Manifest Lipcowy – pozostałości upamiętniania poprzedniego reżimu

fot. red.

Dzisiaj jest rocznica, a czego to już nie możemy napisać. Musimy na ten temat milczeć, bo w przeciwnym wypadku narażamy się na odpowiedzialność prawną związaną z publiczną pochwałą przestępstwa za pomocą środków masowego przekazu. Możemy jednak jako gorliwi tropiciele Komunizmu zająć się pozostałościami upamiętniania tego, o czym nie można już dzisiaj napisać. Ważne jest bowiem, żeby chronić ludzi przed ryzykiem kontaktu z rzeczywistością, weźmie jeszcze taki obywatel, wyszuka sobie taką ulicę w internecie i nie będzie wiedział co zrobić. Ewentualnie znajdzie stare opakowanie po cukierkach z nieodpowiednim politycznie napisem i przestanie głosować za jedynie słuszną opcją. Dlatego właśnie warto poznać te miejsca, żeby być ostrożnym i świadomym.

Dzięki technologii firm „Google Maps” i „Targeo” dowiedzieliśmy się w naszym kraju mamy jeszcze 7 perełek (to znaczy pozostałości poprzedniego reżimu):

  • Manifestu Lipcowego w Dąbrowie Górniczej,
  • Manifestu Lipcowego w Kępnie,
  • Manifestu Lipcowego w Tułowicach,
  • Manifestu Lipcowego w Zagórowie,
  • Manifestu Lipcowego w Poznaniu,
  • Manifestu Lipcowego gm. Bukowno woj. małopolskie pow. olkuski,
  • Manifestu Lipcowego w Kielcach.

Niestety w większości przypadków, są to stare nazwy występujące obok nowych, żeby się ludziom nie myliło, liczy się jednak symbol. Jeszcze pozostałości istnieją! Bloki po PRL-u będą jeszcze długo stały, można na nie narzekać i mieć za złe projektantom, że np. nie zrobili windy od parteru itd. Jednak stoją, ogrzewanie jest dobrze pomyślane jak na nasze warunki i dorastają w nich kolejne pokolenia Polaków, często patriotów, a bardzo często kibiców.

W naszym kraju nazwy ulic, placów i miejsc zmieniają się tak niesamowicie często, że naprawdę trzeba pozostawiać poprzednie nazwy, żeby to wszystko jakoś funkcjonowało. Co ciekawe, w niektórych miejscach na tzw. ziemiach odzyskanych, nadal funkcjonują stare nazwy – zwyczajowo, równolegle do tworzonej tradycji, często nazwy przedwojenne, a powszechnie te przejściowe – „komunistyczne”. Władza ludowa stosowała nazewnictwo gdzie tylko mogła w rodzaju „XXX-lecia Polski Ludowej”, czy „Zjednoczenia…”, albo klasycznie „Róży L.(autocenzura)”, nie mówiąc już o znanym rosyjskim rewolucjoniście na L., którego nazwiska lepiej nie używać w naszym internecie.

Po „odzyskaniu niepodległości” z rąk płatnych zdrajców i pachołków Moskwy, nowa władza zaczęła wszędzie przemianowywać nazwy ulic i placów na np.: „Jana Pawła II”, cały typoszereg dowódców Armii Krajowej, no i oczywiście „Solidarności” lub „Piłsudskiego”. Nie brakuje również nazw pośledniejszych kapłanów, jak również – co jest szczególnie cenne, w wielu miejscach oddajemy hołd i szacunek naszym wielkim braciom zza wielkiej wody. Przykładem klasycznym jest nazwanie Placu Centralnego w krakowskiej Nowej Hucie – im. Ronalda Reagana.

Dekomunizacja idzie mocno do przodu, wrogiem jest każdy, kto nie jest w stanie obronić się przed zarzutem jakiegokolwiek związku z Komunizmem, nawet tym przed-rewolucyjnym z 1905 roku!

Najnowsza władza z tego, co wiemy stopniowo potrzebuje upamiętniać swoich liderów, w tym tych tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej. Pojawiają się już ronda, place i ulice noszące miano tragicznie zmarłej pary prezydenckiej.

W Stanach Zjednoczonych w wielu mniejszych miastach tzw. „Main street” jest historycznie główną ulicą, a te są numerowane kolejno jako przecznice. To bardzo ułatwia przemieszczanie się i ogólną orientacje w siatce ulic. Być może i u nas, to by miało jakiś sens – tak przyszłościowo? Nazwy się zmieniają, ale numery pozostają, jak wybudujemy coś nowego – nowy numer, a nazwa – wiadomo, że się będzie zmieniać.

Oczywiście pozostałości upamiętniania poprzedniego reżimu należy zlikwidować, co do tego, nie ma żadnych wątpliwości. 1000 szkół na 1000 lecie można zamienić w tanie chińskie sklepy, bo przecież dzieci i tak nie chodzą do szkoły…

23 thoughts on “Manifest Lipcowy – pozostałości upamiętniania poprzedniego reżimu

  • 22 lipca 2020 o 05:58
    Permalink

    Dobry żart, bardzo dobry żart.

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2020 o 06:58
      Permalink

      Ja takze ten zart rozumiem, anegdote i przenosnie literacka takze…

      Odpowiedz
  • 22 lipca 2020 o 08:34
    Permalink

    “Manifestu Lipcowego w Dąbrowie Górniczej”
    Nie ma takiej ulicy. To błąd Google bo nadaje taką nazwę odcinkowi drogi ekspresowej S1 który biegnie w miejscu starej ulicy o takiej nazwie. A ponieważ tamtej ulicy już nie ma to nie można dać jej nowej nazwy. Problem był kila razy zgłaszany ale Google ma to w… gdzieś.

    Odpowiedz
  • 22 lipca 2020 o 12:13
    Permalink

    Dokładnie nie wiadomo kiedy, ale decyzje o zwijaniu systemu dojrzewały (być może) jeszcze za reformy
    Kosygina -Libermanna . Jednak tak naprawdę …Stalin miał świadomość że głównym wrogiem ustroju
    jest nie Zachód czy USA ,a rodzima nomenklatura komunistyczna co było niestety ale kolejnym proroctwem mającym twarde podstawy, wraz z nową https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_ZSRR_z_1936 Stalin snuł plany ograniczenia roli nomenklatury komunistycznej
    na rzecz “wolnej” gry różnych sił politycznych w ZSRR,…. wiedział że po jego śmierci będzie coraz trudniej
    ‘ i mniej wesoło” żyć w państwie rzekomo robotników i chłopów… tak było “wszędzie” w k.d-l.. za wyjątkiem Rumunii gdzie Słońce Karpat poważnie traktowało linię polityczną partii i pozycja wyjściowa była dobra (zero zobowiązań finansowych wobec zachodnich wierzycieli), dlatego zrobiono
    ” mu kuku”, ostrą i krótką kolorową rewolucję “godności”, na pewno nie bez udziału obok CIA – KGB!
    W latach 80’ komuniści , swój lud pracujący miast i wsi mieli już zdecydowanie dawno w doopie, https://pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_w_ZSRR_w_1991_roku takim poligonem
    doświadczalnym była Polska Ludowa …………..

    Сажи Умалатова требует отставки Горбачёва (1990 год)
    https://www.youtube.com/watch?v=oaXdD21d0e8&t=39s

    Печать предательства https://www.youtube.com/watch?v=EN6-PoVAO54&t=1183s

    Dlaczego na przykładzie ZSRR, bo ten schemat po ‘polskim sukcesie – obowiązywał wszędzie”,
    … w PRLu takim krakającym odpowiednikiem Umałatowej był śp. Albin Siwak…..

    Cóż po upływie trzech dekad mogę napisać… byłem sporo młodszy, bez mała “o połowę”, więc
    z mojego punktu widzenia jest za czym tęsknić, z pełna świadomością że TO wszystko się już nie wróci!
    Amen

    Odpowiedz
  • 22 lipca 2020 o 16:09
    Permalink

    No to czekamy, kiedy nowa władza post-sanacyjnego “jaśnie państwa” i plebaństwa oraz ich lokai zacznie odbierać chłopom ziemię otrzymaną z reformy rolnej i oddawać dawnym właścicielom. Kamienice już oddają z lokatorami, to ziemię też mogą z lokatorem rolnikiem oddać, który stanie się prekariuszem u potomków panów i plebanów z woli boskiej. Jak sprawiedliwość to sprawiedliwość. Co tylko mieszczanie mają cierpieć za winy komunistów? 🙂

    Po „odzyskaniu niepodległości” z rąk płatnych zdrajców i pachołków Moskwy przez płatnych zdrajców i pachołków zachodu czas teraz na “jaśnie pańską” i plebańską sprawiedliwość. Ludowa już była, ale ludowi się nie podobała, bo wolał się modlić zamiast myśleć i korzystać z godnego życia.

    dr Marcin Piątkowski w książce pt. „Europe’s Growth Champion. Insights from the Economic Rise of Poland” (Mistrz wzrostu w Europie. Spostrzeżenia na temat gospodarczego wzrostu Polski), Wyd. Oxford University Press 2018 – pisze:
    „Przejście od społeczeństwa oligarchicznego, które hamuje rozwój, do społeczeństwa inkluzywnego, które go wspiera, na przestrzeni wieków wymagało radykalnych, krwawych i siłą narzuconych zmian społecznych. To jednak nie jest wiedza powszechna”.
    ŹRÓDŁO: Bohdan Piętka, „Co zawdzięczamy PRL. Polska po roku 1989 jest budowana na negacji Polski Ludowej”, Przegląd nr 30/2020, s. 38
    http://www.mysl-polska.pl/1850

    Odpowiedz
    • 22 lipca 2020 o 17:52
      Permalink

      Romanowskiego rozprawa z postsolidarnością http://www.mysl-polska.pl/2408 🙂 B. Piętka

      Kreowanie prymasa Wyszyńskiego na nieprzejednanego wroga PRL – co czyni polityka historyczna IPN – (i @Miecław – moj przyp.) 🙂 jest zupełnie fałszywe. Prymas Wyszyński- wróg czy patriota PRL http://www.mysl-polska.pl/2388 B. Piętka

      Nowe ramy ustrojowe putinizmu http://www.mysl-polska.pl/2402 M. Piskorski

      …zacznie odbierać chłopom ziemię …. A gdzie ty widzisz chłopów, może na kartkach powieści W. Reymonta, albo W. Myśliwskiego?
      Na wsi dominują tzw. producenci, w ilości paru szt. na wioskę/gminę, reszta pospólstwa bierze jakieś dopłaty, tyra w sezonie “u Niemca na robotach”, i nałogowo konsumuje “mamrota” albo i coś treściwszego… 🙂

      Odpowiedz
      • 22 lipca 2020 o 19:35
        Permalink

        @krzyk58

        Do Wyszyńskiego nigdy mnie nie przekonasz. To wilk w owczej skórze. Zawsze dostosowywał się do czasów i polityki w których przyszło mu działać i zawsze w interesie Kościoła kosztem owieczek i suwerenności Polski. Przed wojną pozwalał – w Ateneum Kapłańskim jako redaktor naczelny – publikować peany na cześć faszyzmu, po wojnie wchodził w układy z komunistami gdy musiał. Jak sobie posiedział to zmienił zdanie i podpisał porozumienie. Potem przepraszał Niemców. Następnie dawał ochronę korowcom i aktywnie ich wspomagał.

        “Wiadomość o powstaniu KOR z wielkim uznaniem przyjął natomiast kardynał Stefan Wyszyński.
        29 września napisał do Jana Józefa Lipskiego: „Dziękuję całym sercem za list z Apelem do Społeczeństwa i Władz. [.] Dziś trzeba mocno przypominać obowiązki Władzy, płynące z Kodeksu Pracy. Trzeba też budzić poczucie sumienności i szacunku dla człowieka pracującego. (…)”
        (…)
        Prymas Wyszyński i jego hierarchowie czynnie i z premedytacją wykorzystywali nieświadomych politycznie Polakatolików do walki o władzę, o przywileje i majątki dla Kościoła i dla swoich żydowskich sojuszników w Polsce i poza Polską (w USA i w Izraelu).
        Fakt tolerowania KOR przez władze PRL był wymuszony przez Zachód tzw. liberalizacją życia politycznego jako warunek udzielenie Polsce kredytów przy okazji podpisywania w grudniu 1970r. traktatu między PRL a RFN uznającego granicę na Odrze i Nysie.”
        https://wiernipolsce1.wordpress.com/2020/05/28/nacjonalistyczna-prl-vs-zydowsko-katolicka-iiirp/

        Pytanie dlaczego teraz Kościół nie interweniuje w sprawie kodeksu pracy i ochrony robotników?
        Dlaczego nie zakłada drugiej organizacji typu KOR, aby bronić swoje owieczki przed wyzyskiem?

        Tu masz kolejne zasługi tegoż kardynała, który nie potrafił znieść faktu uratowania Jasnej Góry przez Armię Czerwoną.
        „Ocalenie Jasnej Góry.
        Do artykułu Eugeniusza Guza „Ocalenie Jasnej Góry” (PRZEGLĄD nr 5) należy się pewne uzupełnienie. Około roku 1967 (?) zgłosił się do „Tygodnika Powszechnego” Borys Polewoj i opowiadał o tym, jak Niemcy, wycofując się, zaminowali bombami lotniczymi Jasną Górę. Polewoj miał dowodzić jednostką saperską, która owe bomby unieszkodliwiła. Mnisi w wdzięczności podarowali mu miniaturę obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i kawałek zabezpieczającego go welonu. Przedmioty te pokazał w redakcji. Jerzy Turowicz przeprowadził wówczas z Polewojem obszerny wywiad, który został zdjęty na skutek protestu kard. Wyszyńskiego, argumentującego, że „nie będą Polacy zawdzięczać świętości Armii Czerwonej”. Jako ślad tych wydarzeń pozostał, o ile pamiętam, list mojego ojca do redakcji i bardzo mętna odpowiedź ojców paulinów. Rzecz wywołała nawet krótkotrwałe ochłodzenie stosunków między redakcją „TP”, niebacznie napomykającą o „prawdzie historycznej”, a księdzem prymasem”. – Ludwik Stomma. Źródło: Przegląd nr 7/2020, s. 5.

        Sam widzisz, że ta postać jest moralnie wątpliwa, mierna i dwuznaczna co potwierdzają inne źródła. Mianowicie:
        Filozof Leszek Kołakowski w relacji do Władysława Gomułki tak charakteryzował kard. Stefana Wyszyńskiego, po rozmowie w Laskach w 1963 roku:
        „Wrażenie ogólne, jakie wyniosłem z tej rozmowy, było takie, że jest to człowiek ograniczony i mierny, którego obchodzą niemal wyłącznie interesy instytucji kościelnej, niewrażliwy zupełnie na istotną problematykę współczesności, która skądinąd znajduje zrozumienie w bardziej otwartych kołach katolickich”.
        „Jedno z drugim (poza tym, że Kołakowski wielce nie docenił prymasa) właściwie by się zgadzało. Wyszyński uważał Kościół za zamknięty świat, rządzący się własnymi prawami, niedostępny dla świeckich ocen, w którym konieczna jest trwałość i niepodważalność instytucji.” Cyt. za: L. Stomma, Polska Ludowa w której wzrastałem, Przegląd nr 30/2019, s. 12.
        Władze PRL-u dały się nabrać na jego rzekomo narodową postawę.

        A co do chłopów, jest tego cała masa siedząca na ziemi otrzymanej dzięki Manifestowi Lipcowemu.
        Ale masz rację, że: “Na wsi dominują tzw. producenci, w ilości paru szt. na wioskę/gminę, reszta pospólstwa bierze jakieś dopłaty, tyra w sezonie “u Niemca na robotach”, i nałogowo konsumuje “mamrota” albo i coś treściwszego…”
        Unia zniszczyła rodzinne rolnictwo indywidualne i powoli wieś odbudowuje nowoczesne folwarki. Najbardziej jest smutne i żenujące to, że ci co pracują u Niemca strasznie się cieszą z niemieckiej jałmużny. Niemiec dobry pan, bo np. daje po 2 kg cukierków na miesiąc polskiej prekariuszce pracującej u niego. Jak wraca do domu to dzieci czekają na niemieckie łakocie. Byłem w ubiegłym roku na wsi u znajomych i właśnie ich dzieci się cieszyły, że mama wróciła i babcia z cukierkami, obie chwaliły sobie jak się u Niemca dobrze pracuje, chociaż ciężko.

        Pytam ją tak trochę ironicznie (babcię koleżankę), no to lepiej niż w PRL-u? A ona na to, że “eee tam co to była za praca na państwowym, się leżało więcej niż pracowało”. Ot tak żadnej refleksji nad obecną ciężką dolą. Fakt prawdę powiedziała, ale wcale jej to nie przeszkadzało, że obecnie musi dwa razy ciężej pracować za wypłatę której siła nabywcza jest znikoma w porównaniu do tej otrzymywanej na państwowym w PRL-u. Gdy zwróciłem jej na to uwagę, odpowiedziała tylko ze smutkiem. No i co poradzić. W PRL-u mieli oni kwitnące gospodarstwo rolne, wszystkie budynki wystawione za Gierka nowe, hodowlą krów i tuczników na 15 ha. Ale po 1990 roku zaczął się zjazd i bieda, trochę ziemi sprzedali, ojciec zmarł wcześniej ze zgryzoty, syn następca już sobie nie radził więc zaczął pić i wszystko przepadło.

        Ludzie wypierają masowo z pamięci czasy PRL-u, aby obecnie nie zwariować ze zgryzoty. Dlatego też prawicowa propaganda jest tak skuteczna, bo ludzie nie chcą myśleć i walczyć z wiatrakami. Stają się niewolnikami na własne życzenie.

        Odpowiedz
        • 22 lipca 2020 o 21:46
          Permalink

          “Pytanie dlaczego teraz Kościół nie interweniuje w sprawie kodeksu pracy i ochrony robotników?
          Dlaczego nie zakłada drugiej organizacji typu KOR, aby bronić swoje owieczki przed wyzyskiem?”

          Dobre pytanie.

          Odpowiedź będzie krótka – urzędnicy pana Boga (?) rozminęli się gdzieś po drodze z powołaniem…

          Po co ‘drugi” jak jest (ciągle) pierwszy, ‘nasi” stalinowcy ( w drugim i trzecim już pokoleniu) mają się dobrze…KOR mówisz (Filozof Leszek Kołakowski w relacji do Władysława Gomułki tak charakteryzował kard. Stefana Wyszyńskiego, ) …no to masz kor-owca 🙂 https://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Ko%C5%82akowski………Brus, Baczko, Bauman ..Kołakowski masz TU swoją
          ‘ komuszą opozycję demokratyczną”, może chciałbyś poznać koligacje rodzinne “tych towarzyszy”,… 🙂 zapewniam, nieciekawe towarzystwo…

          “Kiedyś Adam Michnik cytował Marka Edelmana, który powiedział, że KOR to Bund: te same ideały, te same dążenia. W III RP dochodzi do bezprecedensowej sytuacji. Jeden po drugim ministrem spraw zagranicznych zostaje dwóch potomków funkcjonariuszy KPP – Cimoszewicz i Meller. KPP oficjalnie deklarowała:

          Komunistyczna Partia Polski oświadcza swą całkowitą solidarność i aktywne poparcie w bohaterskiej walce proletariatu niemieckiego przeciw niewoli wersalskiej, przeciw uciskowi socjalnemu i narodowemu. Komunistyczna Partia Polski walczy przeciw uciskowi ludności niemieckiej w Polsce o prawo do samookreślenia dla Górnego Śląska aż do oderwania od pastwa polskiego -przeciw imperialistycznej polityce aneksjonistycznej faszystowskiego rządu Piłsudskiego wobec Gdańska.

          Okres powojenny to czas całkowitej dominacji Żydów w Polsce. Nastąpiło połączenie sił Żydów przedwojennych z KPP i tych przybyłych wraz z Armią Czerwoną. Używając języka zapaśniczego, można by powiedzieć, że Żydzi uchwycili Polaków w podwójnym nelsonie. Ta dominacja trwa od 1948 roku, od powstania PZPR, do 1956 roku. Po śmierci Stalina w 1953 roku rozpoczyna się w łonie PZPR walka frakcyjna „żydów” z „chamami”, czyli frakcji „Puławy” z frakcją „Natolin”. Nie wszyscy „puławianie” byli pochodzenia żydowskiego. Byli wśród nich dawni PPS-owcy. m.in. Józef Cyrankiewicz, Henryk Jabłoński, Oskar Lange, Adam Rapacki. We frakcji „Natolin” nie było osób pochodzenia żydowskiego. Od 1956 do 1968 postępuje marginalizacja frakcji puławskiej zakończona marcem 1968 roku. Frakcja natolińska dominuje w życiu politycznym PRL-u. Po 1957 roku Żydzi zaczynają penetrować niektóre Kluby Inteligencji Katolickiej i występują jako ugrupowanie pod nazwą „lewicy laickiej”. W 1976 roku powstaje KOR, do którego trafiają resztki „puławian”. Mamy więc pod postacią KOR-u kontynuację Bundu. Rządy Gierka można uznać za rządy narodowo-komunistyczne i jako takie nie mogły długo trwać. Żydzi wykorzystali „Solidarność” do odbudowania swoich wpływów. Szybko pojawili się w Stoczni Gdańskiej „doradcy” typu Geremka i jemu podobni. Stan wojenny był tylko etapem na drodze do Okrągłego Stołu. Wśród doradców NSZZ „Solidarność” ponad 80% stanowili Żydzi, więcej niż po stronie rządowej. Cały ten Okrągły Stół to praktycznie układ Geremek – Jaruzelski. W Magdalence doszło więc do historycznego pojednania „żydów” z „chamami” kosztem narodu polskiego. Kiszczak przekazał władzę żydokomunie w zamian za ochronę „chamów” przed lustracją, dekomunizacją i rozliczeniem ich zbrodni.

          Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy – tak zdaje się mówił Lenin. I tak jest faktycznie. Irena Lasota sformułowała koncepcję „kolejnych eszelonów”. Zgodnie z nią władza, czyli układ, wyłania własną opozycje oraz własną prawicę, lewicę i centrum. W razie kryzysu wysyła do walki kolejne „eszelony”. Stracony, skompromitowany eszelon jest zastępowany innym. Dowodem na to mają być kolejne przesilenia polityczne w Polsce: Październik ’56, Marzec ’68, Grudzień ’70, Czerwiec ’76, Sierpień ’80 – zwieńczone „transformacją ustrojową” po 1989 roku. Zgodnie z tym założeniem również środowiska nie wywodzące się rodzinnie z kręgów stalinowskich czy KPP były od podstaw organizowane przez agentów wpływu. Może warto o tej koncepcji pamiętać, zwłaszcza przed wyborami.

          Tak zwany „triumwirat Solidarności” – Geremek, Michnik i Kuroń to trockiści. Nigdy się zresztą z tym nie kryli. Ich sposobem na odradzające się polskie elity jest stan permanentnego wrzenia, a więc manifestacje, uliczne zadymy itp. Według Trockiego komunizm to nie system, lecz ruch, walka z cywilizacją łacińską, religią, rodziną, państwem, zastanym systemem wartości. Czymże więc jest Marsz Niepodległości, Marsz Powstania Warszawskiego? Czy nie są to manifestacje? Kto je organizuje i po co? I jeszcze do tego w sytuacji, gdy tej niepodległości już prawie nie ma. A Marsz Powstania Warszawskiego? Żeby gdzieś tam krzyczeć: Jeden Niemiec, jedna kula! Przecież to idiotyzm. ”

          !!

          https://www.youtube.com/post/Ugx2g9uSVi1d5F4kfWp4AaABCQ

          Odpowiedz
          • 22 lipca 2020 o 23:52
            Permalink

            @krzyk58

            A co mają do rzeczy w tym temacie błędy przedwojennej KPP, które wynikały z ówczesnego internacjonalizmu proletariackiego? Jak będzie felieton w temacie to wtedy wpiszesz.
            Już ci kiedyś pisałem, że uwzględniam i analizuję wszystko, bo tylko w taki sposób możesz bardziej obiektywnie ocenić fakty. Kołakowski czy inny komandos, korowiec, nie ma znaczenia. Ważna jest opinia, która znajduje potwierdzenie w wielu źródłach i działaniach historycznych. Ja staram się dociekać prawdy ty operujesz propagandą, bo pomijasz niewygodne fakty.

      • 23 lipca 2020 o 09:38
        Permalink

        @krzyk58

        A co do “Romanowskiego rozprawa z postsolidarnością” B. Piętki – dopiero teraz rzuciłem na to okiem, bo nie miałem czasu. Mogę stwierdzić tylko jedno, że Piętka i tak go oszczędził w tej recenzji. Ja po przeczytaniu części jego książki mam już całą masę uwag, że Romanowskiemu w pięty by poszło.

        Fakt trochę prawdy napisał, że antykomunizm niszczy III RP, ale ta prawda jest połowiczna. Romanowski sam musi spojrzeć sobie w lustro i odpowiedzieć co widzi? Czy inteligenta z inteligencją? Ja nie dostrzegam po jego publikacji! Czy tylko wyuczonego profesora który przyczynił się do tego co się dzieje dzisiaj z III RP? bo przecież był człowiekiem styropinu! Co słusznie zauważa Piętka, jest to tym bardziej cenne, te jego opnie. A może zobaczy tam ukrytego rusofoba? Może naiwnego pożytecznego idio…..?

        Jego stosunek do Rosji i Putina, polityki rosyjskiej jest po prostu groteskowy, pełny uprzedzeń, co świadczy, że nie ma pojęcia o polityce albo nie ma odwagi właściwie ocenić polityki zachodu. Nie można bowiem oceniać polityki rosyjskiej w oderwaniu od polityki zachodu. Polityka Putina jest integralną odpowiedzią (obroną) na politykę zachodu.

        Wku*wiłem się i nie dokończyłem czytania jego książki. Za dużo mam negatywnych uwag do jego płytkiego myślenia. Od naukowca wymagałbym więcej obiektywizmu i odpowiedniej postawy co do wartości. Ogólnie zagubiony człowiek w zachodnim matrixie.
        No ale dobre i to co napisał, lepiej tyle niż wcale. Może na starość styropianom, przynajmniej niektórym, wróci trochę rozumu i będą pisać prawdę chcąc uzyskać rozgrzeszenie dla własnych błędów. A było ich już sporo (Małachowski, Król i wielu innych), ale i tak nie złożyli właściwej samokrytyki 🙂 prawda @krzyku58? 🙂

        Tak na marginesie jeszcze dodam, że w latach 80-tych podobni profesorowie byli wtedy doktorami gdy studiowałem. Ile ja się wtedy nasłuchałem na wykładach od nich bzdur o socjalizmie, o PRL-u to się w głowie nie mieści. Gdy na ćwiczeniach zabierałem głos polemiczny to byłem wyszydzany przez doktorków, a obecnych profesorków, którzy czytać faktycznie potrafili, najczęściej z kartki na wykładach, ale z myśleniem już wielu było nie po drodze. Oczywiście zdarzały się wyjątki pozytywne, ale niestety takich była mniejszość i wobec festiwalu prozachodniej głupoty na uczelniach, nijak nie mogli się przebić ze swoim zdroworozsądkowym myśleniem.

        Wtedy jako student z wiochy mający zupełnie inną perspektywę postrzegania przerabiałem ten dysonans poznawczy i zaczytywałem się w literaturze historycznej, aby ocenić czy ja jestem głupi i nic nie rozumiem, czy też na uczelniach nie ma już inteligentnych i obiektywnych naukowców. Właśnie teraz nadszedł czas weryfikacji i prawdy. Czytam więc z nieukrywaną satysfakcją takie publikacje dawnego styropianu i znajduję potwierdzenie dla mojej prawdy. Smutna konstatacja wtedy następuje – to ja miałem rację.

        Moja babcia miała rację opieprzając wujka styropiana, sierotę powojennego, któremu PRL życie uratował i wykształcił za darmo, bo inaczej tylko pastuchem i parobkiem u dziedzica lub plebana albo jakiegoś kułaka mógłby pozostać, bo rodzice zmarli po jego urodzeniu. Gdy tylko zapisał się do solidurni i zaczął strajkować ten inżynier z łaski PRL-u, to mu powiedziała: “wykształcony to ty może i jesteś, ale rozumu to ty za grosz nie masz”. Kiedyś już o tym pisałem.

        Odpowiedz
        • 23 lipca 2020 o 14:04
          Permalink

          Wyjęte z wiki: ” …W 2008 wręczono mu medal „Zasłużony dla Tolerancji” oraz nagrodę Kowadła, przyznawaną przez lewicowe krakowskie stowarzyszenie Kuźnica. ” 😉

          Odpowiedz
  • 22 lipca 2020 o 16:55
    Permalink

    Sprawdzam stronę partii PSL – i nic, żadnej wzmianki o tej dacie, która milionom chłopów uratowała życie, a ich dzieciom zapewniła postęp cywilizacyjny. Niewdzięcznicy.
    https://www.psl.pl/aktualnosci/

    Sprawdzam stronę Lewicy – i nic, żadnej wzmianki o tej dacie, która zapewniła milionom polskich robotników pracę i godne życie. Nikczemnicy.
    https://lewica2019.pl/aktualnosci
    Jak w Jedwabnem to się pokazali, ale żeby docenić postęp cywilizacyjny to im zabrakło odwagi.
    https://lewica2019.pl/aktualnosci/1373-uczcilismy-pamiec-ofiar-zbrodni-w-jedwabnem

    Piep*zyć to, powiedział ostatni komunista i poszedł na ryby. Nie warto było ginąć za ten lud.

    Odpowiedz
  • 22 lipca 2020 o 19:13
    Permalink

    To są tylko słowa, słowa, słowa …

    Autor ma rację, że w takim kapryśnym kraju, jak nasze Nadwiślańskie i Banasiowe Macondo – ulice i place powinny być nazywane NEUTRALNIE, żeby nie sprawiać kłopotu mieszkańcom przy ewentualnych zmianach.

    Proponuję sięgać do listy związanej z przyrodą.

    Jadę po kolei:

    Łososiowa
    Łosia
    Szczupakowa
    Szczawiowa
    Malinowa
    Wiśniowa
    Czereśniowa
    Poziomkowa
    Kanarkowa
    Szpakowa
    Wronia
    Wróbla
    Gołębia
    Pszczółki
    Osy
    Żubra
    Konia
    Końska
    Krowia
    Kozia
    Orla
    Jastrzębia
    Sosnowa
    Brzozowa
    Dębowa
    Mleczna
    Jogurtowa
    Kurza
    Kacza (chociaż może jeszcze nie teraz)
    Gęsia
    Przepiórcza
    Wielbłądzia
    Wilcza
    Borsucza
    Jemiołuszki
    Zbożowa
    Pszeniczna
    Owsiana
    Klonowa
    Jarzębinowa
    i wiele im podobnych …

    Amen

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2020 o 07:22
      Permalink

      @Inicjator
      Alez komentatorze to jakas epidemia z nazwami ulic i pomnikami, w USA to powalilo sie ich bardzo, bardzo wiele gdyz “koronowaly ” rasizm bialego czlowieka do czlowieka ciemnimoskorego, ktory byl niewolnikiem, biali byli kolonizatorami, ktorzy wymordowali tubylczych Indian i pomniki kolonizatirow to stoja lub raczej staly ma kazdym rogu ulic i na kazdym placu czy rondzie ale ludzie sie tam wqurwili i zaczeli usuwac te pomniki i nazwy ulic noszace nazwiska handlarzy niewolnikami i nazwuska krwawych kolonizatorow.. te same nastroje we Francji, w Belgii i NL sie to przycisza, tanze w Portugalii, choc sie to nie tak zupelnie zdaje…Przeto komentator w rzeczy samej ma racje, ulice winny miec neutralne nazwy, jak to komentator proponuje, nawet bohaterowie powiesci i ich autorzy moga byc instrumentalizowani w zaleznosci od momentu historycznego, nie wiem czy dotyczyc moze ten fenomen takze kompozytorow i muzykow, np.czy Chopin, Moniuszko czy Karlowicz i Penderecki sa neutralni, prosze zajuc zu stanowisko w tej prawie..
      W Niemczech to z koleji ulicy i jednoski wojskowe nosza bardzo czesto nazwiska wojskowych z okresu hitlerowskiego i nikt tego zmieniac nie chce…
      Takie sa tu tradycje, rozumie Pan ? a ja to wyczuwam intelektualnie, nieprawdaz ?

      Odpowiedz
      • 23 lipca 2020 o 13:17
        Permalink

        @krolowa bona. Dawno Pani TU nie było, ale TO wcale nie znaczy – ŻE, cokolwiek Pani zrozumiała
        Obawiam się że ma Pani problemy z interpretacją “zjawisk społeczno-politycznych zachodzących w terenie”. Spróbuję Pani pomóc, otóż demokraci, lewica i nowi komuniści TO ciemne siły zła, z którymi zmierzyć musi się D. (Fredowicz) Trump – i dlatego życzmy by zwyciężył “raz na zawsze” piekielne lewicowo-demokratyczne – piekło. 🙂
        Dodam że w tej walce nie jest sam, ma za sobą poparcie W.W. Putina i Rosji, nie biorę pod uwagę
        “rossjańskie” me(n)dia, “ony” w zdecydowanej większości nadają na tych samych częstotliwościach
        co (neo)komunistyczna Ameryka, i TO już jest problem WWP, z którym TEŻ, MUSI się zmierzyć… 🙂
        na bank będzie miał poparcie konserwatywnej Ameryki, która już wkrótce wyłoni się z lewicowo-
        (neo)komunstycznego (skrót) niebytu………….. A TO wszystko, po TO, by znowu było NORMALNIE.
        Problem dotyczy również ‘zmarksizowanej, do szczętu” (szkoła frankfurcka) Zachodniej Europy…. 🙂

        Czy TO takie trudne do przyswojenia?

        A może “krolowa” z tych co to ‘na czterech”, całują czarne (bolszewickie) glany?

        Pozdrawiam 🙂

        Odpowiedz
        • 23 lipca 2020 o 16:35
          Permalink

          Znikąd rozprzestrzeniła się niesamowita psychoza zogniskowana wokół ruchu BLM. Ludzie, którzy nieopatrznie napiszą w internecie lub nawet powiedzą, że każde życie jako takie jest ważne tracą pracę, są atakowani oraz nazywani rasistami.
          (…)
          Zostawmy jednak jako tako znaną nam historię i spójrzmy jakie cuda wyprawiają dziś chcący zmienić istniejący światowy ład ociekający nadmiarem forsy i apetytów ateistyczni globaliści. Marzeniem i celem globalistów było najpierw objąć kontrolą cały świat poprzez wzniecenia płomienia rewolucji. Prawdziwa okazja nadarzyła się w czasie I wś., kiedy niemiecki sztab generalny kupił plan Aleksandra Parvusa (Aleksander Izrael Helphand, rewolucjonista i biznesmen) przerzucenia przez Niemcy i Szwecję puszczającego bąki w Szwajcarii Wowkę Lenina w celu zorganizowania rewolucji, która wyłączyła by Rosję z wojny. Niemcy zapłacili, pomogli, wtedy zachodni bankierzy (w tym z USA) podbili stawkę i zapłacili Lejbie Trockiemu za ustanowienie w Rosji wyśnionego komunizmu.
          (…)
          Dokładnie 100 lat temu na drodze zwycięskich zagonów już światowej rewolucji stanęła “naukowo” wsteczna właśnie odtworzona z rozbiorowych popiołów Polska i niestety Armia Czerwona nie mogła dotrzeć do serca rewolucji do Berlina!Bankierzy zostali spłaceni carskim złotem i dziełami sztuki, ale Stalin zbiesił się i ustanowił komunizm lokalny, czyli zdradził rewolucję światową, której wznowieniu przeszkadzały dalej państwa narodowe jak II Rzeczpospolita i inne.
          (…)
          W międzyczasie w Rosji zbiesił się i usamodzielnił Putin, który przeszedł do wstecznego obozu państw narodowych i razem z nimi zagraża światowemu obozu postępu. Ten obóz państw narodowych obejmuje jeszcze polską, węgierską (+) resztówkę państw narodowych nowej międzynarodówki z Brukseli. Ostatnio wskutek zadufania strażników globalizmu, zaawansowane w procesie globalizacji (i mające się w nim rozpłynąć) USA zbłądziły z drogi postępu za przyczyną niespodziewanej prezydentury Trumpa. Stąd taka niesamowita akcja codziennego bombardowania administracji Trumpa przez posiadane przez wielkie koncerny międzynarodowe media i skorumpowane, wynarodowione amerykańskie elity polityczne i biznesowe z obydwu partii (będące częścią Deep State).
          (…)
          Obawiając się mimo wszystko wygranej Trumpa w nadchodzących 3 listopada wyborach prezydenckich globaliści, aby reaktywować ograniczoną wojnę domową zdecydowali się na odkopanie z cmentarzyska dziejów zombi niewolnictwa… Projektanci burzliwych demonstracji głównie w stanach i wielkich miastach rządzonych od dekad przez lewaków z Partii Demokratycznej chcą zdezorganizować dotychczasowy obraz osiągnięć Trumpa i dodatkowo wzmocnić kryzys powstały w wyniku presji zamrożenia gospodarki z powodu kwarantanny (“zostań w domu”) tuż przed wyborami. Czyli patrząc technicznie globalna lewica podejmuje wszystkie niezbędne decyzje (i wprowadza je w życie!) tak aby doprowadziły do nokautu Trumpa.
          (…)
          W USA rząd federalny finansuje szkolnictwo w 10%, reszta funduszy pochodzi ze stanowego i lokalnego budżetu. Dzisiejszy system edukacji w USA przypomina krematorium zatruwające przyszłe pokolenia cyklonem komunizmu. Nauczyciele zgromadzeni w potężnych lewicowych związkach zawodowych siedzą w swoich domach, kontaktują się z uczniami przez internet i ani myślą wrócić do szkoły, gdyż to tylko pomogłoby Trumpowi.Na czele protestujących sił stoją wyraźnie ultralewicowe otwarcie marksistowskie organizacje takie jak komunistyczno-anarchistyczna Antifa i wspominający niewolnictwo ruch Black Life Matter (BLM: “Czarne Życie ma Znaczenie”). Liderzy tego ostatniego wprost przyznają (np. 3 liderki na czele z Patrisse Cullors), że są “wytrenowanymi marksistkami” dobrze obeznanymi z marksistowską ideologią polityczną. Ciekawe, że z jednej strony gardzą kapitalizmem i chcą go zniszczyć, a z drugiej zbierają dotacje przez zwolnioną z podatku organizację “Thousand Currents”, której wiceszefową jest Susan Rosenberg, terrorystka (uczestnik May 19th Communist Organization) z lat 70-tych skazana na 58 lat m.in. za posiadanie 330 kg dynamitu, ułaskawiona po 16 latach więzienia przez Billa Clintona.
          (…)
          Tak naprawdę to (koń trojański) Biden reprezentuje w tych wyborach elektorat i agendę wnuczka Ziemi Beskidzkiej komucha Bernie Sandersa.
          (…)
          Nie zazdroszę Trumpowi sytuacji oblężonej twierdzy (w sumie nie znam uczucia zazdrości). Wiem jednak jaki ciężar spoczywa na jego barkach i wiem, że to jak on się zachowa będzie miało kapitalne znaczenie dla przyszłości naszej zachodniej cywilizacji. A przecież to jeszcze nie koniec. Pozostaje pytanie, czy niechęć Trumpa do zaatakowania Iranu zostanie mu wybaczona?
          Przytoczyłem obszerne fragmenty, więcej na: https://fraszki.neon24.pl/post/156648,ameryka-w-chaosie

          Odpowiedz
        • 23 lipca 2020 o 17:38
          Permalink

          @krzyk58

          A może w tej hameryce już czarni i inni zniewoleni nie chcą się kłaniać białym bogatym kolonizatorom, jak kiedyś polscy chłopi panom i plebanom, stąd się też brało ich poparcie dla rewolucji społecznej po wojnie. Ja bardziej sądzę, że na zachodzie właśnie rodzi się taka spóźniona rewolucja społeczna bo biali bogaci przegięli z chciwością, jak kiedyś u nas szlachta.

          Teraz Trump ma szanse udowodnić, że mają prawdziwą demokrację, równość i braterstwo tworząc system inkluzywny. Jak tego nie zrobią, znaczy się są kolonizatorami i żyją kosztem podbitych oraz zniewolonych ludów.

          Rosji i WWP w to nie mieszaj. Aczkolwiek Rosja powinna stworzyć jakąś organizację od praw człowieczych i tradycyjnych wartości, a następnie punktować Trumpa i inne Anglosaskie państwa kolonialne za nieprzestrzeganie naturalnych humanistycznych wartości ogólnoludzkich oraz promowania życia niezgodnego z naturą. Już najwyższy czas, aby role się odwróciły. Z przyjemnością poczytam jakąś brunatną/czarną księgę eksterminacji rasowej w USA. 🙂

          Oj dzieje się dzieje. Jak kolegom mówiłem 20 lat temu, że zachód się za kiwa w tych imperialnych podbojach i w końcu zrobi sobie rewolucję, to mi nie wierzyli. 🙂
          https://wolnemedia.net/posagi-konfederatow-moga-zostac-usuniete-z-kapitolu/

          Odpowiedz
          • 23 lipca 2020 o 20:43
            Permalink

            Игорь Панарин: Мировая политика #598. Флаг СССР на морском Параде в Санкт Петербурге
            https://www.youtube.com/watch?v=kpWpDqc6wgA&t=2s

            ————————————————————————–

            Irlandia, Islandia… to tylko dwie informacje, ale jakże symptomatyczne dla lewackich ideologów LGBTQ+, którzy są dzisiaj niemal na całym świecie agresorami światopoglądowymi. Oczywiście ta ideologia jest wpisana w szerszą neomarksistowską rewolucję kulturową mającą na celu tak naprawdę zniszczenie współczesnego ładu społeczno-politycznego świata [3].

            Kiedyś komuniści chcieli rewolucyjnie i krwawo zapanować nad światem: “Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata, Przed ciosem niechaj tyran drży! Ruszymy z posad bryłę świata, Dziś niczym – jutro wszystkim my! [4]”, czy jeszcze wcześniej: „Wolność, równość, braterstwo albo śmierć” [5] a dziś chcą nam stworzyć – zastępując Boga – świat radości wszelakiej z tolerancją wyzwalającą [6]: “O, radości, iskro bogów, (…) Jasność twoja wszystko zaćmi, Złączy, co rozdzielił los, Wszyscy ludzie będą braćmi, Tam, gdzie twój przemówi głos” [7]. Neomarksiści chcą nam stworzyć Nowy Wspaniały Świat a – wedle K. Marksa – “Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć…” [8].

            Atak ideologów neomarksistowskich jest atakiem na:
            – państwa narodowe (w tym na ich suwerenność i niepodległość),
            – własność,
            – Boga/wiarę (w tym szczególnie na chrześcijańską/katolicką),
            – aksjologiczne uniwersalne wartości ludzkie,
            – rodzinę (w tym na naturalny małżeński związek mężczyzny i kobiety oraz na normalnych heteroseksualistów),
            – tradycję,
            – normy moralno-etyczne (w tym te chroniące życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci),
            – rasę,
            – kulturę

            a wszystko po to, aby stworzyć nowego człowieka: spauperyzowanego i zatomizowanego oraz bezmyślnego, który będzie pozbawiony swej przeszłości i historii a także indywidualnych cech na rzecz myślenia i działania stadnego. Taką masą łatwo więc będzie kierować i nią manipulować. A wtedy marzenie o Jednym Rządzie Światowym może się w końcu dla lewaków ziścić. https://krzysztofjaw.neon24.pl/post/156647,czy-swiat-oszalal-ideolodzy-lgbtq-w-irlandii-i-islandii

          • 23 lipca 2020 o 23:29
            Permalink

            @krzyk58

            Tyle że ten rząd światowy nie będzie komunistyczny tylko feudalno-kapitalistyczny. Innej alternatywy nie ma, bo posiadacze kapitału nie zrezygnują z władania światową ekonomią. Co najwyżej będą dwie klasy społeczne, czyli taka nowa szlachta światowa i reszta zapie*dalająca od urodzenia do śmierci na ich luksusowe życie a własne przeżycie, jak dawniej polscy chłopi pańszczyźniani. Póki co tak to widzę i nie ma żadnych, ale to żadnych symptomów, aby miało być inaczej. Bardziej prawdopodobne, że zachodnie społeczności mają już tego dość i dlatego zaczynają się takie nieskoordynowane protesty i prawie rewolucyjne wystąpienia. Są rozbici przez kulturę głupoty, więc brakuje im jednolitej idei i liderów na poziomie. Bogaci to spokojnie przeczekają w swoich rezydencjach, aż im się znudzi i wrócą do pracy za miskę ryżu. 🙂

  • 22 lipca 2020 o 20:16
    Permalink

    «Burzac pomniki, oszczedzajcie cokoly. Zawsze moga sie przydac».

    Niewątpliwie autocenzura jest skuteczniejsza od GLAVLIT
    czasów Józefa Wissarionowicza D.

    Dyktatura konsumpcji pokonała nie tylko dyktaturę proletariatu, ale zdrowy rozsądek, sumienie, godność i inne atawizmy.
    Tzw. dekomunizacja to proces permanentny. Jak śpiewano za młodego (względnie) Breżniewa
    «Есть у революции начало,
    нет у революции конца…»
    Dla niektórych byłych Radzieckich Republik tzw. dekomunizacja staje się celem samym w sobie i sensem istnienia. Mam na myśli ukochaną Ukrainę, gdzie po triumfie «dekomunizatorów» może w ogóle nic nie zostać.
    A dokładniej, pozostaną tylko pola Czarnej Ziemi, na których firma Monsanto będzie siać genetycznie zmodyfikowane nasiona.

    Naprawdę piękna perspektywa dla kraju, który produkował rakiety i Rusłany.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2020 o 17:45
    Permalink

    Jednak najbardziej drastycznych konsekwencji „postkomunistycznego rozpadu” doświadczyła Ukraina – niegdyś jedna z najbardziej rozwiniętych republik ZSRR. Jeśli na początku lat 90. w republice było 52 miliony ludzi, teraz populacja nie przekracza 42 milionów. To tyle, jeśli chodzi o rewolucję godności i perspektywę wolności, demokrację i dostatek, obiecane przez UE. Kijowski Instytut Demografii szacuje, że do 2050 r., A może wcześniej, liczba mieszkańców wyniesie 32 miliony. Według ostatnich sondaży 35% Ukraińców zadeklarowało gotowość emigracji zwykle do innych krajów Europy Wschodniej; zwłaszcza Rosja i Polska. Proces przyspieszył po tym, jak Ukraina otrzymała ruch bezwizowy z UE: co miesiąc około 100 000 osób opuszcza kraj. Ukraina jest nie tyle państwem upadającym, ile raczej umierającym.

    Z geopolitycznego punktu widzenia, od lat 90. XX wieku powstała rozpoznawalna globalna konfiguracja. Składa się ona z odgórnej struktury syjonistycznej USA spoczywającej na zachodnioeuropejskiej warstwie państw półkompradorskich, która z kolei opiera się na całkowicie kompradorskich reżimach w Europie Wschodniej, jak miało to miejsce w latach ich sowieckiej dominacji.

    Niestety dla nich neoliberalizm i rusofobia nie postawiły jedzenia na stole. Ludy Europy Wschodniej zostały poddane trójkartowej sztuczce polegającej na „znajdź damę”, czyli grze karcianej, którą drobni złodzieje stosują na głupich zagranicznych turystach na ulicach centralnego Londynu w sezonie turystycznym. Może to działać przez jakiś czas, ale ostatecznie pogarszające się warunki życia są i będą takie, że będzie poszukiwać alternatyw. Ale biorąc pod uwagę ich podłą służalczość, „będzie” powinno być być może mniej prawdopodobne niż „może być”.
    http://thesaker.is/how-geopolitical-economy-crossed-the-atlantic-west-to-east/
    ===========

    Jak nas wydymano……
    Dobry tekst….

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.