Mówimy stanowcze nie linczowaniu ludzi przez łże mendia i same kłamstwa całą dobę!

fot. IG

Ze zjednoczonej prawicy została dobra zmiana i majątki jej „Hunwejbinów”! Hunwejbini, to poważna sprawa, członkowie Czerwonej Gwardii z czasów Wielkiej Rewolucji Kulturalnej. Ci ideologicznie i idealistycznie nastawieni, przeważnie młodzi ludzie, przyczynili się do odrzucenia pozostałości starego społeczeństwa chińskiego, znacząco przyśpieszając Długi Marsz Chin do prawdziwego Komunizmu. Stąd porównanie, albowiem liczni namiestnicy, działacze, funkcjonariusze i pomagierzy dobrej zmiany, działają dokładnie tak, jak Hunwejbini – rewolucja się dzieje, a najsprytniejsi gromadzą olbrzymie majątki. Ponieważ nasz niestety pan Prezydent, zwraca się do lidera komunistycznych Chin w sprawie komunistycznej szczepionki, to nie można już dłużej ukrywać podobieństw pomiędzy dobrą zmianą a Komunizmem. Mechanika jest tutaj bowiem taka sama – chodzi o ideę zmiany, którą przejmuje grupa cwaniaków, ustawiając się tam, gdzie nie sięga wzrok wodza rewolucji i czerpie korzyści.

Zjednoczona prawica jest już cieniem samego siebie, co więcej, trzyma się tylko dlatego, ponieważ jej Hunwejbini mają wiele interesów, powodujących, że nie opłaca się im występować przeciwko sobie. Przynajmniej, wówczas kiedy w ramach swoich kast i podziałów, nie walczą o najwyższe zaszczyty i urzędy. Jeżeli by się okazało, że jednak np. zaczyna się karuzela na prezesa jakieś dużej firmy, ministra lub premiera – to wówczas zaczyna się ruch, sterowany od góry i od środka, przez siły, które na górę chciałyby wejść i walczyć o zajęcie stanowisk. Jest to typowe dla wszelkich struktur opartych na aktywności polityczno-personalnej, a jak za tym stoi władza i pieniądze, to nie ma się co dziwić brutalizacji, wyciekom informacji i innym „wesołym” zdarzeniom.

Głupia sprawa jak się nagle okazuje, że teoretyczny kontrkandydat pana premiera ma duży majątek, którego pochodzenie nie jest możliwe do jednoczesnego stwierdzenia natychmiast – ponieważ m.in. nie chce ujawnić oświadczeń majątkowych. Uwaga, w tej sprawie trzeba być bardzo ostrożnym w ocenie, ponieważ – to, że ktoś ma pieniądze to nie oznacza że jest nieuczciwy. Naprawdę pozbądźmy się takiego myślenia, ponieważ to jest po prostu parszywe. Pamiętajmy, zanim nie udowodni się komuś winy, to jest niewinny, a pomówienia powinny być karane i ścigane systemowo – ponieważ to na pomawiającym leży ciężar dowodu. O tym ostatnim fakcie chyba zapomnieli wszyscy dziennikarze w Polsce? Nie słyszeli parlamentarzyści opozycji? Jeżeli się bowiem jawnie, publicznie i jednoznacznie – OSKARŻA człowieka, to należy wykazać jego winę, chociaż w sposób jedynie uprawdopodabniający. Ponieważ tego wymaga od nas ciężar dowodu! Zarzucam komuś kradzież, to muszę udowodnić, dlaczego twierdzę – że ukradł! Sam fakt, że ktoś ma teoretycznie większy majątek, od teoretycznie mniejszych dochodów – JESZCZE NICZEGO NIE DOWODZI! Gdybyśmy na tej zasadzie oskarżali ludzi, to w ogóle proszę nie mówić o państwie prawa.

To, co na dzień dzisiejszy wiadomo w przedmiocie osoby pana Obajtka i wszelkich medialnych oskarżeń kierowanych pod adresem jego osoby, to jest LINCZ MEDIALNY I LINCZ POLITYCZNY NA JEGO OSOBIE. Jest to niesprawiedliwe i skrajnie szkodliwe. Nie można się zgodzić na to, żeby takie rzeczy działy się w naszym kraju. Powtórzmy – jeżeli kogoś publicznie pomawiamy o nieuczciwość, to proszę o dowody! Chociaż na zasadzie prawdopodobieństwa. Jeżeli ktoś jest bogaty, to jeszcze nie jest żadne przestępstwo.

Mówimy stanowcze nie linczowaniu ludzi przez łże mendia (tu nie ma błędu) i same kłamstwa całą dobę! Nie może być na to zgody, bez względu na to, jak bardzo tłuste usteczka mają hunwejbini. Ponieważ potrzebne są dowody, dowody i jeszcze raz dowody. Doskonale wiemy, jak to jest być szkalowanym publicznie przez dominujące mendia. Właśnie dlatego, bez obrony konkretnych osób, ale odwołajmy się do zasad, bo tutaj o zasady chodzi. Nie można pomawiać ludzi publicznie bez dowodów. Ponieważ, to jest po prostu podłe. To na pomawiającym jest ciężar dowodu. Osoba pomawiana, nie musi robić niczego, poza zgłoszeniem do Prokuratury wniosku o ściganie pomawiającego. Tak powinno działać państwo prawa. Rola mediów w tym zakresie, to rola bezstronnego arbitra, a nie strony sporu, generującej same kłamstwa całą dobę!

To, że ktoś ma majątek – i nie są znane jego źródła, naprawdę nie jest powodem do oskarżania o najgorsze rzeczy. Przecież nie ma obowiązku ujawniania, gdzie, kiedy i ile się zarobiło? Osoby piastujące funkcje publiczne to co innego, jednak jak widać to nie dotyczy ich małżonków, tutaj ustawa leżakuje i czeka. Mamy do czynienia z systemowym samo upośledzeniem swoich możliwości przez państwo. Czy to jest dobrze, czy źle – to zależy od punktu siedzenia. Na pewno to nie pomaga nam jako całokształtowi, ponieważ pozwala na takie dwuznaczności, jakie dzisiaj są naświetlane przez niektóre zagraniczne mendia (tu nie ma błędu) w Polsce.

Tylko osoby naiwne mogą myśleć, że w tym wszystkim chodzi o jakieś wille lub inne majątki, to naprawdę nie ma znaczenia, chociaż pokazuje naturę i charakter ludzi, którzy nami rządzą. Pamiętajmy, że obecna opozycja również ma podobne „osiągnięcia”. W tym zakresie w istocie nic się nie zmieniło. Tym razem jednak gra jaką widzimy toczy się o coś o wiele ważniejszego – stawką jest przywództwo na prawicy, którą dla beki można nadal nazywać zjednoczoną.

W tej chwili Hunwejbini starają się o jak najlepsze pozycje startowe w wyścigu, który w zasadzie już się zaczął i trwa z przerwami – od afery, do afery. Proszę pamiętać, że ta część naszego społeczeństwa, która nie ma dostępu lub nie ogląda łże mendiów, samych kłamstw całą dobę, jak również nie czyta pewnej zagranicznej gazety w Polsce, specjalizującej się w publikowaniu odchodów – ma zupełnie inną percepcję. Jest oczywistością, że rozgrywka w jakiej biorą udział mendia i media, ma na celu wspieranie określonych osób w tym najważniejszym w tej chwili w naszym kraju wyścigu.

Proszę zwrócić uwagę na to, jak na tym tle prezentuje się nasza demokracja. Wybory mamy już tylko w zakresie dopuszczenia do władzy jednej, albo drugiej strony pozornego sporu, który jest po prostu głupi i niszczy państwo, ponieważ pozostawia Naród przed w istocie bezalternatywnym wyborem między dżumą a cholerą. Oczywiście dżuma i cholera, mogą mieć mniej lub bardziej wesołego kacyka za prezesa, a chodzi o to żeby był jednak chociaż trochę ludzki i kochał koty, bo jak ktoś lubi zwierzęta to może być dobrym człowiekiem, ale to nie znaczy, że nie nienawidzi ludzi.

27 thoughts on “Mówimy stanowcze nie linczowaniu ludzi przez łże mendia i same kłamstwa całą dobę!

  • 16 marca 2021 o 05:36
    Permalink

    Ale to nie znaczy, że nie nienawidzi ludzi – ale ewidentnie nimi pogardza.

    I tu jest sedno charakteru spraw, toczących się w Nadwiślańskim i Banasiowym Macondo.

    Pogarda dla ludzi, jako istota ustroju.

    A wybory …

    Cóż, jedna ekipa cwaniaków zmieni się w inną, a pogarda – pozostaje.

    Smutne, do tego szalejąca pandemia, której zwalczaniem kierują urzędnicy, zadowalający się LICZBAMI, a miliony ludzi się po prostu boją.

    Bo zaczyna się drugi rok życia w zagrożeniu, i końca strachu – nie widać.

    Toczące się gry i podchody o ustawienie się wobec koryta – to w tym momencie coś niesamowitego.

    Lidzie umierają, dusząc się, a tu jakieś spory MENDIALNE o majątki …

    Totalna aberracja.

    Odpowiedz
  • 16 marca 2021 o 07:37
    Permalink

    …ale Panie redaktorze!

    Nieuczciwość wykazał w rozmowie o swoim teściu (chyba to był teść z tego co pamiętam). On tam również pokazał się jako nielojalny, ale to już pomijam. Człowiek z taką cechą z pewnością nie będzie lepszy budując swój majątek. Nad takim łajdakiem nie będziemy się przecież pochylali, to godzi w ludzi z pewnymi osiągnięciami. No bo jak teraz mamy robić? Jak się powinie noga poważanemu rektorowi, lekarzowi z dorobkiem uratowanych istnień czy powinęła profesorowi Wolniewiczowi, to stawiamy znak równości z jakimś darmozjadem?
    Nie godzę się na to.

    O mediach nie dyskutuję, nie ma o czym. Póki tu nie będzie tłumaczonej na j. polski telewizji RT póty będę twierdził, że jesteśmy zniewoleni.

    “Ponieważ nasz niestety pan Prezydent” – złote pióro za to:-D

    Odpowiedz
  • 16 marca 2021 o 09:14
    Permalink

    Po pierwsze – Hunwejbini (nie) dobrej zmiany to marne podróby, więc kiepskie porównanie.

    Po drugie – “Jeżeli ktoś jest bogaty, to jeszcze nie jest żadne przestępstwo” – owszem nie jest to przestępstwo, ale grzech śmiertelny bo niszczy społeczeństwo jako całość, a (nie) dobra zmiana uzurpująca sobie prawo do wprowadzenia religijnej katolickiej dyktatury postępuje wbrew przykazaniom boskim.

    “23 Jezus zaś powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego, 24 Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego». (Mt. 19, 23-24)”. http://www.biblijni.pl/Mt,19,23-26

    „Marnością jest gromadzić bogactwa, które przeminą, i w nich pokładać nadzieję. Marnością także – zabiegać o własne znaczenie i piąć się na coraz wyższe szczeble godności. Marnością – iść ślepo za zachceniami ciała i szukać tego, co kiedyś przyjdzie ciężko odpokutować . (Ga 5,16)” Tomasz a Kempis – O naśladowaniu Chrystusa, PAX, Warszawa 1980, s. 22

    Pozwolę sobie przypomnieć prezesowi nad prezesami, jakie ma obowiązki dobierając ludzi do władzy reprezentującej gospodarkę państwa. Tacy ludzie powinni być czyści i przezroczyści jak łza, a dlaczego nie są?

    Niestety nasze prawo nie pozwala na prowadzenie pełnej kontroli społecznej majątków pod kątem uczciwości ich zdobycia. Jeżeli chcemy zbudować wartościowe społeczeństwo i bogate państwo to musimy przyjąć prawo o pełnej kontroli społecznej nad majątkami prywatnymi, a zwłaszcza ludzi zajmujących się polityką i gospodarką państwa. Wzorem może być Szwecja, gdzie każdy obywatel ma dostęp do danych majątkowych innego obywatela i na podstawie tych danych można wnosić, weryfikować, czy ktoś jest uczciwym biznesmenem czy tylko biznesową hieną żyjącą na koszt państwa i kosztem innych, np. swoich prekariuszy.

    Kontrola społeczna i ze strony służb państwowych nie może mieć ograniczeń, inaczej tworzymy podwaliny do działania mafii politycznych i biznesowych zupełnie bezkarnych, które niszczą państwo i społeczeństwo. Nie zbudujemy społeczeństwa obywatelskiego i prawdziwie kapitalistycznego, gdy pozwalamy ukrywać korupcję, nieuczciwość i nepotyzm za parawanem prawa o ochronie danych osobowych. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie załatwia problemu i nie gwarantuje pełnej kontroli społecznej.

    Nikt nikomu nie broni bycia bogatym, jeżeli sam uczciwie i własnymi rękami zapracował na swoje bogactwo, ale nie ma zgody na bogacenie się dzięki kombinacjom i dotacjom państwa, wykorzystywaniu stanowisk do osobistych korzyści.

    Na koniec pozostaje pytanie, czy prezes nad prezesami nie wiedział o tym panu nic, że pozwolił sobie na taką kompromitację? Chyba zawiódł jego partyjny wywiad na całej linii o służbach nie wspomnę, które powinny takie osoby prześwietlić i przestrzec prezesa przed totalną kompromitacją.
    Generalnie (nie) dobra zmiana przypomina teraz bardziej strukturę mafijną niż uczciwą partię realizującą misję państwową. Poza tym jest to struktura nieudolna, bo notują na wszystkich frontach wpadkę za wpadką poczynając od polityki międzynarodowej po krach w ratowaniu polskiej gospodarki.

    Ale generalnie współczuję prezesowi nad prezesami, bo może ma jako człowiek jakieś ideały chrześcijańskie i chciałby dla Polski dobrze, ale nie ma szczęścia do ludzi którzy go otaczają, jednym słowem podczepiają się pod jego politykę hieny i wszelkie gówno intelektualne, które na tym korzysta i poza jego plecami lody kręci, a ten biedny miota się między tym kiepskim towarzystwem chcąc coś zrobić dla Polski. Robią dla niego to co muszą, ale nie przewidują konsekwencji i skutków swoich działań. Gdyby prezes nad prezesami zainwestował w ideowych komunistów i na nich opierał swoją władzę miałby szansę odbudować i uratować Polskę, a tak tylko się pogrąża. Tym którzy mogliby ratować kraj w imię szczytnych idei zabrano emerytury i klapa. Reszta w czynnych służbach się nie wychyla bo zbyt dużo jest układów i nieczystych politycznych powiązań, które po wyborach mogą spowodować osobiste problemy. Jednym słowem prezes nad prezesami jest już ubezwłasnowolniony przez własną błędną politykę kadrową i historyczną. Zapętlił się totalnie w tych swoich dyktatorskich partyjnych rządach.

    No ale w innych partiach też nie jest lepiej. Czarno widzę przyszłość katolików w naszym kraju, bo są kolejny raz oszukiwani, tak jak zostali oszukani kiedyś przez Kościół i “elity” styropianu doprowadzając do likwidacji PRL.

    Odpowiedz
    • 16 marca 2021 o 11:05
      Permalink

      A ja się w pełni zgadzam jak się oskarża człowieka i robi nagonkę to proszę pokazać dowody a nie na zasadzie naplujemy, obrzucimy łajnem. Na tej samej zasadzie OP był oskarżony przez gówno wybiórcze przed laty, w sumie wyszło mu to na dobre bo stał się natychmiast bardzo znanym portalem jednak skala hejtu, nienawiści i prześladowania, tego co ci ludzie musieli znieść była na pewno niesłychana. Dlatego rozumiem artykuł jako żądanie obrony standardów prawa. Pełna racja z autorem i zgoda.

      Odpowiedz
      • 16 marca 2021 o 17:44
        Permalink

        Takie są w sumie skutki eurokosmopolitycznych standardów. Nasi liberaści (wczorajsi komuniści- stalinowcy)- dzierżymordy, ciągle usiłują narzucać swoje wizje, “jedynie słuszna ‘prawda objawiona” jest ich domeną, którą nieustannie implementują Polakom. Krakauer napisze obiektywnie np. o Rosji, w kręgach lewicowo-liberalnych podnosi się jazgot (giewałt) aż pod niebiosa … był czas kiedy Kali (Adam) jechać do Rosji ( trzymać monopol na kontakty Polaków z Rosjanami) to być dobry uczynek BO …
        ” Warto wiedzieć, co dzieje się w Rosji, i o tym rozmawiać. Dlatego pojechałem na spotkanie Klubu Wałdajskiego i do Jarosławia – choć bałem się, że cały mój wyjazd skończy się fotografią z premierem Putinem. ” 🤣
        “Putinka” przechodziła przez “garło”, foto. już niekoniecznie przynajmniej wedle narracji a-a-a-łtorytetu gazetowego.
        Co na takie dictum WWP? Myślę że starannie(j) dobiera sobie osoby z którymi chciałby uwiecznić się, BO gdyby było inaczej w Rosji ma pełno swoich Gozmanów i Wenediktowów… a’propos ‘Loni”,
        …Если кто-то не в курсе: дедушка Леонида Гозмана по отцовской линии, Аарон Гозман, в 1942 году был расстрелян по законам военного времени за трусость и дезертирство. Это многое объясняет. Posmotrim na “te”, rossjańskie” facjaty?
        “https://pp.userapi.com/c636431/v636431241/15eba/diEAl1CrXi0.jpg
        —————————————————————————————————-
        https://sun9-9.userapi.com/impf/M5Rz8sLVFYylKNq5WO4mWW9w1DQiKdtvczr0pg/QACEJK0GF2o.jpg?size=1080×844&quality=96&sign=e473d9eabe363f6dfee3f7b95f70fb89&type=album

        Odpowiedz
      • 16 marca 2021 o 19:17
        Permalink

        Co do zasady zgoda, muszą być dowody, ale to dotyczy prokuratury, która chce kogoś oskarżyć przed sądem. Dziennikarstwo śledcze rządzi się innymi prawami, oni szukają nieścisłości i niuansów na których budują przypuszczenia, np. korupcji. Jeżeli człowiek nie potrafi się z tego wytłumaczyć to ma problem, jak obecnie Obajtek. Jak się wytłumaczy, może wygrać w Sądzie za oczernianie go przez dziennikarzy.
        W każdym razie obowiązuje zasada domniemania niewinności i teraz piłka jest po stronie służb, aby potwierdzili doniesienia dziennikarskie albo obalili i obronili Obajtka. Aczkolwiek taśmy i tak go pogrążają jako człowieka.

        Odpowiedz
    • 16 marca 2021 o 12:44
      Permalink

      Czego brakuje ‘obiektowi nagonki”? Pochodzenia, ‘jedynie słusznego pochodzenia”.

      @Miecław.
      Uważasz że oryginał jest nie do podrobienia?Błąd.Szybko zmienił byś punkt widzenia, gdybyś połucził
      wezwanie do stawienia się w komunie ludowej, na głębokiej prowincji w celu reedukacji jako element
      niepotrzebny społecznie, ewentualnie potraktowany został motyczką w czerep przez młodocianego
      Komunistę (Komsomolca) 🙂
      “Już po pierwszym wiecu Mao i jego zwolennicy w kierownictwie partii komunistycznej wydają hunwejbinom dyrektywę, żeby niszczyć „cztery stare”: stare zwyczaje, starą kulturę, stare nawyki, stare ideologie. Czyli de facto wszystko, co było do tej pory uważane za wartościowe. Hunwejbini mają prawo poruszać się po Chinach pociągami, autobusami i ciężarówkami bezpłatnie, od wojska dostają darmowe posiłki, noclegi i skromne kieszonkowe.

      Miliony młodych fanatyków Mao ruszają po całym kraju z misją niszczenia „starego”. Palą na stosach książki, demolują muzea i świątynie, niszczą bezcenne obrazy, rzeźby, meble, porcelanę. Każdy, kto chowa w domu „starocie”, ma je natychmiast wydać na pastwę hunwejbinów albo ryzykuje pobiciem, torturami, nawet śmiercią. Grób Konfucjusza zostaje zrównany z ziemią. Szczątki cesarza Wanli, najwybitniejszego władcy dynastii Ming, wywleczono z grobowca i spalone.

      Szkoły i wszystkie instytucje kultury zostają zamknięte. Na osobiste polecenie Jiang Qing wchodzi zakaz wykonywania wszelkich utworów zachodniej muzyki klasycznej, w tym Beethovena i Chopina. Tylko cudem ocalały najcenniejsze w Chinach zabytki, jak Miasto Zakazane czy Pałac Letni w Pekinie, bo formalnie zamieniono je na rezydencje przywódców partii.

      Pisarz w „czapce hańby”

      Niszczenie zabytków kultury było tylko przygrywką. Szybko obiektem brutalnych ataków stali się intelektualiści, twórcy, nauczyciele, czyli „kontrrewolucjoniści”. Torturowani na wiecach, pędzeni ulicami w „czapkach hańby” i na wszelkie sposoby upokarzani byli często mordowani przez tłum albo popełniali samobójstwo.

      Tylko w Pekinie i tylko w pierwszych dwóch tygodniach kampanii niszczenia „czterech starych” hunwejbini zamordowali ponad stu nauczycieli i pracowników uczelni, a tysiące pobili.”
      https://tygodnik.tvp.pl/52229525/kim-naprawde-byli-hunwejbini-i-jak-zostalem-jednym-z-nich

      ” Czarno widzę przyszłość katolików w naszym kraju..” Zgoda! Też widzę w ciemnych barwach skoro
      lewicowa politpoprawność zawitała nawet pod sutanny. Znikąd ratunku? Mimo wszystko Miecławie
      ufajmy, a wszystko będzie nam dane. Tak powiada Pan.

      Odpowiedz
      • 16 marca 2021 o 19:09
        Permalink

        @krzyk58

        Ty nie poniał mojej aluzji. Poza tym już dyskutowaliśmy o tym co jest pierwotną przyczyną takich rewolucji społecznych i kulturowych, gdy lud chce się wydostać za wszelką cenę z kajdan feudalizmu i kapitalizmu. Wtedy rodzą się też wynaturzenia, gdy usiłuje się przemocą zrobić przemianę moralną społeczeństwa w trybie przyspieszonym, a zwłaszcza gdy pozbawia się feudałów wpływu na władzę i kulturę oraz majątek. Pisał o tym Abramowski na długo przed Chińską rewolucją, gdyby Mao czytał Abramowskiego może rewolucję kulturalną prowadziłby nieco innymi metodami.

        Masz tu przykład rabacji galicyjskiej i Jakuba Szeli, co było przyczyną buntu i jakie były tego skutki, ale co najważniejsze jaka była etiologia i praprzyczyna tej rewolucji chłopskiej.
        “Niewolnikom zostaje przemoc, czyli rabacja galicyjska”
        https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/rabacja-galicyjska-w-1846-r-bunt-chlopow-w-polsce-pod-zaborami/84trc5d,79cfc278
        A najlepiej przeczytaj książkę:
        “Chłopi doskonale wiedzieli, na kim chcą się mścić” – twierdzi dr Michał Rauszer, autor książki „Bękarty pańszczyzny”.
        Podobnie i Hunwejbini w Chinach wiedzieli na kim się mścić, co ich nie usprawiedliwia, ale daje wyjaśnienie ich perspektywy i etiologii zemsty.

        Aż nie mogę wyjść z podziwu, że wreszcie Zimmerman napisał obiektywny artykuł. Chyba dlatego, że nie musiał tu się wysilać, aby wybielać Niemców z win II wojny światowej i szczekać na Rosję.:-)

        Odpowiedz
        • 16 marca 2021 o 20:18
          Permalink

          @Miecław. …. gdyby Mao czytał Abramowskiego może rewolucję kulturalną prowadziłby nieco innymi metodami.
          Rence opadajom! 🙂

          “Masz tu przykład rabacji galicyjskiej i Jakuba Szeli, co było przyczyną buntu.. ”
          Co ty Miecławie zapodajesz mi jakieś goowno, nawet nie w złotym opakowaniu, jeśli goowno to przynajmniej w świecidełku, a ty zapodajesz ‘na szaro’…. onety, gazety,itp. nie czytam
          to wszystko polskojęzyczna zachodnia bolszewia eurolewicowa. A, chłop Szela był najmitą “we Wiedniu” (takich półidiotów w tamtych czasach było więcej) do brudnej
          i mokrej roboty. ‘Se poczytaj, i wykuj na blache” – odpytam kiedyś znienacka. 🙂
          A lewacko-komunistyczne brednie wyrzuć do pieca, gdyż zaśmiecają niepotrzebnie (twój) umysł …

          https://bb-i.blog/2020/12/04/rzez-galicyjska/

          Odpowiedz
          • 16 marca 2021 o 23:46
            Permalink

            @krzyk58

            No nie wierzę, chyba ty nie czytałeś tego artykułu linkowanego przez ciebie. Znam go, przecież to jest oskarżenie szlachty za całe zło rzezi galicyjskiej. 🙂 A o marsjanach tylko troszeczkę, więc jak ty mogłeś zalinkować coś przeciwko swojej klasie społecznej? 🙂

            Sam sobie szkodzisz nie czytając publikacji nawet wrogów, wtedy masz po prostu ślepy umysł. Przeczytaj koniecznie ten cytat, bo nijak ten opis nie pasuje do twojej retoryki wybielania pańszczyzny i dobrych dziedziców:
            „Dr Michał Rauszer mówi o „mentalnej przepaści”, która rozdzielała panów i chłopów, mimo iż żyli obok siebie. I o zasadzie: „biję, bo mogę”.

            – Chłopi byli traktowani jak bydło, zwierzęta pociągowe. Bardzo popularnym sprzętem w majątkach w Galicji była ławeczka, na której chłopom wymierzano kije. W dodatku chłop po tym, jak wymierzono mu karę, musiał pana pocałować w rękę i podziękować – wyjaśnia.
            Spotykało to także Jakuba Szelę, chłopskiego lidera, który w momencie buntu został jego przywódcą. Szela był akurat chłopem dość zamożnym, ale przez ponad 20 lat występował w imieniu gromady w konfliktach z dziedzicami. Przede wszystkim dotyczyło to Stanisława Bogusza, właściciela wsi Smarzowa, na którego nadużycia skarżyli się włościanie (ucisk, zabieranie ziemi, niesłuszne kary, nadmierne daniny etc.).

            Szela pisał skargi, bez skutku próbował zwracać się do sądu, ale sam trafił na kilka tygodni za kraty, a potem także zakuto go w kajdany. To, co panowie uważali za „zuchwalstwa” (m.in. odmowa wykonywania pańszczyzny) i za co grozili Szeli utratą ziemi, w oczach chłopstwa budowało przez lata jego autorytet, znacznie wykraczający poza Smarzową.

            – Pamiętano np., że któregoś razu poszedł zanieść suplikę do sądu i dostał za to 30 kijów na oczach wszystkich w kościele, mimo iż miał do skargi legalne prawo – zauważa Rauszer.”
            (…)
            W wielu relacjach Szela bywał przedstawiany jako „demon chłopskiej zemsty”, niemal genetyczny sadysta.
            – Jeśli kojarzy się Szelę z okrucieństwem, to trzeba powiedzieć, że nie odbiegało ono od standardów epoki, w której żył. Nie był również – wiemy to od bardzo dawna – austriackim agentem. Ukryto tę postać pod warstwą legend i mitów, a Szela nie był żadnym fantastycznym mścicielem zaprogramowanym na czynienie zła, tylko racjonalnie działającym chłopskim przywódcą – opowiada dr Rauszer.”
            https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/rabacja-galicyjska-w-1846-r-bunt-chlopow-w-polsce-pod-zaborami/84trc5d,79cfc278

            Dostać 30 kijów za słuszną sprawę i to w Kościele?, to naprawdę zasługiwało na karę boską, której Szela stał się narzędziem. Aż mi się w głowie nie mieści, że nawet nie uszanowano świętego miejsca i tam karę “jaśnie państwo” wymierzało poprzez swoich lokai, a księżulek pewnie się modlił przy tym. To musiało się skończyć kiedyś Rewolucją Październikową. 🙂

          • 17 marca 2021 o 08:28
            Permalink

            @Miecław.

            “No nie wierzę, chyba ty nie czytałeś tego artykułu linkowanego przez ciebie.”

            A ja wierzę, jeno wedle leninowskiej koncepcji (powiedzenia) . Znasz zapewne (dlatego ‘mimo wszystko” – kontroluję).
            Ty Miecławie odkryłeś gardę , powoli wyjaśnię tobie w cziom dieło, otóż masz zwyczaj czytania po łebkach, poniekąd rozumiem (taka uczycielska przypadłość) ale to błąd, czytasz wstępniaki
            – raczej nie zadając sobie trudu logicznego rozumowania … i tak mógłbym kontynuować aż do usr*j śmierci nie w tym wic, więc napiszę prosto z mostu zasugerowałeś się wstępniakiem
            z wiki na który to powołuje się p. L. w rzeczonym linku – po prostu nie poszedłeś “dalej w las”.
            Poświęć 5 min. przeczytaj treść ze zrozumieniem, podumaj… i czekam na twoje mea culpa! 🙂
            Nik nie jest alfą nieomylną …nooo ale w twoim przypadku nie przystoi taki przypał. Uczyciel! 🙂

            “Znam go, przecież to jest oskarżenie szlachty za całe zło rzezi galicyjskiej. ”
            Nie znasz. Więc przeczytaj do końca, po by wykuć na blachę. Tiepier temat w opakowaniu strawniejszym dla ciebie? Proszę! http://brzostek.pl/publikacje/jakub_szela/jakub_szela.pdf

            Przypominam zarazem, że z mojej strony, (to co widzisz) – “wszystko już było’.

          • 17 marca 2021 o 19:09
            Permalink

            @krzyk58
            Nic nie masz, możesz sobie tylko pomarzyć. 4/5 tekstu jest przeciwko szlachcie nota bene prawda prawdziwa świetnie wyłożona w oparciu o źródła. Marsjan w to wplątanych jest 1/5 tekstu, więc w czym dieło. Ja się nie zagłębiłem, czy ty? Ja jak przeczytałem, że już to czytałem i link miałem, to się zdziwiłem po prostu, że tak bezrefleksyjnie to linkowałeś przeciwko własnym ziomkom herbowym. Ale pewnie liczyłeś, że skoro autor piętnuje Marsjan często, i tu też znalazłeś niewielki odnośnik to już śmiało zalinkowałeś z odpowiednią tezą, nie czytając całości dokładnie. Sam się wkopałeś trollu. 🙂

            Ale nie mam ci tego za złe. Dawaj więcej takich wpadek. Dobra nasza lewicowa klasa, jak już prawiczki na nasz młyn ziarno sypią.:-)

          • 17 marca 2021 o 20:01
            Permalink

            @Miecław. W rzeczonym linku identyfikuję się z przedstawioną w sposób obiektywny narracją
            autora Zresztą zapodawałem nie pierwszy raz, podobnie jak opracowanie “Jakub Szela” w PDF-
            Wychodzi na to że “w którymś miejscu” mamy punkty styczne, oby jak najmniej, i w nieistotnych kwestiach – inaczej wiało będzie nudą (uwiąd widzę i ‘niepłodność” ). 🙂
            Bo, jak zapewne wiesz jednomyślność obowiązuje tylko na cmentarzu, więc póki jeszcze jesteśmy w niezłej kondycji – brońmy swoich racji (prawd), BO jak ktoś, gdzieś, kiedyś powiedział prawda jest jak doopa – każdy ma swoją! Więc trwajmy poprzez zasiedzenie … 🙂

          • 18 marca 2021 o 08:34
            Permalink

            @krzyk58. 17 marca 2021 o 20:01

            Pamiętam o tej twojej “przewrotności” przecież już mi to kiedyś sygnalizowałeś, dlatego masz we mnie lewicowego kompana do tych intelektualnych utarczek. Z prawicowym idiotą bym się tu tyle nie użerał. 🙂 Dawno już miałem dać sobie spokój z komentowaniem, bo czasu nie mam.
            Pozdrawiam

  • 16 marca 2021 o 12:36
    Permalink

    Ja tą postawę doskonale rozumiem. Szaleństwo z jakim mamy do czynienia to przekroczenie wszelkich możliwych granic zdrowego rozsądku. Obajtek nie wygląda na uczciwego, a po tym jak się wysławia to w ogóle, natomiast pytam się również gdzie są dowody?

    Odpowiedz
    • 16 marca 2021 o 13:31
      Permalink

      No bo jakie to proste prawda? Nawalić w kogoś gnojem to właśnie gazeta z gównem w nazwie potrafi najlepiej. Dziwie się że dobra zmiana jeszcze nie uwolniła świata od tego nieszczęścia.

      Odpowiedz
  • 16 marca 2021 o 14:39
    Permalink

    Artykuł jest co najmniej przewrotny.
    Domaganie się dowodów jest zrozumiałe, ale równie dobrze może być, że dowodów nie ma, a przekręt jest.
    Powiedzmy, że ktoś kupuje obiekt (dom, działkę, pałac, fabrykę lub cokolwiek innego, ale drogiego), na który go nie stać, bo nie może udokumentować swoich dochodów. Urząd skarbowy weryfikuje delikwenta, i faktycznie, nie ma żadnych dowodów na posiadane zasoby finansowe. Co wtedy? Kto komu musi coś dowieść?
    Jeśli brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia bogactwa, to najczęściej znaczy, że się pełni rolę “słupa”. Czy łatwo jest znaleźć dowody na słupa, jeśli uzgodnienia były ustne, np. w rodzinie?

    Zapewne sytuacja, że np. brat-słup kupuje posiadłość za przystępną cenę (ale na którą go nie stać), wynajmuje fundacji, a fundacja zbiera dofinansowanie dla swojej zbożnej działalności od firm (pośrednio zależnych od brata-sponsora) i z ruiny tworzy pałac. Następnie wspomniany brat-słup wypowiada fundacji i sprzedaje odrestaurowaną posiadłość bratu (domniemanemu swojemu sponsorowi) za wysoką cenę, lecz pozostaje jeszcze kwestia rozliczeń w ramach rodziny: ile brat-słup musiał zwrócić bratu-sponsorowi? Gdzie szukać dokumentacji i dowodów przekrętu? To iluzja, że cokolwiek się znajdzie.

    Pozostaje zatem pytanie natury ogólnej: czy cokolwiek tworząc (budując) bez żadnego źródła dochodów, można zbyt dociekliwy urząd “wysłać na drzewo” z przyczyny, że nie ma jak udowodnić przekrętu? Praktyka wydaje się inna: trzeba w urzędzie skarbowym (nawet nie w sądzie) “się wyspowiadać”.
    A może Al Capone był niewinny? Jak można zamknąć obywatela na podstawie drobnych błędów w prowadzonej księgowości?
    Chociaż z drugiej strony pamiętam “zaufanego” jednego z wcześniejszych premierów, którego “polityczni wrogowie” ścigali m.in. za zbyt drogi zegarek.
    Bitwy, wojny i podjazdy polityczne mają to do siebie, że z igły można robić widły, i odwrotnie, zależy gdzie kto siedzi. A “obserwatorzy polityczni” wyciągają wnioski w zależności od własnego uznania lub sympatii, albo piszą przewrotne artykuły.

    Na pocieszenie mogę dodać, że te domniemania niewinności lub winy skończą się po wprowadzeniu szerszej kontroli i inwigilacji. Póki tego nie ma, każdy system sprawiedliwości będzie ułomny, i trzeba będzie walczyć o jego “zaostrzenie” rozumiejąc troskę władzy o przekręty opozycji, lub w celu dania odporu podłym insynuacjom o przekrętach władzy.
    Zresztą, tego typu nagonki zdarzają się również w ramach walk wewnętrznych we władzach, dla wyeliminowania potencjalnych konkurentów. Tak jest bez względu na panujący ustrój, bo żądza władzy trawi wielu ludzi, a kibice zawsze się znajdą.

    Odpowiedz
    • 16 marca 2021 o 18:51
      Permalink

      @Ali, świetne motto i zarazem podsumowanie tematu “…rozumiejąc troskę władzy o przekręty opozycji, lub w celu dania odporu podłym insynuacjom o przekrętach władzy”.
      100/100

      Odpowiedz
    • 16 marca 2021 o 22:34
      Permalink

      Ja tu nie widze przewrotności, proste – oskarżasz – podaj powody, mamy prawo to wiedzieć skoro jesteś taki silny narzucasz narracje powiedz dlaczego, bo ktoś coś ma? to nie dowód na nic, poza tym że jesteś komuchem lub katopolakiem który zazdrości i nienawidzi.

      Odpowiedz
      • 17 marca 2021 o 08:29
        Permalink

        @Kapitalista (16 marca 2021 o 22:34)
        Może Ty nie widzisz przewrotności, ale ja ją widzę, więc napisałem co osobiście uważam. Chyba mogę jeszcze to robić?
        Nie oskarżam, nie bronię, po prostu przedstawiłem schemat pewnej działalności. Mogę zrozumieć, że masz własne, inne zdanie w tym względzie. Jak najbardziej możesz je mieć, mi to w zupełności nie przeszkadza.
        Ponadto, nikomu niczego nie narzucam, a jedynie wyrażam własną opinię. Możesz mieć inną i ją przedstawić – nic mi do tego.
        Twój pogląd, że jestem “komuchem lub katopolakiem który zazdrości i nienawidzi” nie jest w stanie mnie dotknąć. Nawet nie bardzo rozumiem czego komu niby zazdroszczę i kogo niby nienawidzę. To wygląda na jakieś insynuacje, chyba że po prostu sam masz z tym problem.
        Jak chcesz, możesz być cudzym adwokatem, ale życzę większego dystansu do medialnych potyczek polityków.

        TEN “KAPITALISTA” TO CHYBA BOT, TAKIE JUŻ SĄ – Z AI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

        Odpowiedz
  • 16 marca 2021 o 16:37
    Permalink

    W Polsce i w pozostałych krajach “na dorobku” do polityki idzie się po to, aby się szybko dorobić i przy okazji ustawić rodzinę i znajomych. Dlatego majątki osób publicznych powinny być jawne, w tym majątki przepisane na żony, teściowe i kochanki. A jak się komuś nie podoba, to nie musi iść do polityki, bo przymusu nie ma. Zawsze zresztą taki ktoś jak ma ambicje, to zamiast dorabiać się dzięki Partii, może np otworzyć budkę z jarzynami, tyle tylko, że na tym trzeba się trochę znać…

    Odpowiedz
  • 16 marca 2021 o 20:25
    Permalink

    Jeszcze nie tak dawno temu można było usłyszeć narzekania rządu, że na wiele rzeczy nie ma pieniędzy, aż tu raptem stał się cud. Cud na Wisłą! Może i nadal nie ma pieniędzy na wiele rzeczy, ale na wszystko, co wiąże się z „pandemią” – są. Nie brakuje ich na budowę szpitali polowych i modułowych, nie brakuje na szczepionki, nie brakuje na wynagrodzenia dla tych wszystkich, którzy „walczą z pandemią”. Nie brakuje ich na opłatę za pobyt w luksusowych hotelach dodatkowego personelu. A skoro ich nie brakuje, to skąd rząd bierze te pieniądze? Odpowiedź może być tylko jedna – drukuje i kreuje elektronicznie. Ci, którzy uważają, że to z ich podatków, to się bardzo mylą. Żyjemy w zupełnie absurdalnej rzeczywistości.
    https://bb-i.blog/2021/03/16/bogactwo/

    Odpowiedz
  • 16 marca 2021 o 23:13
    Permalink

    Wielu jest takich hunwejbinów, oj wielu. Miśków, pyśków, wszelkiej maści hjków! Jednak jeżeli chociaż to o tych mieskzaniach i dofinansowywaniu dworków jest prawdą w połowowe to ten jest wyjątkowym

    Odpowiedz
    • 17 marca 2021 o 08:29
      Permalink

      Zwłaszcza po stronie liberalno-lewicowej.

      Odpowiedz
      • 17 marca 2021 o 19:15
        Permalink

        @krzyk58

        Nie mniej niż po stronie zaplutych karłów reakcji.

        Odpowiedz
  • 17 marca 2021 o 16:58
    Permalink

    @Miecław napisałeś “Co do zasady zgoda, muszą być dowody, ale to dotyczy prokuratury, która chce kogoś oskarżyć przed sądem. Dziennikarstwo śledcze rządzi się innymi prawami, oni szukają nieścisłości i niuansów na których budują przypuszczenia, np. korupcji. Jeżeli człowiek nie potrafi się z tego wytłumaczyć to ma problem, jak obecnie Obajtek. Jak się wytłumaczy, może wygrać w Sądzie za oczernianie go przez dziennikarzy.”

    100/100

    Jak się idzie do polityki, to z osoby prywatnej staje się automatycznie osobą publiczną, a ta obejmując ważne funkcje państwowe jest/powinna być prześwietlona nie tylko przez służby, ale i przez media, bo od tego są. Tym bardziej jak się obejmuje ważne stanowisko w gospodarce, nie mając przy tym solidnego, kierunkowego wykształcenia, ale za to posiada się wielomilionowy majątek, a przy tym odmawia się ujawnienia zeznania podatkowego – bo to aż się prosi o zainteresowanie mediów. Oczywiście gdyby okazało się, że jest czysty jak żona cezara, a media go pomówiły, to w sądach może dochodzić odszkodowania i przeprosin.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.