Może w ogóle zakazać mówienia po niemiecku?

Wycinek z: Adam_Petri_Martin_Luther_Das_Alte_Testament_deutsch_Basel_1523-1525 Autorstwa Adam Petri: Martin Luther, Das Alte Testament deutsch, Basel, 1523-1525 – https://aleph.unibas.ch/F/?local_base=DSV01&con_lng=GER&func=find-b&find_code=SYS&request=002787993, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62473170

Może w ogóle zakazać mówienia po niemiecku? Źle się stało. Obcięcie pieniędzy na nauczanie języka niemieckiego, dla niemieckiej mniejszości narodowej w Polsce jest skrajnym przypadkiem złej, szkodliwej, krótkowzrocznej i głupiej polityki. Obecny rząd Polski popełnił wiele błędów i zrobił naprawdę sporo trudnych do zrozumienia rzeczy. Jednak rozpoczynanie wojny na tym kierunku nie ma żadnego sensu, a na pewno jeżeli mamy to zrobić w celu wymuszenia na rządzie federalnym finansowania języka polskiego, czy jak kto woli symetrycznego stosowania się do traktatu. Sprawa jest dlatego głupia, bo jest zupełnie niepotrzebna, a na rządzie Niemiec, to możemy mniej więcej tak skutecznie wymuszać, jak zmianę orbity Marsa.

Nie ulega wątpliwości, że wszystkie dotychczasowe rządy w RFN inaczej podchodziły do statusu mniejszości niemieckiej w Polsce, niż do mniejszości polskiej w Niemczech. Były czasy, kiedy było ciężko się przyznać, że jest się Polakiem w niektórych niemieckich instytucjach. Różnica w podejściu wynika z zasad lwiej spółki, którą w Krzyżowej zawarł z panem Kohlem pan Mazowiecki. Oczywiście my to nie lew.

Niemcy nie uznają Polaków u siebie za mniejszość narodową, tylko za przyjezdnych i osiadłych. Podnoszenie haseł o równym traktowaniu równa się takim samym uznaniu dla np. Turków, a to już zupełnie inna rzeczywistość. Natomiast Niemcy w Polsce są u siebie w domu, bo Polska nastała tam, gdzie oni mieszkają – powody już sobie darujmy.

Na pewno ostatnią rzeczą jakiej potrzebujemy teraz w stosunkach międzynarodowych, stosunkach z Unią Europejską i zwłaszcza z Niemcami jest teraz otwieranie frontu na uprawnieniach mniejszości narodowych. Sam pomysł, że zmieniając sytuację Niemców w Polsce, wpłyniemy na sytuację Polaków w Niemczech jest po prostu głupi, szkodliwy i sam w sobie zły. Czy rząd Prawa i Sprawiedliwości i innych partii dobrej zmiany ma świadomość, że rodzice dzieci, którym zabiera się pieniądze na naukę języka – SĄ PODATNIKAMI W POLSCE I OBYWATELAMI – TAKIMI SAMYMI JAK KAŻDY INNY? Różnią się tylko tym, że mają inne pochodzenie i – powiedzmy to sobie otwarcie – o Polskę u siebie w domu się nie prosili. Dlatego konsensus i spokój jaki mamy od lat na tym kierunku kwestii wewnętrznych, jest wart każdych pieniędzy, a JĘZYK NIEMIECKI PO PROSTU WARTO ZNAĆ. Naprawdę warto się uczyć obcych języków, a znajomość języka niemieckiego bardzo dobrze profituje na rynku pracy!

Można się wręcz pokusić o zmianę polityki, w taki sposób, żeby w każdej polskiej szkole, dzieci były uczone – a przynajmniej – miały możliwość nauki języków obcych naszych największych sąsiadów, oczywiście oprócz języka angielskiego, ale to chyba oczywiste dla każdego? Nawet w rządzie? To by było naprawdę coś, co mogłoby nam pomóc w odpowiedzi na globalizację, co więcej – po cichu i bez problemów rozwodnilibyśmy kwestię języków mniejszości narodowych. Uczyłby się ten, kto by chciał – żadnego przymusu, pomagamy wszystkim, a i tak dominująca większość uczyłaby się tylko angielskiego.

Nie ulega wątpliwości, że traktowanie mniejszości jest różne po dwóch stronach Odry. Polityka władz niemieckich jest taka, że w efekcie wykazuje, że Polska obejmuje swoją administracją mieszkających u siebie Niemców, a w Niemczech są Polacy „przyjezdni”. Rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona i skomplikowana, jednak nawet jak chcieli obciąć te pieniądze to ostatnią rzeczą jaką powinni zrobić to podawać jako uzasadnienie tak wątły powód.

Czy my naprawdę chcemy konfliktu ze wszystkimi? Przecież media na zachodzie nie przekażą swoim opiniom publicznym naszych zadawnionych żali, tylko proste fakty – Polska przestaje płacić na naukę niemieckich dzieci! Jeżeli chcemy się skonfliktować, to może naprawdę zakazać używania języka niemieckiego? Zdaje się podobnie niedawno zrobiono z językiem rosyjskim na wschodniej Ukrainie. Czym się to skończyło?

Można wszystko zrobić, można każdemu odebrać, każde budżetowe pieniądze. Trzeba to jednak zrobić mądrze. Zwłaszcza nie wywoływać kontrowersji uzasadnieniem! Ta sprawa jest niesamowicie poważna i będziemy przez lata czuć jej konsekwencje. Pieniądze są tutaj najmniejszym problemem w istocie w ogóle się nie liczą. Chyba nie byliśmy w stanie bardziej skutecznie zniszczyć resztek swojego wizerunku w Niemczech.

42 komentarze do “Może w ogóle zakazać mówienia po niemiecku?

  • 26 grudnia 2021 o 08:51
    Permalink

    Słuszny artykuł I mądre wnioski.

    To, że aktualnie rządzący Nadwiślańskim Macondo, nie lubią Niemców – to oczywiste.

    Dopóki istnieją łańcuchy technologiczne, oparte na zamówieniach niemieckich firm z Polski – to dobrze.

    Tylko to się może popsuć.

    No i to może być trwałe.

    Co wówczas?

    Jakieś łańcuchy modlących się na granicy Polaków temu zapobiegną?

    Po prostu rządzący wraz ze wspierającym ich Kościołem muszą zacząć liczyć pieniądze z obrotu gospodarczego z Niemcami, a nie uprawiać magię.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 9 stycznia 2022 o 06:13
      Permalink

      @Inicjator
      Tak, liczenie pieniedzy z obrotu gospodarczego winno byc bardzo wazne !
      Mimo, ze temat poruszony przez @krakauera jest niezwykle istotny i wazny, to nie przypuszczam, by wogole ktokolwiek, nawet dyplomaci z doswiadczeniem zawodowym mogli by wpasc na pomysl, ze Polacy mogli by wogole sie domagac rownych praw z niemcami…Polacy to cywilizowane ale tanie rece do pracy za dumping I mozna im prace zabrac i umiescic w jakims obozie …takie sa tu myslowki bo taka tu socjalizacja i szowinizm, bardzo ale to bardzo aktualny…. aktualnie widzimy po Austrii i Niemczech,ze duch i tradycje zyja w narodzie….

      Odpowiedz
  • 26 grudnia 2021 o 09:43
    Permalink

    uuuuu trudny temat. czyżby rzeczywisty sponsor, opiekun i suweren krakauera domagał się spłaty odsetek od długu? Heil!

    Odpowiedz
    • 26 grudnia 2021 o 10:27
      Permalink

      @NSZ
      A Waszmość to czasem nie z Brygady Świętokrzyskiej, która się od połowy stycznia 45 przez kilka miesięcy mocno zakolegowała z Niemcami właśnie?

      Odpowiedz
      • 26 grudnia 2021 o 16:52
        Permalink

        @Niechodzący na wybory.

        Mam szacunek do wspomnianej formacji.

        Natomiast posiadam awersję do pewnego skrzydła komunistów polskich, czy raczej polskojęzycznych … Kiedyś ci komuniści urządzali procesy kiblowe i strzelali eneszetowcom w tył głowy, po 1989 r ich zstępni na etapie PRL-bis, mogą sobie co najwyżej poszczekać i ciągle jeszcze TO NIESTETY czynią, (PACZ np: casus Kalisz …) co odnotowuję z niezmierną przykrością!!
        …przez kilka miesięcy mocno zakolegowała z Niemcami właśnie?” Nu i czto? 🙂 Na ‘ten przykład” 🙂
        w czym podobny i dłuższy w czasie alians przeszkodził Madziarom ? A, aaa…. 🙂 przypominam panu że o ile radzieccy brali w plen nawet niemieckich esesmanów, o tyle z Węgrami nie cackano się
        ‘rozwalano na miejscu”, A i Orban wyrósł z podobnego rusofobskiego gniazda jak nasi gieroje “wolności i prawczeławieczych”. Mimo wszystko to dziś Węgrzy w Rosji cieszą się zasłużoną estymą ludzi – realpolitik.
        Polacy (polskojęzyczni) wprost przeciwnie, i to pomimo tego że szliśmy razem ramię…, bagnet w bagnet – na Berlin!
        Paradoks? Nie sądzę – raczej wroga robota “określonych kół”, (frakcje w PZPR …) sporo n/t.
        w linkowanym roliku podpowiedział vloger Paweł Karelin … a swoją drogą dziwne że ów zapodany rolik przemknął niczym efemeryda na ciemnym skłonie … ?? Zero refleksji? Czy może ‘musowo” wpisujemy się w narrację iż – “niedobra o tym mówić jest” ?

        Odpowiedz
        • 26 grudnia 2021 o 18:10
          Permalink

          @krzyk58
          “Mam szacunek do wspomnianej formacji.”

          Domyślam się, że pewnie z tego powodu, że w czasie okupacji niektórzy oficerowie z tej formacji współpracowali z radomskim Gestapo.

          No cóż, o gustach się nie dyskutuje…

          Odpowiedz
          • 26 grudnia 2021 o 21:29
            Permalink

            @krzyk58

            TU nie ma porównania, bo co innego wykorzystanie nazistów w określonym celu (przecież wszystkich nie mogli zgładzić) i trzymanie ich pod kontrolą, a co innego kolaboracja przeciwko własnemu narodowi z faszystami, a Brygada na to poszła. Paniczykom z BŚ nawet BCH nie pasiły i jak chłopów dorwali to na chłostę skazywali, który nie chciał zostać faszystą.
            Wstydź się. Moralnie cię taka postawa dyskwalifikuje. Zwłaszcza, że implementowany nam obecnie kult tych faszystów oraz ogólnie wyklętych ma posłużyć do przygotowania Polaków jako mięsa armatniego na wschód. Tak się tworzy podwaliny faszyzmu w Polsce. A ty znawca i piewca kultury rosyjskiej dajesz się w to wrobić i popierasz taką politykę. Kolejny wstyd.
            Myśl prawiczku, to nie boli, aczkolwiek jest uciążliwe nieco.

            Odpowiedz
  • 26 grudnia 2021 o 09:53
    Permalink

    Nie zgadzam się całkowicie. Proponowana polityka Panie Krakauer to polityka niewolnika i służącego, wręcz lokaja niemieckiego.
    Popieram tu PiS i tego tam chyba Kowalskiego, który za to się wziął. Wreszcie ktoś musi to zrobić i postawić sprawę jasno.

    Nie jest to prawdą:
    “Natomiast Niemcy w Polsce są u siebie w domu, bo Polska nastała tam, gdzie oni mieszkają – powody już sobie darujmy.”
    – to zupełnie fałszywa teza wpisująca się w politykę germanizacji i kolonizacji niemieckiej od 1000 lat na genetycznie słowiańskich terenach. To Niemcy przychodzili do nas i zawłaszczali nasze Słowiańskie ziemie nadając sobie pod szyldem okupacyjnej religii prawa do bycia mieszkańcami tych terenów. Natomiast Polacy w historii nigdy nie mogli liczyć na podobne traktowanie, jeżeli się osiedlali na terenach stricte niemieckich. Status mniejszości Niemcy jak dla mnie utracili 1 września 1939 roku i nigdy do niego nie powrócili i nie powinni powrócić. Koniec i kropka.

    Z nauką języków obcych, w tym niemieckiego nie ma to nic wspólnego. Ogólnie pomieszał i poplątał Pan różne rzeczy, pozornie mające tylko wspólne elementy.
    Czas na twardą politykę wobec całego zachodu.

    Odpowiedz
    • 26 grudnia 2021 o 09:57
      Permalink

      No właśnie przez takie myślenie jak pańskie jesteśmy w tym miejscu historii w jakim jesteśmy i w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy, a to co proponuje autor, jakkolwiek trudne i dalekie od wielbicieli Roty i Rodła – jest racjonalne. Nie ma po co drażnić Wilka jak już podrażniliśmy Niedźwiedzia. A twardą politykę w obec całego zachodu to sobie możemy prowadzić twardo i zdecydowanie nadstawiając d….

      Odpowiedz
    • 26 grudnia 2021 o 10:25
      Permalink

      Oczywiście że to jest najgłupsza rzecz jaką mogliśmy w tej chwili zrobić, głupiej już tylko zaczać prześladować Ukraińców – żeby sprzymierzyli się z Rosją i Niemcami i nas podzielili.

      Odpowiedz
      • 26 grudnia 2021 o 10:44
        Permalink

        @G32
        Ukraińcy od zawsze, czyli od przeszło 100 lat, ciążą do Niemiec z wzajemnością zresztą. Na szczęście szans na sojusz z Rosją ci z zachodniej Ukrainy nie mają żadnych. Ważne dla nas jest, aby ich do nas nie ściągnięto kilku milionów, bo inaczej będziemy mieć z nimi kiedyś poważny kłopot.

        Odpowiedz
      • 26 grudnia 2021 o 15:38
        Permalink

        @Wernyhora
        @G32

        Przywykliście waszmościowie do roli niewolników prekariuszy bez przyszłości. Niemcom w to graj, bo tylnymi drzwiami zrobią sobie faktycznie IV Rzeszę z krajami zależnymi ekonomicznie i głównie będą to dawne demoludy, a za 50-100 lat po wstępnej kulturowej germanizacji każą nam iść na Ruska, aby sobie własną przestrzeń życiową poszerzyć. Generalnie współczuję waszmościom stanu umysłowego podporządkowania.

        To prawie jak styropian robiący łaskę swoim zachodnim mocodawcom. Nic tylko na kolana i do buzi, pan żąda sługa musi. Przepraszam ze te mocne słowa, ale mam dość niewolniczego stanu umysłu Polaków. Czas wyłożyć prawdę.

        Zbyt dużo w okresie tysiącletniej okupacji religijno-niemieckiej nasz naród wycierpiał, aby teraz w dobie nowoczesnej cywilizacji spadać na dno kulturowe i godzić się na bycie prekariuszem zachodniej Europy z Niemcami na czele.
        Prezes Kaczyński to zrozumiał i wyłożył prawdę, więc zachodnie mendia imperialistyczne skowyczą. Tak to jest, gdy ujawnia się prawdę, która w oczy kole.
        “Niemiecka prasa: atak Kaczyńskiego na nowy rząd RFN”
        (…)
        “Kaczyński: określenie IV Rzesza nie jest naganne
        “To określenie – IV Rzesza Niemiecka – nie jest niczym nagannym” – cytuje Kaczyńskiego redakcja “Die Welt” za agencją DPA i wyjaśnia, że zdaniem polskiego polityka nie chodzi o prawną kontynuację nazistowskiej III Rzeszy, ale o nawiązanie do średniowiecznego Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, czyli Pierwszej Rzeszy z wieloma małymi państwami, podobnej do federacji.”
        (…)
        “Der Spiegel” przytacza opinię prezesa PiS, że są kraje, które “nie pałają entuzjazmem wobec perspektywy budowania na bazie UE IV Rzeszy Niemieckiej”. Jeżeli Polacy zgodziliby się na takie “współczesne poddaństwo”, to “bylibyśmy na różne sposoby degradowani” – cytuje niemiecki tygodnik prezesa PiS.”
        https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/niemiecka-prasa-atak-kaczynskiego-na-nowy-rzad-rfn/qefcbxc,79cfc278

        Właśnie z takim myśleniem jak wasze ciągle jesteśmy w stosunku zależności i kulturowej podległości wobec zachodu, bo za doraźne korzyści sprzedajecie swój honor i kulturę. Tak jak to zrobiło polskie “jaśnie państwo” po wojnie sprzedając się zachodowi.

        Na to mojej zgody nie ma, dlatego w tym będę popierał Prezesa i nie zgadzam się z retoryką Sz. Krakauera.
        Unia Europejska miała być z założenia enklawą równych sobie państw zapewniających swoim narodom i mniejszościom równe prawa. Niemcy tego nie zapewniają, więc my też nie mamy obowiązku im tego zapewniać, a przy okazji może kształtować u siebie nową V Kolumnę.

        Dość tego. Nasi przodkowie po wojnie mieli więcej honoru, bo od Niemca nie chcieli pomocy, ani reparacji, aby nie być zależnym. To Polscy komuniści prezentowali najwyższą godność naszego narodu swoją postawą wobec odwiecznego wroga i agresora, który po 90-tym roku zmienił tylko taktykę i pod przykryciem wolnego rynku i wolnej konkurencji zniszczył nam gospodarkę.

        Kuźwa, chyba się zapisze do PiS-u na przekór i ze złości. 🙂

        Odpowiedz
        • 26 grudnia 2021 o 17:51
          Permalink

          @Miecław
          “Kuźwa, chyba się zapisze do PiS-u na przekór i ze złości.” –

          Kaczyński odejdzie z rządu, żeby poświęcić się naprawianiu PIS-u i taki naprawiony już PIS zyska w sondażach, bo ostatnio spadły PIS-u notowania. Czysty manewr taktyczny mający na celu utrzymanie się PIS-u przy władzy:

          „Najpewniej do końca I kwartału zajmę się partią na 100 proc. i zrezygnuję z zasiadania w rządzie; nasze ugrupowanie musi się uaktywnić w tych kwestiach, które są istotne”
          https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-12-24/jaroslaw-kaczynski-musze-zajac-sie-partia-do-konca-kwartalu-odejde-z-rzadu/?ref=slider_1491573

          Odpowiedz
          • 26 grudnia 2021 o 20:09
            Permalink

            Tylko że Kaczyński ma NIEWIELKI już wpływ na to co dzieje się w PiSie, Morawiecki i banksterka
            to prawdziwa twarz (przejętego) PiSu! Oni kreują i wyznaczają (ponadnarodowe) cele …
            I nie pomogą fale Wisły, kiedy jajka już obwisły…. 🙂

            Odpowiedz
          • 26 grudnia 2021 o 21:20
            Permalink

            @BSC

            Na szczęście by mnie nie przyjęli z moją przeszłością “kryminalną”. 🙂

            A co do tego manewru taktycznego Prezesa to widać, że faktycznie musi coś zrobić. Zbyt dużo naprzyjmowali populistów i koniunkturalistów oraz skrajnie prawicowych fanatyków, którzy rozkładają mu partię. Tylko jeszcze respirator ekonomiczny ich ratuje bo zapewniają dotowanie swoim wyborcom. Gdyby nie to, już dawno po wielu wpadkach by się rozłożyli. Działają mniej więcej tak jak słoń w składzie porcelany. No ale to wynik bezradności intelektualnej wielu działaczy i uzależnienie od zachodniego kapitału, o mocodawcach styropianu nie wspomnę.

            Odpowiedz
          • 27 grudnia 2021 o 08:56
            Permalink

            @BSC

            Poruszasz w swoich pismach ważkie problemy, ale niestety od “jaśnie państwa” post-sanacyjnego nie oczekuj reakcji. To nie ten poziom. Skoro jesteś na emeryturze to pamiętasz czasy PRL-u i złoty wiek – jak nazywa mój kolega dawny rzemieślnik – prowadzenie działalności gospodarczej w PRL na karcie podatkowej. ZUS też nie był aż tak uciążliwy, jak dziś, zwłaszcza że była praca, zbyt i obrót. Dobrzy rzemieślnicy żyli sobie wtedy na bogato. Kolega żałuje teraz, że płacił wtedy najniższe składki, więc ma niską emeryturę, no ale z tego co odłożył i zainwestował żyje sobie spokojnie więc to mu niejako uzupełnia emeryturę.
            Nastały smutne czasy feudalizmu i ekonomicznego zniewolenia, państwem rządzą partyjne mafie w dodatku na usługach zachodnich mocodawców. O naród dbają o tyle, aby nie umarł z głodu.

            Odpowiedz
          • 27 grudnia 2021 o 11:01
            Permalink

            @BSC. Równie dobrze mogła pani “pisać na Berdyczów’ … 🙂

            Odpowiedz
          • 27 grudnia 2021 o 13:14
            Permalink

            @krzyk58
            „Równie dobrze mogła pani ‘pisać na Berdyczów’ ” – pożywiom, uwidim 🙂

            Odpowiedz
          • 27 grudnia 2021 o 13:37
            Permalink

            @krzyk58
            Korekta do „pożywiom, uwidim” – sorry, moja odpowiedź jest niewłaściwa, wysłana omyłkowo (diabeł mnie opętał czy co??)

            ‘Jak w przedziwny sposób mogą się zmieniać znaczenia powiedzeń najlepiej ilustruje historia zwrotu „pisz pan na Berdyczów”. Dziś używa się go, by zaznaczyć rozmówcy, że kontakt z nami będzie niemożliwy. Można zatem „pisać na Berdyczów”, bo list/wiadomość i tak do nas nie dotrze. Władysław Kopaliński podejrzewał, że berdyczowska poczta musiała działać fatalnie, skoro tak to miasto zostało zapamiętane. A tymczasem było wręcz przeciwnie.’ – ze strony https://kurierhistoryczny.pl/artykul/pisz-pan-na-berdyczow-czyli-tam-gdzie-list-na-pewno-nie-dojdzie,543

            Odpowiedz
          • 27 grudnia 2021 o 16:35
            Permalink

            @BSC. Zwrotu nawiązującego do rzekomo niechlubnej misji poczty berdyczowskiej użyłem w obiegowym znaczeniu, który to tak naprawdę posiada wprost odwrotnie proporcjonalne znaczenie w sensie rangi i znaczenia owego ośrodka handlu. Ma Pani całkowitą rację…. gdy tak sięgam pamięcią wstecz – przypominam sobie że też kiedyś prostowałem zapędy komentatora
            gdzie użyte było owo nawiązanie do jakoby dziadowskiej pracy i obsługi klienta tamtejszej poczty . Można by spuentować moje (niefortunne) nawiązanie do kolejnym “rodzynkiem” – widzę że most a jadę…. 🙂

            Odpowiedz
          • 27 grudnia 2021 o 18:27
            Permalink

            @krzyk
            “widzę że most a jadę….” – mosty bywają zgniłe 😀 😀

            Odpowiedz
    • 26 grudnia 2021 o 10:50
      Permalink

      Przydałby się jednak rachunek zysków i strat. Warto byłoby wskazać co w efekcie osiągniemy, jakie straty poniesiemy. W jakie dalekosiężne cele wpisuje się działanie.

      Niemcy mają media, w których mogą kreować przekaz na cały świat, mogą zasponsorować niemieckiej mniejszości naukę niemieckiego (przykładowo Instytut Goethego, ta instytucja jest sama z siebie ciekawa daje niemcom oddziaływanie globalne) co utwierdzi mniejszość kto o nią dba.

      Jesteśmy uzależnieni od niemców wielowarstwowo. Pokrzykując nic nie wskóramy jeśli wcześniej nie zbudujemy gospodarki, która będzie potrafiła sprzedawać swoje produkty na rynkach globalnych. W tym czasie niemców powiniśmy zagłaskać, a w szczególności ich elity. Na polskie instytuty kultury, wernisaże, rauty powinny iść miliony euro.
      Oczywiście mogę się mylić bo to tylko przemyślenia Janka Borówki z Polski powiatowej. Rządzący mają zapewne lepsze rozeznanie, działają w oparciu o duże zaplecze, które pisze scenariusze na 10 lat wprzód no i bez emocji. Chyba, że efekt ma być tylko wewnętrzny.

      Odpowiedz
      • 26 grudnia 2021 o 17:38
        Permalink

        @Bi0r

        Nie ma szans, abyśmy po cichu “zagłaskali” Niemców i odzyskali kiedyś suwerenność.
        Jako psycholog zapewniam cię, że utrwalana w ten sposób wiernopoddańczość wykastruje Polaków całkowicie z kultury suwerenności i niezależności. Spowoduje, że większość zadowoli się pełną michą i piwem z promocji z niemieckiej sieci. Przestanie myśleć o polskości w kategoriach narodowych i zostaniemy sprowadzeni tylko do poziomu etniczności, jak wiele narodów w Europie Zachodniej. Masz przykład choćby Serbołużyczan. Czy chcesz żyć, jak oni w ramach IV Rzeszy?
        To jest ostatnia szansa na walkę przeciwko federalizacji i utrzymanie przynajmniej minimum koniecznej suwerenności narodowej.

        Przeczytaj sobie historię naszych Kaszub, jak oni długo się opierali germanizacji. Zostało ich niewiele z całego Pomorza Zachodniego, bo od tysiąca lat spychani i eksterminowani przez Niemców nie pozwalali utracić swojej słowiańskości i polskości, mimo przyjęcia z konieczności okupacyjnej religii, która zryła im umysły. Mimo wszystko nie chcieli Niemczyzny, która przez lata oferowała im materialnie być może więcej niż Polska i sama polskość. To się nazywa prawdziwy patriotyzm i genetyczne umiłowanie własnej ojczyzny.
        http://www.mysl-polska.pl/2351

        “Czujcie tu ze serca toni skład nasz apostolski: Nie ma Kaszub bez Polonii – a bez Kaszub Polski.”
        https://pl.wikiquote.org/wiki/Hieronim_Derdowski
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Florian_Ceynowa

        Odpowiedz
      • 26 grudnia 2021 o 20:40
        Permalink

        @BiOr “(przykładowo Instytut Goethego, ta instytucja jest sama z siebie ciekawa daje niemcom oddziaływanie globalne).
        Dokładnie … 🙂
        Ja wiem że p. wie, że … itd.

        Odpowiedz
  • 26 grudnia 2021 o 14:21
    Permalink

    Każdy ma prawo do nauki jakiegokolwiek języka,ale nie wiem dlaczego ja mam się do tego dokładać?

    Odpowiedz
    • 26 grudnia 2021 o 17:42
      Permalink

      @edzinek

      Brawo, o to właśnie chodzi. Niech sami sobie płacą, nie nasz to interes utrzymywać niemiecką kulturę w naszym państwie. Niemcy nigdy w stosunku do Polaków tego nie zrobią i nie będą naszej kultury u siebie dotować, chyba że im się to opłaci, bo będzie to zdradziecka kultura. Tak jak dotowali kiedyś styropian.

      Ku rozwadze wszystkim popierającym retorykę Sz. Krakauera, polecam.
      Stachniuk:
      „… tylko ludzie małej wiary i skarlałego serca łatwo akceptują gotowe stwierdzenia, niczym podane na półmisku danie. Tylko ludzie nijacy, znieczuleni i chłodni wyrażają od razu na wszystko zgodę, by potem podobni chorągiewce chwiać się za lada podmuchem. Inni – częstokroć ci najbardziej wartościowi – dokonują wewnętrznego przeobrażenia w surowym zmaganiu się ze starymi nawykami myślenia”. Źródło: Cyt. za: B. Grott, Religia. Cywilizacja. Rozwój. Wokół idei Jana Stachniuka, Wyd. Nomos, Kraków 2003, s. 7.

      Odpowiedz
      • 26 grudnia 2021 o 21:11
        Permalink

        @Miecław. z Wiki: ” Nie udało mu się zalegalizować Zadrugi, a publikowane książki wywoływały wrogie reakcje zarówno w legalnej prasie krajowej jak i emigracyjnej. Śmierć Zygmunta Felczaka (1946) oraz zmiana ogólnej sytuacji kraju po 1948 r. wiążąca się też z politycznym upadkiem Widy-Wirskiego i SP pozbawiła Stachniuka punktu oparcia, jakim byli.
        Aresztowanie i proces

        Bezpośrednim powodem aresztowania było powiązanie członka redakcji „Zadrugi” Bogusława Stępińskiego z aresztowanym w 1949 Bolesławem Weszczakiem[3].

        W pokazowym procesie prokurator Beniamin Wejsblech zażądał kary śmierci, jednak wyrokiem z 9 lipca 1952 roku Stachniuka skazano na 15 lat więzienia. Sąd Najwyższy wyrokiem z 24 grudnia 1953 roku zmniejszył tę karę do lat ośmiu, a po zastosowaniu amnestii kara wynosiła siedem lat. Razem z nim w tym procesie sądzeni byli: Teodor Jakubowski, Janina Kłopocka, Bogusław Stępiński. Stachniuka zesłano do jednego z najcięższych więzień (Barczewo), gdzie był bity i torturowany. Z niewoli wyszedł jako kaleka niezdolny do sprawnego życia. Nie powiodła się próba emigracji do Szwecji. 14 sierpnia 1963 roku zmarł w zakładzie leczniczym w Radości koło Warszawy. Został pochowany na cmentarzu na Powązkach Wojskowych (FII-7-6)[4].

        Dl;a tamtych komunistów- kosmopolitów-internacjonalistów jakieś chore idee oparte na bazie
        wspólnoty nie “robotniczyj”, a na więzach krwi (R1a1), były nie do przyjęcia dlatego że oni byli obcy, z poza naszego kręgu kulturowo-cywilizacyjnego.
        I dlatego na tej podbudowanie nigdy nie mogliby zaakceptować wspólnoty do której dążył m.in .
        Stachniuk.
        O ile w socjalistycznyj, sanacyjnyj – II RP (Stachniuk) był tolerowany, o tyle powojenny system jednoznacznie pokazał takim jak Stachniuk miejsce w szeregu. No i chłop nie pożył za długo , jak to mówili starzy ludzie po wyjściu z więzienia komunistycznego … kachu, kachu i do piachu…, jeśli nie było się elementem socjalnie bliskim władzy ludowej, (a takimi byli
        wyłącznie zwykli kryminaliści) był problem, Bo jak to mówiono ” winien , nie winien – siedzieć powinien”. 🙂 A już-ci ludzie pokroju Stachniuka, to byli niebezpieczni wywrotowcy wedle narracji tych
        co to budowali system powszechnej szczęśliwości i dobrobytu. A ognia z wodą nie połączysz!

        Odpowiedz
        • 26 grudnia 2021 o 21:43
          Permalink

          @krzyk58

          Ogólnie g*wno prawda. Już dość dobrze rozpoznałem temat i Stachniuk oczywiście niesłusznie, ale był eksterminowany przez to, że wrogowie Polski Ludowej kolaborujący z zachodem wciągnęli go w swoje kontakty. Przez to ucierpiał, bo im uwierzył, a nie chciał wydać. Sam chyba nie miał świadomości jacy wrogowie go otoczyli. I to wrogowie spod katolickiego szyldu, chcący się pozbyć Stachniuka ideowo bliskiego komunizmowi. Poza tym przypięli mu łatkę kolaboranta z Niemcami, co było nieprawdą.

          Jak już rozpoznam temat do końca to napiszę.
          Jestem ciekaw, czy zachowały się w IPN akta sprawy Stachniuka. Tu apel do dziennikarzy, może zechcieliby dotrzeć i obiektywnie spojrzeć na te materiały publikując fakty niewygodne dla okupanta religijnego i zaplutych karłów reakcji powojennej. Może jest jakiś odważny i niezależny naukowiec co da świadectwo obiektywne z tego procesu i działalności Stachniuka.
          To były trudne czasy i wielu ludzi ucierpiało niewinnie, m.in. przez reakcję antykomunistyczną, na zasadzie że brat brata wciągał w nielegalne działania nie wiedząc do końca komu to służy. Po to zresztą powstała WiN.

          Odpowiedz
          • 27 grudnia 2021 o 10:52
            Permalink

            @Miecław. W obliczu bezspornych faktów, zachowujesz się jak “pustynnik”: zatykasz sobie 🙂 uszy i podnosisz wrzask. W dodatku masz problem z obiektywnym interpretowaniem faktów.
            Zauważ że – komuniści,nie akceptowali “obszczin” innych niż wyrosłych
            na gruncie kominternowskim,(Stalin rozpędził “tych” dziadów) marksistowsko-leninowskim. A już czarnym snem ‘dla nich” było/by porozumienie ludzi na gruncie wspólnych korzeni i dlatego inicjatywa Stalina we wczesnych 50’ o utworzeniu Konfederacji Sławiańskiej nie mogła trafić na podatny grunt, tak jak i wiele innych śmiałych jak na ówczesne czasy projektów, za to dziś wyśmiane, a po śmierci Stalina z ulgą odrzucone przez komunistów …!
            Komuniści od zawsze nienawidzili wsi i chłopów, oraz organizowania się wspólnot ludzkich poza narzuconymi przez nich “ramkami”. Wyłączny monopol ‘na wszystko” znasz to hasło
            włoskich faszystów” : wszystko dla państwa, nic poza państwem… itd.analogiczne zasady obowiązywały też i po tej stronie kurtyny, więc jest coś na rzeczy kiedy mówimy o wspólnych cechach komunizmu i faszyzmu ….

            Odpowiedz
  • 26 grudnia 2021 o 18:17
    Permalink

    Nie ma anglojęzycznego narodu w UE. Co trzeci towar w UE wytwarzany jest w Niemczech – a więc instrukcje do urządzenia są po niemiecku. Natomiast powrót do PRL – czy tak zły? Przedtem nie było dwujęzyczności np. na Opolszczyźnie, albo na Kaszubach. Nie musi być i teraz, ale drogowskazy stoją.
    Brałem udział w sesji pewnej rady miasta, (produkowali się dyrektorzy szkół i pokazywali oceny uczniów) gdzie pan burmistrz ocenił poziom nauczania angielskiego jako dno. Wystąpiłem i rzekłem, iż jest to dowód na silne korzenie polskości w tym mieście. Dostałem brawa od wszystkich radnych.
    Jako antidotum proponuję wprowadzić obowiązkową naukę języka rosyjskiego we wszystkich polskich szkołach. Rosyjski plus niemiecki obowiązkowo. Angielski słabnie.

    Odpowiedz
    • 26 grudnia 2021 o 19:40
      Permalink

      @daniel. Generalnie słuszne są p. uwagi (tylko czemu służą szczątkowe panegiryki pod adres IV Rzeszy Niemieckiej, znanej jako EU?). Co do napisów dwujęzycznych – nieważne ‘po niemiecku, litewsku, białorusku, rusku prusku 🙂 etc) Zakazać! Motywuję hasłem F. Kiepskiego (dosłownie,` – i tak TO traktuję!) “TU JEST POLSKA!”. Amen.
      “Jako antidotum proponuję wprowadzić obowiązkową naukę języka rosyjskiego we wszystkich polskich szkołach.”
      Rosyjski ?Tak! Ale z sercem,a nie z ‘obowiązkiem i na rozkaz” czynownkiow, zamiłowanie do języka (pięknego i łatwego do opanowania dla Polaków i Sławian) ma wypływać z inspiracji Rosją, kulturą (muzyką) rosyjską, sztuką… z nawiązaniem do wspólnych korzeni. A z człowieka nieświadomego (niewolnika) nie ma robotnika…paaanie TO musi być przywilej, a nie przykry obowiązek!
      Ps. Uchowaj Boże przed “niemieckim”, bratanek ów język szlifował na KUL-u – pochwalę się że też co nieco szprecham z dzieciństwa “hande hoch”, “Hitler kaputt”, “danke”, “polnishe banditen”, ‘pol… szwajne” i jeszcze parę innych zwrotów i …chwatit!

      Odpowiedz
      • 9 stycznia 2022 o 06:49
        Permalink

        @Daniel
        @krzyk58
        Wszystkie dwujezyczne tablice na polskim obszarze polityczno-administracyjnym zakazala bym w trybie natychmiastowym, takie prostytuowanie sie obraza polska racje stanu !!!

        Odpowiedz
  • 26 grudnia 2021 o 20:44
    Permalink

    Konfliktowanie się z Niemcami jeszcze ba tyn poziomie w takiej sytuacji jaka się rysuje jest kretynizmo-debilizmem.

    Odpowiedz
  • 26 grudnia 2021 o 22:48
    Permalink

    Jakos nikomu nie przeszkadza nauka jezyka pochodzacego z Izraela, która tez jest prowadzona i opłacana z naszycg pieniedzy na tych uniwersytetach:

    Uniwersytet Warszawski

    Zakład Hebraistyki na Wydziale Orientalistycznym http://www.hebraistyka.uw.edu.pl/index.php
    Centrum Badań nad Współczesnym Izraelem na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych http://cbwi.wdinp.uw.edu.pl/

    Uniwersytet Jagielloński

    Instytut Judaistyki na Wydziale Historycznym http://www.judaistyka.uj.edu.pl
    Instytut Bliskiego i Dalekiego Wschodu
    http://www.orient.uj.edu.pl/

    Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu

    Zakład Hebraistyki, Arameistyki i Karaimoznawstwa w Katedrze Studiów Azjatyckich http://azjatystyka.amu.edu.pl/

    Uniwersytet Wrocławski

    Judaistyka, Zakład Studiów Żydowskich Uniwersytetu Wrocławskiego http://www.judaistyka.uni.wroc.pl/judaistyka/

    Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

    Zakład Kultury i Historii Żydów w Instytucie Kulturoznawstwa http://www.umcs.pl/pl/zaklad-kultury-i-historii-zydow,1293.htm

    Uniwersytet Łódzki

    Katedra Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych http://www.kbwipa.uni.lodz.pl/
    Centrum Badań Żydowskich http://www.judaica.uni.lodz.pl/

    Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej w Toruniu
    http://www.wsfh.edu.pl/

    Odpowiedz
    • 27 grudnia 2021 o 07:23
      Permalink

      Nie rozumiem jak komuś może przeszkadzać nauka jakiegokolwiek języka.

      Odpowiedz
    • 27 grudnia 2021 o 08:46
      Permalink

      @orsk

      To nie ma nic do rzeczy. Na studiach wyższych w Polsce w ramach wszystkich praktycznie kierunków, a na filologiach w szczególności kształci się bezpłatnie młodzież z różnych języków, także niemieckiego, rosyjskiego, chińskiego itd. Kształci się także z zakresu danej kultury. To samo na poziomie szkół średnich.
      Felieton dyskusja tego nie dotyczy.

      Odpowiedz
      • 9 stycznia 2022 o 07:02
        Permalink

        @Mieclaw
        Dokladnie, uniwerki ksztalca naszych ludzi do pracy w gosoodarce i dyplomacji i bardzo dobrze,ze nie musza na nauki wyjedzac za granice i do innych, obcych sie zwracac !!!

        Odpowiedz
    • 27 grudnia 2021 o 10:59
      Permalink

      @orsk. No, pacz pan nie wiedziałem że są TU aż takie możliwości “kształcenia”. I dla kogo TO?
      A oni mówią że ich TU – “nie ma”. Więc? Albo rybka albo … pipka , jak powiedział Hamlet! 🙂

      Odpowiedz
    • 9 stycznia 2022 o 06:56
      Permalink

      @orsk
      To jest inna innszosc,gdyz szkoli naszych ludzi i naszych dyplomatow, zeby sie mogli z tamtymi dogadywac i odkrywac ichnie sluzby specjalne , to ma inny wymiar i charakter, choc uparciuchy beda szukac analogii chodzi tu o cos innego…

      Odpowiedz
  • 9 stycznia 2022 o 06:19
    Permalink

    @Inicjator
    Tak, liczenie pieniedzy z obrotu gospodarczego winno byc bardzo wazne !
    Mimo, ze temat poruszony przez @krakauera jest niezwykle istotny i wazny, to nie przypuszczam, by wogole ktokolwiek, nawet dyplomaci z doswiadczeniem zawodowym mogli by wpasc na pomysl, ze Polacy mogli by wogole sie domagac rownych praw z niemcami…Polacy to cywilizowane ale tanie rece do pracy za dumping I mozna im prace zabrac i umiescic w jakims obozie …takie sa tu myslowki bo taka tu socjalizacja i szowinizm, bardzo ale to bardzo aktualny…. aktualnie widzimy po Austrii i Niemczech,ze duch i tradycje zyja w narodzie….

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.