Wojskowość

Modernizacja T-72 – spóźniona konieczność (cz.1)

fot red. MSPO 2017

Modernizacja T-72 to spóźniona konieczność, którą należało wykonać 20, a najpóźniej 10 lat temu. Niestety żadni politycy w Polsce się na to nie odważyli, dopiero obecna ekipa dobrej zmiany, zdecydowała się na tą spóźnioną konieczność. W niniejszym cztero częściowym felietonie przeanalizujemy generalne składowe i skutki tej decyzji, w tym skutki jej nie podejmowania. Dokonamy elementarnej analizy systemowej czołgu, jako elementu w uzbrojeniu Sił Zbrojnych, przedstawimy skutki przemysłowe i polityczne wybranej ścieżki.

Rola czołgów na polu walki

Rola czołgów na polu walki zależy od Teatru Działań Wojennych, na którym mają operować. Na Środkowoeuropejskim Teatrze Działań Wojennych, a ściślej pomiędzy Renem, Sudetami – Karpatami a Dnieprem i Dniestrem – czołgi są kluczowym rodzajem uzbrojenia. Ich rolą jest przełamanie obrony przeciwnika, w tym celu działają w ugrupowaniach pancernych i pancerno-zmechanizowanych, współdziałając z innymi rodzajami wojsk. Czołgi są rdzeniem i filarem – każdego ataku i w zasadzie, każdej dobrze zorganizowanej obrony (kontratak, manewr).

Z punktu widzenia Żołnierza, czołg własny pełni bardzo ważną role psychologiczną i praktyczną na polu walki. Dowiodły tego wojny bałkańskie, inwazja Gruzji na Osetię, arabskie „wiosny” i oczywiście wojna domowa na Ukrainie. Wszędzie w tych konfliktach czołg stanowił o podstawowym kontakcie z wrogiem. Co ciekawe, na Bałkanach jeszcze stare i niezawodne T-34 doskonale sprawdzały się w lokalnej samoobronie, jak i w ataku. Bardzo często piechota samoobrony ludności serbskiej, wygrywała lokalne potyczki, ponieważ dysponowała sprawdzonym i doskonałym czołgiem do którego miała dużo amunicji i mogła wlać każde paliwo. Nic bowiem tak nie poprawia morale w obronie i natarciu, jak świadomość że obok jest kilkadziesiąt ton stali, za którą można się schronić. Mówimy o innej rzeczywistości – rzeczywistości wojny.

Czołg jest niezastąpiony i będzie, tak długo – zanim, nie wymyśli się innego rodzaju połączenia olbrzymiej ruchliwości, o bardzo znacznej dynamice, przy jednoczesnym zasięgu, ochronie biernej (pancerz) i możliwościach rażenia przeciwnika. Czołg łączy te wszystkie składowe, a nowoczesne technologie na polu walki, czynią go jeszcze groźniejszą bronią i pozwalają na jeszcze efektywniejsze, groźniejsze i bardziej skuteczne (śmiercionośne) wykorzystanie.

Dodatkowo, sama świadomość u przeciwnika, że ma się w danym rejonie czołgi, wymusza zastosowanie określonych form przeciwdziałania, czołgi wiążą siły i potencjał przeciwnika. Nie ma lepszej obrony przed czołgiem, niż własne czołgi. Dowiodły tego setki konfliktów zbrojnych od wietnamskiej dżungli, po pustynie Synaju.

Przede wszystkim należy pamiętać, że czołgi nie działają na współczesnym polu walki same. Nie ma w taktyce działania założenia pojedynków 1 na 1. To ostateczność, często wynikająca z dramatyzmu na polu walki. Rolą czołgów jest przełamanie obrony nieprzyjaciela. Nie da się ich niczym zastąpić w tej samej skali.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę konflikt pełnoskalowy, to znaczy taki, w którym może być użyta taktyczna broń jądrowa, to czołgi mogą być ostatnim skutecznym środkiem bojowym na polu walki.

Czego nas nauczyła wojna domowa na Ukrainie?

Wojna domowa na Ukrainie dowiodła ostatecznie potrzeby posiadania dużych rezerw pancernych, do których ma się: akumulatory, Materiały Pędne i Smary i przeszkolone załogi. Ukraina mając olbrzymie zapasy czołgów oraz jedną z największych i najlepszych fabryk czołgów na świecie, nie była w stanie uruchomić posiadanego potencjału nawet w średnim czasie. Do tego w pierwszej części konfliktu prawie w ogóle nie miała rozpoznania.

Oczywiście byłoby dobrze, żeby jeszcze jednostki pancerne miały jakąś łączność, bo użycie chorągiewek sygnałowych, telefonów komórkowych załóg lub UKF-ek, które można kupić w markecie budowlanym, nie jest tym, co ma jakikolwiek sens.

To, co widzieliśmy na Wschodzie Ukrainy, to przeważnie użycie czołgów, które są w standardzie radzieckich jednostek pancernych późnych lat 70-tych i w większości 80-tych. Dotyczy to samych konstrukcji, amunicji, środków łączności i sposobów użycia wojsk pancernych, w tym niesłychanie istotnego szkolenia załóg.

Odpowiednie użycie czołgów, wspartych piechotą i artylerią, w tym niesłychanie ważną artylerią rakietową – jest rozstrzygające w potyczkach i większych bitwach na Wschodzie Ukrainy. Niestety z niezrozumiałych powodów, tego „ktoś” nie chce dostrzec i nie chce widzieć, bo wnioski z tego konfliktu są oczywiste, jasne i w zasadzie jawne. Można o tym poczytać w prasie wojskowej na Zachodzie i Wschodzie, a także co jest bardzo ważne w Chinach. W dużym uproszczeniu – czołgi potrzebują wsparcia. W momencie, jak dobrze zagra się taktycznie artylerią, wywalcza się przestrzeń, w którą wchodzą czołgi, a za nimi piechota. Pierwsi wpadli na to Niemcy, dodając jeszcze lotnictwo. Skuteczność ich sił zbrojnych, działających w ten sposób dobrze poznaliśmy w pamiętnym Wrześniu, zostając zdeklasowani i pokonani.

Z naszej perspektywy, należy wykorzystać lekcję ukraińską właśnie w ten sposób, żeby wzmocnić jednostki i zmienić sposób ich szkolenia i użycia, tak żeby były zdolne do prowadzenia bardzo intensywnych walk na wyniszczenie. Oczywiście na większą skalę i o większej intensywności. Kluczem do wszystkiego jest autonomiczność jednostek, rozpoznanie, mobilność i łączność. Do tego siła ognia wsparta artylerią i artylerią rakietową, zdolną do rażenia nieprzyjaciela w sposób nie pozwalający mu na przegrupowanie i manewrowanie z pełną swobodą. Produkujemy doskonałe systemy rodziny „Grad”, bardzo silnie zmodernizowane, w tym w zakresie stosowanych rakiet i systemów naprowadzania ognia. Nie da się zrozumieć, dlaczego nie kupujemy tych systemów więcej. To prawdziwy fenomen! Dobrze, że kupujemy amerykańskie rakiety na podwoziach kołowych. Ludowe Wojsko Polskie miało wojska rakietowe z prawdziwego zdarzenia. Czas najwyższy odtworzyć ten potencjał w Wojsku Polskim.

Reasumując powyższe, należy się cieszyć że pan Minister Obrony Narodowej podjął decyzję o formowaniu nowej 18-tej Dywizji Zmechanizowanej, która ma stacjonować w Siedlcach (dowództwo). Dywizja ma składać się z trzech brygad, w tym jednej nowo formowanej. Kształtowanie nowego związku taktycznego ma trwać do 10 lat, a koszty są szacowane na około 27 mld PLN. Właśnie dla tej jednostki potrzebne są “nowe” czołgi.

17 komentarzy

  1. To bardzo dobry czołg, kto się zna ten wie.

  2. Znaczy się PRL wiecznie żywy. No nic… dobra zmiana

    • DO MICKIEWICZ…
      Mamy MON, ale nie mamy armii, — już nie mamy, — jest korpus ekspedycyjny wojujący nie w polskiej sprawie, za wcale niemałe polskie pieniądze!
      Umiłowani w zimnym piwie, — kondycja militarno gospodarcza i nasze sojusze nie gwarantują nam niczego! — NATO, „nie będzie umierać za Gdańsk!” — Armię i przemysł obronny, Polska miała,— to czas przeszły, dokonany!
      Polecam dwie publikacje, najpierw to: „Victory, czyli zwycięstwo” Peter Schweizer. — Z niej dowiecie się, dlaczego jest jak jest w kraju nad Wisłą.
      Jak była w tworzeniu tego bajzlu rola wadowickiego pastucha i jego świty, kto — i w jakim celu powołał KOR i Solidarność — i ile go to kosztowało.
      Bieda, niebotyczny dług, bezdomność, bezrobocie, wyzbycie się podstaw bytu, majątku. — Pochodną takiego stanu jest kondycja czegoś, co kiedyś nazywało się armią.
      Pisze o tym komandor Artur Bilski w „Polska Armia Na Posyłki”
      A teraz, przejdźmy do czasu „niewoli”. Jako naród, zaczynaliśmy z takim „dorobkiem”.

      ===== PATRZ Defilada Tysiąclecia — Warszawa 22 lipca 1966 r.=====

      Większość, podkreślam, większość sprzętu, nie wszystek, wyprodukowana w kraju, — wykonana przez polskiego robotnika w POLSKICH fabrykach!

      A CO MAMY DZISIAJ ???

      === PATRZ DEFILADA z okazji Święta Wojska Polskiego 2015 – Piechota===

  3. A pamiętacie czołgi rozbijane żeliwnymi kulami? Tak było na początku lat 90 tych. Dlaczego nikogo nie ukarano?

  4. Słuszny i potrzebny tekst.

    Dodajmy, że T-90 (zmodernizowany T-72) może być prawie w całości produkowany w Polsce.

    Prawie, bo zakładów na Woli produkujących silniki – już nie ma, a zmodernizowaną armatę 125 mm dalej musimy sprowadzać ze Słowacji …

    Jej zamiana na 120 mm armatę z Leoparda jest trudna. bo obie mają inną amunicję i inne systemy ładowania, co wiązałoby się z daleko idącymi przeróbkami mechanizmów kadłuba i jego wymiarów.

    Czekam na kolejne ciekawe części artykułu.

  5. Rozumiem ze wstępnego akapitu(pierwsze zdanie) wypowiedzi K. – iż ‘wypadło” na SLD.
    No nic…lewica laicka.

    “Właśnie dla tej jednostki potrzebne są “nowe” czołgi.”
    Lepszy (zmodernizowany) “nowy-stary” czołg niż… ‘nic” czyli wozy drabiniaste.

    “Właśnie dla tej jednostki potrzebne są “nowe” czołgi.” Miejsce stałej dyslokacji Dywizji przesunąłbym bardziej na południe…w okolice Chełma , Zamościa, Przemyśla… ale, ‘co ja tam mogie”. 🙂

    Многоцелевой танк Т-14 на гусеничной платформе “Армата”
    https://www.youtube.com/watch?v=9Al8ZsG44tY
    Przypominam że ów ‘tank po szosie popier*ala ze skorością” do 90 km ‘w czas” 🙄

  6. Autor wielokrotnie w tekście używa sformułowania ” Ukraińska wojna domowa”. Zasadniczy błąd. Jakby nie było tam zorganizowanego przez siajej za 5 mld dolarów Majdanu, roli niejakiej Nuland, i sterowanego przez USA zamachu stanu. Na Ukrainie trwa wojna USA z Rosją przy pomocy nacjonalistów ukraińskich.

    • Separatyści na Ukrainie mają więcej czołgów niż Francja, Włochy i Niemcy razem wzięte.
      Jak podają rosyjskojęzyczne media, premier Ługańskiej Republiki Ludowej – Igor Płotnickij zagroził, że jeśli Ukraina nie będzie przestrzegała postanowień konferencji pokojowej Mińsk-2, to może dojść do kolejnych “kotłów” jak ten pod Debalcewem, z tym, że już pod Charkowem, Kijowem, a nawet pod Lwowem. Wiele wskazuje na to, że mogą to być rzeczywiste groźby, bo separatyści mają już, dzięki Rosjanom, środki potrzebne do przeprowadzenia takiej kampanii.

  7. Polska ma w rezerwie ok. 1000 czołgów, plus drugie tyle na pomnikach w różnych miasteczkach.
    By utrzymać to wszystko na poziomie wyższym niż obecna Bundeswehra, potrzeba:
    -załóg i ciągłego szkolenia
    -części zamiennych własnej produkcji
    -własnej amunicji ćwiczebnej i bojowej
    -milionów motogodzin zużywających odpowiednie paliwo

    To praca dla tysięcy wykwalifikowanych techników, dająca godziwe zarobki i zamówienia dla przemysłu, pozwalające utrzymywać linie produkcyjne w gotowości.
    Niejako przy okazji, ludzie nabywają doświadczenia i kwalifikacji.

    Wszystkie czołgi porosyjskie, mają wagę do 45 ton, nieprzypadkowo.
    Kwestia infrastruktury drogowej, kolejowej, warunki terenowe na Niżu Polskim i terenach Rosji, warunkowała określone parametry pojazdu.
    Do tego dostosowano mosty, szlaki kolejowe, nośność barek desantowych, środków przeprawowych, konstrukcji mostów budowanych przez jednostki saperskie.

    Sprezentowane nam Leopardy w tych parametrach się nie mieszczą, Abramsy również.
    Wszystko trzeba przebudować…..

    Ps.
    Układ o rozbrojeniu w Europie,kazał nam zlikwidować ponad 700 czołgów, kilkaset jednostek artylerii, by otrzymać odpowiednie proporcje sił pomiędzy UW a NATO.
    Ten parytet po przesunięciu NATO na wschód, przestał istnieć.

    • @wmw (29 lipca 2019 at 13:42)
      Odniosę się do stwierdzeń:
      – “Wszystkie czołgi porosyjskie, mają wagę do 45 ton, nieprzypadkowo”,
      – “Do tego dostosowano mosty, szlaki kolejowe, nośność barek desantowych, środków przeprawowych, konstrukcji mostów budowanych przez jednostki saperskie”,
      – “Sprezentowane nam Leopardy w tych parametrach się nie mieszczą, Abramsy również”.

      To wkrótce będzie nieaktualne, bo przed ponad rokiem uruchomiono program Mosty+ (Mosty dla Regionów).
      W dokumentach rządowych można znaleźć lokalizację (i koszty) wszystkich mostów objętych programem Mosty dla Regionów. Wystarczy porównać rozmieszczenie baz i poligonów naszych sojuszników z lokalizacjami wspomnianego programu. Cięższe czołgi dojadą z baz do poligonów, a gdzie indziej nie muszą.

      • Przebudowa to koszty większe niż unowocześnienie naszych sił pancernych.
        No i trochę potrwa.
        Dziesięciolecia?

        Jest jeszcze kwestia lawet, terenu na którym grzęzły 55 tonowe Tygrysy, wytrzymałości nawierzchni budowanej zgodnie z najmniejszym kosztem.
        Logistyka to skomplikowane zagadnienie.

  8. Lepszy jakiś pancerz, działo, km, niż żaden……

    Ale…..
    Bez rozpoznania za pomocą dronów, radarów artyleryjskich, możliwości ognia kontrbateryjnego, silnej obrony przeciwlotniczej, czołg to jedynie potencjalna pochodnia.

    Jak zwykle, generałowie przygotowują się do wojny, która już BYŁA.

    Walka z partyzantką, lekko uzbrojoną piechotą, udział w konfliktach asymetrycznych, daje przewagę pancerzom.
    A jeżeli będzie konflikt z porównywalnym bądź lepiej wyposażonym przeciwnikiem?
    Bedzie rozrywkowo….

  9. NIE POMOŻE WODA Z WISŁY…

    • Koleś Zenon

      A gdzie te egzemplarze z Rembertowa które pan Macierewicz polecił zabrać, też by się przydały. A e ogóle to MDM pomysł – T72 do WOT.

  10. Czołgi na współczesnym polu walki nie nadają się do obrony!
    Zakładam, że Polska nie planuje napadać na nikogo?

  11. Nadają się do obrony w takim samym stopniu jak F-35 ‘u góry”.
    Tanki i awiacja to generalnie broń ofensywna.
    Co wcale nie znaczy że nie może pracować w defensywie (nawet) jako np. okopana działobitnia – stanowisko ogniowe.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.