Ogólna, Technologia

Małopolska – Śląsk, tak blisko a tak długo się jedzie…

 Osoby odpowiedzialne za spierdolenie (nie da się użyć innego słowa) komunikacji na południu kraju pomiędzy dwoma największymi miastami – Krakowem a Katowicami, należy bezwzględnie wybebeszyć, następnie powoli metodycznie – z prędkością poruszającego się pomiędzy tymi miastami pociągu – wyrwać kręgosłupy (oczywiście pod warunkiem, że wcześniej Sejm RP wprowadziłby do Kodeksu karnego karę śmierci połączoną z torturowaniem w wyżej opisany sposób). Nie da się, bowiem nawet próbować ocenić szkodliwości tego, jak skandaliczna jest łączność pomiędzy tymi dwoma regionami i ich stolicami.

Teoretycznie jest autostrada, zwana wyrobem autostradopodobnym, koszt przejechania której tam i z powrotem samochodem osobowym to mniej więcej 50% miesięcznej winiety upoważniającej do podróżowania po całej Słowacji przez miesiąc tym samym samochodem osobowym (koszt przejazdu 61 km to 15 zł – czyli 30 zł tam i powrotem, a na Słowacji winieta na miesiąc kosztuje 14 Euro tj. 72 zł – za tyle można ją kupić w polskich oddziałach PZMTravel szczegóły [tutaj]). Świadczy to mniej więcej o tym, jak bardzo jesteśmy waleni wiosłem w końcówkę jelita i jak mocno to jelito jest rozpychane. Proszę sobie to porównać – w Polsce 61 km – cztery razy, czyli dwa dni dojazdów do pracy, to taki koszt jak Słowak płaci za podróżowanie przez miesiąc po drogach szybkiego ruchu i autostradach swojego pięknego kraju. Oczywiście Słowacy zbudowali sobie drogi sami, my zdaje się też, ale potem na podstawie tajnej umowy oddaliśmy tą kluczową dla kraju trasę we władanie polsko-zagranicznej spółki, której nazwy nie podamy, ponieważ pozew byłby pewny a ta sprawa śmierdzi na 100 km takim odorem, że lepiej jest jej nie mając w domu broni maszynowej z dużym zapasem amunicji i podobnie uzbrojonych przyjaciół nie ruszać. W każdym bądź razie można jedynie dodać, że zawdzięczamy tą koncesję – rządowi zgadnijcie państwo, którego premiera? Nawet jeden z jego ministrów… No nie bez powodu umowa o koncesję jest tajna!

Jest trasa tzw. Olkuska – droga krajowa, przez wsie i miasteczka – zawalona TIR-ami tak, że lepiej jest już zapłacić za tą para-autostradę niż ryzykować, ale da się przejechać – głównie dzięki poświęceniu samorządowców, którzy uporządkowali pobocza i zadbali o odpowiednie oznakowanie trasy i Policji, która robi, co może żeby ludzie się nie zabijali.

Mamy wreszcie pociąg, z którego przejazdu wrażenia już, co najmniej raz państwu opisywałem: „Kraków – Katowice w 140 minut pociągiem”; nieco szerzej tutaj: „Kolej – dekompozycja systemu”; ale przede wszystkim warto polecić artykuł eksperta pod pseudonimem MiS: „Katastrofa kolejowa – fakty, mity i prawdopodobne przyczyny” – właśnie w nim są opisane dokładnie praktycznie wszystkie przyczyny rozkładu systemu.

Nie da się opisać nawet inwektywami stanu tego połączenia kolejowego – to nie jest możliwe. Zabicie raz odpowiedzialnych za stan obecny to mało, powinno się zabić odpowiedzialnych, ich rodziny oraz wykopać ich przodków z grobów – a dzieci przepędzić (oczywiście po wcześniejszym ustanowieniu specjalnego prawa przez Sejm RP). Nie da się, bowiem policzyć strat jakie ponosi nasza gospodarka na tym, że pomiędzy Tarnowem a Katowicami nie da się bezpiecznie, wygodnie, szybko i pewnie przemieścić standardowym pociągiem w ciągu 90-120 minut. To jest możliwe na tej trasie, jednakże nie za rządów Polaków i państwowości polskiej. Proszę sobie wyobrazić korzyści wynikające z połączenia rynków: pracy, mieszkaniowego i edukacji tych miast – faktyczne zespolenie Małopolski i Śląska – a wraz z rozwojem technologicznym także województw opolskiego, dolnośląskiego i podkarpackiego! Naprawdę się da tak połączyć te miasta, żeby przeciętna podróż pomiędzy dwoma centrami nie trwała dłużej niż godzinę. Natomiast kluczowe połączenie stolic Śląska i Małopolski – mogłoby zajmować 35 minut i to z użyciem obecnie dostępnych lokomotyw i wagonów! Przypomnijmy jedzie się 140 minut lub dłużej!

Mieliśmy na to 25 długich lat transformacji – spierdoliliśmy wszystko (nie ma innego słowa, żeby opisać stan sprawy). Dzisiaj krążą pogłoski, że wiadomo, jaka firma podobno straciła dotacje unijne, ponieważ nie wyrobiła się z inwestycją, więc unijna kasa przepadnie i nie da się jej przenieść na drogi – jak chciałby nieszczęsny rząd.

Tutaj prawdopodobnie nie ma naprawdę innego wyjścia, tylko trzeba przywrócić karę śmierci w transporcie oraz unieważniania emerytur, albowiem decydenci winni tych patologii – NIE MAJĄ PRAWA brać pieniędzy z naszych podatków. Naprawdę raz zabić takiego bydlaka (zgodnie ze zmienionym wcześniej prawem) to mało.

Jeżeli się państwo zastanawiacie, dlaczego w naszym kraju nie da się żyć, to właśnie to połączenie dwóch miast – dwóch regionów, o kluczowym potencjale gospodarczym dla kraju – jest odpowiedzią, dlaczego nadal zarabiamy mniej niż na zachodzie, a nawet mniej niż nam się wydaje, że moglibyśmy.

Ponad 1000 lat bytowania tego Narodu na tym terenie i nie potrafimy się zagospodarować! 25 lat transformacji! Przez 25 lat się nie udało! To, kiedy ma się udać? Jak znowu przyjdą Niemcy lub Austriacy i zrobią w tym b…….u porządek?

Potrzebujemy poważnej narodowej debaty – z biciem po mordach jak trzeba – właśnie na takie tematy, – dlaczego nie udała się budowa Żarnowca? Czy w interesie rządu polskiego jest eutanazja Polaków przez system publicznej opieki zdrowotnej? Czy rządy nie zauważyły, że mają w kraju miasta? No i oczywiście transport – omawiany przykład, aczkolwiek jeden z wielu na mapie państwa – jest absolutną stratą, albowiem nie generujemy korzyści mnożnikowych. Nie udaje się i tyle.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.