Polityka

Nie może być zgody na karanie Sędziów!

 Wszelkie zapędy władzy wykonawczej i ustawodawczej do ograniczania władzy sądowniczej należy nazywać po imieniu. Nie ma zgody i nie może być zgody na jakiekolwiek systemowo-uznaniowe karanie Sędziów! Po prostu nie może być w ogóle myślenia tymi kategoriami, że jak obniżymy Sędziom wynagrodzenia, to będą wydajniej pracować, albo obniżymy im „za karę”, bo powoli orzekają. Takie niedorzeczności po prostu nie powinny mieć miejsca w cywilizowanym państwie prawa.

W najbliższym czasie sądownictwo ma czekać reforma ustrojowa, niestety jest postrzegana przez część środowiska, jako potencjalne zagrożenie dla systemu orzecznictwa, ponieważ idea likwidacji Sądów Rejonowych oznacza w ogóle bardzo istotną zmianę filozofii funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W jakim stopniu to wpłynie na dostępność obywateli do Sądów, będziemy wiedzieli dopiero w kolejnych latach wprowadzania tak ważnej reformy.

Obecny system gwarantujący Sędziom niezależność i niezawisłość, jest zarazem gwarancją naszych praw obywatelskich. Nie Sądzi nas pan minister sprawiedliwości, tylko konkretny Sąd w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. Jeżeli się okaże, że praca Sędziego będzie punktowana i warunkowana obostrzeniami, wówczas mamy ryzyko, że rzeczywiście ostatecznym orzecznikiem będzie polityk. Tymczasem, to zupełnie nie o to chodzi w wymiarze sprawiedliwości.

Sędziowie i Sądy są fundamentem państwa, to na Sądach i pracy Sędziów opiera się to, w jaki sposób obywatele postrzegają państwo. Mówimy o milionach spraw, karnych, cywilnych, rodzinnych, które decydują o naszym życiu, a zarazem o istotnym stanie stosunków społecznych. Jeżeli rządzący chcieliby mieć pełną kontrolę nad społeczeństwem, to właśnie Sądy to jest miejsce, gdzie mogą ją zdobyć. Właśnie z tego powodu powinno nam wszystkim zależeć na ochronie pracy Sędziów, bo Sędziowie zawiśli mogą zmienić naszą rzeczywistość na taką, jakiej nigdy byśmy nie chcieli mieć.

Problem zatorów w Sądach i ich generalnej wydajności nie jest problemem nieudolności Sędziów, (co do zasady). Problemem jest sama organizacja procesu narzucana wymogami procedur, sposobem zachowania się stron, dysfunkcją biegłych i dziesiątkami innych czynników, o których obywatele nie chcą słyszeć, a władza woli udawać, że nie ma problemu.

Poza tym już sama koncepcja na załatwienie problemu w formule straszenia karami jest żenująca i wskazuje na pogardę władz do środowiska, ponieważ gdyby zaproponowano np. 15% wzrost wynagrodzenia w zamian za pracę w nadgodzinach, bo do tego się to w istocie sprowadza, to można byłoby powiedzieć, że takie postępowanie ma jakiś sens.

Jeżeli popatrzymy na zarobki w zawodach prawniczych, to niestety pensje w wymiarze sprawiedliwości są najdelikatniej mówiąc „nie sportowe”, zarobków Sędziego rejonowego, nie sposób w ogóle porównywać do zarobków jego kolegi adwokata lub notariusza. Niedawno pan minister sprawiedliwości podniósł zdaje się o 10% pensje pracowników sądownictwa, jednakże to są i tak grosze. Bo jaka jest różnica pomiędzy 2500 a 2750 PLN brutto? W praktyce poprawy sytuacji życiowej człowieka ŻADNA. Tymczasem to na ciężkiej i stresującej pracy pracowników sądownictwa opierają się np. rejestry sądowe, księgi wieczyste i w ogóle cały obrót i funkcjonowanie tej instytucji. Ponieważ akta nie przemieszczają się same.

Myśląc o wymiarze sprawiedliwości, nie można oszczędzać pieniędzy. Od jakości funkcjonowania jego instytucji, zależy zbyt wiele spraw w państwie. Nie można dokonywać prostych porównań – ile Sędzia ma spraw w Polsce, a ile we Francji. Czy też ilu obywateli przypada na jednego Sędziego. Jeżeli mówimy o reformie systemu, to powinno się ją przeprowadzić głęboko wsłuchując się w głos środowiska – samorządu sędziowskiego, który już dawno przedstawił swoje postulaty odnośnie reform i zmian. Argument, że Sędziowie sami nie powinni pisać „swojej” ustawy jest idiotyczny, albowiem jest to tak niesłychanie skomplikowana wiązka spraw, że raczej nie powinien reformowaniem wymiaru sprawiedliwości zajmować się nikt przypadkowy. Jeżeli byłoby inaczej, trzeba się zapytać – czy to państwo, a właściwie obecna władza – ufa własnemu wymiarowi sprawiedliwości, na którego pracy się opiera? Proszę sobie wyobrazić konsekwencje odpowiedzi negatywnej.

Jeżeli ta władza chce „jutro” karać Sędziów, to co będzie „pojutrze” z nami – podsądnymi? To wbrew pozorom nie jest naiwne pytanie! Zawiera się w nim troska o całą mechanikę systemu ochrony prawnej w Polsce. Najlepiej przy nim nie grzebać, bo można popsuć.

12 komentarzy

  1. Niesłychanie mądre i pouczające, ludzie w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego jak wygląda praca Sądów! Procedury i biegli rozkładają wszystko, do tego dochodzi obstrukcja stron. W karnych wydziałach można monitorować pandemie grypy albo złamania kończyn. Modne są także zaburzenia psychiczne. To co się dzieje to paranoja. Oczywiście tego nie zmienią, nie zrobią nic żeby pomóc w pracy Sądów. Ziobro po prostu nienawidzi środowiska bo go butowano jak był młodym jurystą i się mści, ale kiedyś nie będzie ministrem, kiedyś nie będzie pisu, a on przejdzie na czerwonym świetle lub naruszy prędkość i sprawa wyląduje w Sądzie a wówczas… no cóż … wiadomo są procedury 🙂

  2. Bardzo dobrze niech Ziobro weźmie towarzystwo za m… przepraszam togę!!! Na każdego znajdzie się bat, a motłochowi się spodoba to, że władza rozprowadza tych którzy ich prześladują

  3. “Artykuł 197 Konstytucji mówi jasno: “Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa”. Wykorzystując ten zapis Konstytucji PiS zmienił ustawę o TK. Sędzia Rzepliński po prostu nie uznał tej zmiany i zaczął wydawać wyroki wg starej, nieobowiązującej już ustawy. Sąd Najwyższy wydał uchwałę, w której zaaprobował bezprawie Rzeplińskiego. Wygląda więc na to, że mamy do czynienia z dyktaturą sędziów interpretujących prawo wg swoich interesów.” Złem koniecznym wówczas(89′) było nie przeprowadzenie lustracji i dekomunizacji
    wśród pracowników i funkcjonariuszy trzeciej władzy.
    Dziś niektórzy przedstawiciele władzy sądowniczej
    interpretują interesy własne(korporacyjne) wyżej niż państwowe.
    Państwo to JA! Zdaje się, chce przekazać “motłochowi”,
    jak ujął to @Tauryba przedstawiciel Temidy – stojący
    ponad prawem….

    • krolowa bona

      @krzyk58
      Analize i wywod @krzyk58 popieram w calej rozciaglosci……rzad dzialal legalnie i mial powod do tego /stworzony przez PO / zmieniajac ustawe o TK, jak to awizuje Konstytucja a media przedstawiaja dzialanie rzadu jako nielegalny napad ….widac to korupcje i walke polityczna, wlasciwie anarchie, gdyz Rzeplinski nie akceptuje wiazacych go ustaw…
      Na zalaczonym obrazku widac, ze to b.zle, ze sedziowie nie sa wybierani podobnie jak to sie dzirje z parlamrntem w wolnych wyboravh i tylko na1 kandecje…, oczywiscie z list osob z odpowiednimi kwalifikacjami …obecnie mamy do czynienia z systemem feudalnym, gdzie mianowano sedziow na ich stanowiska dozywotnio, niby w imie boga, gdyz sama wladza feudalna pochodzila nie od ludu tylko rzekomo od Boga ….taki to status istnirje w sadownictwie ….

  4. Jeśli “władza chce „jutro” karać Sędziów, to co będzie „pojutrze” z nami?” – nic nie będzie.

    Władza DOBREJ ZMIANY utworzy sądy ludowe, jak gdzieś tam się pomrukuje w kuluarach PiS.

    Po prostu w innych warunkach, bez nacisku RUSKICH – wracamy do PRL-u.

    Wniosek: PRL to był czysty Polski produkt.

    Jedynie co musieliśmy dać Rosjanom, to przejazd do swojej grupy wojsk w b. NRD.

    Stąd ich bazy u nas i przy okazji “sojusz”, co wzmacniało bezpieczeństwo ich obecności aż na Łabie.

    Podsumowanie: PiS rehabilituje PRL.
    Stale i konsekwentnie to czyni, tylko w sojuszu z Watykanem, zamiast Rosji (nieważne ile kto ma dywizji …)

    A Dyrektor Radia M. i TV Trwam jest łącznikiem pomiędzy tymi dwoma mocarstwami.

    Amen.

    • krolowa bona

      @Inicjator
      w PRL nie bylo sadow ludowych !
      Byly sady powszechne , dzialajace na mocy ustawy o sadownictwie i nie spotkal wtedy nikt sedziego , ktory dozywotnio sprawowal swoj urzad, co najwyzej byl dsny sedzie 2 kadencjd na urzedzie
      Sady ludowe byly podczas rewolucji frsncuskiej oraz rosyjskiej
      Pozostaliscia safow ludowych sa sady sprawujace piecze nad jskims zawodem, np.sady adwokackie dla adwokatow, ktorzy narudxyli prseo zawodowe, podobnie dla lekarzy, architektow, dla arbitrow sportoeych it’d.

  5. Krzyku,to że popierasz socjalny program Pisu,to jeszcze .rozumiem.Ale posługując się ich logiką w kwestii Trybunalu stoisz na straconej pozycji! Art.195,orzeczenia T.K są niepodważalne.Odpuść,tu chodzi o nieograniczoną Władzę dla JarKa i klakierow

  6. Dobrze że tak zasadniczo i ostro domagacie się ochrony środowisk sędziowskich – jako chyba jedyne media w kraju. To nie będzie zapomniane

  7. @Królowo (wpis z godz. 11:50) – jest Pani Młodą osobą i nie pamięta, że Sądy orzekały w Imieniu PRL, czyli Ludu Pracującego Miast i Wsi, uwzględniając szeroko ASPEKT SPOŁECZNY i SPOŁECZNO-POLITYCZNY orzeczeń.

    Nie musiały być Ludowe z nazwy.

    Na “dole” działały słynne KOLEGIA ds. Wykroczeń, gdzie wyżywali się towarzysze niższej rangi.

    Potem był epizod IRCh (Inpekcji Robotniczo Chłopskiej tow. Albina Siwaka).

    Do tego atmosfera WROGÓW LUDU, z których czyniono DYSYDENTÓW.

    Stąd moje określenie SĄDÓ LUDOWYCH, do których aż przebierają nóżkami tysiące aktywistów terenowych PiS, jak Komitety Osiedlowe (blokowe) na Kubie.

    To jest dopiero potencjał!

    Lpkalne parafialne Koła Przyjaciół Radia Maryja wyposażyć w kompetencje państwowych sądów grodzkich (kiedyś kolegiów).

    Oj będzie się działo!

    Długo nie była Pani, a jeśli Pani w niej była, to POWIERZCHOWNIE.

    Tu nadal (szczególnie na prowincji) decyduje Proboszcz.

    Amen.

    • Wg. @inicjatora – kiedyś(PZPR) był pi…dziec…

      aktualnie(PiS) jest pi…dziec… 🙂

      Było(czasy “Kwacha”) i może być normalnie(?) w przypadku dopuszczenia do steru lewaków kosmopolitów UW,UD,ROAD,SLD,,Razem itp.itd.etc…
      Rządzących z nadania “starszych i
      mądrzejszych” z tytułu urodzenia/pochodzenia….

      “Na „dole” działały słynne KOLEGIA ds. Wykroczeń, gdzie wyżywali się towarzysze niższej rangi.

      Potem był epizod IRCh (Inpekcji Robotniczo Chłopskiej tow. Albina Siwaka).

      Do tego atmosfera WROGÓW LUDU, z których czyniono DYSYDENTÓW. (…………………) 🙁 Hmmm.

      “Tu nadal (szczególnie na prowincji) decyduje Proboszcz.” Jeśli “decyduje” z pożytkiem dla ogółu
      to – dlaczego nie? 🙂
      Znaczy,posiada autorytet – którego brakuje lokalnej
      “władzy świeckiej”.

      Ps.Królowo (wpis z godz. 11:50) – jest Pani Młodą osobą i nie pamięta… wnioskuję że “inicjator”
      niezbyt starannie czyta komentarze BO wg.mnie
      “krolowa” posiada już “jakiś dorobek” życiowy -przypominam sobie że rzeczona kom.wspominała kiedyś
      o jakiejś formie zatrudnienia w szeroko rozumianym Min.Spraw.??? Jeśli mylę się – proszę o sprostowanie.

      Alleluja i – do przodu! 🙂

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.