Polityka

Minister do spraw odmieńców

 Polska nie potrzebuje inwestycji, Polska nie potrzebuje reform, Polska nie potrzebuje waluty Euro, w sumie co nas obchodzi jakiś bilans handlowy, czy też inne tego typu “piepszoty”! Żeby żyć w zgodzie na najnowszymi trendami i potrzebami „zdrowej” i „użytecznej”, bo żyjącej przeważnie z transferów społecznych części społeczeństwa – nasz kraj potrzebuje nowego ministerstwa – z ministrem do spraw odmieńców.

Od razu uciszmy wszelkie głosy oburzenia ze strony tzw. środowisk na rzecz równego uprawnienia itp., ruchów uważających samych siebie za ruchy wolnościowe. Niestety – mamy demokrację, która najwyraźniej części społeczeństwa uwiera i nie możemy w sposób” jawny i jednoznaczny wspierać spraw mających rzekomo podłoże chorobowe lub będących wynikiem rozprzestrzeniania przez media mód na różne dewiacje! Nasze nowe ministerstwo musi dotyczyć wszystkich, – czyli każdy rodzaj odstępstwa od powszechnie uznawanej za poprawną i akceptowalną buraczano – kartoflanej – podlanej rosołkiem normy. Jeżeli odstajesz od tej normy w najmniejszym stopniu – podpadasz pod właściwość takiego ministerstwa, które oczywiście nie byłoby ministerstwem świadczącym – oj na to po prostu nie ma pieniędzy, Celem istnienia nowej struktury – byłoby badanie stanów odmienności od wyznaczonej normy – Polaka. Oczywiście samo wyznaczenie normy zajęłoby sporo czasu, ale są stosowne wzorce – można sięgnąć po najwybitniejszych przedstawicieli Narodu godnie i najgodniej – zasiadających w Sejmie Rzeczpospolitej!

To byłoby miejsce cudowne, zwłaszcza dla wielbicieli badania przeszłości – można by je zbudować na zdrowym ciele Instytutu Pamięci Narodowej, albowiem bez badania na kilka pokoleń wstecz nie może być mowy o polskości, takiej prawdziwie polskiej i zgodnej ze wzorcem! Prawdopodobnie tak skonstruowane ministerstwo – mogłoby istnieć samo dla siebie, od czasu do czasu wymagałoby jedynie poświęcenia – żeby podkreślać przywiązanie do wartości narodowych, duchowych i patriotycznych, które jak powszechnie wiadomo – w naszym kraju od początku okresu transformacji stanowią składową właściwego wzorca zachowań podczas uroczystości publicznych.

Jeżeli myślelibyśmy o naszym państwie na poważnie to znaczy – chcielibyśmy je już w zupełności zatracić – to trzeba by takiemu ministerstwu podporządkować pozostałości wszystkich służb specjalnych i tajną policję polityczną – wyspecjalizowaną w uwodzeniu na zlecenie przełożonych obywatelek i być może obywateli Rzeczpospolitej. Wówczas byłoby to ministerstwo siłowe i pierwszoplanowego znaczenia. W zasadzie po dołączeniu do jego składu – ministerstwa finansów, jako odpowiedniego departamentu – można by się zastanowić już wprost nad likwidacją rządu i przejściem do myślenia o państwie w kategoriach inkwizycyjnych, albowiem przecież o nic innego nie chodzi jak o kontrolę nad końcówkami jelit obywateli oraz wtykaniem sobie paluchów i różnych przyrządów w narządy rodne przez kobiety. Powszechnie wiadomo – wystarczy posłuchać, bowiem posłów, – że tego typu zachowania są „jałowe”, w tym znaczeniu, że chleba z tego nie będzie bo nie może być. Więc dlaczego by najbardziej krzykliwych odmieńców nie opodatkować specjalnie?

Nie może być, bowiem tak, żeby w porządnym, praworządnym, stojącym na prawie i sprawiedliwym państwie – odmieńcy rozbestwieni hasali sobie niczym nieposkromione rusałki, słodko pląsając w swoich przesłodzonych luksusem nie obciążenia przez posiadanie dzieci życiach. Oj nie może tak być! Niech odmieńcy poczują brzemię, – co to znaczy być „Matką Polką” już o pierwszej matce Polce nie mówiąc! Nie może być komuś łatwiej oj nie! A jak się nie podoba to wszyscy uzdolnieni odmieńcy – pakować się do samolotów i sio do tej rozwydrzonej i zepsutej dekadencją Unii Europejskiej!

Obywatel naszego państwa musi być użyteczny. To jest najważniejsze, a wybitne znawczynie i wybitni znawcy materii konstytucyjnej z Podlasia – zapewnią nam dostępność katalogu użyteczności wywnioskowanego wprost z Konstytucji. I jeżeli liczycie państwo na jakąś godność, równość, poszanowanie prawa do wolności osobistej itp., to się przeliczycie, już pewna wybitna interpretatorka z Podlasia z pewnym ultra wybitnym autorytetem z Krakowa (niestety – wstyd) – zapewnią takie interpretacje, żeby wszyscy odmieńcy płacili haracz!

W kolejnych latach pomyślimy zapewne o przywróceniu kary śmierci za skrajne przykłady deprawującej odmienności i uruchomimy pobór organów od skazańców. W ten sposób będzie można zapewnić finansowanie budowy licznych pomników upamiętniających ojców i matki w tym tego szczególnego ojca i tą szczególną matkę ministerstwa ds. odmieńców.

A jeżeli się komuś wydaje, że ujdzie lub się schowa przed każącym ramieniem państwa – ten się zdziwi, albowiem pierwszym dekretem ministra lub minister ds. odmieńców – będzie ich rejestracja z podziałem na kategorie! Czyli w istocie spełnienie postulatu części środowisk określających się pod względem pewnych odmiennych zachowań natury osobistej. Więc nikt nie może narzekać! Natomiast naturę list proskrypcyjnych warto znać ze starożytności…

2 komentarze

  1. Skoro płeć jest sprawą umowną i wynika z wychowania, czy nie powinniśmy dążyć do pełnej unifikacji?
    Jak byłoby łatwiej!
    Że nudniej – trudno.
    Ale świat jednopłciowy byłby prostszy.
    Nie byłoby PiS, tylko ogólnoświatowa PO.
    No i lider ten sam …

  2. Mam nazwę dla ministerstwa, które zadba w każdej dziedzinie o sprawiedliwość, dobrobyt itd. “Ministerstwo Miłości” oczywiście nazwa jest ściągnięta od znanego autora jednak uważam ją za bardzo trafną.
    Ps.
    Śliczne zdjęcie kocia, mam kilka takich zwierzątek w domu.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.