSIĆ na kolanach Rosję o wejście na Ukrainę i zrobienie tam porządku!

      Pan Prezydent Putin będzie się krygował ze dwie doby – bo przecież nie może wejść – bo Ustawy i Konstytucja mu zabraniają!

      Jak już zaczną się drobne zamieszki na ulicach Berlina, Paryża i Londynu – wtedy wojska rosyjskie wejdą – z faktyczną pomocą humanitarną!

      Będą rozdawać chleb głodnym i zdesperowanym tłumom, które same z siebie wcześniej rozerwą na strzępy ciała znienawidzonych oligarchów i banderowców….

      Wojna to przede wszystkim INTERES!!!!

      W interesie liczy się też ryzyko. DO pewnego momentu ryzyko wydawało sie małe i kasa płynęła z USA, Banku Światowego i UE.

      Ale czas sobie płynie, Donbas nie jest ujarzmiony zaś z otrzymanej do tej pory kasy Kijów nie umie lub nie może się rozliczyć! Oni już nie tylko że są goli – ale stali sie dla Zachodu NIEWIARYGODNI jako partnerzy w interesach!

      Zachód w pewnym momencie – zacznie liczyć pieniądze i koszty “wyjścia” z interesu pod tytułem “Ukraina”…

      I w tym momencie, jednocześnie zobaczycie we WSZYSTKICH mediach – CAŁĄ PRAWDĘ – a jak do ludzi to dotrze to dopiero wtedy wkroczy na arenę Pan Putin….

      Niestety, taka jest polityka – nie liczą się mieszkańcy Donbasu…

  4. Poranna “biegunka info.” w radiu prowadzący program-
    “co też wiezie Putin(osobiście), na Donbass???
    Zielonych ludzi przebranych za bandaże i inne opatrunki,
    “umięśnione sanitariuszki z tatuazem”
    czy może elementy broni atomowej.Obżydlistwo słowne. Nie było tej s…czki,
    gdy w Charkowie wylądował amerykański samolot, oczywiście
    z “pomocą humanitarną”…

    * Rano 8 sierpnia w Charkowie wylądował wojskowo-transportowy samolot Boeing C-17 Globemaster III. Nie wiadomo skąd i po co przyleciał, ani co przywiózł. Samolot taki ma 3-osobową załogę i może przewozić 102 żołnierzy z uzbrojeniem, albo 48 noszy z rannymi, albo 3 helikoptery AH-64 Apache, albo platformy desantowe ze sprzętem ciężkim. Wywiad powstańczy stara się ustalić co jest ładunkiem samolotu.

    http://jeznach.neon24.pl/post/111822,sobota-9-08-2014

    Coż “dobrego” może podarować Ameryka, w podobnych
    sytuacjach “losowych” wiemy doskonale z choćby, ostatniego
    25-lecia, od czasów pierwszej “pustynnej burzy”.
    Smierć, zniszczenie, krew i łzy…czyli “demokrację
    i prawaczłowiecze” w wydaniu na zewnątrz.
    Mamy “takie obiektywne” banderowskie media w Polsce
    stopniem szaleństwa pewnie dorównujemy do Banderlandu.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.