Mamy 1,4 bln PLN długu przy inflacji przekraczającej 5% – czy premier wie ile kosztuje chleb?

fot. red.

Mamy 1,4 bln PLN długu przy inflacji przekraczającej 5%. To poważna sprawa, w istocie najpoważniejsza w tym kraju – ze wszystkich kwestii, poza bezpieczeństwem zewnętrznym oraz stosunkami z Unią Europejską. Kwestia zadłużenia jest fundamentalna dla naszej suwerenności, bo jeżeli sami nie będziemy mieli możliwości obsługi długu, to stracimy tą suwerenność, którą mamy.

Sprawa jest dlatego śmiertelnym zagrożeniem dla naszego państwa, ponieważ około 25% naszego zadłużenia jest w walutach obcych, a około 33% stanowi własność nierezydentów [Źródło: Ministerstwo Finansów dane na czerwiec 2021r.: „Zadłużenie Skarbu Państwahttps://www.gov.pl/web/finanse/zadluzenie-skarbu-panstwa. Inflacja jest naszym problemem, który narasta ze względu na szereg czynników. Podobnie jest w krajach zachodnich, mamy inflację w Niemczech, mamy w USA – wszędzie pandemiczne luzowanie ilościowe daje o sobie znać, ponieważ ludzie wydają pieniądze, jakie dostali od rządów w różnych formach pomocy. W praktyce oznacza to jednak, że waluty w których mamy denominowane te 25% naszego zadłużenia będą równolegle drożeć w Złotym, jak również będzie rosnąć koszt pozyskiwania pieniądza, ponieważ inflacja na Dolarze i Euro jest faktem. Już raz tego doświadczyliśmy – pogrążając się w dolarowym zadłużeniu na koniec lat 70-tych, to była prawdziwa praprzyczyna naszej totalnej zapaści gospodarczej i bankructwa (brak możliwości regulowania zadłużenia w Dolarach).

Naszym największym i w zasadzie jedynym atutem jest to, że mamy naprawdę zdywersyfikowaną gospodarkę. Eksportujemy prawie wszystko, co jest w naszym zasięgu technologicznym. Jak również importujemy wiele komponentów. Nasze powiązanie z gospodarką europejską, w tym ze Strefą Euro jest olbrzymie. Niestety nie korzystamy z tego w pełni, ponieważ mamy nadal walutę narodową – ryzyko kursowe jest ponoszone przez społeczeństwo i gospodarkę małych i średnich przedsiębiorców. Duzi eksporterzy – przeważnie mają pieniądze na ubezpieczenie się od ryzyka kursowego, a to zmienia diametralnie sposób prowadzenia biznesu.

Całe społeczeństwo szybko odczuje co to znaczy inflacja, w której kluczową składową jest wzrost ceny nośników energii – generowany przez rzeczywisty wzrost cen u źródła podaży, jak również przez po prostu głupie regulacje unijne – fundujące naszym społeczeństwom wykluczenie energetyczne i biedę. Jeżeli przyjrzymy się wzrostom cen uprawnień gazów cieplarnianych, ogólnemu wzrostowi cen energii elektrycznej oraz ropy naftowej i gazu – trzeba się na poważnie zastanowić nad otwarciem kolejnych odkrywek węgla brunatnego, bo nie mamy wyjścia, nie mamy alternatywy na kolejne 10 lat. Można marzyć o wiatrakach, panelach na dachach, czy energii jądrowej. Realia są jednak bezwzględne – rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną, a jej dalsze podrażanie będzie powodować, że presja inflacyjna będzie jeszcze większa. Może coś zmienią fermy wiatrowe nad Bałtykiem, jednak to będzie maksymalnie 1-5 % w naszym „mixie” energetycznym, to naprawdę niewiele, ale bardzo istotne w naszych realiach – co pokazuje samo w sobie, jak bardzo źle jest z naszą energią.

Rada „mędrców” od polityki pieniężnej daje pierwsze sygnały o możliwości podwyższenia stóp procentowych. To oznacza wzrost cen kredytów i pożyczek oraz wzrost oprocentowania tych już udzielonych. Jeżeli ktoś ma standardowy debet, do wysokości jednomiesięcznych dochodów – da sobie radę, może przy nieco większym dyskomforcie. Jeżeli jednak ktoś ma wieloletni kredyt na mieszkanie, to ma za progiem istotny problem.

W odczuciu prywatnym, jeżeli weźmiemy pod uwagę dochód rozporządzalny oraz przeciętność dochodów w Polsce – wzrost cen artykułów najbardziej odczuwalny to średnio 10%. Czy premier wie ile kosztuje chleb? W jednym z upublicznionych wywiadów nie mówi o tym wprost – prawdopodobnie nie wie, zresztą chleb – chlebowi nie jest dzisiaj równy. Coś, co dzisiaj np. w Krakowie jest sprzedawane jako standardowy chleb krakowski, kilka lat temu było zauważalnie większe.

To są realne problemy – dług, inflacja – wzrost cen. Tym się trzeba zająć już, dzisiaj i teraz. Taniej w wielu dziedzinach życia już było, czeka nas generalny wzrost cen, spadek wartości waluty – a wzrost płac i świadczeń to już osobne zagadnienie, które wcale nie rozwiązuje problemu drożyzny i pogłębiającego się ubożenia społeczeństwa.

***

Szanowni Państwo!

Powyższy tekst to próba drugiego  testu technicznego działania mechanizmów publikacyjnych na naszym portalu. Nadal obowiązuje przerwa w publikacjach. Komentarze mogą ukazać się z opóźnieniem, ponieważ testujemy szereg rozwiązań.

Prosimy tych z Państwa, którzy są w dobrej sytuacji finansowej o wsparcie dla naszej fundacji. Liczy się każda kwota i jest mile widziana.

Liczymy na Państwa wsparcie. Bez Państwa wsparcia, nie ma przyszłości dla portalu.

Jedyną formą wsparcia dla naszej fundacji jest przelew na jedno z poniższych kont bankowych, fundacja nie prowadziła i nie prowadzi żadnych zbiórek, puszek, ani innego rodzaju form wsparcia bezpośredniego.

Zgodnie z obowiązującym prawem, nie ma możliwości odliczenia dokonanej dla nas darowizny w polskim systemie podatkowym i prosimy tego nie robić.

Wszystkie osoby zamierzające udzielić bezpośredniego wsparcia finansowego fundacji proszone są o wpłacanie pieniędzy na poniższe konta bankowe (z dopiskiem DAROWIZNA):

Fundacja Pisanie Książek

Złota 61

00-819 Warszawa

Nr konta bankowego:

Dla przelewów w PLN 63 1020 1097 0000 7102 0229 0724

Dla przelewów w Euro PL 02 1020 1097 0000 7902 0307 3541

Konto fundacji jest prowadzone przez bank:

PKOBP Oddział 1 w Krakowie ul. Lubicz 17a, 31-503 Kraków

Symbol SWIFT banku to: BPKOPLPW

z dopiskiem – „DAROWIZNA” – to obligatoryjny zapis, bez którego pieniądze będą odesłane po odliczeniu kosztów przelewu.

Serdecznie pozdrawiamy

Zespół Obserwatora Politycznego

13 komentarzy do “Mamy 1,4 bln PLN długu przy inflacji przekraczającej 5% – czy premier wie ile kosztuje chleb?

  • 11 września 2021 o 11:29
    Permalink

    Dług, srug, jasne. Nie wiem,czy W.SZ. towarzystwo widziało pogrzeb J.P. Belmondo. Wiecznego chłopaka, ideału wręcz w/w. Też kiedyś byłem taki. A k…a nasze telewizje nawet nie zająknęły się aby dać jakiś film z nim. Cudowna muzyka Ennio Moricone. Pamiętajcie- kasa to ch.j. Jeśli się ją ma. Ja opłakuję też sprzedaż zupełnie mi niepotrzebnego, ale cudownego Hyundaia Tucsona w dieslu. Cudo nowości. Silnik Diesla do niego to TOP. Ale mam parę innych i płaczę po Tucsonie . Tu Tu pogrzeb Belmonda. Został jeszcze efeb Delon.
    https://film.wp.pl/jean-paul-belmondo-nie-zyje-francuzi-zegnali-go-jak-meza-stanu-6681653144025600a

    Odpowiedz
    • 11 września 2021 o 13:08
      Permalink

      @fly.
      Co sugerujesz, że mamy (ciągle) płakać po francusku? Ile można! To już ze trzy wieki (napisałem “na oko”), niewiele chyba odbiegłem od daty zauroczenia Zachodem, a zwłaszcza rewolucyjną (…………) Francą!
      Postępowym do bóló pacześniakom przypominam że zmarł https://pl.wikipedia.org/wiki/Wies%C5%82aw_Go%C5%82as Nu i czto? Życie toczy się dalej!

      W temacie:
      Ale za to jaki popyt na kredyty – “banco” już nie wyrabiają, a co będzie “za chwilę”, jak zniosą próg wkładu
      własnego przy zakupie “własnej klatki”? 🙂

      Ps. Przypominam sobie że za ‘moich czasów” jeden z młodszych oficerów posiadał ‘na własność ksywkę – Belmondo”. Nb. kapitan! 🙂

      Odpowiedz
  • 11 września 2021 o 13:18
    Permalink

    Zastanawiam się , czy nie odkupić o czeskiego AAA itd. Bo nie śpię i piję ,

    Odpowiedz
  • 11 września 2021 o 13:22
    Permalink

    Płaczcie WUJE , płaczcie , To koniec pewnej epoki !

    Odpowiedz
    • 11 września 2021 o 19:47
      Permalink

      @fly

      W tym kraju już tylko modlić się każą, więc nie oczekuj, że puszczą jakiś dobry film w TV właśnie z Belmondo. To nie PRL, gdzie mimo dwóch programów mogłeś się delektować wyborną kulturą, bo filmy były z górnej półki i z różnych krajów. Kto z nas nie lubił filmów francuskich z nim i wielu innych, poza tym włoskie, rosyjskie itd. Naprawdę to była wyższa kultura. Nie to co obecna angloamerykańska szmira dla wykluczonych intelektualnie. Nie licząc kilku dobrych produkcji.

      Jacek Cygan, autor tekstów piosenek, poeta: „Największe straty poniosła kultura, dlatego że ludzie zaczynają uważać, że bez kultury można żyć”. – Źródło: Przegląd nr 30/2021, s. 3.

      Dr Paweł Sękowski, redaktor naczelny, prezes Stowarzyszenia Kuźnica: „W dłuższej perspektywie czasowej prawda (o PRL) się obroni, a zadaniem lewicy jest w tym dopomagać”. – Źródło: Przegląd nr 30/2021, s. 3.

      A teraz możesz już tylko pić i się modlić, zresztą chyba lubisz, bo bronisz okupacyjnej cywilizacji śmierci podszytej religią. 🙂

      A czeka nas ciężki los, bo inflacja to początek kryzysu i upadku suwerenności. Teraz feudałowie będą umacniać swoją władzę pozbawiając lud oszczędności i zasobów, spłaszczając zarobki i emerytury, aby 80% ludzkiej masy się wiele między sobą nie różniło, zaś nowe i stare “jaśnie państwo” będzie spijać śmietankę z przestępczej transformacji na koszt tego ludu prekariuszy.

      Polak Polakowi zgotował ten los, pod wodzą JP II i Wyszyńskiego, który przeprowadził podobno Polaków przez Morze Czerwone.
      https://www.onet.pl/informacje/glos24/prymas-tysiaclecia-przeprowadzil-polske-przez-morze-czerwone/zx38s69,30bc1058

      Nie ważne dokąd, nie ważne jakim kosztem i czyim kosztem. Ważne było tylko jedno:
      „Albo Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale” – Stefan Wyszyński.

      I wygląda na to, że wkrótce nie będzie jej wcale, bo roztopimy się w morzu zachodniej kultury głupoty i multi-kulti pod niemiecko-anglosaskim panowaniem.

      Odpowiedz
  • 11 września 2021 o 18:08
    Permalink

    Krzyku, lubię Cię , ale czy ZAWSZE wszytko musisz z czymś DURNIE kojarzyć ? Jak pierwszy raz miałeś babę , to też kombinowałeś analogie ???
    To były czasy WIELKIEGO europejskiego kina! Kumasz ? Nie duracz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
    • 12 września 2021 o 08:55
      Permalink

      @fly. Może i jest tak jak piszesz (czasy …). jest tylko jedno “ale”, nie jestem “europejczykiem” w sensie dziś do/rozumianym. Jestem Europejczykiem w takim samym stopniu jak jest nim każdy mieszkaniec
      (w rozumieniu geograficznym) od Uralu, i Kaukazu (Kałmuk tyz!) po Atlantyk. No i postępuję wedle zasady która mówi że: bliższa koszula ciału, więc jednak śp. W. Gołas …

      @Miecław. Nie przesadzaj z “tym doborem” prezentowanej twórczości filmowej “w czasach PRLu”,
      Podam na przykładzie produkcji radzieckiej: prezentowano w Polsce (w kinach i TV) “dwa filmy dyżurne
      na krzyż”. Sam do końca nie wiem jakie intencje mieli filmowi politrucy/cenzorzy, przypuszczam ze
      chodziło o to by zohydzić kino radzieckie, co udało się wykonać z nawiązką! Przypominam sobie swoje reakcje z dawnych czasów gdy przeglądałem program w gazetach (znowu ten sam film, w dodatku – radziecki!). Dopiero w czasach dostępu do sieci (YT i nie tylko) spostrzegłem ile kręcono w ZSRR
      naprawdę ciekawych filmów i co ważne o różnej tematyce. (Gdyby nie internet … Lem). Kiedyś śmialiśmy się do rozpuku, że romans radziecki musi posiadać wiodący watek społeczno-polityczny, np. młoda para siedzi i rozważa celowość stosowania j npk/ha. Tak wówczas postrzegano kino radzieckie, podobnie piosenkę, niedzielny poranek cykliczna audycja “Moskwa z melodią i piosenką
      słuchaczom polskim”, gdzie na okrągło” puszczano ‘trzy piosenki na krzyż” ciągle tych samym ramoli! 🙂 Bida z nędzą – tak wspominam tamte czasy.

      “A teraz możesz już tylko pić …” Przypomnij sobie kiedy i jak pito i DLACZEGO (pito)!
      Dziś ‘takie zjawiska” odeszły do lamusa a raczej z tamtymi pokoleniami. 🙂

      Odpowiedz
  • 11 września 2021 o 19:22
    Permalink

    Dobry i otrzeźwiający artykuł.

    Tylko że w kantorach dolar nadal kosztuje 3,81 zł.

    Czyli nie ma paniki, a powinna już być.

    Wniosek: w Naszym Nadwiślańskim I Banasiowym Macondo nie obowiązują do końca prawa rynku.

    U nas wieś spokojna, za lasami i rzekami.

    Tylko ci uchodźcy za granicznym drutem kolczastym psują naszą sielskość-anielskość.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 11 września 2021 o 19:52
    Permalink

    Krzyku, co do płakania po francusku. Niekoniecznie. Ale, bez żadnych durnych skojarzeń Francja kształtowała Europę. My kochaliśmy Napoleona. Bez wzajemności. Francja była i jest wielka i piękna. Wyprzedzała nas o lata świetlne w rozwoju. Poza tym, KTO jak nie ona miał kształtować Europę ? Rzesza niemiecka ? Trochę Austria, ale bez uczucia z naszej strony. Rosja też – z jeszcze mniejszym uczuciem.

    Rekomenduję Ci posłuchanie audiobooka Bobkowskiego “Szkice piórkiem”(YT). Wystarczy 1 część .
    Trwa ok. 10 h. Czyta REWELACYJNIE Ferency. Przy okazji Bobkowski pastwi się nad lenistwem obronnym RF w II WŚ. Zapomina, jak większość u nas , że RF koszmarnie się wykrwawiła w I WŚ a Niemcy byli WŚCIEKLI i szli na pervitinie do boju. ( amfetamina)
    Nawet komunizm stamtąd się wziął, kiedy tysiące ludzi ginęły za kilkaset metrów frontu! A w PL jakby o tym zapomnieli, że Polacy też tam ginęli jako żołnierze zaborców. Stąd pier…nie, że komunizm to Żydzi itd. itd. typowe dla polskiego prawactwa . Jakby nie było przyczyn EWIDENTNYCH !
    Przy okazji, Bobkowski krytykując Francję (RF) gdzie siedział i .. jeździł na rowerze, strasznie się rozkoszował wojenną … WOLNOŚCIĄ . Taki koncept. Był bowiem wyjęty z czasu.

    Odpowiedz
  • 11 września 2021 o 20:10
    Permalink

    Ws. głównego tematu, to wypowiedź premiera była żenująca! Nie wiedział ale kręcił – jak zwykle.
    Fenomenalne jest przykrycie tematu inflacji i funduszy UE Białorusią . Koszmarnym drutem i manewrami Zapad. Boże, jakie wycie ! Już wejdą ..czy jeszcze trochę. Włączyła się w to aktywnie tv Solorza. Chyba ze wzgl. na małe elektrownie modularne ( jądrowe) . Są jeszcze w powijakach a propaganda już wyje , jakby miały być jutro. Żenujące!
    4 lata temu szalony Antek pie….ł , że Rosja zdetonowała na tych cyklicznych manewrach taktyczną broń jądrową !!! Szkoda, że jemu jąder nie zdetonowali .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.