Społeczeństwo

Młodzi zagniewani i zapłakani – skutki braku selekcji

 Od pewnego czasu mainstreamowe media otworzyły się na różnego rodzaju wynaturzenia tzw. młodych zagniewanych, a w praktyce zapłakanych, którzy nie do końca rozumieją na czym jeszcze polega życie w tym kraju. Nikt im nie powiedział wprost że mają być pokornymi niewolnikami w systemie bez systemu, a im się by chciało nosić markowe ciuchy, pracując w miejscu, które umożliwia im kultywowanie swoich pasji w zasadzie non stop korzystając z nowoczesnych gadżetów elektronicznych i do tego oczywiście zarabiać “10 tysi” netto, za samą obecność w pracy.

Niestety młode pokolenie za bardzo naoglądało się zachodnich lukrowanych seriali, a nawet bywało na zachodzie i zobaczyło jak wygląda lepszy świat i się im teraz wydaje, że 6,25 zł netto za godzinę pracy to mało i można tym wzgardzić!

Niestety młodzi państwo – to nie jest kraj dla młodych ludzi, nie dla tego bo jesteście przeważnie troglodytami, ale dlatego ponieważ jesteście niezaradni. Nie umiecie się dostosować do rzeczywistości, a rzeczywistość niestety jest brutalna i szokująca, zwłaszcza zimą.

Trzeba sobie uświadomić, że bycie Polakiem to ciągle przedmurze! Ciągłe poświęcanie się i ciągłe bohaterstwo! Po prostu w tym kraju trzeba umieć przeżyć za 6,25 zł za godzinę netto i do tego jeszcze rozwijać! Mieć dzieci i rodzinę – inaczej zdechniemy! I nikt nikomu nie pomoże, wszyscy chcą tylko i wyłącznie wszystkich okraść ze wszystkiego z czego się da. Więc dlaczego kilka setek tysięcy młodych ludzi nie może być okradziona ze swojej młodości? Dlaczego obecni 20 latkowie mają mieć lepiej niż 10 lat temu mieli obecni 30 latkowie, już nie mówiąc o horrorze jaki 23 lata temu mieli obecni 40 latkowie i starsi! Naprawdę były czasy, gdy nie było towarów na półkach a dezodoranty się woziło z Berlina Zachodniego i jakoś się udawało żyć!

Młodzież się nie może oburzać na to, że nie ma pracy. Bowiem to, że jej nie ma jest oczywistością. Taka jest bowiem logika systemu. Jeżeli ktoś ma odpowiednie kwalifikacje i jest dobry w tym co robi a zwłaszcza kreatywny, to może bez najmniejszego problemu znaleźć pracę z marszu. Przykładowo w Krakowie – jeżeli jesteś programistą, informatykiem – miasto cię zaprasza – masz robotę jak jesteś dobry za 8-12 tysięcy brutto na dzień dobry. No ale trzeba wiedzieć co to są języki programowania i się na tym znać! A żeby to wiedzieć, trzeba było już w szkole podstawowej się interesować informatyką, matematyką i językiem angielskim – przykro mi drogie dzieci, wiem że mieliście religię i inne bzdury praktycznie nieprzydatne w życiu codziennym a na pewno już na dzisiejszym rynku pracy w tym kraju. Dlatego zamiast narzekać, że nie jesteście informatykami i się wam życie nie udało – popłaczcie sobie a potem się pomódlcie – jak umiecie i wiecie do kogo się modlicie, może to pomoże. W końcu to jest unikalna kompetencja, w którą wyposażyło was wasze państwo!

Niestety dzisiejsze czasy wymagają przede wszystkim kreatywności. Natomiast młodzi są nastawieni głównie na formę, na odpowiednie pokazywanie się i auto prezencję. Bez kreatywności, bez zagryzienia zębów, bez oszczędzania, bez upokorzenia się i bez odpracowania „frycowego” – nie ma o czym w ogóle mówić. Przy czym jeżeli ktoś myśli, że bezpłatne praktyki na kasie w popularnej sieci marketów mogą go „ustawić” w życiu to najlepiej żeby sobie od razu dał spokój i został w domu u mamusi, ponieważ dalsze wyrażanie jakichkolwiek aspiracji może go tylko narazić na zmęczenie.

Młodzież nie może być terroryzowana bzdurami. Musi mieć dostarczane prawdziwe i obiektywne wzorce przedstawiające prawdziwe i realne życie. To że popsuło się całe pokolenie młodych ludzi ze względu na to, że po prostu ktoś chciał na nich zarobić a nie ich porządnie wyedukować to inna sprawa – nic na to nie poradzimy. Dlatego że nie było odsiewu na maturze, że nie było odsiewu na studiach – teraz jest tak ciężko. W krajach, gdzie są normalne proporcje w systemie edukacji – młody człowiek po odpowiednich studiach – nie może się opędzić od headhunterów o ile wcześniej nie zatrudni go ktoś kogo poznał w czasie praktyk na studiach! No ale my wybraliśmy własną ścieżkę, nie robić krzywdy młodzieży, nie mówić jej prawdy – nie nazywać głupoty głupotą, trudno, teraz niech sobie poradzi na wolnym., neoliberalnym rynku, a i tak ma łatwiej niż pokolenie dzisiejszych 50-60 latków miało na początku transformacji, ponieważ im po prostu wówczas groził realny głód! Bo niczego nie było! A dzisiaj przynajmniej rozdają unijne jedzenie (przeważnie polskiej produkcji) w masowej skali!

Niestety, czy to kogoś oburzy to nie jest nam przykro, ale taki jest system. Nie zmienimy go z dnia na dzień. Młodzi Japończycy i Koreańczycy umierają na zawały serca przed egzaminami, a wyluzowani Polacy kupują prace magisterskie na popularnym portalu aukcyjnym! Dlaczego zatem się dziwimy, że młodzi Polacy nie mają pracy? Jeżeli będą w stanie ją sobie sami wytworzyć – sami dla siebie rynek, to odniosą sukces, jak nie to nie – ot, pech i skazanie się na emigrację lub marną egzystencję bez szans na prokreację i rozwój w tym kraju – tutaj.

Powodzenia młodzieży! Wiemy że jest wam ciężko, ale będzie jeszcze ciężej! Jeszcze trudniej! Jeszcze gorzej! A wtedy przypomnijcie sobie, że przed premierem Tuskiem był najgorszy premier w historii naszego państwa – pan Jerzy Buzek, to on zapoczątkował reformę oświaty! Przed erą pana Buzka były tylko zwykłe minima programowe! Potem reforma już wszystko wyrównała! To jemu podziękujcie za to, że nie mieliście szansy dowiedzieć się, że nie wiecie! Oczywiście nie tylko on jest winny, ale on ponosi winę symbolicznie!

4 komentarze

  1. Takie słowa powinny być ,reklamami” przed masowo ogłupiającymi tasiemcami, gdzie wystarczy być, aby w willi na plaży żyć i po serfingu wesoło drinki pić:)

  2. Być może ten artykuł zapoczątkuje większą kampanię wokół pseudokształcenia polskiej młodzieży na tzw. WYŻSZYM POZIOMIE.
    To co się dzieje – to czysta fikcja i aberacja.
    Dlatego stanowisko wykładowcy po uzyskaniu licencjatu na Uniwersytecie w Rykach lub Pcimiu – nie dziwią.
    Oczywiście WYKŁADOWCY wykładającego towary na półkach w supermarkecie.

  3. Kolejna próba obwinienia ludzie za to, że jest syf w kraju, pamiętam lata 90, jak Balcerowicz wraz z Kwaśniewskim i jeszcze parę osób twierdziło, że bezrobocie po okresie transformacji jest również naszą winą, bo jesteśmy ciemnym, niewykształconym społeczeństwem. Obaj panowie twierdzili, że nie ma możliwości dostania dobrej pracy bez studiów. Dziś znowu jesteśmy winni, bo jesteśmy za bardzo wykształceni. Co za absurd! System edukacji został zniszczony właśnie przez nasz rząd, nieudane reformy, które były efektem silnego lobby środowisk biznesowych. W końcu kto robił biznes edukacyjny już w latach 90? To byli właśnie profesorowi i nasze światłe elity. A autor artykułu obwinia za to młodzież, że jest nieporadna, źle podejmuje decyzje. Trudno wymagać od każdego piętnastolatka, aby wiedział co będzie w życiu robił. Ludzie w dojrzałym wieku zmieniają zainteresowania i profesje. A system neoliberalny też pozostawia wiele do życzenia, ta cała neoliberalna papka, jesteś silny – żyjesz, jesteś słaby zdychasz. Istna dżungla, taki faszyzm ekonomiczny. Fakt, w systemie neoliberalnym trzeba właśnie wszystko sobie wywalczyć, to nie jest socjalizm, który gwarantował nam pracę i inne prawa. Dlatego więc tym bardziej nie można się dać. Jedyny zarzut jaki mam do mojego pokolenia, to, że będąc już na studiach tak dawało się manipulować. Ono we wszystko wierzyło, bo w gazecie było napisane, bo pan polityk powiedział, bo pan profesor napisał. Już na studiach wielu zachowywało się jak zwykłe bydło, którym można było manipulować. To był prawdziwy problem. I oczywiście dochodzi ten cały kult korporacji, która stała się marzeniem i sensem życia przeciętnego osobnika na studiach. Nasze pokolenie się nie szanowało, to było pokolenie, które tak naprawdę nie potrafiło zmieniać rzeczywistości. Myślę wiec, że pogodzenie się z tym, że dobrze jest gdy zarabiamy 6,25 zł/H jest koleją próbą wyzysku i manipulacji, bo każdy myślący człowiek i każdy też kto był choć raz za granicą wie, że wiele brakuje nam do gospodarek światowych. Jesteśmy nawet zacofani ekonomicznie wobec Hiszpanii, Włoch, czy Portugalii, które mają dziś problemy z bezrobociem. Wierzę jednak, że te kraje wkrótce wyjdą w kryzysu, a Polska będzie nadal stała w tym samym miejscu, co jest. Polska, jak pamiętam, zawsze była w kryzysie. A za kolejne swoje nieudane rządy będzie obwiniała jak zwykle kolejne pokolenia. Najważniejsze jest to, aby nie dać się zmanipulować nikomu, kiedyś była indoktrynacja komunistyczna, a dziś mamy indoktrynację w myśl neoliberalnej gospodarki. Obydwie są niezwykle uciążliwe.

  4. Nie zgadzam się z artykułem

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.