Mainstreamowa szczujnia lży z religijności Andrzeja Dudy prezydenta elekta

graf. red.Media mainstreamowe w dominującej większości jeszcze nie mogą otrząsnąć się z szoku jakim jest porażka ich jedynie słusznego faworyta w wyborach prezydenckich. Dla wielu to zapowiedź o wiele poważniejszej zmiany z jaką będziemy mieli do czynienia w październiku po wyborach parlamentarnych. Oznacza to co najmniej, że wiodąca część manistreamu medialnego w naszym kraju wejdzie na pozycje opozycyjne wobec władzy w ogóle i wobec państwa także. Przeważnie są to media z kapitałem zagranicznym, po których nie ma co się spodziewać lojalności wobec państwa, nie mówiąc już o obiektywizmie, czego zresztą przez ostatnie lata byliśmy świadkami.

Mainstream na razie nie wie jak się odnaleźć wobec zmienionej retoryki politycznej głównej partii opozycyjnej, która wycofała z głównych kanałów przekazów swoich znanych liderów, zyskują przez to znaczne ułatwienie na rzecz świeżości i zmiany politycznej, jaką prezentuje.

W nowej sytuacji, wiele redakcji po prostu nie wie jak się ustawić, żeby zebrać jak najwięcej wiatru w żagle, a nawyki z prawie dziesięciu lat szczucia na partię obecnie opozycyjną, sięgają przecież czasów jej rządów! Więc wiele pozostało, zwłaszcza z manii straszenia społeczeństwa wielkimi zębami i uszami człowieka określanego jako źródło wszelkiego zła i jego wielkiego pomocnika, zasłużonego działacza opozycyjnego w okresie PRL-u. Chociaż ta retoryka już nie przemawia do większości społeczeństwa, to i tak jest kontynuowana, ale w sposób niezwykle – jak na razie – wysublimowany. Oczywiście chodzi dalej o szczucie, ale o wiele bardziej subtelne. Przede wszystkim pojawiła się tendencja – takiego szczucia na osobę pana Andrzeja Dudy prezydenta elekta, która ma przedstawić w przejaskrawionym i nacechowanym negatywnie świetle jego niektóre cechy. Klarujący się atak widać na dwóch kierunkach, po pierwsze w małżonkę pana Dudy, ze względu na jej „pochodzenie etniczne” oraz na religijność samego pana prezydenta. W ostatnich dniach o wiele bardziej uwypukliła się ta druga kwestia.

To jest coś niesamowitego, żeby z podniesienia przez prezydenta Hostii (komunikantu), która spadła podczas mszy w trakcie jednej z uroczystości w której uczestniczył pan prezydent elekt osobiście. Jako jeden z oficjeli siedzący w pierwszym rzędzie – zobaczył co się stało i energicznie podszedł podnieść Hostię z płytki chodnikowej. Zrobiono z tego wielkie wydarzenie, chociaż jest to normalne i godne Katolika zachowanie w takim przypadku. Nie jest to żaden nadzwyczajny wypadek, to wręcz codzienność o której wie każdy, kto służył do mszy plenerowej chociaż raz w życiu – jest problem z osłonięciem ołtarza przed wiatrem i po prostu zwiewa z niego tak delikatny kawałek przaśnego chleba jakim jest Hostia (komunikanty). Wielka chwała należy się panu Dudzie, za to że jako jedyny z establishmentu – nie wstydził się skłonić przed majestatem tajemnicy wcielenia, która jest dla Katolików zawarta w Hostii od momentu przeistoczenia w trakcie Mszy Świętej. Prezydent zrobił to, co powinien zrobić każdy Katolik.

Podobnie na jednej z uroczystości, gdzie śpiewał bardzo znany zespół dziecięcy, znany z lansowania pieśni religijnych – prezydent elekt nie tylko śpiewał, ale i tańczył z dziećmi na scenie, co wskazuje na bardzo duży dystans tego pana do siebie, co naprawdę bardzo dobrze o nim świadczy. Zwykłe, normalne, ciepłe – ludzkie sposoby zachowania się. Można tylko gratulować panu Dudzie tego, że umie się odnaleźć w każdej sytuacji bez zażenowania.

No i się zaczęło. W jednym z mediów „wyświetlanych”, można było usłyszeć jak prowadzący lżą z religijności pana prezydenta, mówiąc między sobą przed kamerami o tym, że oto mamy nowy hymn i inne temu podobne złośliwości w tle przeplatane z migawkami z naturalnego zachowania się pana prezydenta wśród ludzi. W innych mediach, w tym także w społecznościowych na masową skalę zaczęto regularnie wyśmiewać się z refleksu prezydenta, pojawiły się niespecjalnie śmieszne memy – widać, że przemysł pogardy działa w najlepsze, nic sobie nie robiąc z szacunku dla cudzych uczuć religijnych, czy też po prostu czyniąc normę czymś dziwacznym, albowiem przecież pan prezydent zachował się we wszystkich przypadkach okazywania publicznie religijności zgodnie z obowiązującym w naszym kraju wzorcem.

Owszem, może się komuś nie podobać to, że prezydent państwa ochoczo i publicznie bierze udział w uroczystościach religijnych, bo to wyklucza jego ideową bezstronność, jednakże przecież było o tym wiadome od samego początku! Dlaczego teraz ktokolwiek się dziwi, albo robi wyrzut Katolikowi z tego, że bierze udział w uroczystościach, jakie odbywają się w tym kraju od kilkuset lat, ewentualnie, że śpiewa piosenkę razem z dziećmi? To dobrze, że pan Duda nie jest hipokrytą i nie maskuje swoich przekonań religijnych, to wręcz bardzo dobrze. Przede wszystkim dlatego, bo wiemy że prezydent jest człowiekiem wierzącym – to samo w sobie jest już znaczną wartością.

Natomiast co do zachowania się części mediów, nie ma po co go nawet komentować. Wystarczy odnotować fakt, że część mainstreamowej szczujni zachowała się tak, a nie inaczej, chociaż miała szansę, żeby po prostu to przemilczeć. Czy jeżeli prezydent podniesie papierek na ulicy – również poinformują o tym czołowe media mainstreamowe w tym kraju? Czołowi publicyści i komentatorzy wezmą to na warsztat? Bulwarówki i brukowce wydrukują „foto story”?

10 myśli na temat “Mainstreamowa szczujnia lży z religijności Andrzeja Dudy prezydenta elekta

  • 9 czerwca 2015 o 07:51
    Permalink

    Czym my żyjemy? Kogo to obchodzi,religia to sprawa prywatna.

    Odpowiedz
    • 9 czerwca 2015 o 09:00
      Permalink

      Już widzę jak będzie to prywatna sprawa prezydenta na urzędzie. Nie była to nigdy (w Polsce) prywatna sprawa i nie będzie. Kler będzie mieszał się do polityki a politycy większości opcji będą im w tym pomagać dla dobra swego i zguby ogółu.

      Odpowiedz
    • 9 czerwca 2015 o 10:02
      Permalink

      I to jest naprawdę wielki problem i wielki dramat naszego kraju!

      Aberracja do jakiejś nieznanej nauce potęgi!

      Prezydent, tak jak każdy urzędnik jest osobą WYNAJĘTĄ do określonych ZADAŃ!
      Ma pracę wykonywać rzetelnie, zgodnie z obstalunkiem!

      Czy PO GODZINACH (!!!!) się w czterech ścianach upija, ćwiczy jogę, czyta Wedy, Torę czy patrzy w gwiazdy wyjąc do księzyca – jest to jego prywatne zachowanie i prawo!
      Ale WON od upubliczniania swoich PRYWATNYCH poglądów w GODZINACH PRACY!!!! Czyli w przypadku Prezydenta poza tymi swoimi prywatnymi czterema ścianami!

      Dośc już …..* Polski!

      PS
      …* = niepotrzebne skreslić/wpisać = watykanizacja, amerykanizacja, islamizacja, klerykalizacja itd…. – zostawiam miejsce dla wyobraźni i doświadczenia Czytelników…

      Odpowiedz
      • 9 czerwca 2015 o 22:02
        Permalink

        @ Kodłuch Ja też tak myślę, a autor felietonu wprawił mnie w zakłopotanie.

        Odpowiedz
  • 9 czerwca 2015 o 11:33
    Permalink

    Od osoby publicznej nie wymagajmy odstąpienia od swojej religii na okres pełnienia funkcji,ale wymagajmy aby nie obnosiła się ze swoją wiarą ostentacyjnie.

    Odpowiedz
  • 9 czerwca 2015 o 16:36
    Permalink

    Nie chodzi o religijnosc A.Dudy a o to,ze ciemnogrod katolicki
    osoba Prezydenta bedzie sciagal polske w srednowiecze.

    Odpowiedz
  • 9 czerwca 2015 o 18:16
    Permalink

    Jakoś nie mogę sobie przypomnieć aby którykolwiek prominentny polski polityk nie rozpoczynał swojej służby dla dobra Polski od wizyt w Watykanie lub co najmniej Częstochowie. Prezydent dwóch kadencji szczycił się jak to wielokrotnie (jak nikt przed nim) spotykał się z JP II.
    Po raz kolejny przypomnę słowa J. Słowackiego “Polsko Twoja zguba w Rzymie”.

    Odpowiedz
    • 10 czerwca 2015 o 03:42
      Permalink

      Wizyty w Watykanie lub w Czestochowie to taki psychologiczny kamuflaz by “zamydlic oczy” opinii publicznej i dowartosciowac sie we wlasnych oczach, to zaden dowod na wiare czy cos w tym guscie ……lecz prawie przedstawienie cyrkowe, defilada…Podobnie czynili to cesarze i krolowie, kazali sie mianowac i koronowac przez Watykan, by zasugerowac i zastraszyc ludzi tym, ze niby ich “wladza pochodzi od Boga i nie mozna sie jej przeciwstawiac, bo bedzie sie mialo z samym panem Bogiem na pienku” !!!! Co ta tradycja ma wspolnego z demokratycznym systemem parlamentarnym ? Tylko ma sluzyc ujarzmieniu ludzi, by wogole przestali myslec i “bron Boze” stawiac opor !!!!

      Odpowiedz
  • 11 lipca 2015 o 10:52
    Permalink

    Pan prezydent ma byc prezydentem wszystkich,dlatego obnoszenie sie z tym publicznie zaprzecza temu!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.