Społeczeństwo

Mama Madzi mamą Madzi, ale ta … policjantka!

 Co najmniej połowa męskiej populacji wzdycha od wczoraj do nowej gwiazdy polskich mediów mainstreamowych – przy okazji show sądowo-medialnego, jaki zgotowała nam władza decydując się na transmisję z procesu podejrzanej o dzieciobójstwo Katarzyny W., ujawniła się nowa gwiazda medialna – ta policjantka – blondynka o nadzwyczajnych w pełni kobiecych kształtach z charakterystycznym uczesaniem spinanym na bok w ciekawe kucyko-rurki. W zasadzie nie ma czego już roztrząsać, gdyż społeczeństwo już wydało wyrok na Katarzynę W., a to, co się będzie teraz działo to będzie najzwyczajniejszy lincz. Liczy się natomiast to, czy w składzie eskortujących Katarzynę W., policjantek – będzie znowu ta bezimienna piękność, ukrywająca swoją seksualność pod nudnym mundurkiem państwowej Policji i czapką.

Tak nie może być! Trzeba stanowczo protestować pod adresem ministra resortów siłowych, – bo niby, dlaczego policjantki nie mogą epatować swoją seksualnością w pracy? Dlaczego nie mogą chodzić na wysokich szpilkach i w wyzywająco-wystającej bieliźnie zza zgrabnie szytych mundurków? Kozaki, bryczesy, szpicruty – kajdanki! Prawdopodobnie z całego świata zjeżdżaliby się zwolennicy masochizmu – błagając nasze funkcjonariuszki o skucie i stosowanie przemocy fizycznej – celem wymuszenia na nich pożądanego zachowania. To by było to – erotyczna Policja z pięknymi Policjantkami! Szczyt marzeń feministek postępowych i lekko zboczonych mężczyzn, którzy naoglądali się brzydkich filmów z paniami w mundurach udostępniającymi swoje wdzięki.

Jednakże zejdźmy na ziemię, otóż ruszył proces Katarzyny W., podejrzanej o jedną z najohydniejszych zbrodni, o jakie można w ogóle podejrzewać człowieka – zabicie własnego dziecka przez matkę! Sama problematyka procesu będzie, zatem tak ohydna, że z zasady nikt przyzwoity się tym nie zainteresuje tylko i wyłącznie ze względu na poczucie estetyki własnej. Nie jest, bowiem codziennością przyjmowanie do wiadomości informacji o dzieciobójstwie, grzebaniu zwłok i motywach, jakimi kierowała się sprawczyni. To zagadnienie urągające ludzkiej godności – silnie zdehumanizowane. Powinno być z tego względu – zepchnięte do rynsztoka spraw publicznych a nienagłaśniane i stanowione, jako co tu dużo ukrywać „show”.

Czy to media pragną nad podkręcać atmosferę, czy też wymiar sprawiedliwości zamierza za pośrednictwem tego procesu docierać do mas z przekazem o karzącej i nieuchronnej sprawiedliwości? Tego nie wiemy, jak to zawsze u nas w kraju – z pewnością zagadnienie samo w sobie jest wypadkową kilku innych czynników, w tym zachowania się samej oskarżonej przed procesem – zanim została aresztowana pani Katarzyna W., sama zaprosiła media do swojego życia osobistego i niestety się bez nich nie obejdzie na sali sądowej – płacąc za to straszną cenę moralną – życiem osobistym swojej rodziny.

Trudno jest oceniać na świeżo decyzję sądu zezwalającą na obecność mediów na Sali sądowej. Nie wiadomo, dlaczego ta paskudna sprawa będzie przez jakiś czas obecna w naszej sferze publicznej. Przez to sytuacja sama w sobie jest ohydna i niemająca precedensu – sąd będzie prowadził sprawę wchodząc coraz głębiej w drobiazgi tego przerażającego wydarzenia, a media będą to relacjonować. Coś przerażającego nas czeka – czy to się nam podoba czy nie, informacje z sali sądowej będą, co jakiś czas bombardowały naszą percepcję, – po co? Dlaczego? W imię czego? Po to społeczeństwo opłaca – sowicie – profesjonalne organy prawa i porządku, żeby takie brudy ci profesjonaliści prali w sposób chroniący społeczeństwo przed ewentualnymi dramatycznymi odpryskami. Chyba nikt, bowiem nie wziął pod uwagę faktu, że to zło może skazić inne umysły, albowiem osób zdeprawowanych nie brakuje.

Jeżeli jednak to zostało wzięte pod uwagę, to znaczy, że osoba pani Katarzyny W., generalnie jest już skazana, w tym znaczeniu, że została uznana za winną zarzucanego jej czynu. Trudno jest, bowiem wyobrazić sobie inną reakcję społeczną – niż bunt i krzyk w momencie, gdyby ta osoba po transmisji wszystkich ohydności w najdrobniejszych szczegółach została uniewinniona. Badania psychiatryczne podejrzanej wskazały na jej poczytalność, ale sytuacja może ulec zmianie, albowiem jest to osoba pod wpływem silnego stresu, który w jakiś sposób musi się u niej uzewnętrznić. Niestety będziemy tego świadkami… może znowu będzie miss polskiej Policji? Zawsze trzeba szukać pozytywów… we wszystkim…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.