Jedną malutką szubieniczką zbudzili Polskę!

W miniony weekend Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych „Jodła” przygotowało rekonstrukcję historyczną dramatycznych wydarzeń z 7 lipca 1942 roku pt.: „Rozkaz: Zabić Polaków” szczegóły [tutaj] na stronie internetowej Stowarzyszenia w sposób na tyle realistyczny, że tym wspaniałym ludziom udało się zmusić dzisiaj żyjących Polaków do dyskusji o okupacji, którą oczywiście kłamliwe media mainstreamowe od razu usiłowały spłaszczyć. O ile więc Stowarzyszeniu należy się pełne uznanie za pełne emocji odwzorowanie narodowych scen męczeństwa Polaków – mordowanych przez niemieckich okupantów, to wszelkim krytykom i obrońcom poprawności polityczno-moralnej należy się przypomnienie faktów historycznych.

Polacy w czasie okupacji niemieckiej podczas ostatniej wojny byli traktowani jak bydło, gorzej od śmieci. Niemcy (i osoby w ich służbie) mogli bez konsekwencji zabijać Polaków, to nie było penalizowane. Nie było kary za zabicie Polaka, czy Polki. Poza tym co z Narodem robiły oficjalne czynniki bezpieczeństwa Rzeszy na terytoriach włączonych do Rzeszy i terytoriach okupowanych dochodziło jeszcze zwykłe bestialstwo Niemców, którzy byli w Polsce. O tym się już dzisiaj nie mówi, jednakże bez problemu można znaleźć powojenne opisy początków i przebiegu okupacji, jak to do polskich przedsiębiorstw przychodzili niemieccy nadzorcy, którzy biciem lub groźbą denuncjacji – wymuszali na Polakach uległość i posłuszeństwo, w tym wszelakie usługi i łapówki. Molestowali dzieci, gwałcili córki, czasami synów. Polak nie miał nic do gadania, nie mógł się przeciwstawić ani poskarżyć. Nie było komu, wszelkie sprawy sporne pomiędzy Polakami a Niemcami w ostateczności – jeżeli nie poradził sobie z nimi zwykły gestapowiec rozpatrywali sędziowie niemieccy. Niemiecka sprawiedliwość oznaczała wówczas praktycznie zawsze krzywdę dla Polaka, a główną karą była kara śmierci (i konfiskaty majątku). Niemcy w czasie okupacji niszczyli nasz kraj, okradali nasze społeczeństwo, niszczyli naszą kulturę i nas mordowali. Oczywiście, byli też uczciwi Niemcy, jednakże z zasady zawsze mieli przewagę systemową gwarantowaną im przez przepisy.

Nie możemy o tym bestialstwie zapomnieć, wybaczyć tak, jak najbardziej – praktycznie pojednanie się dokonało, nie byłoby możliwe bez wybaczenia. Jednakże tych krzywd nie sposób zapomnieć bez odrobiny szacunku do samego siebie.

Dlatego musimy pamiętać, w tym o takich wydarzeniach jak w Wólce Milanowskiej (Gmina Nowa Słupia woj. Świętokrzyskie) z dnia 29 czerwca 1942 roku, gdzie Niemcy zamordowali bestialsko 13 naszych rodaków (tutaj łatwo się pomylić, bo 12 lipca 1942 roku Niemcy w ramach pacyfikacji wsi kieleckiej zamordowali jeszcze 12 osób w Nowej Słupi – czyli gminie nadrzędnej). Bestialstwo niemieckich zbrodniarzy na polskiej wsi było szczególnie daleko posunięte. Niemcy za wszelką cenę chcieli wymusić posłuszeństwo ludności wiejskiej posługując się całą gamą działań – od przekupstwa, poprzez rozpijanie społeczeństwa (wynagrodzenie za część kontyngentów wypłacano Polakom w wódce) oraz zwykłe bicie, palenie domów i rozstrzeliwanie. O szczegółach tego typu wydarzeń warto poczytać w specjalnym dodatku do „Echa dnia” – „Kuryer Kielecki” z lipca 2013 roku udostępnianym przez Instytut Pamięci Narodowej [tutaj] – uwaga to plik PDF zawierający drastyczne zdjęcia, dotyczy opisu pacyfikacji Michniowa w jego 70 tą rocznicę oraz kalendariów pacyfikacji niemieckich na Kielecczyźnie.

O tych sprawach trzeba pamiętać, o tych sprawach trzeba – STALE MÓWIĆ I MIEĆ JE W PAMIĘCI – zwłaszcza przed oczyma młodego pokolenia, które bardzo łatwo może zapomnieć o własnej historii. Członkom Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Jodła” należy się głęboki szacunek i bezkrytyczne uznanie dla ich wielkiego trudu, w którym uwrażliwili na historię, nie tylko miejscowych, którzy doskonale pamiętają swoich męczenników, ale udało się im zbudzić całą Polskę – jedną malutką szubieniczką, których Niemcy stawiali w Polsce setki!

To wielkie wydarzenie spowodowało jak wspomnieliśmy oburzenie niektórych środowisk i moralizatorski ton w niektórych mediach. Jednakże ci wszyscy ludzie zapominają, że właśnie taką jest nasza historia. Wielka szkoda, że nie znalazła się żadna telewizja mainstreamowa, której chciało się poświęcić odrobinę czasu na wycieczkę w kieleckie lasy i sfilmowanie tej świętej w swojej istocie rekonstrukcji! Szkoda, że cała Polska nie mogła tego zobaczyć – jeden obraz wart jest tysiąc słów. Na szczęście na stronie internetowej Stowarzyszenia – przywołanej na początku artykułu znajdą państwo odesłania do uczestników rekonstrukcji, którzy zamieścili zdjęcia w sieci. Warto mieć to w pamięci, te obrazy są bardzo wymowne – zwykli ludzie, mieszkańcy tacy jak każdy z nas stojący w strojach stylizowanych na stroje z epoki na szafocie ze sznurami na szyjach a dookoła niemieccy żandarmi z karabinami. Smutna, dramatyczna, bezsensowna śmierć – zadana przez bestialskich niemieckich oprawców, z których większość nigdy nie została ukarana za swoje zbrodnie.

Warto, warto o tych rzeczach pamiętać i warto o tym opowiadać, w tym uwaga – tłumaczyć dokumentację na inne języki, w tym w szczególności na angielski i niemiecki.

Pamiętamy i nigdy nie zapomnimy, a Stowarzyszeniu Rekonstrukcji Historycznej „Jodła” należy się szacunek całego kraju. Natomiast ci, którzy to krytykują po prostu nie rozumieją i nie wiedzą – NICZEGO – co więcej nie wiedzą, że nie rozumieją NICZEGO i stracili okazję, żeby milczeć. Osoby ze stopniami naukowymi, czy też urzędnicy publiczni krytykujący tego typu monumentalne i pełne patosu rekonstrukcję upamiętniające narodową martyrologię powinni być wykluczeni z możliwości pełnienia funkcji publicznych i pozbawieni tytułów naukowych. Ponieważ nie ma w naszym społeczeństwie miejsca dla grzecznościowych kolaborantów i mięczaków. Każdy kto woli przemilczeć bo go uraża np. drastyczność tych scen MUSI SOBIE UŚWIADOMIĆ, że w jakiejś cząstce żyje dzisiaj dlatego, ponieważ ci MĘCZENNICY ZGINĘLI MĘCZEŃSKĄ ŚMIERCIĄ. NIE MIELI WYBORU! NIKT SIĘ ICH NIE PYTAŁ O TO CZY CHCĄ UMRZEĆ CZY ŻYĆ – ZOSTALI BESTIALSKO ZAMORDOWANI – DLATEGO CHWALEBNA JEST PAMIĘĆ O ICH ŚWIĘTYM MĘCZEŃSTWIE NA OŁTARZU SPRAWY NARODOWEJ.

Wieczna cześć i pamięć o męczennikach wsi kieleckiej – mordowanych przez niemieckich zbrodniarzy w czasie II Wojny Światowej.

2 myśli na temat “Jedną malutką szubieniczką zbudzili Polskę!

  • 4 lipca 2014 o 18:01
    Permalink

    Po 89′ poprawność “nie pozwala” na przypominanie,
    jeśli już to w formie zaowalowanej, ze sprawstwa
    wyłączeni są Niemcy, “niestosownie’ na terenach
    podbitych zachowywali się jacyś mityczni, – “naziści”.
    NOOOOOOOOOO i oczywiście (podniesiona do rangi
    głównego wroga)bohaterska Armia Czerwona.
    A Niemcy…no cóż,”nasz najlepszy adwokat”,
    wiec nie wypada, “wicie,rozumicie”…a że były
    zbrodnie i bestialstwa, ze napiszę oględnie,
    to ktoś musi odpowiadać , choćby moralnie,
    i niech będzie to “ruski Wania”, tak, on!
    Ponosi (jak zwykle w historii) odpowiedzialność
    za całe zło świata tego.A na dokładkę, obecne i przyszłe dokonane nieprawości i zbrodnie tez obciążą konto “ruskiego Wani’, On udżwignie…
    No i wszystko(wykonane zbrodnie tez), to tylko
    kwestia nie pamięci a odpowiedniej zapłaty.
    Niemcy ‘wykupili’ swoje przewiny wobec…dlatego
    też oni…. uważają, że rachunki zostały wyrównane.
    Bo pieniądz…

    Odpowiedz
  • 4 lipca 2014 o 18:23
    Permalink

    Temat znany mi nie tylko z podręczników ale również z opowieści rodzinnych i opowieści sąsiadów. Na temat mediów wiodących wypowiadałam się wiele razy, tym razem z litości zamilczę.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.