Wojskowość

Modernizacja T-72 – spóźniona konieczność (cz.2)

T-34, Budapeszt lipiec 2019

Polskie czołgi szału nie robią ale innych nie mamy

Polskie czołgi szału nie robią, ale innych nie mamy. Po pierwsze jest ich bardzo mało. Po drugie, są w większości stare, zużyte i przystosowane do realiów pola walki przełomu lat 70-tych i 80-tych. Zakup używanych Leopardów był błogosławieństwem, niestety opóźniono go z powodów politycznych i gdyby nie skrajna głupota pewnych decydentów, których po prostu trzeba podejrzewać o zdradę i działanie na szkodę naszego kraju – mielibyśmy ich co najmniej o 100-kilkadziesiąt, a może nawet i około 200-tu więcej. Był czas, kiedy mogliśmy je kupić za grosze, niestety zmarnowaliśmy szansę (jak zwykle). Mieliśmy produkować w kraju własne czołgi, ale również jak zwykle się nam nie udało. Około 100 Leopardów – to bardzo dużo, to olbrzymia siła przełamania, to jest coś, z czym musi się liczyć każdy, kto chciałby napaść na nasz kraj, bez względu na to – jakby sam nie był potężny.

Co jest niesłychanie ciekawe, również przez lata, nie udało się przeprowadzić nawet poważnych napraw głównych większości czołgów rodziny T-72. O modernizacji nawet nie dyskutujemy, bo czegoś takiego w ogóle nie realizowano. Jedynie opracowanie konstrukcji PT-91 i jego pochodnych, nieco poprawiło sytuację, jednak proszę pamiętać że to jest również tylko półśrodek. Chociaż właśnie co najmniej w tym stanie technologicznym, powinniśmy mieć wszystkie własne T-72, które się jeszcze nadają do modernizacji. Co więcej, istnieje możliwość kupienia – co najmniej kilkudziesięciu wozów tego typu w Czechach. Jeżeli cena byłaby dobra, należałoby to rozważyć, ponieważ mówimy o poziomie ceny pojazdu typu MRAP z karabinem maszynowym, za którą mamy mimo wszystko czołg.

Im będziemy mieli więcej czołgów tym lepiej. Im będą one lepsze – tym lepiej. To oczywiście frazesy, jednak w warunkach braku jakichkolwiek modernizacji – należy je powtarzać. Działamy w warunkach poważnych ograniczeń budżetowych, bo nie ma pieniędzy na wszystko. Gdybyśmy chcieli na poważnie zmodernizować T-72, a takie opcje były przedstawiane na MSPO w Kielcach wielokrotnie, to należałoby się liczyć z kilkoma milionami Euro za pojazd. W efekcie również mielibyśmy półśrodek i rozwiązanie pomostowe, chociaż można dyskutować, czy zrobienie z tych konstrukcji nowoczesnych niszczycieli czołgów, wyposażonych w szybkostrzelną armatę 57 mm i doskonałe izraelskie pociski przeciwpancerne, dałoby nam więcej, czy jednak lepiej pozostać przy sprawdzonej technologii? To kwestia dyskusji, którą powinniśmy byli przejść 10 lat temu. Niestety ze względu na to, jak w naszym kraju politycy do tej pory traktowali Wojsko i jak niszczono Żołnierzy, upominających się o elementarną sensowność działań, to nie ma co się dziwić.

Problem polega na tym, że innych czołgów nie mamy i już raczej nie będziemy mieli. Po pierwsze to bardzo droga zabawa jak kupuje się nowe. Sami nie produkujemy, musielibyśmy kupić za granicą. Gdybyśmy chociaż co roku kupowali kilkanaście nowych Leopardów, to byłoby fenomenem. Jednak nawet na to nie było nas stać. Marzenia o Abramsach w polskim kamuflażu są trudne do zrozumienia, a wręcz napawają lękiem większość z tych, którzy się na sprzęcie pancernym znają. Ambrams, to oczywiście doskonały czołg, co więcej – to sprawdzony i niesłychanie skuteczny system na polu walki. Jednakże o zdolnościach bojowych decyduje logistyka, a ona KOSZTUJE. My w zasadzie nie mamy doświadczenia w eksploatacji turbin gazowych napędzających pojazdy gąsienicowe, do tego dochodzi cały suport techniczny, który musielibyśmy importować z USA. Zanim byśmy to wszystko wdrożyli, minęłyby lata niezbędne na uzyskanie gotowości bojowej. Poza tym eksploatowanie kolejnego rodzaju czołgu, szokująco podnosiłoby koszty utrzymania całości systemu (szkolenia, remonty, przeglądy). Taniej wyjdą nas Leopardy, zwłaszcza, że to doskonała konstrukcja – przemyślana pod kątem pola walki, którym dokładnie ma być nasz Teatr Działań Wojennych. Niestety nie ma już możliwości zakupienia dużych ilości używanych Leopardów.

Właśnie z tych względów, lepiej jest wyremontować to co się ma i co się zna, tak żeby móc tego przynajmniej względnie tanio używać – przy całej świadomości ograniczenia możliwości jakie mają te konstrukcje.

Należy mieć świadomość, że mówienie o tym, że sami „zaprojektujemy” i „wyprodukujemy”, nowy czołg to mniej więcej tak, jakbyśmy mówili o zaprojektowaniu i wyprodukowaniu nowoczesnego samochodu Formuły 1. Wyzwanie jest podobne, a nawet chyba samochód tego typu byłby stosunkowo prostszy, bo można go wyprodukować w warunkach laboratoryjnych. Jednakże, należy bezwzględnie docenić wysiłek władz państwa i cieszyć się, że są takie zamiary, bo pewne możliwości mamy. Odpowiednie ich ukierunkowanie i wykorzystanie potencjału, może spowodować, że będziemy w stanie samodzielnie montować pojazdy, z dużym komponentem składowych importowanych. Jednakże nawet takie rozwiązanie byłoby dla nas cenne. Zwłaszcza jakbyśmy współpracowali z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, ewentualnie wpisali się w pancerne zamierzenia Francji i Niemiec.

11 komentarzy

  1. Tezy artykułu Autora w pełni popieram.

  2. Zgadzam się własny pancerz jest potrzebny, bez pancerza nie mamy w ogóle szans.

  3. Taktyka walki czołgów z czasów LWP, przewidywała zdolność ich walki na głębokości nie więcej niż 100 km. Dziś nikt tego nie wie. W założeniach najbliższej wojny między potencjalnymi przeciwnikami, czyli kartelu US/NATO i Rosji, pierwsze starcie z zużyciem broni jądrowej nastąpi na terytorium Polski, tworząc w pierwszej pół godziny promieniującą barierę ognia i zniszczenia. Nie do przebycia. Zginą wszyscy z Dudą, Kaczyńskim, Ziobrą i episkopatem. Po co więc komu potrzebne są czołgi. Nawet Abramsy lub doskonałe Rosyjskie Armaty?

    • Na pewno “zapomniał” pan wymienić konsekwentnie, do końca kto (jeszcze)
      zginie, otóż zginą również ci co rozpalają ‘lewy ogień w majtkach”, zastępczego proletariatu – fałszywi “prorocy mniejsi” gdyż jest powiedziane – “kto sieje wiatr ten zbiera burzę”…https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/603714,psl-bialystok-marsz-lgbt-demonstracja.html

      Tym razem w Szczecinie bojówki euro-nazi-lewicy zaatakowały osobę
      duchowną…

      Cierpliwie czekamy kto i kiedy zdelegalizuje “na amen -“to środowisko”
      (eurolewicę, eurokomunistów i eurozboczeńców). przynajmniej
      w takim stopniu jak w Federacji Rosyjskiej czy w Republice Białoruś… paka, cierpliwie… 🤔

    • @Wojciech (30 lipca 2019 at 11:03)
      Zastanawiać może tylko jedno: czy marszałek zdąży dotrzeć na czas do Gulfstream G550 sam, czy z rodziną?

  4. Zgadzam się z tą opinią. Jakikolwiek czołg jest lepszy, niż żaden.

  5. Bardzo dobrze napisane myślę że już dawno powinniśmy zmodernizować to czołgi nie mamy innych na wyposażeniu nie będziemy mieli a na bycie kilku sztuk drogich amerykańskich Abrams ów nie rozwiązuje w ogóle problemu braku broni Pancernej w wojsku polskim, Mam pełną świadomość że jest to rozwiązanie pomostowe niestety większość rzeczy u nas to są rozwiązania pomostowe zawsze tak było jeżeli chodzi o wydatki publiczne. Tak na marginesie proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz prl miał ponad pięć i pół tysiaca czołgów pod koniec swojego istnienia. To były realne inwestycje w nasze bezpieczeństwo 1000 czołgów i BWP setki samolotów co mamy dzisiaj ipn?

  6. Szanowny Autorze tym razem krakauer, zapomniał Pan wspomnieć o czołgu “Rudy ” , który świetnie sobie radził podczas II Światowej. Wypada zatem też poświęcić temu czołgowi trochę czasu, proszę też nie zapomnieć o wspaniałym piesku imieniem Szarik.

  7. Abramsy i Leopardy nie mieszczą się na większości naszych platform kolejowych i lawet drogowych.
    Przy wadze 65 ton, wysokości i szerokości, wymagają przebudowy przepustów drogowych, wiaduktów, mostów.
    W terenie lesistym, grząskim, mają problemy z poruszaniem się.
    Zapasy amunicji śladowe.

    Pancerne bitwy?
    To chyba nie ta epoka……

    Obecnie czołg to ruchomy punkt ogniowy.
    Łatwy do namierzenia i eliminacji przez jednostki pierwszorzutowe.
    Ale, nie do przecenienia w kolejnych fazach walk, gdy zostaną zużyte cudeńka nowoczesnej techniki.

    Byle jaki pancerz i działo, jest lepszy niż żaden.
    Tylko do tego momentu trzeba przetrwać.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.