Kultura

Miłować Ojczyznę swoją II

 Wredna morda komunizmu wciąż żywa

Komunizm szmacił i niszczył ludzi. Ojczyznę wyrywał ludziom z serc. Nie tylko zabijał tysiącami niewygodne dla zbrodniczego systemu jednostki. Setki tysiące niewolił moralnie. Niszczył ducha narodu. Niszczył poczucie patriotyzmu. Ci ludzie wciągnięci w machinerię nie zniknęli bynajmniej po roku 89. Nadal są wśród nas. Kształtowali naszą teraźniejszość. Nadal kształtują. Nie wszyscy oni stali się zdrajcami ojczyzny z własnego wyboru. Niektórych wrobiono, zmuszono, złamano. Aparat ucisku doskonalił swoje metody niszczenia ludzi. Wielu z nich jednak przekroczyło w którymś momencie swego życia moralną granicę, spoza której powrót staje się nieomal niemożliwy. Zatracili się i oślepli. Sami zniszczeni przyczyniali się od uwikłania kolejnych osób. Lawina szła niepowstrzymanie. Lawina zalała nasz kraj. Lawina zniszczyła nasz naród. A byli i tacy, co święcie wierzyli radzieckiemu okupantowi. Co szli na oślep i z własnego wyboru. Bez przymusu. Nie wszystkim otwarły się oczy. Nie wszyscy odnaleźli w sobie pokorę skruchy.

Dola i niedola Ojczyzny zależna jest od nas. Zależna jest od naszej miłości Ojczyzny. Można się na macochę Ojczyznę obrażać. Można się na nią wypiąć. Można z niej uciec. Wielu tak zrobiło. Jakie są tego owoce? Ilu powiodło się na emigracji zarobkowej? Ilu uciekinierów odniosło sukces? Niewielu, bardzo niewielu. Zdecydowana większość pozostałą niewolnikami kapitalistycznej Europy, która naszych rodaków wyzyskiwała i nadal wyzyskuje bez zmrużenia oka, traktując nas jako obywateli gorszej kategorii. Dobrowolni niewolnicy Europy – oto jakiego wyboru dokonaliśmy. Kto bowiem nie ma w sobie moralnego ducha i ojczyzny miłości, sprzeda się w niewolę za byle eurocenta.

Komu służyć

1994-05-19
Łódź

W życiu trzeba komuś służyć
W życiu każdy swego pana ma
Lecz od Ciebie już zależy
Czy niewolnikiem zostać chcesz
Czy jako dziecię służyć

Zobacz sam – czy lepiej jest Chrystusowi
czy może światu oddać życie swe
życie stracić zszargane przez moce złe

każdy wolny jednak jest
Wybiera pana sobie sam
Dobrowolnie w niewolę
Lub jezusowi służyć chce

Lecz jeden tylko Pan
Pan co wielką ma moc
On ukochał sługi swe
Wolnością obdarzył ich

W życiu trzeba komuś służyć
Komu – wybierz sam

Adam Gabriel Grzelązka

Zabij dla własnej wygody

Tymczasem rozpadło się co najmniej parę tysięcy rodzin. Może nawet kilkanaście lub kilkaset tysięcy przez te wszystkie lata. Tysiące ludzi pogubiło się w swoim życiu. Poczęło się tysiące dzieci bez przyszłości i rodzin. Tysiące dzieci zrodzonych jako owoc zdrad małżeńskich. Albo gwałtów. Albo dobrowolnej prostytucji. Dziesiątki tysięcy zostało zabitych poprzez aborcję. Zabitych dla własnej egoistycznej wygody. Bo liczę się ja, a nie moje poczęte dziecko. Niechciane przeze mnie dziecko. Owoc mego rozwiązłego życia. Kula u nogi. To największa zbrodnia dokonywana wciąż na naszym narodzie. Zresztą nie tylko na naszym. Jest to bowiem zbrodnia ogólnoświatowa. Kraj nasz przeżywa od lat zapaść gospodarczą. Miast lepiej, jest coraz gorzej, coraz biedniej. Coraz więcej ludzi w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego. Żyje w skrajnej nędzy. I nie ma szans, aby z tej nędzy się wydobyć. Pozostaje obumierać. Pozostaje zapijać rozpacz. Pozostaje ucieczka w alkoholizm.

Tymczasem gdyby nie aborcja, nie byłoby nas ledwo 30 parę milionów, ale co najmniej dwa lub więcej razy tyle. Więcej obywateli to większe możliwości kraju. To dynamiczniejsza gospodarka. To większe i lepsze perspektywy. To więcej naukowców. Więcej artystów. Więcej twórców. To rozwój. A my mamy jedynie zapaść. I wdrukowaną nienawiść do ojczyzny. A jeśli nie nienawiść to obojętność. Bo iluż z nas dumnych jest z tego, że jest Polakami. Na naszych dłoniach krew dzieci naszych nienarodzonych. Nam nic już się nie chce. Widzieliśmy już tyle matactw i oszustw, że nie wierzymy już na nasz wpływ na cokolwiek. Wiec już o nic nie walczymy. Daliśmy się zmanipulować. Daliśmy się ogłupić.

Patriotyzm. Trudna sztuka kochania Ojczyzny. Sztuka zapomniana i jakżeż współcześnie niepopularna. Ojczyzny, która robi wszystko, byśmy ją znienawidzili i porzucili. Jest tak jednak na skutek naszych osobistych wyborów. Zresztą unikanie podejmowania jakichkolwiek decyzji jest również wyborem. Jest przyzwoleniem na to, aby to inni decydowali za nas. A oni, kimkolwiek by nie byli, wybiorą to, co wygodne dla nich. I niestety wrogie Ojczyźnie.

Między prawdą a kłamstwem

Jak jednak odnaleźć się w czasach współczesnych? Jak rozpoznać co jest dobre, a co jest złe? Jak rozpoznać patriotę? A jak oszusta i zdrajcę? Jak samemu pozostać godnym miana Polaka? Jak nauczyć się kochać Ojczyznę? Jak stać się patriotą? Jak pozostać prawym człowiekiem? jak nim się w ogóle stać? Czy jest to w ogóle możliwe? Jest, lecz trzeba mieść jakieś fundamenty. Fundamenty wiary w Boga. Wiary żywej i przenikającej każdy cal życia. Relacji z Bogiem. Trzeba nam się z Bogiem zaprzyjaźnić. I trzeba nam zanurzenia w historię. Naszą narodową historię. Naszą narodową literaturę. Naszą narodową sztukę. W to, co najlepsze w dziejach narodu polskiego. W perły polskiego dziedzictwa kulturowego. Człowiek wykorzeniony z historii swego kraju traci więź z własnym narodem. Człowiek bez więzi z Bogiem traci fundament moralny. Jeśli zapomnimy kim byliśmy, nie będziemy wiedzieli, kim jesteśmy. Człowiek nie rozkochany w swoim języku kaleczy go i nie szanuje. człowiek nieobeznany z polską literaturą i sztuką nie wie tak naprawdę ani kim jest, ani kim byli jego przodkowie. Nie zna swej Ojczyzny. Nie wie jak ma ją kochać. Ani za co. Ani dlaczego.

Poznań, 2013.01.18
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

6 komentarzy

  1. Drogi Panie…”komunizm szmacił…czystej wody,HEREZJA
    dla co najmniej 80% narodu polskiego “ten komunizm”
    był OJCEM i MATKA.
    Polska “kościelna i solidarnościowa”, przez kilkaset
    lat nie zrobiłaby az tyle dobra, co 45 lat “komuny”, nawet
    ujemnie zaliczając czasy “żydokomuny” – pozytywy
    tych lat 1944-56 dokonania przewyzszaja “ciemne strony”.
    gdyby ktoś pisał w początku 90 – tych, w takim tonie, zrozumiałbym, – chce odreagowac.
    Polska Ludowa to dobry teraz “punkt odniesienia”, do “dorobku” Polski solidarnościowej…
    odniosłem sie głównie do początkowych zdań tekstu.
    Autor jako żywo, przypomina mie zamotanych politycznie
    wykrzykujących głupawe hasła,”precz z komunom”?
    “raz sierpem”…aktualnym wrogiem prosze pana, na dziś są “WCZORAJSI” obrońcy,”z troską pochylający się”,
    nad losem “gnojonego”społeczeństwa, przez “złą komunę”

  2. 50-parolatek

    Co poniektórzy, widzę, tak bardzo “kochają” tego własnego “boga”, a on ich tak w tyłek ładuje…
    Zamist im pomóc, bo przecież tacy rozmodleni, tyle na tacę dają, tacy patryjoci ., pomaga ateistom, innowiercom i innym wyznawcą różowej tęczy…!
    To Polska powinna przodować w EU…!
    To Polacy powinni mieć najlepszą technikę, przemysł i dochody…!!!
    Tylko My jesteśmy godni profitów i nagród, bo to u nas najwięcej Swiątyń powstało i tylko u nas jest najwiącej wierzących patryjotów…!

  3. @ 50-parolatek, @krzyk. Aby się nie powtarzać podpisuję się pod waszymi tekstami.

  4. Co tak rozwścieczyło TWA na forum OP?

    “Komunizm szmacił i niszczył ludzi. Ojczyznę wyrywał ludziom z serc. Nie tylko zabijał tysiącami niewygodne dla zbrodniczego systemu jednostki. Setki tysiące niewolił moralnie. Niszczył ducha narodu. Niszczył poczucie patriotyzmu. Ci ludzie wciągnięci w machinerię nie zniknęli bynajmniej po roku 89. Nadal są wśród nas. Kształtowali naszą teraźniejszość. Nadal kształtują.
    (…)
    A byli i tacy, co święcie wierzyli radzieckiemu okupantowi. Co szli na oślep i z własnego wyboru. Bez przymusu. Nie wszystkim otwarły się oczy. Nie wszyscy odnaleźli w sobie pokorę skruchy”.

    • “Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają
      obelgi i nienawiść”.
      Konfucjusz
      Być może płatnych “posterunkowych”,oddelegowanych
      na odcinek…(właściwe w domyśle).

      • Konfucjusz być może “trząsł drzewem prawdy”, ale ty “krzyku”, choć podobny do Konfucjusza z profilu, trzęsiesz pełnym wody baobabem.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.