Kultura

Miłować Ojczyznę swoją

 Matka czy macocha?

Ojczyzna. Czym właściwie jest? Co nią jest, a co nie? Czym dla mnie? Ojczyzny się nie wybiera. Podobnie jak matki. Ale można ją odrzucić. Albo ona może odrzucić ciebie. Może być matką kochającą lub okrutną macochą. Ja miłującym lub wyrodnym synem. Jak miało to miejsce podczas zaboru komunistycznego. Od iluż wartościowych Polaków nasza ludowa ojczyzna się odwróciła? Ilu zamordowała? Ilu skazała na wieczną tułaczkę? Bywa, że Ojczyzna jest macochą. Czy w związku z tym przestaje być Ojczyzną?

Myśmy zbyt długo byli niewolni

2013.01.15
Poznań

nazbyt nas długo wróg gnębił zaborami trzema
niewolił serca nasze
niewolił myśli aż skarlały one
nie mogąc swobodnie się toczyć

lud nasz skarlał bardziej jeszcze
po wojnie wielkiej a krawawej
kiedy to kwiat młodzieży i elita intelektu
ofiarą padała nieludzkiej kosy
kiedy to miast wolności
na wojny owej koniec
kolejne przyniósł umysłów zniewolenie

i karlał tak naród w czasach realnej epoki
karlał trzymany w rynsztoku pod sowieckim butem
aż skarlał bez reszty
i dziś odnaleźć swej do wielkości
nie potrafi wciąż drogi

miast myśleć o Ojczyźnie
miast myśleć o Polsce ziemi sercu drogiej
wciąż niszczymy samych siebie
rozprzedając resztki mienia
z własnej woli stajać się niewolnymi
oddając obcym co nasze bez oka mrugnienia

zbyt długie to były lata niewoli
zbyt wielką cenę zapłaciliśmy wolności
a to czego wyplenić nie zdołała podłość wroga
z duszy narodu nie wyrwały okrutne zabory
wyciął z żywego ciała komunizm
i znów upadł naród na kolana rzucony
i znów umierały tysiące
i znów podlono ludzi prawych
i znów łamano kości życiorysy i sumienia

Adam Gabriel Grzelązka

Żyjemy w burzliwych czasach. Zrzuciliśmy jarzmo sowieckiej niewoli. Przeżyliśmy holokaust zgotowany nam przez kwiat narodu niemieckiego. Tymczasem potomkowie tych, którzy palili nasze wsie, rozstrzeliwali naszych przodków i zamykali w krematoriach żywcem nasze kobiety i dzieci, potomkowie tych najeźdźców domagają się zwrotu tego, co nam wcześniej skradziono. Oni teraz mienią się pokrzywdzonymi. A gdzie skarby narodu naszego wywiezione w wojennych łupach? Co ze zrównaną z ziemią stolicą? Co ze spalonymi wioskami naszymi?

Niewola

A wcześniej ponad stuletnia niewola. Niewola która niosła nam degradację umysłową, moralną i gospodarczą. Niewola wspierana terrorem i ludobójstwem. Tysiące Polaków zabijano bezkarnie w imię obcych mocarstw. Setki tysięcy ludzi zesłano na Syberię. Tysiącom ludzi odebrano wszystko. Pozbawiono ziemi. Skazano na nędzę i powolne obumieranie. Tysiące ludzi uciekało ze zniewolonej Polski za granicę przed wyrokami śmierci. A jedyne, co chcieli, to niepodległości. Jedyne co chcieli, to wolności własnego ukochanego kraju.

Dwie wojny, jakie przetoczyły się niczym krwiożerczy nienasycony huragan przez naszą Polskę, znacząco wyniszczyły nasz kraj. Szczególnie bolesne dla historii Polski była eksterminacja polskiej inteligencji. Ginęli zawsze najlepsi. Ginęli najwybitniejsi. Oszuści, kłamcy, kolaboranci, obojętniacy, nijacy, łajdacy – oni zawsze dawali sobie radę. Przetrwali z pokolenia na pokolenie.

Wojna niesie zniszczenie. Zawsze. Zniszczenie wielorakiego rodzaju. Nie chodzi tylko o liczne ludobójstwa, jakich dopuszczała się Rosja, Niemcy czy Austro-Węgry podczas zaborów, czy też Sowieci i Niemcy podczas II Wojny. Degradacja narodu sięgała głębiej. Degradacja moralna miała i ma nadal daleko głębiej idące skutki. Wielu porządnych i prawych ludzi zostało moralnie złamanych i zniszczonych. Gdyby nie wojna, ich postawa pozostałaby nienaganna. Okoliczności jednak sprawiły, że nie dali rady. Nie podołali. Wojna odebrała im niewinność, dobroć, miłość, ofiarność.

A po wojnie przyszła kolejna niewola. Niewola Sowiecka. Niewola komunistyczna. Zabór radziecki. W Niemczech zaś dawni hitlerowcy przekształcili się w oficerów Stasi. Ewentualnie wyemigrowali do Ameryki Południowej. I żyli tam w najlepsze. Dalej prowadzili swe zbrodnicze życie. Odcisnęli swe zbrodnicze piętno na licznych krajach świata w tych powojennych latach.

Wolność lecz nie dowolność

Wolności wciąż musimy się uczyć. Do wolności wciąż musimy dorastać. Egzamin z wolności wciąż zdajemy słabo. Znaleźliśmy się w centrum interesów obcych mocarstw. Staliśmy się pionkiem w ich grze. Lecz iskra wolności nigdy w nas nie zagasła. Lecz pragnienie wolnej Ojczyzny zawsze nam przyświecało.

Będąc członkiem Unii Europejskiej tę wolność mamy ograniczoną. od nas zależy, czy będziemy bezwolnym bękartem, czy samorządnym narodem. Od nas zależy, na ile pozwolimy sobie na ingerencję w nasze wewnętrzne sprawy. Od nas zależy na ile dozwolimy innym niszczyć naszą kulturę, język, literaturę i sztukę. Niestety. Współcześni ludzie polskiej kultury i sztuki wzorem patriotyzmu nie są. Kiedy ktoś z nas oglądał polski film, film o Polsce, z którego byłby dumny? Po obejrzeniu którego mógł powiedzieć: tacy jesteśmy my Polacy. Film, który by sławił naszą historię, naszych wspaniałych przodków. Naszą cudowną kulturę. Niestety współczesna kultura polska to śmietnik i kloaka.

Są wyjątki. Ale kto o nich wie? Kto je promuje? Kto ich sponsoruje? Do kogo one docierają? Kto czyta polska poezję? Piękną polska poezję? Trudno jest kupić ją w księgarniach. Bo to co się wydaje, jest marne, mizerne i niepatriotyczne. jest kulturowym chłamem. Polskim twórcom, promującym dobro, promującym piękno, miłość, Boga ciężko jest przebić się do publiczności. Nie jest tak, że ich nie ma. Są. Ale pozostają niewidzialni. Pozostają niespełnieni. Nie daje się im szans. Nie dopuszcza się ich do głosu. Bo nie szokują. Bo nie kalają własnego gniazda. Bo nie są na usługach ideologii. Ich głos jest niesłyszalny. Ich głos jest nierozpoznawalny. Żyją wśród nas. A nic o nich nie wiemy. Nie znamy ich. Nie wspieramy ich.

Wyzwoliliśmy się z jednej niewoli. Z niewoli sowieckiej. I dobrowolnie oddaliśmy się w niewolę wrogiej Bogu i człowiekowi Unii. I miast tę Unię zmieniać i zaznajamiać z Bogiem, pozwalamy się Tej Unii wyzyskiwać i niszczyć. Pozwalamy zabijać jej w nas ducha patriotyzmu. Pozwalamy, by wsączała w nas swój jad. By zalewała nas swoimi brudami.

Poznań, 2013.01.18
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

17 komentarzy

  1. Szanowny Panie Adamie! To jest po prostu piękne, zupełne i autentycznie patriotyczne! Jestem przekonany, że kiedyś polskie dzieci będą się z Pana uczyć w szkołach… aczkolwiek nie będzie ich już zbyt wiele… Serdecznie pozdrawiam k.

  2. …hola, hola…

    “Niestety współczesna kultura polska to śmietnik i kloaka”.
    Oczywiście z wyjątkiem ks. Grzelązki…?
    Oczywiście winni “inni”…

    Cywilizacja i kultura są w kryzysie – nikt przytomny tego nie neguje. Ale też nikt normalny nie będzie wskazywał na Unię Europejską jako sprawczynię tego stanu rzeczy.
    “I dobrowolnie oddaliśmy się w niewolę wrogiej Bogu i człowiekowi Unii. I miast tę Unię zmieniać i zaznajamiać z Bogiem, pozwalamy się Tej Unii wyzyskiwać i niszczyć. Pozwalamy zabijać jej w nas ducha patriotyzmu. Pozwalamy, by wsączała w nas swój jad. By zalewała nas swoimi brudami” – widać wyraźnie, że ta Unia wsączyła w pana “swój jad”. I nie pomoże tu żadna anatoksyna.

    Tyle państw poza Unią, a trawione są chorobami współczesności – choćby Rosja. Tyle państw W Unii – Finlandia, Dania, Szwecja…- i zdaje się rozwijają się na swoją modłę.

    Tadeusz Różewicz pisał o współczesnym człowieku, że “jest jak rura kanalizacyjna/ przepuszcza przez siebie wszystko”. Dodawał również, że we współczesnym świecie “marnieje religia, filozofia, sztuka”.

    “Każda epoka ma taką tragedię, na jaką zasługuje. Napisałem po prostu komedyjkę o rozpaczy” – powiedział Janusz Głowacki o swojej sztuce “Antygona w Nowym Yorku”.

    Człowiek posiada wolną wolę i sumienie i dzięki nim może wybierać drogi, którymi będzie podążał.

  3. Gratulacje.Jakie uwagi mozna mieć, jeśli w ogóle można autorowi czynić zarzuty.
    Może poruszone akcenty politycze, nie są rozłozone równomiernie…
    “Bez historii,mowy,sztuki
    Bez mądrości tej z nauki
    naród zamieni w bezimienny kraj
    Dzis Ojczyzna jest w potrzebie
    czeka ciebie, wierzy w ciebie
    tysiąc lat historii patrzy w serce twe
    Masz obronic co najlepsze
    by słuzyło Polsce jeszcze
    liczy na twą pomoc dziś Ojczyzna twa.’
    (…)
    Gdy pytasz mnie czym Ojczyzna jest odpowiem:
    czyś choc raz chodził po rynku w Krakowie,
    czys widział Wawel,komnaty,kruzganki,
    miejsca gdzie przeszłośc dodaje Ci sił.”
    M. Grechuta – Ojczyzna
    Niech ten fragment posłuży za komentarz.

  4. Artykuł dotyczy patriotyzmu a jednak trąci polityką. Na przykład ja w czasach PRL zupełnie nie czułam się zniewolona, a znam ten okres z autopsji. Znacznie chętniej czytam Pana artykuły o wiewiórkach, dzięciołach i mgłach nad jeziorami, zwłaszcza, że zostawiam sobie Pana teksty na deser.

  5. Szanowny Autorze, jeden z komentatorów napisał, że jest Pan księdzem. Mam prośbę, może coś na temat “Filozofia po góralsku”. Mam sentyment zarówno do księdza Tischnera jak i do regionu.

  6. Gwoli ścisłości: księdzem nie jestem. Jestem zwykłą świecką osobą, choć osobiście zaangażowaną w misję ewangelizacyjną kościoła właśnie jako świecki apostolotariusz.

    Patriotyzmu uczyłem się na własnej skórze. Z niewielką pomocą domu ojczystego. Miałem jednak to szczęście, że nie uczono mnie w domu nienawiści do Ojczyzny. Moje przemyślenia zawieram zarówno w wierszach, jak i w powyższym eseju. Żyję w kraju, który nie ceni sobie niestety poczucia patriotyzmu. Przykładem literatura czy film polski. Oczywiście są wyjątki. Na szczęście.

    Jeśli chodzi o kulturę polską, tę współczesną, ja się w niej nie liczę, jej nie współtworzę – przynajmniej w sferze publicznej. Aby tak mogło się dziać, twórca musi istnieć na rynku wydawniczym. Ja jestem jedynie nieporadnym wyrobnikiem poezji, nie dość dobrej, by chciano ją wydawać. A może nie dość pokornej.

    Liczą się dla mnie takie wartości, jak Bóg, Honor i Ojczyzna. Sam zostałem odnaleziony przez Boga po wielu latach błąkania się. I to doświadczenie zmieniło moje życie. Teraz dzielę się tym w Kościele Katolickim z każdym, kto tylko chce tego słuchać.

    Żyjemy w trudnych czasach gospodarczych. Od wielu lat jest coraz gorzej. Przynajmniej ludziom takim jak ja, poruszających się w strefie płac minimalnych. Kiedyś podczas rozmowy kwalifikacyjnej proponowano umowę zlecenie, potem umowę o dzieło, obecnie pracodawca coraz częściej pyta: podejmie pan pracę bez żadnej umowy? Takie są fakty. W takiej rzeczywistości żyję. W takiej Polsce.

    Trudno jest mówić o patriotyzmie, nie odwołując się do współczesnej sytuacji polityczno-gospodarczej. Niemniej nie można pozostawać obojętnym. Jeśli ja unikam dokonywania wyborów, wybiorą za mnie. Często przeciwko mnie. Stykam się z wieloma ludźmi żyjącymi na krawędzi nędzy i śmierci. Spotkałem wiele rodzin rozbitych przez emigracje zarobkową do współczesnej unii. Szukanie lepszego bytu nie jest złe. Kłopot w tym, ze Unia nas wykorzystywała i czyni to nadal. Dajemy im więcej pieniędzy, niż otrzymujemy. Po co zatem dawać? Dlaczego moje podatki mają służyć propagandzie homoseksualnej w antykatolickiej Unii?

    Nie wiem, co przyniesie przyszłość. Ale póki co lepiej nie będzie. Pracy jest mniej i płacą gorzej. Albo i nie płacą, skoro i tak nie dostało się umowy.

    • Solidaryzujemy się z panem panie Adamie! Oderwanie Unii Europejskiej od wartości chrześcijańskich jest największym błędem jaki został zaimplementowany do jej systemu. Serdeczne pozdrowienia Webmaster Józef

      • Dlaczego zaraz “największym błędem”, a może takie są założenia ideowe” ojców” założycieli
        tego tworu.
        Największym błędem było “wstąpienie” do tego…
        oczywiscie przy wściekłej nagonce euroentuzjastów, jak i wiekszości hierarchów KK.
        Pamietamy, pamietamy i o “płucach”, i o “alternatywie”białoruskiej z ust pewnego…

    • “Dajemy im więcej pieniędzy, niż otrzymujemy” – pan jesteś “ewangelistą” kłamstwa i trzeba powiedzieć propagandy.

      “Dzięki środkom unijnym Kościoły, zakony i związki wyznaniowe realizują inwestycje warte ponad miliard złotych. Głównie modernizują i przebudowują obiekty sakralne. Unia Europejska dołożyła w latach 2007-2013 do projektów ok. 750 mln zł”. Co najmniej…
      http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/658838.html?print=tak&p=0
      Jasna Góra
      “Budżet prac wynosi ponad 40 milionów złotych, z czego ponad 35 milionów to unijna dotacja. Restauracja Jasnej Góry to trzy przedsięwzięcia: rekonstrukcja i renowacja budynków Klasztoru Ojców Paulinów, remont i konserwacja Bazyliki pod wezwaniem Krzyża Świętego i Narodzenia Matki Bożej i budowa tzw. kurtyny północnej, czyli nowego wjazdu na teren sanktuarium. Prace zaczęły się od naprawy i wymiany pokrycia dachu. Potem przyszedł czas na Kaplicę Różańcową. Nowy wygląd zyskała już Organistówka. Remontowi zostają poddane wszystkie elementy bazyliki: posadzka, ołtarze, ściany, sklepienia, kaplice. W tej chwili konserwatorzy pracują w nawie głównej. I trwają prace przy organach – gotowe są w prezbiterium, odnawiają się te w Kaplicy Jabłonowskich. Jak podkreślają ojcowie paulini, instrument zyska na barwie dźwięku”.

      Na lata 2014-2020 “szykowane” są kolejne projekty, w tym dalsze prace na Jasnej Górze…

      Gratuluję obiektywizmu..

      “Świecki apostolotariusz”, który jak sam pisze “idziemy tam, gdzie posyła nas Biskup i zapraszają nas Kapłani”, a który nie czytał jeszcze Tischnera ?

      Jasne – nie jesteśmy w stanie przeczytać wszystkiego – ale wstyd, zabierając się za komentowanie rzeczywistości polskiej, nie znać Tischnera – jego “Myślenia według wartości”, “Nieszczęsnego daru wolności” czy choćby “Historii filozofii po góralsku”…

      Tischnera, który mówił m.in.:

      “Ani katolik, ani Polak, ani nikt inny, nie mogą mieć w państwie większych praw, niż ma człowiek”.

      i

      “Religia jest dla mądrych. A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać”.

      • Nigdy jakoś nie zainteresowałem się Tishnerem. Nie pojawił się w kręgu moich lektur. Nie sięgałem po jego książki. Zapewne dlatego, że nie brakuje mi tego, co przeczytać bym chciał. Mam to szczęście, że nie tylko czytać lubię, ale i mogę na nie przeznaczyć całkiem sporo czasu. Ot chociażby podczas codziennej przejażdżki środkami transportu.

        Owszem dużo się remontuje i naprawia za unijne pieniądze. Za pieniądze, które im wcześniej dobrowolnie oddaliśmy. Z drugiej strony Unia do różnych, niestety nie zawsze dobrych rzeczy nas przymusza. Coś za coś.

        Jest pewien Dom Pomocy dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo. Za unijne pieniążki pięknie, naprawdę pięknie go wyremontowano. Koszt? Posługiwały tam przez wiele dziesiątków lat całkowicie darmowo pewne siostrzyczki zakonne. Opiekowały się dzieciakami, wspierały itp. Całkowicie za darmo. Pieniążki przyszły z dyrektywą: wylać siostry na bruk. Zakazać wstępu. No i wyrzucono. Wyjścia nie było, ośrodek potrzebował remontu i wsparcia finansowego. Miałem okazję pracować tam przez jakiś czas tuż po tym, jak owe siostrzyczki usunięto i mogłem obserwować ile dobrych dzieci one dla tych dzieciaków zrobiły. Bynajmniej nie chodzi tu o jakąś indoktrynacje duchową. Zdecydowana większość tych dzieciaków to przypadki ciężkie i bardzo ciężkie. Na moim oddziale chłopaków było 17 w grupie. Ponad połowa nie chodziła, trzeba ich było karmić, myć, ubierać, pilnować ich potrzeb fizjologicznych. Siostry robiły to za darmo i z sercem. Gdy już nie mogły, zatrudniono opiekunów. Szło nam różnie. Lepiej, gorzej. Uczyliśmy się. Pewien jednak jestem, że nikt z nas nie wkładał w to tyle serca, co owe siostry. One za darmo. My za dość marne pieniądze nie przekraczające najniższej krajowej. Ot i pomoc Unijna.

        Oczywiście nie wszystko w Unii jest złe. Rzecz w tym, że jesteśmy małym krajem i na dodatek biednym, więc się nas cycka ile wlezie. Sami zresztą na to pozwoliliśmy. Daliśmy się oszukać. Oddaliśmy polski przemysł za bezcen w obce ręce. Pozwoliliśmy zniszczyć polski handel obcym marketom. Zostaliśmy z ręką w nocniku. I udajemy, że nam z tym bardzo dobrze. Staliśmy się narodem bezmyślnym.

        Skoro jest w Polsce coraz lepiej, czemu moje obecne zarobki są niższe niż 10 lat temu? Skoro jest lepiej, czemu coraz więcej mamy bezdomnych, którzy stracili wszystko? Czemu skoro jest lepiej, mamy więcej narkomanów, alkoholików, prostytutek, wandali itp? Odzyskaliśmy wolność, ale nie umiemy nią żyć. Popadliśmy z jednej niewoli w drugą. Z jednej skrajności w drugą. Nasz naród wymiera. Moje rodzinne, niegdyś niemal milionowe miasto, jest obecnie ledwo 700 tysięcznym biednym miasteczkiem. 300 tys. ludzi uciekło za pracą bądź zmarło. Sypie nam się system emerytalny? Będzie gorzej. Dlaczego? Bo wymordowaliśmy parę milionów nienarodzonych dzieci poprzez aborcję.

        Jest jak jest i mimo wszystko trzeba żyć dalej w takiej Polsce, jaką mamy. Mimo wszystko trzeba kochać Ojczyznę. Jedyne co mogę zmienić, to samego siebie. A i tak to właśnie jest najtrudniejsze. Mimo to warto próbować być dobrym człowiekiem. Pomimo wszystkich doznawanych na tej drodze porażek. Patriotyzmu trzeba nam się uczyć. Uczyć się bycia dumnymi z tego, że jesteśmy Polakami. Przetrwaliśmy zabory, przetrwaliśmy komunizm, jakoś poradzimy sobie ze współczesnością. Mimo, że łatwo nie będzie. Musimy sobie postawić pytanie: co to znaczy być patriotą? Musimy zapytać się: jak być patriotami? Ja w każdym bądź razie wciąż szukam na te pytania odpowiedzi. Wciąż się bycia Polakiem uczę. Może kiedyś poznam zadowalającą odpowiedź i ojczyzna nie będzie się musiała za mnie wstydzić. Taką mam nadzieję.

      • Aydamusek – nie pogrążaj się chłopie i nie samoośmieszaj, bo jest już dostatecznie “zabawnie”…

        Przykład z “siostrzyczkami” podejrzany – fundusze unijne przyznawane są warunkowo, umowy zobowiązują i tyle… Pewien poziom kumacji jest pożądany.
        Jasna Góra “nie płacze” i bierze następną kasę
        http://www.jasnagora.com/wydarzenieDuze.php?ID=7670
        http://www.mir.gov.pl/aktualnosci/fundusze_europejskie_2007_2013/Strony/Zabudowania_Klasztoru_Ojcow_Paulinow_odrestaurowane_11012013.aspx

        Gdy czytam: “Nasz naród wymiera. Moje rodzinne, niegdyś niemal milionowe miasto, jest obecnie ledwo 700 tysięcznym biednym miasteczkiem. 300 tys. ludzi uciekło za pracą bądź zmarło. Sypie nam się system emerytalny? Będzie gorzej. Dlaczego? Bo wymordowaliśmy parę milionów nienarodzonych dzieci poprzez aborcję” – to pusty śmiech mnie ogarnia. Też winna Unia Europejska?
        Człowieku, ogarnij się – to nie kazanie “nowej ewangelizacji” do dziewczynek, które “gotowe są na wszystko”…

        Gdy czytam wyznanie Aydamuska: “Jedyne co mogę zmienić, to samego siebie. A i tak to właśnie jest najtrudniejsze” – z Bożą pomocą wszystko jest możliwe, człowieku małej wiary.

        Ale co do tego ma patriotyzm?

        • Prosimy o ocenianie autora poprzez szerszy kontekst jest unikalnej twórczości a nie wycinki. Webmaster Józef

  7. Wieczorynko, jeśli znajdę czas, przeczytam Tischnera i może coś o tym napiszę. Póki co będzie to musiało nieco poczekać, bo szykują mi się dość ruchliwe i zajęte najbliższe dwa miesiące. Zobaczymy, co przyniesie wiosna.

    • Szanowny Autorze ja niewiele czytałam księdza Tischnera, chyba jakoś nie był zbyt powszechny w księgarniach, dlatego nieśmiała prośba aby Pan rozwinął temat. Uważam, że właśnie Pan zrobi to dobrze. Pozdrawiam i doceniam Pana działania w dziedzinach, które wymagają wsparcia.

  8. …żyję w kraju który niestety nie ceni sobie poczucia patriotyzmu. I tak i nie . Poplątany węzeł…
    Pisałem wcześniej zmarł twórca “Hubala” i nie tylko.Polak .Patriota.
    W mediach cisza. Mało napisane, dalej trwa walka z nieboszczykiem, prowadzona przez organizacjie(ZFP), jak i czynniki rządowe z Min.Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
    Odmawiaja pochówku w Alei Zasłuzonych, oraz pomocy organizacyjnej. Wiadomo zmarł”tylko”Polak i gorący patriota, – całe życie.
    “Słuchaj Poręba,ty tu jesteś jedyny wśród nas Polak.
    Czy ty myślisz że pozwolą ci robic filmy?”
    Tak mówił do śp.Poręby Marsjanin, też przyszły reżyser
    Janusz M. w 1955r.
    Pozwolono, bo Marsjanie częściowo utracili władzę w Polsce po 1956r.
    Problem z patriotami powrócł, i jest ciągle aktualny.
    Polacy…mogliby wyjechac wszyscy, rozpłynąc sie w “kolorowej Unii”.
    Zycie nie znosi prózni…tereny pod zasiedlenie… z Marsa…
    wracając do twórczosci śp. Poręby, i “Hubala”, kwinensencji Najjaśniejszej ducha, etosu “unoszącego” się
    w kadrach filmu.
    I tu jest ciągle nasz polski problem,- nienawiśc i pogarda do Polaków, i jednocześnie honorowanie w wyjatkowy sposób, miernoty – kosmopolitow.
    A “Aleja Zasłużonych” błyszczy “patriotami inaczej”
    że wymienię,Luna Brystygierowa, Jakub Berman i długo by wymieniać “zasłużonych”.
    Tylko po co ja to piszę?
    Jeśli za chwilę”oni” napiszą że to była”czarna sotnia”
    PZPR.Wg. “nich” ten Poręba.

  9. Zbyt dużo emocji, pora kończyć temat a na zakończenie uśmiechnijmy się do siebie, gdyż każdy ma prawo do swoich poglądów.

    • Pora na dobranoc bo już księżyc świeci, dzieci lubią bajki, bajki lubią dzieci. Pozdrawiam wszystkich komentatorów.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.