Polityka

Mój piękny panie premierze już mi to nie wystarcza

 Dzisiaj nietypowo, zaczynam cytatem ze starego szlagieru pt.: „Windą do nieba”…

Mój piękny panie raz zobaczony w technikolorze
piszę do pana ostatni list
Już mi lusterko z tym pana zdjęciem też nie pomoże (..)*

Mój piękny Panie Premierze, już mi te piękne słowa nie wystarczą, naprawdę doceniam to, że jest Pan równym facetem. Szanuje to, że wie Pan jak się zachować przy stole, cieszy mnie fakt posiadania przez Pana umiejętności uderzenia w stół wtedy, gdy ktoś z Pana otoczenia coś zawali, ale…

Ale mnie to już nie wystarcza. Nawet jeśli jest Pan wraz ze swoim ugrupowaniem, która potrafi powstrzymać Prezesa Kaczyńskiego i Jego ekipę przed powrotem do władzy. Mnie i pewnie nie tylko mnie nie interesuje PR – owska gra, która już nie przykrywa realnych braków kierujących ministerstwami. W nomenklaturze piłkarskiej można powiedzieć, że to ostatnie ostrzeżenie od wyborców przed żółta kartką, jak nic się nie zmieni pierwsza żółta będą wybory do Europarlamentu a drugą żółtą i zarazem czerwoną najbliższe wybory parlamentarne.

Nie ma wyjścia, nawet na takiej dobrej posadzie nie da się ślizgać jak piskorz bez końca, czas podając realne działanie mające na celu ożywienie naszej gospodarki. Dwa lata to mało ale ludzie musza wiedzieć, że jest przed nimi jakiś cel. Jeśli celem ma być wyłącznie kolejne wygranie wyborów i kolejne lata rządów które nie posuwają nas do przodu będzie to znaczyło, że stracimy kolejne lata, że przeciętny Polak, który nie wyemigruje będzie ubożał.

Miał Pan niepowtarzalną szansę, mógł Pan w tym kraju przeprowadzić każda reformę, nawet najbardziej radykalna bo ludzie wierzyli i Panu, i w Pana, wielu widziało lidera, który machnie ręka na wszelkie układy po to aby w Polsce było lepiej. Zdawało się że wie Pan, ze gospodarce nie wolno przeszkadzać a majętna klasa średnia spowoduje, ze najbiedniejszych będzie mniej a ludzi żyjących poniżej progu socjalnego będzie garstka. Tymczasem klasa średnia dostaje drastycznie po łapach za każdy przejaw inicjatywy. Setki małych i średnich firm cierpi przez fatalnie zorganizowany system budowy nowych dróg w Polsce. Najbogatsi uciekają z Polski z kapitałem a ludzi na pograniczu i poniżej poziomu ubóstwa jest coraz więcej. Naprawdę o to chodziło Panu? O rozwój Polski w tym kierunku? Osobiście w to nie wierzę.

Skoro dzisiaj pozwalam sobie na cytaty, to pozwolę sobie zacytować Jonasza Koftę; „Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy, w……i?” byliście pokoleniem „Młodych Gniewnych” mieliście odwagę walczyć z systemem, który wydawał się być niemożliwym do pokonania tylko czy z Was wyrosili „Starzy W…….i”? Chyba nie a szkoda bo czas uderzyć realnie ręka w stół, skończyć z ogładą i przeprowadzić realne reformy, tak wiem że ryzyko jest duże, możecie przegrać kolejne wybory ale może Wasi następcy nie będą mieli odwagi spaprania podwalin czegoś dobrego?

Panie Premierze proszę uwierzyć w swoich rodaków, nie jesteśmy bandą kretynów jeśli potrzeba to możemy ciężko pracować i walczyć dla dobra wspólnego ale musimy uwierzyć, że to ma jakiś cel. Nie może być tak że pracując ciężko we własnej firmie a jednego dnia arbitralną decyzją urzędnika można stracić wszystko – bez prawa do odwołania się, bez prawa do powstrzymania dosłownej egzekucji. A to że po wielu latach sąd uzna, ze urzędnik nie maił racji, cóż niewielka pociecha, firma padła przez wiele lat kilkadziesiąt osób nie produkowało, nie powiększało naszego PKB. Proszę mieć odwagę zreformować podatki skoro są zbyt trudne, pozwalają na interpretacje proszę ją napisać od nowa, tak aby cała ordynacja podatkowa to był 3-4 strony A4. Pojedyncza stawka dla firm, jedna stawka VAT z możliwością odliczania wszystkiego, (bo dlaczego nie)?! Niech ta stawka będzie taka jak obecnie, ale niech będzie jasne, że środek trwały to środek trwały, bez ograniczeń czy to samochód czy paliwo odważcie się! Gospodarka się rozkręci popyt wewnętrzny spowoduje że wpływy do budżetu będą większe a ceny pozostaną konkurencyjne. Miejcie odwagę uregulować kwestie emigrantów, niedługo to Oni będą pracować na nasze emerytury – i nie ma w tym nic złego. Mamy ujemny przyrost naturalny wiec musimy starać się ich zachęcić do pozostania i ich chronić, to co się dzieje w Białymstoku nie ma prawa się dziać w demokratycznym państwie prawa! Polityka zagraniczna naszego Państwa realnie nie istnieje, nie widać w niej żadnego przemyślanego działania, dokładnie tak jakby po wejściu do NATO i UE uznano, że wszystko zostało zrobione. Proszę również zrozumieć, że to najbiedniejsi i ich poziom życia świadczą o tym jak się dzieje w kraju, kiedy biednym będzie osoba, która godnie żyje pracując nawet za płace minimalną. Płacę, która pozwoli na wynajęcie czy kupienie mieszkania i na normalne życie.

Proszę odpuścić PR w działaniach wewnętrznych, on już nie zadziała, on nie wypracuje nawet 1 promila PKB. Pozostaje zakasać rękawy, zmobilizować kolegów z rządu i pokazać, że warto dać Panu jeszcze raz szansę. Proszę też pamiętać, że jeśli wygra Pan tylko dlatego, ze ludzie obawiają się rządów PiS to będzie Pana potężna porażka.

* „Winda do nieba” – „2 plus 1” Janusz Kruk, Marek Dutkiewicz

2 komentarze

  1. Ku…a Nie ma takiej możliwości.
    Zapisałem się, kiedyś, do Platfusów by być “przy tym”. Być w Partii, która UPROŚCI podatki, zreformuje administracje, wypali urzędnicze “widzimisię”.
    Po kilku latach wypisałem się z tej nieudacznej, głupiej, beznadziejnej organizacji, która przez 1,5 kadencji nic nie zrobiła.
    Zmarnowali MOJE 6 lat. A wiele życia mi już nie zostało….

    Leszek

  2. Mam niedobry komunikat dla Pana @skks.
    Będzie jeszcze gorzej z powodu rządów nieudaczników- historyków. Bo Komorowski, Tusk, Sienkiewicz, Borusewicz, Boni i jeszcze kilku – to z wykształcenia historycy.
    Nic dobrego dla BIZNESU nie zaproponują, bo nie mają o nim pojęcia, są TEORETYKAMI LIBERALIZMU, rozumianego jako otwarcie Polskiego rynku dla światowych korporacji, żeby mieć otwarty rachunek u światowej finansjery na dalsze zadłużanie Polski.
    Mają zaszczepioną ideologię zemsty na PRL-u, mimo że już nie ma za bardzo na kim się mścić – i to ich łączy z PiS-em.
    Takie twórcze odwrócenie stalinowskiej tezy o narastaniu walki klasowej w miarę budowy socjalizmu …
    Wroga jak nie ma – to go trzeba wymyślić i wskazać.Na całe szczęście jesteśmy w NATO i UE, bo inaczej to by wojnę wywołali i mielibyśmy jeszcze gorzej.
    Schodzimy jako kraj na psy, a dobrego scenariusza nie widzę.
    Też jak Pan @skks uwierzyłem przed laty w Platformę Trzech Tenorów. Szkoda że nie ma tam już wśród nich Pana Olechowskiego, bo to był jedyny (wśród nich) – chodzący po ziemi człowiek. On się na nich szybko poznał, jako na ludziach bez zasad.
    Pozdrawiam Pana @skks.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

20 − 6 =