Model opodatkowania paliw powoduje że obniżka jego ceny jest neutralna dla gospodarki

graf. red.Nie da się łatwo zrozumieć naszego modelu kapitalizmu, po pierwsze podobno ceny ustalają rynki, jednak jak się okazało w przypadku wyrobów akcyzowych, opodatkowanych generalną stawką akcyzy określoną nominalnie na określoną jednostkę rozrachunkową (np. pojemności), nawet drastyczny spadek cen surowca z którego jest produkowane paliwo, nie przekłada się szczególnie na obniżenie jego ceny detalicznej. Nasz model opodatkowania paliwa wymuszony przez Unię Europejską powoduje, że obniżka jego ceny, czyli zwiększenie dostępności jest w praktyce neutralna dla gospodarki. Natomiast równolegle – co mamy sprawdzone – podwyżka jego cen ma bardzo negatywne przełożenie na gospodarkę, bo rośnie inflacja i generalnie drożeje wszystko, co jest w mniejszym lub większym stopniu uzależnione od transportu.

W trakcie ostatniego festiwalu podwyżek cen paliw słyszeliśmy ze wszelkich stron jakie to negatywne zjawisko, jak się to odbija na gospodarce, jak trzeba ulżyć kierowcom, jak drogie paliwa wstrzymują nasz wzrost gospodarczy i w ogóle jak jest źle z drogą ropą i benzyną. Miało to ten generalnie pozytywny wpływ na gospodarkę, że drożejące paliwa tradycyjne stymulowały rozwój paliw alternatywnych i technologii alternatywnych w dziedzinie napędu pojazdów mechanicznych. Generalnie jednak wszyscy zgodzą się ze stwierdzeniem, że drogie paliwa nie są dobre dla gospodarki, ponieważ tłumią ludzkie możliwości komunikowania się w przestrzeni i powodują podwyższenie cen generalnych w każdej gospodarce uzależnionej od cen importowanych paliw.

Dlaczego więc mamy model opodatkowania paliw, który jest negatywny i generalnie powoduje obciążenie gospodarki, kosztami transportu, bez możliwości uwzględnienia mechanizmów stymulujących na podstawie obniżenia cen paliw? Dla przypomnienia obecnie obowiązujące stawki akcyzy w przypadku paliw to: [Źródło: MF tutaj]

  • benzyny silnikowej – 1.540,00 zł/1.000 l,
  • oleju napędowego – 1.171,00 zł/1.000 l,
  • gazów skroplonych do napędu silników spalinowych – 670,00 zł/1.000 kg,
  • biokomponentów stanowiących samoistne paliwa – 1.171,00 zł/1.000 l,

Oczywiście w sensie fiskalnym takie sformułowanie stawek i sposobu ich naliczania (od ilości) to jeden wielki sukces, na którym opiera się nasz budżet. Jednak te rozwiązania, mające swój europejski rodowód, powodują usztywnienie cen paliwa na poziomie w którym podatki przeważają nad zdrowym rozsądkiem.

Wedle dostępnych publicznie opinii ekspertów prawa podatkowego i ekspertów rynku paliw, w Polsce przy obecnej cenie Dolara, w której to walucie rozliczamy większość importu za ropę naftową (z Rosją), cena minimalna litra standardowej benzyny nie spadnie nigdy poniżej 3 zł za litr. Nawet jakby ropa była za darmo, to minimalne marże w tej wysoko konkurencyjnej branży oraz nałożone ilościowo podatki powodują, że nie ma co liczyć na obniżenie tej ceny. Cena paliwa dieslowskiego kształtuje się podobnie, chociaż byłaby nieco niższa w praktyce, a gazu skroplonego również. Trzeba pamiętać, że to cena paliwa dieslowskiego jest najważniejsza dla gospodarki, to na niej opiera się transport masowy i publiczny.

Warto zadać pytanie – czy w interesie publicznym jest utrzymanie dalej istniejącego stanu rzeczy? Przykładowo, jeżeli formalne zalecenia polityki transportowej państwa zakładają promowanie transportu zbiorowego – komunikacji publicznej oraz transportu szynowego, jeżeli chodzi o przewóz towarów masowych, to czy nie byłoby w interesie publicznym obniżenie stawek obciążeń publicznych na paliwo dla tych sektorów gospodarki? Chodzi o to, żeby autobus przewożący ludzi płacił mniej za paliwo, niż przeliczeniowo musiałby zapłacić każdy z pasażerów, gdyby chciał pojechać samochodem osobowym! Podobnie w przypadku pociągów spalinowych, czy też po przeliczeniu ekwiwalentu elektrycznych? W ten sposób moglibyśmy bardzo skutecznie promować transport masowy zarówno miejscowy jak i dalekobieżny.

Oczywiście taki system już istnieje w przypadku dopłat do paliwa rolniczego, czy też dla kutrów rybackich. Więc nie mówimy tutaj o rewolucji, a jedynie o skorzystaniu z wzorców, które istnieją i są możliwe do zastosowania. Na pewno miałoby to bardzo duże znaczenie dla przewoźników świadczących usługi masowe w dużych miastach, jak również na pewno by się to przyczyniło do rozwoju komunikacji w regionach do tej pory bardzo słabo skomunikowanych komunikacją publiczną lub wcale.

W interesie państwa jest stworzenie takiego systemu, żeby powszechny transport masowy był jak najtańszy dla użytkownika indywidualnego, a zarazem na tyle opłacalny dla przewoźnika, że nastąpiłby rozwój linii pokrywających wszystkie zakątki kraju w wyniku obniżenia progu opłacalności ekonomicznej prowadzonej działalności w większej skali. To jest w interesie publicznym.

4 myśli na temat “Model opodatkowania paliw powoduje że obniżka jego ceny jest neutralna dla gospodarki

  • 25 grudnia 2015 o 10:08
    Permalink

    Autor podaje racjonalne propozycje rozwiązań, szczególnie w obniżeniu akcyzy na paliwo w transporcie zbiorowym czy masowych przewozach ładunków.

    Dlaczego niby tylko rolnicy i rybacy mają mieć lepiej?

    Tylko to są marzenia racjonalnego człowieka, który zapomina, że zaczynamy własnie STAŻ w IV/V RP, a za obietnice DOBREJ ZMIANY trzeba z czegoś zapłacić!

    Budżet musi się domykać, lub rządzący muszą zmniejszać powiększającą się DZIURĘ BUDŻETOWĄ.

    Bo dług publiczny jest i stale rośnie, a tu pojawiają się kolejne propozycje (kopalnie, 500 zł, itp) – jego powiększania.

    Optymistycznie kończąc należy stwierdzić, że jedynie LICZNIK długu na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich z Marszałkowską w Warszawie – ma się dobrze.

    Stoi sobie i zlicza rosnący dług publiczny w Polsce.

    Odpowiedz
  • 25 grudnia 2015 o 16:10
    Permalink

    Oprócz spadków cen ropy naftowej obserwujemy również spadek cen węgla kamiennego, choćby na giełdzie w Amsterdamie. Polska posiada największe pokłady tego surowca w całej UE, pozostała część zdania każdy dopisze sobie sam.

    Odpowiedz
    • 25 grudnia 2015 o 21:44
      Permalink

      Poniewaz 15 12’2015 zamknieto ostatnia i najwieksza, przyniszaca duze zyski kopalnie wegla kamiennego w W.Brytani i to byla oprucz kopalni polskich ostatnia w UE cena wegla kamiennego winna wzrosnac …..a nie spasc ….chca FR tymi niskimi cenami na rope i wegiel “wykonczyc ” …. ISIS by sie finansowac, wyrzuca codziennie masy taniej ropy, nawet Arabii Saudyjskiej zaczyna brakowac kasy, bo ceny bardzo raptownie i o bardzo duzy procent zmalaly …..to polityczne strstegie …zeby moze ISIS wykrwaic ….ale takze FR…..cos piszczy w trawie. ….ale co ????

      Odpowiedz
    • 25 grudnia 2015 o 21:45
      Permalink

      Poniewaz 15 12’2015 zamknieto ostatnia i najwieksza, przyniszaca duze zyski kopalnie wegla kamiennego w W.Brytani i to byla oprucz kopalni polskich ostatnia w UE cena wegla kamiennego winna wzrosnac …..a nie spasc ….chca FR tymi niskimi cenami na rope i wegiel “wykonczyc ” …. ISIS by sie finansowac, wyrzuca codziennie masy taniej ropy, nawet Arabii Saudyjskiej zaczyna brakowac kasy, bo ceny bardzo raptownie i o bardzo duzy procent zmalaly …..to polityczne strstegie …zeby moze ISIS wykrwaic ….ale takze FR…..cos piszczy w trawie. ….ale co ????

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.