Kultura

Miłować Ojczyznę swoją III

 Zacznij już teraz! Zacznij od siebie!

Nie możemy zmienić naszego kraju. Nie mamy na to wielkiego wpływu. Możemy jednak zmienić samych siebie. Stać się lepszymi. Stać się patriotami. Możemy naszą miłością ojczyzny zarazić innych. W którymś momencie będzie nas wystarczająco dużo, aby wrogów naszego narodu odsunąć od władzy. I wtedy zmieni się Polska. Może jeszcze zdążymy. Możemy przejrzeć na oczy. Możemy poznać czym jest polskość i skąd się ona wzięła. Możemy oprzeć swą nadzieję na Bogu i zaufać Mu.

Musimy zmienić siebie. Musimy stać się prawi i mocni Bogiem. Niewola, dwie wojny i komunizm odebrały nam najwartościowszych ludzi. Przetrwali oszuści, lawiranci, zdrajcy, pijacy, łajdacy, szumowiny. Porządnych i prawych zamknięto w obozach, wywieziono w głąb Rosji, rozstrzelano, wygnano z kraju. Spotkała ich okrutna śmierć. Z ocalałych odbudowała się Polska. Z ocalałych lecz nadal poniżanych, gnębionych i prześladowanych. Z resztek.

A dziś? Kim są młodzi urodzeni w czasach wolności? Jakie im przekazaliśmy ideały? Jakie poczucie obowiązku względem ojczyzny? Jakie umiłowanie Boga? Dokąd zmierzmy? Jaka czeka nas przyszłość? Kto o niej zadecyduje? My, czy zdecydują za nas? Bo nam się nie będzie chciało. Bo nam będzie już wszystko jedno. Bo my się zniechęcimy. Bo my nie będziemy umieli wybrać. Bo my znów damy się omamić oszustom i naciągaczom. Bo my sami staniemy po niewłaściwej stronie przeciw prawdzie, dobru, pięknu, miłości i życiu. Los nas przypieczętowany. Taki los zgotowaliśmy sobie sami. Ale nie jest jeszcze za późno. Jeszcze można walczyć. Jeszcze można się zmienić. Jeszcze można podjąć trud. Jeszcze można pokochać. Ojczyzna cierpliwa, czeka na ciebie. Wciąż czeka. Tylko czy komuś się jeszcze chce? Czy ktoś jeszcze stanie do walki? Czy starczy komuś jeszcze odwagi i sił? Chęci?

Wstyd mi za Ciebie Polsko

1996-11-12
Łódź – Karmel

coś Ty uczyniła
tak szybko zapomniałaś
co godność a co honor
kto życie daje

narodzie hej narodzie
narodzie zaspany
obudź się narodzie
spójrz dookoła
czy wolisz śmierć
od wolności chwały
sam zabijasz siebie

do czegoś doprowadził
Ojczyzno Mickiewicza
Polsko Ojczyzno moja
czy teraz narodzie
bez sumienia
narodzie obumarły
narodzie zniewolony
W Tobie już tylko
martwe narodzą się dzieci
co szczęśliwymi być miały
czy teraz już tylko one
krwawym sumieniem Twoim
czy nikt już
o wolność i życie walczyć
już nie chce już nie potrafi

Polsko Ojczyzno moja
wstyd mi za Ciebie
stój szalona
nie pędź ku śmierci ku zagładzie

spójrz dzieci ‑ przyszłość Twoja
broń je miast mordować
ze zdrajcami walcz
na kolana kto zdoła
może Bóg da się jeszcze przebłagać

Adam Gabriel Grzelązka

Zagłuszeni

Nikt nas nie uczy patriotyzmu. No, prawie nikt. Głos bowiem tych, od których miłości Ojczyzny moglibyśmy się nauczyć i którzy godni są tego, aby ich naśladować, jest słabo słyszalny. Jest niemal niemy. Jest zagłuszany. Jest zakrzykiwany. A nade wszystko jest zakłamywany na wszelakie sposoby. jest wykpiwany. Media. Przede wszystkim rzadko kiedy mówią prawdę. A nawet jeśli, to po swojemu. Nie wychowują ani nie uszlachetniają. Dają potrawkę dla najniższych, najgorszych ludzkich, albo raczej zwierzęcych instynktów. Co dobre, co szlachetne, co piękne nie ma znaczenia. Jest niemedialne. Źle się sprzedaje. Nie podnosi widowi. Nie generuje zysków. A zyski są dla mediów najważniejsze. Media potrzebują głupców, bo głupcom sprzeda się wszystko i dużo się na tym jeszcze zarobi. Media tworzą iluzję prawdy. Media nadają kłamstwu pozory prawdy. Media pomagają manipulować. Media pomagają ogłupiać.

Podobnie alkohol. Spożywamy go jako naród coraz więcej. Mimo, że jest nas coraz mniej. Piją coraz młodsi. Zagrożeń i ogłupiaczy jest dużo więcej. W tym wszystkim doprawdy niełatwo zostać patriotą. Doprawdy niełatwo być mądrym i prawym człowiekiem. Ale trzeba. Trzeba nam szukać prawdy. Trzeba nam kochać ojczyznę. Trzeba nam zmieniać się dla niej. Trzeba. To jedyna słuszna droga.

Cóż tobie Polsko

2008-09-08
Poznań

za krzywdy wyrządzono
lat niewoli było tyle
powstania krwią opłacane
tulu dzielnych synów twoich
na Sybir zsyłano
tylu oddało swe życie

a potem dwie wojny
kolejne przerwane życie
przeorały na wszystkie strony
kwiat młodzieży
oni za ciebie
bez wahania oddawali życie

nie był to jednak koniec ni trochę
wojna skończona wolności nijak nie widać
Ojczyzna w okowach kolejne dziesiątki
gnębił nas ustrój człowiekowi wrogi
gasły kolejne życia

dzisiejsze także trudne są czasy
prawdy uczyć całkiem od nowa
miłości ojczyzny Boga
historia nie oszczędziła nas wcale
historię tworzymy co dnia
historię co boli
historię lat tyle zakłamywaną

Adam Gabriel Grzelązka

Nie pytaj, co będziesz z tego mieć. Pytaj siebie, jaką ojczyznę pragniesz mieć. I zacznij ją czynić. Zacznij od siebie. Poznaj, co jest słuszne, i tak czyń. Broń dobra. Broń piękna. Broń prawdy. Broń miłości. Broń człowieczeństwa. Broń wolności. Broń wiary. Broń życia. Nawet kosztem własnego. Czasem tak trzeba. Byleby mądrze. Byleby w słusznej sprawie. Bo miłość ma pierwszeństwo. Miłość ojczyzny. I miłość Boga. Miłość bliźniego. Trwa wojna. Wojna przeciwko Bogu. Wojna przeciwko Ojczynie. Wojna przeciwko tobie. Musisz walczyć. I musisz złożyć się w ofierze. Dopiero wówczas twoje życie nabierze jakiegoś dziejowego sensu. Nie będzie zmarnowane, zaprzepaszczone.

Poznań, 2013.01.18
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

9 komentarzy

  1. WSTAŃ, POLSKO MOJA!

    „ Wstań, Polsko moja!
    Uderz w czyn!
    Idź znów przebojem w bój szalony!
    Już płonie lont podziemnych min-
    Krwawą godzinę biły dzwony-
    Zerwane pęta- uderz w czyn!

    Wstań Polsko moja!
    Strząśnij proch
    Żałosne ucisz łkania!
    Za tobą zimny smutków loch-
    Przed tobą świty zmartwychwstania!

    Wstań ,Polsko moja,
    w ogniach zórz!
    Nowe się szlaki krwawią Tobie!
    O, lżej Ci będzi w gromach burz
    Niźli w zawiędłych wspomnień grobie-

    Wstań ,Polsko moja, w blaskach zórz!”

    Józef Mączka

  2. Może Bóg da się jeszcze przebłagać ?!
    Kilka dni temu przeczytałam krótką “informację”, że po zwycięstwie Króla Polski nad krzyżakami pod Grunwaldem, papież Marcin V obłożył klątwą/ekskomuniką?/ Jagiełłę i następców, oraz że do dnia dzisiejszego papiestwo jej nie uchyliło. Patrząc na losy Polski przez przez pryzmat jakości tych którzy nami rządzili po tym złu,które uczynił w/w papież, aż do chwili obecnej, widzę, że mężni Polacy, nie mają szczęścia do tych, którzy nami rządzą. To jest największa słabość Polski po Grunwaldzie tj ekskomunice co dotąd ciąży nad osobami, które rządzą nami, a więc nad Polską. Tylko Bóg może zniweczyć skutki tego największego zła wyrządzonego nam w historii, ale my mamy prosić Go o to. Będę modlić się do Boga o to.Jednak papieże muszą przeprosić Pana Boga za to i oficjalnie cofnąć obowiązywanie tego aktu. Może opieram się na fałszywej informacji ? Proszę o słowo komentarza.

    • 50-parolatek

      Podpowiem Pani bardzo silne zaklęcie.
      Jest o wiele bardziej silniejsze i skuteczniejsze od papieskiej klątwy, bo pochodzi jeszcze z czasów przed chrystianizacją Polan, a więc jest w nim niesamowicie dużo patryjotyzmu…
      Jest tylko jeden szkopuł, by zadziałało prawidłowo, musi sie Pani odpowiednio do niego przygotować i przystroić.
      A więc,
      – na głowę włożyć musi Pani wielką torbę na mąkę (czy, jak kto woli na cukier),
      – spod torby nie może wystawać ani jeden kosmyk włosów…!
      – na siebie powinna Pani założyć wielki jutowy worek.
      UWAGA…!
      – w żadnym wypadku no wolno mieć pod nim założonych stringów…!
      Co najwyżej tzw. barchany, jeśli miałoby być Pani zimno…
      – na nogach powinny być założone grube, szydełkowane pończochy, podwiązane co najwyżej gumkami z weków
      – przy wielkim mrozie, w ramach wyjątku, można założyć sobie walonki na stopy, ale trzeba pamiętać o tym, by nie przedłużać zaklęć powyżej 15 minut…!
      – całość posypana powinna być oczywiście popiołem z popielnika babuni. Ewentualnie, wykorzystać można do tego celu popiół z wielkich pieców, pod warunkiem jednak, że pochodzi z jakiejś słowiańskiej dymarki…
      Tak przygotowana, powinna udać się Pani 1-szego dnia nowiu, lub pełni księżyca na Łysą Górę, ale w żadnym przypadku samochodem…!
      Najlepiej byłoby podlecieć miotłą, ale jeśli tej sztuki nie opanowała Pani dogłębnie, to mogłoby to być dla Pani zbyt uciążliwe i niebezpieczne, więc radzę wykorzystać inne środki transportu, np. kozę lub osła…
      Gdy już osiągnie Pani szczyt, to proszę, po kolei, skierowana we wszystkie kierunki Swiata wypowiedzieć następujące zaklęcie:
      EXEMPO, DEXEMPO, MULTO SCHUPOPLEX…!!!
      Proszę tylko, ani nie krzyczeć, ani nie mówić za cicho. Mogłoby to pomniejszyć moc zaklęcia…
      W następnej kolejności, musi Pani jak najdalej rzucić wcześniej przygotowane główki czosnku… – wszystko…!
      Proszę nie powtarzać procederu, bo zaklęcie jest na tyle silne, że nie dość, że zdejmie Pani klątwę z Polski, to mogłaby Pani spowodować zapaść całego Kościoła RK, włącznie z upadkiem Watykanu…
      Osobiście jestem skromnym człowiekiem, więc zadowolę się zwykłym słowem podzięki, ale jeśli Poczuwa się Pani do obowiązku wyrażenia głębszej wdzięczności, to proszę ewentualnie wspomóc finansowo ten portal, bo zapewne dobro, które osiągnie Pani ze zdjęcia odwiecznej klątwy wiszącej nad Polską, przewyższać będzie milionkrotnie skromny datek, którym wspomóc może Pani redakcję, która w tak oczywisty sposób naprowadziła Panią na to gienialne rozwiązanie…

      • Szyderstwo niech będzie wstydem dla szydercy.
        Resetuję Obs.polit.bez żalu.

        • Nie mamy wpływu na i nie cenzorujemy wypowiedzi forumowiczów – jeżeli tylko nie łamią prawa i dobrych obyczajów. Webmaster Józef

      • Aby młode pokolenie zrozumiało tekst uważam, że należy wytłumaczyć, co to są barchany?. Zatem kochana młodzieży, barchany to takie stringi do kolan, jeno z trochę grubszej materii, pozostały tekst ok.

      • OCENZUROWANO WEBMASTER J.

      • … rozumiem webm. Józefie, że masz gorszy dzień, nie stanąłeś na wysokości zadania…
        Pies drapał “wieczorynkę”.

  3. Piękne, wzniosłe, niedostępne nigdzie – gratuluje!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.