Mamy 1,125 bln PLN długu jako Skarb Państwa

fot red. Zdjęcie z 2013 roku

Mamy 1,125 bln PLN (jeden tysiąc sto dwadzieścia pięć miliardów) długu jako Skarb Państwa. Co przy założeniu, że jest nas 38 mln łącznie, daje na głowę dług w wysokości około 29606 PLN po zaokrągleniu w górę do pełnego Złotego. W tym około 854 mld PLN to dług krajowy, a około 272 mld PLN, to dług w walutach obcych, czyli około 24%.

To dużo, to bardzo dużo, zwłaszcza jeżeli zestawimy to do naszego budżetu, którego przychody rocznie to mniej więcej 30% kwoty zadłużenia. Prognoza dochodu na 2021 rok wynosiła około 404 mld PLN, do tego deficyt na poziomie około 82 mld PLN. Żeby państwo funkcjonowało potrzebujemy więc około 500 mld PLN (do tego jeszcze ZUS!). Można sobie wyobrazić, że chcąc spłacić ten dług likwidujemy 500+ i mamy około 40 mld PLN rocznie do dyspozycji na spłacanie. W tym formacie w około 25 do 30 lat, bo przecież trzeba płacić odsetki – bylibyśmy w stanie to spłacić. Oto jest wymiar tej kwoty, to powinno nam uzmysłowić, co to jest ponad 1 bln PLN długu.

Ekonomiści twierdzą, że licząc w stosunku do PKB to jest bezpieczny poziom długu i nie przekraczamy jeszcze konstytucyjnych progów bezpieczeństwa. Można się z tym zgodzić pod jednym, jedynym warunkiem – że uznajemy tworzone w sposób konsensualny definicje, za definicje opisujące rzeczywistość. W praktyce, to zadłużenie to 30 lat spłacania, czyli jedno całe pokolenie musi się urodzić, dorosnąć, mieć dzieci i ustawić się w życiu – dopiero wówczas spłacimy dług.

Póki, co jednak nie ma dramatu ponieważ mamy politykę w praktyce ujemnych stóp procentowych. Nawet jeżeli one są ciut ponad zero, to i tak nie ma znaczenia, to czysta fikcja, bo inflacja mająca 5% również swoje robi, kto trzyma pieniądz w pieniądzu ten traci, a zyskuje państwo. Płacąc w zamian za to, za zadłużenie około 2% przeciętnie.

Pomyślmy jednak, co by się stało, jakby chociaż zadłużenie w walutach zagranicznych – urealniło swoje oprocentowanie na poziom np. 7 lub 8% rocznie? Otóż, przy 7% rocznie – które są bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę inflację Dolara, to byłoby około 19 mld PLN rocznie samych odsetek. Dla 8 % oprocentowania to już prawie 22 mld PLN. W praktyce więcej, bo jeszcze jak podrożeje waluta, to trzeba ją najpierw kupić. Teraz wyobraźmy sobie, że Złoty się urealnił, co jest możliwe – i trzeba płacić np. 12% odsetek od długu. To daje około 103 mld PLN odsetek rocznie!

Trudna sprawa z tym zadłużeniem, bo proszę pamiętać, że nasze dochody budżetowe to około 400 mld PLN, czyli mniej więcej 25% dochodów musielibyśmy przeznaczyć na samą obsługę zadłużenia w przypadku wzrostu stóp procentowych wedle opisanego scenariusza, który wcale nie jest jakiś ekstremalny – to scenariusz realny. Walutowo dla rynków takich jak nasz, 7% to stopa jak najbardziej realna. Natomiast wiadomo, że kredyt w Złotym musi uwzględniać dyskonto ryzyka walutowego i inflację, przez to z definicji musi być dwa razy droższy, bo nie ma zmiłuj się i nie ma cudów.

Oczywiście Bank Centralny może dalej drukować, jednak wówczas rzeczywistość nie zniesie fikcji i rozwalimy ekonomię w zupełności, zanim się obejrzymy Euro będzie po 6,5 PLN a Dolar po 5,5 PLN. No nie z dnia na dzień, ale w ciągu kilku miesięcy, co samo w sobie będzie szokiem dla wszystkich. Krok dalej podrożeją paliwa, a jak podrożeją paliwa i energia, bo przecież prąd i ciepło są z węgla, to natychmiast podrożeje wszystko, a jak podrożeje wszystko, to impuls inflacyjny na wesoło przekroczy 10% i wówczas już się nie będzie dało udawać, że 500+ jest warte 500 PLN, a do 13-tki i 14-tki emerytalnej, trzeba będzie dodać tak do 20-tki.

Rządzący nie mają dobrego wyboru, bo nie są w stanie ograniczyć zadłużenia. Biorąc pod uwagę ich zachowania i rachunki polityczne, należy się spodziewać głównie podnoszenia podatków, para-podatków oraz kreatywnej księgowości. To wszystko działa, daje pozory normalności, ale tylko tak długo, jak długo inflacja nie przekracza 10%. Od tego momentu żarty się kończą. Proszę pamiętać, 10% inflacji oznacza, że więcej niż jedna Państwa pensja / emerytura / renta – nie istnieje w ciągu roku. O tyle spada nasza siła nabywcza w ciągu roku i to z okładem, bo 1/12 to 8,3.

To można powstrzymać, co więcej można próbować uciec do przodu, jednak jesteśmy na to za słabi. Gdybyśmy mieli Euro, bylibyśmy w zupełnie, ale to naprawdę innej sytuacji, a przede wszystkim nasze bezpieczeństwo finansowe wyglądałoby zupełnie inaczej. Proszę pamiętać o niedawnym dramacie Greków, zrobili wszystko żeby zachować Euro. Czy ktokolwiek wyjaśnił nam dlaczego? Co takiego spowodowało, że i społeczeństwo i elity, były tak bardzo za zachowaniem Euro, chociaż pokusa powrotu do drukowania Drachmy była taka nęcąca? Życzmy sobie wszyscy dużo zdrowego rozsądku i pragmatyzmu u naszej władzy.

24 myśli na temat “Mamy 1,125 bln PLN długu jako Skarb Państwa

  • 23 czerwca 2021 o 04:52
    Permalink

    Doskonały Artykuł – jak wiadro zimnej wody.

    Wyliczenia i wynikające z nich wnioski – bardzo słuszne.

    Jest jeszcze jedna sprawa, którą Autor lekko obchodzi “bokiem”, sprawa urodzin dzieci.

    Cytuję: całe pokolenie musi się urodzić, dorosnąć, mieć dzieci.

    A tu akurat dzieci nie “chcą” się “jakoś” rodzić.

    I co wówczas z wyliczeniami?

    Przy mniejszym wzroście populacji – kwoty zadłużenia przypadające na Polaka – wzrosną.

    No i kilkumilionowa rzesza Polaków pracujących poza granicami Nadwiślańskiego i Banasiowego Macondo …

    Jak ich opodatkować w Kraju?

    Co zrobić, żeby dzieci zaczęły się rodzić?

    Czy wystarczy 1000 PLUS (zamiast 500 plus) oraz 3000-5000 PLN (jednorazowo) dla INICJATORA ciąży.

    Ta niższa kwota, to dla INICJATORÓW ciąż nie będących mężami kobiet zachodzących w ciążę.
    Wyższa (może nawet 6000 PLN, skoro jest inflacja) – dla PRAWOWIERNYCH mężów, po ślubie Kościelnym, z zaświadczeniem od Proboszcza że ciąża jest wynikiem Katolickich Nauk o Rozrodczości …

    Takie są skutki zadłużania Kraju.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2021 o 08:34
    Permalink

    Ja nie mam zamiaru tego spłacać, niech spłacają Ci którzy brali pomoc od rządu w ramach tarcz – niech teraz za to wszystko zapłacą co do grosza każdą złotówkę plus odsetki. Dlaczego mam płacić za nich? Przez całe życie pracuje na śmieciówkach i fuchach, 10 lat temu upomnienie się u prywaciarza o umowę o pracę było równoznaczne z grymasem i usłyszeniem że już Ci dziękuję lub że nie spełniasz wymagań lub jesteś konfliktowy. Dlatego nie ma mowy, nie mam zamiaru płacić za tych ludzi za ich leasingi BM-ek i drogie domy lub wakacje na Hoola-Goola w zamian za moją krwawicę. niech sami zapłacą.

    Odpowiedz
    • 23 czerwca 2021 o 09:36
      Permalink

      No to ja mam ten samochód w leasingu i jestem prywaciarzem, ale za nic w świecie nie traktowałbym tak pracownika. Polak traktuje Polaka inaczej, a inaczej zdrajca z korporacji, o których Pan pisze. Zatem proszę nie do jednego wora, bo ja Pana od polskich żulików i pato-społeczeństwa nie wyzywam. Jest nas wielu, każdy ma swój kolor.

      Odpowiedz
      • 23 czerwca 2021 o 19:01
        Permalink

        …od polskich żulików…

        Nie masz (człowieku) bladego pojęcia o czym piszesz. Ot, niedawno zamieściłem link z wypowiedzią rossjańskiego
        żulika, takich …synów pełno jest też w Polsce …
        na odtrutkę PAN R. Kluska w bentleju, – tam’ze!

        Odpowiedz
        • 23 czerwca 2021 o 22:06
          Permalink

          Nie ma Pan pojęcia o czym pisałem, odmawiam też dyskusji na takim poziomie.

          Odpowiedz
  • 23 czerwca 2021 o 09:17
    Permalink

    Ten dług to przede wszystkim efekt 30 lat transformacji przestępczej, m.in. OFE i dotacji do biznesu. 500+ ma w tym niewielki udział, wręcz pozytywny bo dzieci przestały głodować. Inna sprawa to nie powiązanie tego z dochodami i pracą powodujące patologię, ale nie można tego rozpatrywać w kategoriach obciążenia budżetu, nie biorąc pod uwagę innych wydatków w tym na dotacje i ulgi biznesowe,

    Natomiast Grecy zostali zmuszeni do pozostania przy Euro przez okupantów zachodnich. Pamiętam jaka była nagonka i jakie machinacje, aby nie wypuścić Greków z matni, bo Niemcy by zbyt dużo stracili.

    My z tego już nie wyjdziemy. Przegraliśmy gospodarczą wojnę hybrydową z zachodem i oni już przypilnują, abyśmy byli w stanie neo-kolonialnego trwania i zależnego od nich rozwoju, ale takiego, abyśmy na zawsze stanowili dla nich tylko rezerwuar taniej siły roboczej i zdrowszych genów. Nie po to zniszczyli po 1989 roku nasz przemysł, aby teraz nam pozwolić się odbudować i rozwijać.

    http://www.ekspedyt.org/2017/10/26/wicepremier-morawiecki-potwierdza-polska-jest-kolonia-krajem-posiadanym-przez-kogos-z-zagranicy/

    “Emitujmy własną walutę, a będziemy bogaci”
    http://dylewski.com.pl/

    Przypomnijmy okres zimnej wojny, bo niszczenie wolnej Polski Ludowej przez zachód rozpoczęło się zaraz po wojnie, gdy sankcjami nie pozwalali nam na rozwój własnego przemysłu i tylko dzięki pomocy ZSRR mogliśmy przeprowadzić industrializację, wbrew planowi Marshalla, którego celem była neo-kolonizacja.

    Cyt z Przeglądu świetny i znamienny artykuł na temat budowy Nowej Huty:
    “Nowa Huta i przedwojenni fachowcy”
    (…)
    “Inż. Loreth uważał za idiotów tych wszystkich, którzy krytykują pomoc, jakiej przy budowie nowohuckiego kombinatu udzielił nam Związek Radziecki. (…)
    Nieprawdą też jest, powiedział mi inż. Loreth, że do Nowej Huty Rosjanie przysyłali stare urządzenia. W tym czasie urządzenia radzieckie do produkcji surowcowej, tj. surówki i stali, były na wyższym poziomie niż europejskie i amerykańskie. Amerykanie dysponowali natomiast lepszymi technologiami w walcowniach blach i cynkowniach.

    – Tu nie było żadnego pola manewru i niech nikt nie opowiada głupstw, że można było Nową Hutę wybudować bez rosyjskiej pomocy – stwierdza Loreth. – Zachód robił wszystko, aby utrudnić nam rozwój ciężkiego przemysłu. (…) Był to okres zimnej wojny, a stal stanowiła podstawę przemysłu zbrojeniowego. Dopiero po Październiku Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie zniosły embargo na niektóre starsze technologie. Bez Rosjan nie dalibyśmy rady. Prawie każdy z członków kierownictwa budowy Nowej Huty, zarówno miasta, jak i kombinatu, był świadomy krzywd, jakich wielu Polaków doznało ze strony Rosjan w czasie wojny i potem. Niektórzy z nich stracili najbliższych w syberyjskich łagrach lub w Katyniu.
    (…)
    Po przybyciu do Polski zrozumiałem jednak, że z Rosjanami trzeba współpracować, gdyż wraz z narastaniem polityki zimnowojennej Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie chciały nas rozłożyć ekonomicznie, stosując sankcje gospodarcze i embarga na różne technologie.

    Dla polskiego hutnictwa skala budowy kombinatu w Nowej Hucie była wręcz kosmiczna. Dawne polskie huty Kościuszko i Ostrowiec, także odkupiona od Niemców w latach 30. Huta Pokój oraz kilka mniejszych do nowoczesnych nie należały. W Hucie Pokój walcarka pracowała na XIX-wiecznych drewnianych łożyskach. Przed wojną koncern przemysłowy Wspólnota Interesów Górniczo-Hutniczych szczycił się, że może wykonać halę fabryczną o wadze 200 ton, tymczasem w Nowej Hucie zaprojektowano hale o ciężarze ok. 10 tys. ton. Gdy Rosjanie zaproponowali nam hutę o zdolności produkcyjnej 1,5 mln ton i z wielkimi piecami o pojemności 1 tys. m sześc., wszyscy polscy specjaliści byli zgodni, że czegoś takiego nigdy nie uda się zbudować, a jeżeli już taki wielki piec powstanie, to nie będzie działał na polskim koksie, który nie jest najlepszej jakości. (…)

    W 1957 r., czyli wkrótce po Październiku, do kombinatu w Nowej Hucie po raz pierwszy przyjechała amerykańska delegacja handlowa z sekretarzem handlu Stanów Zjednoczonych na czele. Gości oprowadzał dyr. Loreth. – Zwiedzili dokładnie cały kombinat – opowiada. – Największe wrażenie zrobiła na nich niedawno oddana do użytku walcownia gorąca blach, z halą długą na ponad pół kilometra i piecem, z którego co chwilę wyjeżdża sześciometrowy slab i po przejściu przez klatki walcownicze staje się blachą. Ich minister podszedł do mnie i powiedział, że Amerykanie od samego początku wiedzieli, co my tu budujemy, ale doradcy twierdzili, że nigdy nie uda się doprowadzić do końca tej budowy i przez następne 20 lat będą tu same awarie i katastrofy.”
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/nowa-huta-przedwojenni-fachowcy/

    To co nie udało się zachodowi zrobić z naszą gospodarką zaraz po wojnie, udało im się dokonać po 1989 roku z pomocą całej rzeczy pożytecznych idiotów i post-szlacheckiej inteligencji bez inteligencji z lokajami, zwykłymi złodziejami i zdrajcami na czele.

    Odpowiedz
    • 23 czerwca 2021 o 15:01
      Permalink

      Tak Miecławie, masz słuszną rację…
      Dopowiem, iż był to okres po II w.ś., w którym nie dość, że Polacy musieli własnym wysiłkiem wszystko od nowa odbudować, to mieli jeszcze na tyle energii i wytrwałości, że dosłownie “z niczego”, w końcówce lat 70-ych potrafili stać sie 10 krajem pod względem uprzemysłowienia w Swiecie…

      Po 30 latach “solidurnio-transformacji” nie dość, że WSZYSTKO ZOSTAŁO ROZTRWONIONE, to popadli w niebotyczne długi…

      I to jest… The End

      Ps.
      – a poniżej kilka fotek dla przypomnienia:

      https://www.google.pl/search?source=univ&tbm=isch&q=huty+za+prl+w+polsce+foto&sa=X&ved=2ahUKEwip1LmF363xAhWfAmMBHWbwBpsQjJkEegQIAhAC&biw=1914&bih=886

      Odpowiedz
    • 24 czerwca 2021 o 08:45
      Permalink

      No cóż Miecławie, pokolenie naszych rodziców, doświadczone nędzą międzywojnia i rzezią okupacji, potrafiło przerobić długi na fabryki, huty, kopalnie i lasy. My -pierwsze pokolenie sytych od dzieciństwa Polaków, pod maryjnymi sztandarami dokonało rzeczy odwrotnej. Jak jakiś Anty-Midas, potrafiliśmy odziedziczone po rodzicach zasoby przerobić na długi. Niestety, to nie ewenement w naszej historii.

      Odpowiedz
      • 24 czerwca 2021 o 21:42
        Permalink

        @Dojrzały
        @Pozorovatel

        Ale wiecie panowie co mnie zawsze urzekało w tej odbudowie powojennej? Że dawna przedwojenna patriotyczna inteligencja, także ta burżuazyjna i szlachecka, potrafili wrócić z zachodu oraz ze zsyłek na Syberii i dla dobra Polski oraz narodu zwiesić na kołku urazy, aby zbudować nowy przepiękny kraj. Przykład opisywanych dyrektorów Nowej Huty jest tu doskonały. To właśnie oni byli tą sprawczą siłą, pod której kierownictwem prosty naród (w 1/3 zupełni analfabeci) odbudował Polskę, oczywiście nad wszystkim czuwali ideowi komuniści i lewicowcy, ale jak potrafili w sprawach gospodarczych docenić wiedzę i umiejętności przedwojennej inteligencji, po prostu ludzi wykształconych. To jest najwyższy poziom moralności.

        Czy teraz zdajecie sobie sprawę jaka jest różnica między tą przedwojenną patriotyczną inteligencją a ścierwem “jaśnie pańskim” (z lokajami i zdrajcami), które zniszczyło to co oni zbudowali w PRL i niszczy nadal demokrację w III RP zajmując się polityką histeryczną i kultem żołnierzy przeklętych kiedyś przez lud? Zamiast zajmować się gospodarką.

        To właśnie to “jaśnie państwo” oraz zdrajcy i lokaje z kołtunami doprowadzili do tego przykładowo:
        Cyt. prawie w całości bo warto od razu przeczytać.
        “W 12 lat wytransferowali z Polski ponad 622 mld zł”
        “Opublikowano: 05.03.2017 |
        Z raportu organizacji Global Financial Integrity (GFI) za lata 2004-2013 wynika, że Polska była liderem w UE jeśli chodzi o drenaż środków finansowych przez zagraniczne podmioty. Analiza oficjalnych statystyk NBP na temat bilansu płatniczego Polski zdaje się potwierdzać wyniki raportu GFI. W latach 2004-2015 zagraniczne koncerny, rządy czy instytucje unijne wytransferowały poza granice naszego kraju równowartość ponad 622 miliardów zł!

        Tak gigantyczny drenaż kapitału był możliwy dlatego, że wdrożono w życie program gospodarczy „konserwatywnych-liberałów” z Lewandowski, Bieleckim, Tuskiem i Balcerowiczem na czele. To w pierwszych latach istnienia III RP zrealizowano uznawaną dziś za rabunkową tzw. powszechną prywatyzację. To wówczas stworzono specjalne strefy ekonomiczne. To w latach 1990. rozpoczęto bezmyślną prywatyzację sektora bankowego.

        Wszystko to działo się mimo, iż w 1990 roku Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) wyraźnie ostrzegał polityczne elity naszego kraju: „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych”.

        Niestety, nikt ostrzeżeniami Friedmana się nie przejął. Efekt jest taki, że w latach 2004-2015 wydrenowano z Polski równowartość ponad 622 miliardów złotych…”
        https://wolnemedia.net/w-12-lat-wytransferowali-z-polski-ponad-622-mld-zl/

        Ile z tej kasy byłoby na 500+ i na uzbrojenie wojska?

        Odpowiedz
        • 25 czerwca 2021 o 08:00
          Permalink

          @Miecław.
          “Że dawna przedwojenna patriotyczna inteligencja, także ta burżuazyjna i szlachecka, potrafili wrócić z zachodu oraz ze zsyłek na Syberii i dla dobra Polski oraz narodu zwiesić na kołku urazy, aby zbudować nowy przepiękny kraj.
          Tiaaaaaa, a po drodze nic się nie stało? Pacz casus Skalskiego. Tak mogłoby być jak piszesz gdyby pełnię władzy posiadał Berling + przedwojenni oficerowie … ( na czasy tuż powojenne) A rzadzili ci co prijechali podczepieni na ruskich tankach (CBKP), gdyby … wówczas nie byłoby odchylenia “prawicowo-nacjonalistycznego”, a Polską rządzili by “krajowcy”! To była jedna (nielicznych) ‘oszybek” Stalina postawił na pewną mniejszość w Polsce z którą w ZSRR był (tak był) w konflikcie do samego końca.

          Zapraszam na drugą część rozmowy z nacz. ‘Myśli Polskiej” Temat: Jan Engelgard: cz. 2, Żołnierze Wyklęci w filmach PRL czy był tylko obraz czarno-biały? lata 1964-84
          https://www.youtube.com/watch?v=dLqPX63S0Qo&t=1615s

          Odpowiedz
          • 25 czerwca 2021 o 10:13
            Permalink

            @krzyk58

            A ty znowu swoje? Po drodze stało się to co się stało, przez zaplutych karłów reakcji, wśród których było “jaśnie państwo”. To oni swoją wywrotową działalnością determinowali przemoc władz, która dotykała także niewinnych lub mniej winnych. Podajesz przykład Skalskiego, ja podaję ci przykład Stachniuka, bo właśnie przez to, że miał kontakt z takim reakcjonistą został wsadzony i wykończony, bo sądzono że jest tak samo zdrajcą na usługach zachodu.

            A wyklęci nigdy nie zmażą swoich win wobec narodu, choćby nie wiem jak ich wybielano. Aczkolwiek wśród nich było wiele tragicznych życiorysów, którym zachód namieszał w głowach i często przez przypadek stali się bandytami dla ówczesnego społeczeństwa. W moim rejonie operowali panicze i kułacy, którym marzył się ponownie przedwojenny ustrój feudalny. Im się w głowie nie mieściło, że jakiś ich służący i parobek, może dostać własną ziemię ich kosztem i sam na swoim gospodarzyć, jak dawniej słowiański kmieć w ramach opola, a oni będą musieli się wziąć osobiście za robotę i pracować jak inni. PRL to był kapitalizm własnych rąk.

          • 26 czerwca 2021 o 08:39
            Permalink

            @krzyk58

            Jeszcze jedno, o czym z braku czasu zabyłęm napisać.

            Twierdzisz: “Tak mogłoby być jak piszesz gdyby pełnię władzy posiadał Berling + przedwojenni oficerowie … ( na czasy tuż powojenne)”
            – otóż grubo się mylisz, Stalin doskonale wiedział, że nie może do końca ufać Berlingowi i powierzyć mu sprawy kierowania państwem, bo wkrótce podczepiło by się pod Berlinga “jaśnie państwo” i byłoby po Polsce i planach Stalina na stworzenie unikalnego systemu sprawiedliwości społecznej w Polsce. Berling komunistą nie był a socjalistą był raczej z musu niż przekonania. Oddając władzę Berlingowi i przedwojennym oficerom Stalin nie uczyniłby z Polski prawdziwej Polski Ludowej o tak wielkim potencjale jaki został osiągnięty. Można było osiągnąć jeszcze więcej, gdyby nie sypanie piachu w tryby przez “jaśnie państwo” z lokajami i dominujący Kościół. A w momencie, gdy pod koniec lat 60-tych i w latach 70-tych do służb i partii zaczęto wpuszczać potomków dawnej burżuazji oraz tegoż “jaśnie państwa” i przedwojennych oficerów, system zaczął się kompletnie rozkładać od środka. Czyli to co zbudowano przez pierwsze 25 lat siłą inercji dało jeszcze efekt lat 70-tych za czasów Gierka, ale już następował powolny demontaż.Chiny poszły odwrotną drogą poprzez rewolucję kulturalną i teraz będą dyktować warunki na świecie, bo nikt im systemu nie zdołał rozłożyć od środka. Rosja też to zrozumiała, ale z lekka za późno, bo epoka Jelcyna zniszczyła ich potencjał i opóźniła skok do przodu.
            Przedwojenni wyżsi oficerowi w większości do niczego się nie nadawali, (co zweryfikował wrzesień 1939 roku), zwłaszcza w polityce jaką miała prowadzić Polska Ludowa. Najbardziej zdolni oficerowi przedwojenni pochodzący z klas niższych i inteligencji, a nie spaczonego “jaśnie państwa” zginęli na wojnie jako bohaterowie.

          • 26 czerwca 2021 o 15:38
            Permalink

            I to był błąd! Stalin doskonale zdawał sobie sprawę że Polsce komunizm pasuje jak jak siodło krowie, jednak mimo wszystko postawił na tych co prijechali podczepieni na ruskich tankach,(CBKP) no i stało się, dziś nawet wyższa kadra WP -wychowankowie wyższych szkół oficerskich
            w PRLu to z reguły zawzięci rusofoby, antykomuniści.

            “Chiny poszły odwrotną drogą poprzez rewolucję kulturalną i teraz będą dyktować warunki na świecie…” I tez nie masz racji. Czy to nie na XI Zjeździe KPCh głównym wrogiem określono nie USA a ZSRR? 🙂
            Pisałem, linkowałem tzw. rewolucja kulturalna zniszczyła wszystko tak żeby nie było niczego.
            Nie rozwijam wątku.
            Ciągle kiepsko u ciebie z logicznym rozumowaniem!
            Wstyd. Pora wyciągać wnioski!

          • 26 czerwca 2021 o 20:05
            Permalink

            @krzyk58

            “Stalin doskonale zdawał sobie sprawę że Polsce komunizm pasuje jak jak siodło krowie” – racja, a wszystko przez katolicyzm, więc nie mógł zaufać Berlingowi i oficerom przedwojennym, bo nie byłoby PRL. Takie są fakty.

            Coś słabo u ciebie z psychologią i behawioralnym rozumieniem zmian społecznych. Odrób lekcje z prawa przyczyny i skutku oraz determinacji zdarzeń społecznych.

            A co do Chin, to w momencie “kiedy nie ma niczego”, można zacząć wszystko od nowa bo nikt nie przeszkadza. I oni to zrobili, ale stopniowo i powoli. Gdyby tam powrócił kapitalizm w stylu zachodnim, czyli pozbawiony kontroli państwa i żerujący na państwie oraz społeczeństwie nigdy nie wyszliby z biedy. Byliby kolonią zachodu, jak my obecnie. Dlatego udział państwa w gospodarce musi być decydujący i rozliczający oraz kontrolujący totalnie prywatny biznes. Oni to robią i będą potęgą. Oczywiście nie chodzi o zbieranie podatku od babci z rynku handlującej pietruszką, bo oni tych nie muszą kontrolować, nie to co u nas. Tam kontrola dotyczy bogatych i tak powinno pozostać.

            “Chińska rewolucja zwyciężyła dzięki temu, że robiliśmy dokładnie odwrotnie to, co doradzał Stalin.” – Mao Zedong, 1958.
            Odpowiedz dlaczego?

            W powojennej Polsce też prawie nie było niczego, więc niewielkim w sumie wysiłkiem i prawie bezkrwawo w porównaniu do innych rewolucji zaprowadzono nowy system, ale popełniono błędy o których pisałem. Odpuszczono Kościołowi i pozwolono w imię tzw. zgody narodowej na wprowadzenie potomków i samych dawnych “jaśnie państwa” do różnych organizacji, w tym partii, dzięki temu uzyskali wpływy i doprowadzili stopniowo do przewrotu. Lud który tego nie rozumie nie zasługuje na lepsze życie i egalitaryzm. Taka jest obiektywna analiza i ocena tego co się stało, bez poprawności politycznej i ideologicznej perspektywy. Czysta analiza psychologiczna systemu i podstaw jego rozkładu.

            Nie mnie oceniać czy mogłoby być inaczej. Nasi przodkowie tak wybrali i ponieśli tego konsekwencje, ale uzyskali dla siebie i swoich potomków podstawy lepszego bytu. Dziś nikt nie chce przyznać ile im zawdzięcza i niewielu publicystów ma odwagę głosić prawdę. Gdyby nie ich odwaga i determinacja, nadal żylibyśmy w feudalizmie, o czym pisał wprost dr Piątkowski.

            “Dopiero PRL dokonał społecznej rewolucji, wyeliminował stare, oligarchiczne i często jeszcze feudalne elity i po raz pierwszy w historii stworzył społeczeństwo inkluzywne, dając wszystkim, szczególnie tym najsłabszym, szanse na rozwój.
            (…) II RP to wielki sukces patriotyczny, ale porażka gospodarcza, bo poziom dochodu Polaka w stosunku do Zachodu w 1938 roku był niższy niż w 1913 rokiem. Praktycznie nigdy nie mieliśmy też rodzimych przedsiębiorców, a w czasie II RP nie powstała żadna duża firma prywatna. (…) Realny socjalizm świetnie sobie radził przez pierwsze 15 lat istnienia. Do 1960 roku Polska rozwijała się równie szybko, jak na przykład Hiszpania. Dopiero później PRL wpadł w stagnację i skończył się gospodarczą katastrofą. (…) PRL miał jednak jedną wielką zaletę: otworzył na oścież polskie społeczeństwo, zlikwidował przywileje klasowe, wyedukował, uprzemysłowił i unowocześnił społeczeństwo. Dla przykładu, już w 1960 roku na uniwersytetach studiowało 7 proc. Polaków, prawie tyle samo, ile w kilkakrotnie bogatszej Francji. PRL również oderwał od archaicznego rolnictwa prawie 30 proc. społeczeństwa i przeniósł do przemysłu (…). Krótko mówiąc, PRL stworzył inkluzywne, otwarte, egalitarne społeczeństwo, które stało się fundamentem polskiego bezprecedensowego sukcesu po 1989 roku”.
            http://www.mysl-polska.pl/1850

            Oczywiście moja ocena tego sukcesu po 1989 roku jest negatywna, ale chyba z poprawności politycznej i naukowej nie mógł Piątkowski inaczej napisać.

            https://strajk.eu/co-zawdzieczamy-czerwonej-ekstremie-lewica-udziela-korepetycji-borysowi-budce/

          • 27 czerwca 2021 o 08:26
            Permalink

            @Miecław.
            ” I oni to zrobili, ale stopniowo i powoli.”
            Tak toczno! Tyle że od drugiej połowy 70′ (napisałem datę orientacyjnie, umownie) wprowadzali
            już pewne elementy kapitalistyczne w gospodarce – w jakimś sensie wolny rynek. Jeszcze wcześniej w początkach 70′ dyplomacja pingpongowa nawiązała kontakty z USA… a ZSRR
            ogłoszono w Chinach Ludowych wrogiem nr1, dzięki takim posunięciom to Chiny “komunistyczne” wypełniają dziś lukę po martwej już gospodarczo i nie tylko, Ameryce. Ujmę dosadnie
            tak jak skonstatowałby klasyk z Białegostoku. W Chinach – kapitalizm, w USA komuna.
            ‘ W Chinach jest wszystko, w USA nie ma niczego” – jedni poszli drogą kapitalistyczną, wolnorynkową, natomiast drudzy gwałtownie zawrócili w kierunku przepaści …jakieś
            pół wieku temu!
            BO, jak powiedział tow. Teng Siao Ping, nieważne jaki kot jest byle łowił myszy i to jest
            motto chińskiej drogi do sukcesu bez oglądania się na jakieś popaprane komunistyczne
            ideologie. Droga od komunizmu do kapitalizmu! Zauważ, jak prezentowali się masowo Chińczycy
            w latach 70 czy 80 w mundurkach drelichowych, czapkach-leninówkach na rowerach…
            widzisz postęp? Tego wszystkiego nie mogłaby zapewnić rygorystycznie stosowana
            ideologia komunistyczna!!! Bierzcie sprawy w swoje ręce – bogaćcie się na potęgę,
            w Polsce już w okolicach 93′, a najpóźniej 95′ wrócił nowy socjalizm w pełnej swojej krasie
            i dlatego goowno mamy prócz sterty eurogoownianej biurokracji i takich’że chorych wytycznych!!! TU nic się nie zmieni dopóki nie opuścimy eurokołchozu i związku zbrojnego,
            “tego paktu’!!!

          • 27 czerwca 2021 o 22:51
            Permalink

            @krzyk58

            Niestety dostajesz pomieszania z poplątaniem przez swój anty-komunizm i anty-marksizm, no i mylisz się co do Chin. Różnica między USA a Chinami polega na tym, że Chiny trzymają wartości komunistyczne w sferze idei, a w sferze gospodarki słusznie postawiły na kapitalizm państwowy połączony z kapitalizmem własnych rąk chińczyków. Dzięki temu jest zapewniona podwójna impregnacja systemu gospodarczego, ponieważ idea komunizmu dodatkowo połączona tam z konfucjanizmem wymusza egalitaryzm oraz działanie na rzecz wspólnoty i państwa, zaś udział kapitału państwowego w gospodarce zapewnia bezpieczeństwo państwu i kontrolę nad kapitałem prywatnym. No i przede wszystkim jest to merytokracja.
            https://www.tygodnikprzeglad.pl/chinizm-a-przyszlosc-swiata/
            Chiny to taki ulepszony PRL, można by rzec przy odrobinie fantazji. Znajdziemy tam wszystkie cechy i elementy systemu gospodarczego Polski Ludowej tylko wzmocnione ideologicznie i pro-narodowo. Kościół Katolicki im nie przeszkadza bo sprowadzili go do służby państwu, jak powinno być faktycznie i mogą spokojnie patrzeć w przyszłość, bo żadna zachodnia hiena się tam nie przebije ze swoją propagandą nikczemności i prywaty. Nie wykorzysta Kościoła jak u nas jako V Kolumny do rozwalenia socjalizmu.
            https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/porozumienie-chin-i-watykanu-trudna-sytuacja-katolikow-po-decyzji-papieza-franciszka/nqz9l71
            https://wolnemedia.net/wladze-chin-kaza-dziennikarzom-i-mnichom-studiowac-ideologie-komunistyczna/

            USA natomiast jest systemem feudalnym i społecznie zacofanym. Tam państwo równa się oligarchia plus rzesze niewolników prekariuszy. Dlatego są na równi pochyłej, jak i cała post-kolonialna stara Europa. Nawet jeżeli część społeczeństwa amerykańskiego ma lewicowe przekonania, jakaś mniejszość może nawet marzy o komunizmie, to i tak nie mają szans, bo są mentalnie rozbici i zaimpregnowani pseudo-wartościami, stąd czeka ich tylko Mad Max, ale nie system sprawiedliwości społecznej. Tam nie ma podłoża genetycznego pod komunizm. Tam są tylko różnice interesów między oligarchią rządzącą i różne wizje usprawnienia gospodarki z wykorzystaniem sił pospólstwa w roli prekariuszy.

  • 23 czerwca 2021 o 09:53
    Permalink

    Tutaj w artykułach ekonomicznych proszę brać na pana redaktora poprawkę, ponieważ to są zawsze dane oficjalne. Jak np z tą inflacją 5,2%

    – Kupowałem ostatnio blachę ocynkowaną, arkusz 1x2m kosztował 63 zł, dziś w tym samym zakładzie (firma dodatkowo oferuje usługi gięcia) kosztuje 160 zł. W internecie jest po 100 zł.
    – Moi klienci informują mnie o 20% wzroście usług w mojej branży, ja jeszcze stoję w miejscu
    – dług samorządów to kolejne 2 bln
    – nie ma już szans na oddłużenie nas i kraju, prędzej opchniemy (jak to mawia znajomy) Dolny Śląsk Angeli Merkel.

    Śmiało można stwierdzić, że Rząd po prostu kłamie na całej lini. No ale co ma zrobić? Polska ma od 1989 oficjalnego nowotwora, jeśli popatrzeć na jego rozwój to radzi sobie doskonale. No, tyle tylko, że organizm wątły już, organy wewnętrzne wysiadają, pojawiła się sraczka, wymioty, “rzuciło” się na widzenie (dalekowzroczność już wysiadła całkowicie), na klatce piersiowej odbił się krzyżyk zatem i skóra siada a to oznaka bardzo niedobra.

    Jeszcze tylko szpital ma żarcia w cholerę

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2021 o 10:14
    Permalink

    Węgry właśnie podniosły stopy. Kryzys panie kryzys!

    Odpowiedz
    • 23 czerwca 2021 o 13:05
      Permalink

      NIe kryzys ale rozsądek nadruykowali ile mogli a teraz zmniejszają ekspozycję rozsądna polityka. Popieram bratanków. Zwłaszcza z a to że postawili się zboczeńcom i dewiantom.

      Odpowiedz
  • 24 czerwca 2021 o 11:37
    Permalink

    Kwota razy trzy jeśli o publiczne chodzi i możemy zacząć gadać bo tak to powielacie narrację pasożytów. Gdybyście jeszcze wiedzieli jakie księgowe fiku miku jest robione żeby te dwie brakujące cześci kwoty nie wychodziły w umownych księgach…

    Odpowiedz
  • 25 czerwca 2021 o 15:07
    Permalink

    @ Rasta – zapłacisz, zapłacisz ! Wszyscy zapłacimy ! Nieważne na jakiej umowie pracowałeś . Nikt Ci nie zborguje w sklepie , kiedy chleb ( powszedni) będzie po 10 zł/bochenek !

    Stracą WSZYSCY – i Grzegorz z Kotliny – prowadzący działalność i inni podobnie dzielni ludzie…… a na końcu stracą ci co dostawali 500+ zasadnie . Bo tych co bezzasadnie – bez granicy dochodu mi nie żal !

    Najlepiej będą miały WSZY ludzkie – klienci partii rządzącej poustawiani w spółkach, bankach, urzędach !

    A oszalała ( dodatkowo poza naszym rozdającym rządem) UE pogrzebie samą siebie i nas cenami EMISJI CO2 . Są po 55 euro/tona, zaś szaleńcy z UE prognozują nawet 180 euro/tona …aby przyspieszyć “zmianę nawyków mieszkaniowych i komunikacyjnych”
    mieszkańców UE . Ergo – przemysł w UE padnie !!! M zaś kożuch i karbidówka!

    Za to Chiny i Indie budują elektrownie węglowe i PRZEJMUJĄ produkcję !

    Odpowiedz
  • 28 czerwca 2021 o 09:13
    Permalink

    @fly
    Nasze komentaże (pod tym wątkiem)trochę przycichają, bo są nowe, również istotne rzeczy do omawiania. Wpadłem jednak dzisiaj na świetny wywiad z Marią Pappas z “Biura Skarbnika Powiatu Cook” (Chikago, USA).
    Mój komentarz z przemyśleniem lokuję pod wypowiedzią Kolegi @fly, bo słusznie przewiduje, że “stracą wszyscy”. Ja dodam tylko, że WSZYSCY BIEDNI, ale nie NAJBIEDNIEJSI…
    – a najwięcej klasa średnia i drobnych “ciułaczy”…
    Tak, Grzegorzu, najwięcej tacy, jak Ty, ja i inni, którzy całe swoje życie poświęcili na to, by na stare lata zabezpieczyć sobie względnie swoją starość…
    – a i to zostanie nam wkrótce zabrane…

    A dlaczego tak myślę ?
    – obserwując te bezmyślne rozwalanie budżetów krajów EU (bo to nie tylko rządy RP tak robią, praktycznie we wszystkich krajach EU jest podobnie) w ostatnim 1,5-roczu, myślałem, że skończy się to jedynie hiperinflacją.
    Taką inflację już kiedyś przeżywaliśmy, więc myślę sobie, mając doświadczenie, można z tego impasu jakoś “miękko” wyjść. Bez wielkich strat…

    Nie doceniałem jednak zachodnich krwiopijców !
    – proszę zauważyć, że już wszędzie zaczyna się “śpiewać” o podatkach katastralnych…
    Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że gdy mendia (ekreślenie celowe) zaczynają o czymś “piać”, to nie robią tego bez kozery…
    – prędzej, czy później coś takiego zostanie wprowadzone…

    A co ma do tego przykład z USA ?
    – proszę przeczytać i dokładnie przeanalizować:

    https://dziennikzwiazkowy.com/chicago/maria-pappas-zanim-kupicie-nieruchomosc-wejdzcie-na-strone-skarbnika/

    Niezależnie od tego, jakl się to nazwie, mając taki funkcjonujący podatek, rządy mogą się bezmyślnie zadłużać, a wszystkie zobowiązania zostaną i tak scedowane na tych (TYLKO!), którzy jeszcze mają (generują) coś wartościowego…

    Jeśli to “przejdzie”, to rozumiem teraz w pełni wypowiedź Klausa Schwaba:
    – “w którymś tam roku, nie będziecie nic posiadali, ale będziecie szczęśliwi”…

    Oczywiście, z tego względu, że już NIC nie mam i nie muszę płacić żadnego haraczu…

    Ps.
    – nadal wierzcie w niewidzialnego (medialnego) wirusa, nadal akceptujcie wszystko, co się robi, a będziecie wkrótce “szczęśliwi” (no, i oczywiście NIEśMIERTELNI)…

    I tutaj mój duuużżżyyy RECHOT…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.