Mieszkania plus… czy minus

fot. red.Ekscytacja programem 500 plus tymczasem opada, więc GTW (grupa trzymająca władzę) rzuciła na ruszt program mieszkaniowy. Mimo zapachu nowości program pachnie PO.

Po pierwsze mają być to mieszkania na wynajem, ale z możliwością dochodzenia do własności. Ciekawa konstrukcja, czynsz ma obejmować zwrot nakładów, koszty utrzymania i wynosić maksimum 20 złotych za metr kwadratowy? Cud? –ownie! Aktualny program mieszkań na wynajem, oferuje w Krakowie mieszkania w cenach rynkowych. Są do wzięcia od 2 miesięcy w ciekawej lokalizacji … i są dalej. Cena za dwa pokoje z aneksem kuchennym 36 mkw 1300 PLN (wersja przy umowie na ponad 2 lata) plus opłaty eksploatacyjne 218 złotych. Średnia cena rynkowa. Można znaleźć tańsze a trzeba pamiętać o mediach woda ścieki, prąd, gaz, centralne ogrzewanie. Czyli latem prawie jeszcze raz tyle, zimną pewnie więcej. W sumie 1700-1900 złotych.

Przeciętne wynagrodzenie brutto w Krakowie to ok 4200 tj. niecałe 3000 na netto. Czyli bezdzietna para powinna mieć dochody raczej bliżej średniego wynagrodzenia, żeby stać ją było na takie mieszkanie. Z jednym dzieckiem, już trudniej, z dwoma, nawet 500+ niewiele pomoże. Program mieszkań na wynajem można śmiało zaliczyć do programów wsparcia sektora przedsiębiorstw z sektora deweloperów. Niektórych.

A jakie ma być mieszkanie plus? Tanie.

Czynsz 10-20 za metr kwadratowy dosyć ciekawy tyle, że nie wiadomo czy z opłatami eksploatacyjnymi czy też nie. Stawka czynszu regulowanego za mieszkanie komunalne wynosi w Krakowie 7,87 PLN, czyli za mieszkanie porównywalne z takim z programu nieco powyżej 280 złotych, plus oczywiście opłaty. Czynsz w granicach 20 PLN za 1 m kw., znajdowałby się w dolnych granicach czynszów komercyjnych. Ale gdzie miejsce na spłatę kredytu? Czyli późniejsze uwłaszczenie?

Jeśli stawka 20 złotych miałaby zawierać już część spłaty na rzecz (hipoteki?), to byłaby bardzo atrakcyjna oferta, po którą ustawiałaby się kolejki nie mniejsze niż dziś po pomieszkania komunalne i socjalne. Pytanie, według jakich kryteriów przydzielano by te mieszkania? Mieszkania socjalne są dziś przydzielane wg. jawnych kryteriów. Problem w tym, że samorządy, głównie miasta budują ich za mało. Na mieszkania komunalne oczekiwało w 2016 roku ok 60 tys. rodzin. Gdyby miasta zaczęły realizować swoje zobowiązania być może ujawniłaby się kolejna grupa zainteresowanych. W największych miastach rocznie udostępnia się nieco ponad 4000 mieszkań rocznie. W tym tempie o ile nie przybędzie nowych uprawnionych, zajęłoby to kilkanaście lat. Zapewne nie wszyscy oczekujący dożyją. Za to pewnie przybędzie nowych. Podwojenie tego tempa, na co Budżet centralny mógłby wyasygnować środki, skróciłoby ten okres do sensownej perspektywy.

Zamiast tego proponuje się kolejny program, którego celem będzie nabycie własności mieszkania. A więc w założeniach taki sam program, jakie mniej lub bardziej podobne już mieliśmy.

GTW ignoruje tym samym prognozy demograficzne z których wynika, że komercyjny rynek mieszkaniowy we wszystkich miastach Polski poza Warszawą i Krakowem będzie zaspokojony. A nawet może dojść do pęknięcia lokalnych baniek inwestycyjnych z powodu braku chętnych na zakup mieszkania. To już niedługo za 15-20 lat. Program mieszkań czynszowych nie będzie potrzebny, za to kolejka do mieszkań komunalnych się nie zmniejszy.

Oczywiście budowa mieszkań komunalnych kosztuje, ale z punktu widzenia społecznego jest to najlepsza inwestycja. Dla „Polskich Inwestycji”.

Skąd pieniądze? Np. Z podatku od nieruchomości, który powinien dawać przychody dwa do trzech razy większe. Oczywiście wymagałoby to podniesienia stawek. To prawdopodobnie wymagałoby wymiany ministrów rządzie oraz doradców ekonomicznych „Prezesa”.  Być może wymagałoby odejścia od degresywnego systemu podatkowego i przejścia do progresywnego. No, ale to już byłaby zupełnie inna zmiana. Bajkowa.

Ps. Dane dostępne publicznie w sieci, za: GUS, jednostki samorządu terytorialnego i inne.

2 komentarze do “Mieszkania plus… czy minus

  • 9 czerwca 2016 o 06:53
    Permalink

    500+ i Mieszkanie+ to nie rozdawnictwo, ale godne wyciąganie Polaków z biedy…
    Od 1945 roku Polaków traktowano jak motłoch, najpierw robiła to komuna, później po 1989r. „liberałowie”. Podatki szły na Kulczyk Holding i kamieni kupę.Przez wiele lat ludzi upodlano.
    Program 500+ w połączeniu z programem Mieszkanie+, wbrew wszelkim lamentom i złotym myślom „wolnościowców”, to są najlepiej spożytkowane publiczne pieniądze od lat. Dobre programy społeczne to takie, które wyciągają z biedy, a nie „pokazują możliwości”.
    PiS nie wymyślił prochu, PiS najzwyczajniej w świecie zerżnął i 500+ i Mieszkanie+ od innych normalnych krajów, które to zrobiły wieki temu i miedzy innymi dlatego są normalne. Jedynym i niebagatelnym wysiłkiem PiS jest to, że odważyli się na działanie przełamując dotychczasową niemoc i degrengoladę.
    Te dwa programy zapewniają minimalne poczucie egzystencjalnego bezpieczeństwa, które przez ostatnie ćwierćwiecze było brutalnie deptane. Pieniądze wydane na wyciąganie Polaków z biedy to jest największa i najbardziej uczciwa inwestycja od lat.

    Odpowiedz
  • 9 czerwca 2016 o 14:54
    Permalink

    Bardzo realny tekst.

    Jesteśmy przecież na Ziemi!

    Gratulacje dla autora.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.