Nie ma mowy o przyśpieszeniu wyborów! Niech prawica ulega politycznej erozji

graf. red.Nie ma mowy o przyśpieszeniu wyborów! Tak łatwo nie będzie! Nie może być na to zgody! Ten rząd ma rządzić tak długo, jak długo ma większość w parlamencie. Opozycja może się lansować w mediach mówieniem o potrzebie przyśpieszenia wyborów, ale to nie służy państwu, to wybitnie działanie antypaństwowe i szkodliwe dla nas wszystkich. Przede wszystkim nie zachodzą żadne powody dla których miałoby dojść do destabilizacji – powstania rządu mniejszościowego. Po drugie – w interesie nas wszystkich jest stworzenie takiej sytuacji, żeby władza była stabilna, uwaga – można jej nienawidzić i można ją krytykować, ale jako władzę państwową należy ją szanować. Każdy kto podnosi argument wcześniejszych wyborów MUSI TO w sposób rozsądny uzasadnić. Jeżeli nie ma uzasadnienia merytorycznego, to mamy do czynienia z pieniactwem. Podkreślmy – władza nie musi się podobać, ale to jest legalna władza, Naród powierzył tym ludziom jej sprawowanie, każdy kto podniesie na nią rękę, podnosi rękę na Naród. Didaskalia nie mają znaczenia, nie ma dla nich miejsca w demokracji – zasady są proste – masz większe poparcie, dostajesz więcej szabel w Sejmie i rządzisz. Chociaż tyle plus kodeks drogowy MUSI akceptować każdy.

Równolegle trzeba zwrócić uwagę na fakt, że z powodów obiektywnych lepiej jest, żeby ta władza trwała przepisową długość kadencji. Chodzi o kwestie czysto polityczne – po prostu niech się skompromitują w pełni. Po pierwsze byli jako obóz nie przygotowani do rządzenia, w ogóle – to po drugie – premierem jest niewłaściwa osoba bez charyzmy i prawdopodobnie bez zdolności do objęcia całości spraw państwowych i udźwignięcia ciężaru takiej odpowiedzialności. Po trzecie i chyba najbardziej istotne – poczynione ad hoc nominacje polityczne, bardzo silnie podzieliły środowisko polityczne prawicy. Dzięki temu im dłużej np. „premier z tabletu”, musi słuchać się pani premier „od broszek”, tym bardziej się skonfliktują. Trwanie przy władzy jest bardzo konfliktowe i rodzi szereg niebezpieczeństw dla rządzących, pewne rysy już widać, a jak się posłucha ptaszków w Parku Skaryszewskim w Warszawie, to już w ogóle serce rośnie. Prawica wcale nie jest takim monolitem za jaki chciałaby uchodzić! Jeżeli zdarzyłoby się to, że straciłaby władzę – jej dominująca część będzie szukać sojusznika w Sejmie, a jej część mniejszościowa – wywlecze na wierz każde śmieci, przez lata starannie zamiatane pod dywany. Lider wewnętrznej opozycji już jest, już nie raz w życiu politycznym zmieniał barwy polityczne, a obecnie cierpi ponieważ nie może rozwinąć skrzydeł w tym układzie, któremu wiele co prawda zawdzięcza, jednak to wszystko jest poniżej jego ambicji.

Niech się na prawicy gotuje, niech rośnie nienawiść pomiędzy zapleczem liderów, wręcz chorobliwa furia niektórych liderów wobec niektórych innych liderów, niech się spierają na dole środowiska decydujące o sukcesie wyborczym prawicy. Przy każdej decyzji – a już słyszymy o np. planach ograniczenia uprawnień Związków Zawodowych – będą się wykruszały środowiska, nawarstwiały znaki zapytania. Tylko, tak można spuścić powietrze z tego balonu! Niech to się dzieje i to rękami ludzi prawicy!

Oczywistym jest argument, że obecny rząd swoimi nadal nieustalonymi zamiarami parareformatorskimi zaszkodzi Polsce. Uwaga – takie prawdopodobieństwo istnieje. Dlatego pozornie skrócenie jego kadencji można traktować jako propozycję, na pozbycie się tego ryzyka. Jednak proszę pamiętać, że nic bardziej nie wzmacnia obozu prawicy niż mit prześladowań i bycia męczennikiem i tropicielem układu. Dlatego jeżeli chcemy dążyć do zmiany, mającej przede wszystkim wykazać narodowi pozorność sporu na naszej scenie politycznej, to trzeba pozwolić się temu naładowanemu energią obozowi się rozładować. Straty będą, ale one są nie do uniknięcia. Warto je ponieść, żeby doczekać się zmian na naszej scenie politycznej. Nie da się ich przeprowadzić, bez fermentu na prawicy. Tenże musi wyjść właśnie ze środowisk prawicowych, a proszę pamiętać, że nie wszyscy są tam moherowymi szatanami! Jest tam całkiem sporo bardzo wartościowych ludzi, których delikatna sympatia pomogła nam już nie jeden raz zrozumieć mechanikę wnętrza tych struktur. Być może nadejdzie dzień, kiedy ci fantastyczni i wartościowi ludzie – wybitni patrioci przejmą możliwość kierowania swoimi strukturami? Trzeba zrobić wszystko, żeby zmiana pokoleniowa i środowiskowa na prawicy były możliwe. Dlatego nie ma mowy o przyśpieszeniu wyborów! Niech prawica ulega politycznej erozji.

7 myśli na temat “Nie ma mowy o przyśpieszeniu wyborów! Niech prawica ulega politycznej erozji

  • 20 stycznia 2016 o 07:54
    Permalink

    Liberałowie utrwaliły wiarę że synonimem demokracji są wybory.W naszej sytuacji nie ma to żadnego znaczenia ,wybór jak w USA! Ludzie muszą się organizować nie według systemu partyjnego a społecznych ruchów.!

    Odpowiedz
    • 20 stycznia 2016 o 18:11
      Permalink

      Szanowny @Włodek. Całkowicie się zgadzam z tym stanowiskiem.
      Społeczeństwo w przeważającej masie w gwałtowny sposób utraciło zaufanie do systemu partyjnego w ogóle. Dało to się już zaobserwować w ubiegłym roku przed kampania prezydencką.
      Głosy za i przeciw panującemu wówczas establishmentowi skupiły się wyłącznie w rękach członków czy też fanów poszczególnych partii. To oni byli beneficjentami zysków lub strat ich powiedziałbym “żywicieli”.
      I tak jest dotychczas, przegrani mają usta pełne słów o zagrożeniu demokracji w Polsce, wygrani o naprawie wypaczonej przez poprzedników demokracji.
      Nie można się dziwić merkantylnemu podejściu tych grup wszak zgodnie z przysłowiem “bliższa koszula ciału”.
      Z tego jednoznacznie wynika światowy kryzys systemów partyjnych, a ich rolę przejmują przywódcy o bardzo silnej osobowości i charyźmie, dla których system partyjny, któremu przewodzą jest tylko w pewnym sensie kamuflażem.
      Ale proszę zauważyć, że osobowości takich przywódców wyraźnie odbierają trendy istniejące w społeczeństwie i w swoim działaniu starają się postępować zgodnie z nimi.
      Dlatego ludzie jak Pan pisze muszą się organizować wg społecznych ruchów wybierając swoich przywódców na swoim szczeblu (wójta, burmistrza, marszałka i posła) jako OSOBĘ o konkretnych walorach charakterologicznych i umiejętnościach obdarzając ich swoim zaufaniem przy jednoczesnym mechaniźmie możliwości kontroli ich postępowania bez udziału systemu partyjnego,bo system ten tego nie gwarantuje, ba wręcz wypacza cechy demokratyzmu w wyborach.
      Przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi poruszałem ten problem kilkakrotnie u AdNovum oraz na OP sugerując, z uwagi na ich bardzo dużą poczytność, stworzenie ruchu społecznego ludzi anonimowych, o przekonaniach politycznych od prawa do lewa, poruszających się w sektorze poza mediami mainstreamowymi, zgrupowanych i działających wokół utworzonej dla ich potrzeb platformy dyskusyjnej na którymś z tych forów. Jak dotąd niestety nie powstała jeszcze taka platforma działania, a szkoda, bo drugi obieg medialny w internecie zyskuje coraz większa popularność i większość ludzi “myślących” opiera swoją wiedzę o otaczającej rzeczywistości właśnie na tym obiegu.

      Odpowiedz
  • 20 stycznia 2016 o 11:19
    Permalink

    to bardzo sprytne założenie i w istocie naturalne, oni się wykruszają z każdym dniem, z każdym nie załatwionym etatem. na razie słyszałem że idą szeroką ławą miernot

    Odpowiedz
  • 20 stycznia 2016 o 16:51
    Permalink

    A niektórzy to z równym zapałem wieszczą koniec USA. Ale spoko, przyjdzie wiosna to wszyscy będą się zajmować falą “uchodźców”, która znowu ruszy. Wobec tego jestem zadowolony że państwem zawiadują moherowi szatani !

    Odpowiedz
  • 20 stycznia 2016 o 19:40
    Permalink

    Drogi Rysa,jestem jak i ty przekonany,że zmiany i zaangażowanie ludzi musi zacząć się od dołu i są ludzie nie pobrudzeni partyjnie zdolni do zmiany w Polsce.W kwestii problematyki wojska i militaryzacji też uważam żeby dzieci bawili się w wojnę w piaskownicy,a dorośli niech walczą o pokój i spokój. Serdecznie pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 20 stycznia 2016 o 22:22
    Permalink

    Kto dzisiaj jeszcze pamięta że w Amerykańskiej Wojnie Domowej, 1861-64, Demokraci byli za niewolnictwem (prawica), a Republikanie byli przeciw (lewica).
    Przecież wszystkie znaki na niebie wskazują że zachodzi właśnie taka zmiana roli głównych ruchów politycznych na całym świecie…
    Kto wczoraj głosił postęp, dziś głosi zastój, i na odwrót.
    Przecież wystarczy popatrzeć na pewnego pułkownika KGB w cerkwi, żeby to zrozumieć.

    Odpowiedz
    • 21 stycznia 2016 o 09:12
      Permalink

      Panie Michale (z Izraela). Wspomina Pan postać “pewnego” pułkownika (z KGB)powracającego do
      związków Rosji z prawosławiem, otóż mam wrażenie,
      że duch prawosławia czy Imperium zawsze był obecny
      wśród “średnich i dolnych” warstw KGB oraz GRU – wojskowa razwiedka
      – od zawsze znienawidzona przez wywodzące się z
      CZEKA – KGB.A wierchuszki tych służb, już za Chruszczowa
      powoli i dyskretnie stawały się gnostyckie,proatlantyckie, xxxx – masońskie,
      by w połowie 80ych,oficjalnie przewerbować się na
      kooperację z CIA, zresztą podobnie jak wierchuszka
      polskich specsłużb, wychowana przez KGB-owców…
      Z jakąż łatwością “służby’ w końcówce PRL-u
      reprezentowały interesy Zachodu w bloku wschodnim
      i nie tylko, że wspomnę o “operacji samum”.

      Ps. Polecam uwadze, doskonały rosyjski czterdziesto- odcinkowy serial pt.
      “Сталин-live” z 2006r. “Фильм построен на огромном количестве реальных документов, мемуаров и новых исторических, подчас сенсационных, исследованиях…
      Это история о том, как после победы СССР в войне с фашистской Германией и фактическим переделом мира в его пользу, против СССР реально и неотвратимо готовилась атомная война, а против Сталина была развязана специальная психологическая война, направленная на его физическое устранение.
      Основное повествование ведется от первого лица. Сталин – главный герой всех событий, рассказчик и автор воспоминаний…
      «Сталин LIVE» – это первая попытка визуально показать каким был внутренний мир Сталина.

      Исторический детектив, предлагающий разгадку таинственной смерти Сталина, в подробностях воссоздает картину последних дней жизни вождя — от рокового инсульта до траурного 28-го февраля 1953 года.
      История в формате «Live» — это ожившие интерьеры Ближней дачи в Кунцево и других мест, где жил, работал и угасал вождь. В главных ролях — «незамыленные» актерские таланты, ведь масштабы личностей главных действующих лиц не нуждаются в поддержке известных имен шоу-бизнеса. Колоссальная работа художников, сложнейший портретный грим, уникальные спецэффекты, восстановленные кадры кинохроники, — все работает на создание эффекта реальности.
      Переосмысление прожитых лет, семейные тайны, политические игры… Главная особенность проекта — жизнь человека и вождя будет показана через его внутренние монологи и споры с самим собой, проливающие свет на многие исторические загадки. Впервые будут говорить не историки, мемуаристы и политики, не порицатели и хвалящие, а сам Сталин. Это первая попытка дать слово «поруганному» вождю.

      Serial zrealizowano z niezwykłą troską o wszystkie
      szczegóły, w tym cechy charakteru Stalina…
      Proszę zwrócić uwagę na codzienną lekturę,w zasięgu
      ręki na krześle, obok miejsca spoczynku – zapewniam
      ze nie były to “dzieła” Lenina czy Marksa – lecz BIBLIA!.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.