Luzowanie polityki pieniężnej na rynkach wschodzących: IGRANIE Z OGNIEM?

Pandemia Covid-19 była punktem zwrotnym dla „niekonwencjonalnych” polityk monetarnych na Rynkach Wschodzących (RW), z których kilka zainicjowało programy skupu obligacji państwowych w celu zapobiegania przesunięciom na rynku i w celu poluzowania warunków monetarnych w krótkiej perspektywie. Największym ryzykiem, zdaniem ekonomistów Euler Hermes, pozostaje jednak zdolność do obsługi zadłużenia oraz inflacja, szczególnie w przypadku Brazylii, Kostaryki, Indii, Turcji oraz Węgier.

 Ze względu na panikę wywołaną przez pandemię wśród inwestorów w marcu 2020 roku, RW doświadczyły bezprecedensowych odpływów kapitału netto (-84 mld USD, z wyjątkiem Chin), powodujących gwałtowne wahania rentowności obligacji państwowych. W związku z tym, banki centralne 16 krajów z grupy RW poinformowało o gotowości podjęcia w razie potrzeby skupu obligacji państwowych. Trzynaście z nich rozpoczęło już tego rodzaju działania z zakresu luzowania polityki pieniężnej (ang. QE – qualitative easing, zob. Rys. 4), zamiast redukcji oficjalnych stóp procentowych, które w większości utrzymywały się zdecydowanie powyżej obowiązującego dolnego progu. Na skutek wspomnianych programów skupu obligacji, według stanu na koniec kwietnia długoterminowa rentowność obligacji rządowych w analizowanej próbie RW zmalała średnio o -48 pkt bazowych w porównaniu z końcem marca (dla porównania, w okresie między końcem marca a końcem 2019 roku miało miejsce średnie zwiększenie o +69 pkt bazowych). Złagodzenie warunków polityki monetarnej na rynkach krajowych okazało się kolejnym krótkoterminowym sukcesem w zakresie luzowania polityki pieniężnej, co widać na podstawie opracowanych przez Euler Hermes wskaźników bodźców monetarnych (Wskaźniki bodźców monetarnych posiadają następującą konstrukcję: 1-roczna zmiana 1-rocznej zmiany w zakresie podaży pieniądza w M2 (tj. druga pochodna), jako udział nominalnego PKB. Są one zatem zbliżone do wskaźników bodźców kredytowych, jednak dla ułatwienia porównań między poszczególnymi gospodarkami postanowiliśmy skoncentrować się na podaży pieniądza w M2. Wskaźniki pokazują, w jaki sposób zmienia się polityka pieniężna i kierują aktywnością gospodarczą.) (zob. Rys. 1). Należy w szczególności podkreślić, że wskaźniki te osiągnęły najwyższy poziom przynajmniej od 2009 roku (lub były bliskie wartości rekordowej) w 12 spośród 16 przeanalizowanych przez nas krajów. Tymczasem deprecjacja walut lokalnych utrzymywała się na ograniczonym poziomie (z wyjątkiem kilku walut, które zwykle budzą podejrzenia w tym zakresie).

 Innymi słowy, jeżeli działania z dziedziny luzowania polityki pieniężnej wykroczą zdecydowanie poza zakres działań polityki monetarnej polegającej na dostosowaniu się do bieżącej sytuacji, wówczas wstąpi ryzyko, że ekspansywna polityka fiskalna będzie finansowana poprzez dodruk pieniędzy. Nie byłoby to niczym nowym w historii rynków wschodzących; wiele banków centralnych RW finansowało w ten sposób wydatki rządowe aż do początku bieżącego stulecia, co powodowało poważne skutki, takie jak hiperinflacja oraz poważne trudności ze spłatą zadłużenia państwowego.

Wskaźniki bodźców monetarnych posiadają następującą konstrukcję: 1-roczna zmiana 1-rocznej zmiany w zakresie podaży pieniądza w M2 (tj. druga pochodna), jako udział nominalnego PKB. Są one zatem zbliżone do wskaźników bodźców kredytowych, jednak dla ułatwienia porównań między poszczególnymi gospodarkami postanowiliśmy skoncentrować się na podaży pieniądza w M2. Wskaźniki pokazują, w jaki sposób zmienia się polityka pieniężna i kierują aktywnością gospodarczą.

Niezależnie od korzyści krótkoterminowych, jeżeli programy luzowania polityki pieniężnej na rynkach wschodzących będą realizowane w sposób intensywny, mogą w średniej do długiej perspektywy spowodować poważne problemy, takie jak nadmierna inflacja oraz trudności ze spłatą zadłużenia. Systematyczny skup obligacji przez bank centralny w długim czasie może otworzyć drzwi do monetyzacji zadłużenia i zagrozić wiarygodności polityki pieniężnej.

Ocenę Ryzyka Związanego ze Zdolnością do Obsługi Zadłużenia określamy na podstawie zbioru sześciu wskaźników dotyczących 16 RW realizujących lub planujących luzowanie polityki pieniężnej: zadłużenia publicznego (% PKB), zadłużenia publicznego w walutach obcych (% całkowitego zadłużenia publicznego), płatności odsetek przez rząd (% przychodu fiskalnego), posiadania obligacji państwowych przez bank centralny (% PKB), zmiany spreadu dla obligacji państwowych od początku roku, a także wskaźnika skuteczności rządu (odzwierciedlającego jego zdolność do podejmowania reform strukturalnych w celu zwiększania przychodów podatkowych).

Ocenę Ryzyka Inflacji określamy na podstawie zbioru czterech wskaźników dotyczących wybranych RW: stopy inflacji mierzonej wskaźnikiem cen konsumpcyjnych oraz rzeczywistej stopy oprocentowania (skorygowanej z uwzględnieniem inflacji) wynikającej z polityki monetarnej (według stanu na lipiec 2020 roku), ryzyka inflacji związanej z towarami importowanymi (udział paliw i żywności w całkowitej konsumpcji gospodarstwa domowego) oraz (opóźnionej) korelacji między wzrostem M2 podaży pieniądza a inflacją. Co istotne, wzrost M2 przyspieszył we wszystkich 16 wybranych RW w ciągu 2020 roku i wykazuje pozytywną korelację z inflacją cen konsumpcyjnych, z wyjątkiem Filipin i Kolumbii. Do określenia wskaźnika wybraliśmy korelację charakteryzującą się opóźnieniem wynoszącym dwa miesiące.

Jeżeli działania z zakresu QE wiążą się z dużą liczbą zastrzyków kapitału realizowanych przez bank centralny w walucie krajowej, może dojść do wzrostu inflacji i destabilizacji kursu waluty. W takiej sytuacji, luzowanie polityki pieniężnej może skutkować poważniejszymi problemami ze względu na zagrożenie dla zdolności do obsługi zadłużenia oraz bilansów sektora prywatnego.

Brak jednoznacznych ram regulujących rozmiar i czas trwania obecnych oraz planowanych programów „QE” na rynkach wschodzących może być powodem do niepokoju. Choć banki centralne wszystkich 16 rynków wschodzących przeanalizowanych w badaniu Euler Hermes podały rozsądne cele (głównie dotyczące zapewnienia płynności oraz bezproblemowego funkcjonowania krajowych rynków obligacji państwowych) leżące u podstaw programów skupu obligacji, to większość z nich nie poinformowała ani o maksymalnej kwocie, za jaką zamierzają dokonać skupu, ani konkretnych ram czasowych realizacji programów. Istnieje zatem ryzyko, że programy QE nie będą wygaszane nawet po ogólnie rozumianej realizacji ich celów. W takich krajach może również wystąpić pokusa, aby zmniejszać rosnący poziom zadłużenia w walucie miejscowej poprzez zwiększanie inflacji. W tym kontekście pewien niepokój, iż banki centralne mogą w rzeczywistości realizować monetyzację zadłużenia państwowego poza odpowiednimi granicami, wzbudziły programy luzowania polityki pieniężnej realizowane w Indonezji oraz Polsce. W okresie od marca do sierpnia, banki skupiły – odpowiednio – obligacje rządowe w ilości mniej więcej 6,8% oraz 4,6%, co było odsetkiem najwyższym wśród wszystkich 16 rynków wschodzących. Bank centralny Indonezji jest do dziś jedynym, który realizował skup również bezpośrednio na rynku pierwotnym, co jest zwykle uznawane za „tabu”, choć rynki jak dotąd nie zareagowały na powyższe działania. Jeżeli chodzi o Polskę, występują obawy, że jeżeli zakupy będą kontynuowane w aktualnym tempie do końca 2020 roku, bank centralny sfinansowałby w zasadzie całość tegorocznego deficytu fiskalnego, prognozowanego na około -8% PKB.

W przypadku których rynków wschodzących realizujących działania związane z luzowaniem polityki pieniężnej ryzyko związane z możliwością spłaty zadłużenia jest najwyższe? Zdaniem ekonomistów Euler Hermes, najwyższe ryzyko braku możliwości obsługi zadłużenia występuje w przypadku Brazylii, Kostaryki, Indii, Kolumbii oraz Chorwacji. Brazylia uzyskała najgorszą pozycję w opracowanej Ocenie Ryzyka Związanego ze Zdolnością Obsługi Zadłużenia [Debt Sustainability Risk Score] ze względu na bardzo wysoki poziom długu publicznego oraz wysoką wartość zadłużenia państwa w posiadaniu banku centralnego. Jednocześnie niski poziom skuteczności władz sugeruje niskie prawdopodobieństwo przyjęcia reform podatkowych, które mogłyby doprowadzić do poprawy sytuacji. Kostarykę uznano za kraj charakteryzujący się drugim pod względem wysokości poziomem ryzyka ze względu na wysokie obciążenia spłatą odsetek oraz najwyższy wzrost spreadu dla obligacji od początku roku (+357 pkt bazowych). Jednak skup obligacji realizowany przez Kostarykę, jak również Kolumbię i Indie, utrzymuje się do tej pory na niewysokim poziomie. Sam bank centralny Chorwacji skupił już obligacje państwowe o wartości 4,2% PKB w okresie od marca, a zatem wymaga większej kontroli w krótkiej perspektywie. Tymczasem Polska, która skupiła więcej niż Chorwacja, uzyskuje dobry wynik w analizie dzięki niskim płatnościom odsetek (3.7% przychodu fiskalnego) oraz relatywnie skutecznemu rządowi. Indonezja nie znalazła się w grupie pięciu obarczonych największym ryzykiem rynków dzięki stosunkowo niskiemu całkowitemu obciążeniu w zakresie zadłużenia publicznego (37% PKB). RPA, która zwykle jest krajem charakteryzującym się ryzykiem związanym z zadłużeniem, uzyskała przeciętny wynik, ponieważ jej ogólnie wysokie zadłużenie publiczne (78% PKB) rekompensuje szybko rosnący, lecz nadal niski udział zadłużenia publicznego w walutach obcych (11% całej kwoty).

Które RW realizujące działania związane z luzowaniem polityki pieniężnej stoją przed ryzykiem najwyższej inflacji? Turcja, Węgry, Czechy, Polska i Rumunia wykazują największe ryzyko wysokiej inflacji. Ocena Ryzyka Inflacji [Inflationary Risk Score] sygnalizuje, że Turcja najwyraźniej stoi przed najwyższym ryzykiem inflacji, ponieważ jest jedynym krajem odnotowującym dwucyfrową stopę inflacji (w lipcu: 11,8% w ujęciu rocznym), podczas gdy aktualna stopa wynikająca z polityki monetarnej wydaje się zbyt niska (8,25%). Co więcej, wzrost M2 wykazuje wysoką korelację na poziomie 79% z inflacją w przyszłości i w lipcu zwiększył się o +44% w ujęciu rocznym, co jest zdecydowanie najszybszym tempem wśród przeanalizowanych 16 RW. Cztery kraje środkowoeuropejskie, które wraz z Turcją znalazły się w grupie pięciu charakteryzujących się najwyższym ryzykiem rynków pod względem inflacji, także wykazują istotnie ujemne stopy ustalone w polityce monetarnej (skorygowane z uwzględnieniem inflacji), podczas gdy roczna stopa inflacji wzrosła w ostatnich miesiącach i jest dziś zbliżona do docelowych wartości inflacji ustalonych przez odpowiednie banki centralne. Indie, które znalazły się tuż po nich na pozycji 6, wykazały w lipcu podwyższoną stopę inflacji na poziomie 6,9% w ujęciu rocznym i również posiadają ujemną stopę ustaloną w polityce monetarnej, jednak charakteryzują się umiarkowaną zależnością od importu podstawowych towarów i słabym powiązaniem między M2 a wzrostem cen.

Zdolność do obsługi zadłużenia i inflacja są ze sobą wzajemnie powiązane – wzrost monetyzacji zadłużenia zwiększa obciążenie zadłużeniem publicznym i podnosi ryzyko inflacji. Na podstawie analizy połączonych elementów ryzyka stwierdzono, że Turcja, Węgry, Rumunia oraz Indie są najbardziej ryzykownymi RW, które wdrożyły programy o charakterze luzowania polityki pieniężnej w następstwie pandemii Covid-19 i kryzysu (zob. Rys. 2). Aby zamknąć puszkę Pandory zanim sprawy wymkną się spod kontroli, działania o charakterze luzowania polityki pieniężnej powinny być prowadzone w sposób tymczasowy oraz w ściśle określonych ramach.

Należy także podkreślić, że bez zdecydowanego zaangażowania w działania w obszarze fiskalnym, krótkoterminowa poprawa sytuacji na rynkach zadłużenia w walutach lokalnych na skutek działań o charakterze luzowania polityki pieniężnej może odnieść przeciwny skutek, zniechęcając w średniej perspektywie inwestorów międzynarodowych. Jeżeli działania z zakresu luzowania polityki pieniężnej będą realizowane bez określonego terminu i zakresu, w średniej perspektywie doprowadzi to prawdopodobnie do wzrostu kosztów zadłużenia po stronie władz. Biorąc pod uwagę rosnącą inflację i niepokój dotyczący zdolności do obsługi zadłużenia, inwestorzy mogą żądać wyższych zwrotów z tytułu nowych emisji instrumentów dłużnych w walutach miejscowych na rynkach wschodzących. Niska gotowość do przyjęcia ryzyka może stanowić problem dla RW, które będą musiały refinansować zadłużenie o terminie spłaty przypadającym w nadchodzących latach. Rys. 3 pokazuje, że władze Brazylii, Tajlandii, Indii, Turcji, Indonezji oraz Malezji będą przed końcem 2022 roku zmuszone dokonać prolongaty spłaty ponad 50 mld USD zadłużenia publicznego. Na 2022 rok spodziewane jest także przywrócenie zwykłej polityki monetarnej przez Bank Rezerw Federalnych. To może wiązać się z dodatkową presją w zakresie kosztów zadłużenia dla rynków wschodzących realizujących szeroko zakrojone działania związane z luzowaniem polityki pieniężnej nie wykazując jednocześnie wiarygodnych starań w kierunku konsolidacji podatkowej.

Rys. 1. Zmiana wskaźników bodźców pieniężnych (pkt)

1_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Dane statystyczne poszczególnych krajów, Dział Analiz Allianz

 

Rys. 2. Oceny Zdolności do Obsługi Zadłużenia oraz Ryzyka Inflacji

2_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Dane statystyczne poszczególnych krajów, IMF, IIF, Bloomberg, IHS Markit, Dział Analiz Allianz

Rys. 3. Struktura zapadalności zadłużenia państwowego (w mld USD)

3_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Bloomberg, Dział Analiz Allianz

Rys. 4. Luzowanie polityki pieniężnej (QE) na rynkach wschodzących, swoboda w zakresie luzowania oraz ryzyko wynikające z finansowania zagranicznego

4_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Dane statystyczne poszczególnych krajów, IMF, IIF, Bloomberg, IHS Markit, Dział Analiz Allianz

 

Rys. 5. Ocena Zdolności do Obsługi Zadłużenia

5_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Dane statystyczne poszczególnych krajów, IMF, IIF, Bloomberg, IHS Markit, Dział Analiz Allianz

 

Rys. 6. Ocena Ryzyka Inflacji

6_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Dane statystyczne poszczególnych krajów, IMF, IIF, Bloomberg, IHS Markit, Dział Analiz Allianz

 

Françoise Huang Starsza Ekonomistka ds. Rynku Azji i Pacyfiku

Selin Ozyurt Starsza Ekonomista ds. Francji i Afryki

Manfred Stamer Starszy Ekonomista ds. Wschodzących Rynków Europejskich i Bliskiego Wschodu

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Euler Hermes, Copyrights, wyłączenie licencji CC 4.0.

17 thoughts on “Luzowanie polityki pieniężnej na rynkach wschodzących: IGRANIE Z OGNIEM?

  • 26 września 2020 o 09:59
    Permalink

    Przyjdzie nam zapłacić za rozdawnictwo kasy drukowanej większymi podatkami. Nie ma bowiem darmowych obiadów – to jest znane, udowodnione i tego nie trzeba dowodzić. Zawsze za podanie na białym talerzu ziemniaczków, kotlecika i ogóreczka, a do tego kompociku – ktoś musi zapłacić. Jezeli nie płaci ten, kto konsumuje – to dochodzi do przekłamania w systemie, co samo w sobie niszczy system. Kapitalizm opiera się na wyzysku, większość jest wyzyskiwana przez mniejszość i dzięki temu ta mniejszość ma więcej. Trzeba to zrozumieć i się dostosować do realiów. Inaczej to jedno wielkie oszustwo.

    Odpowiedz
  • 26 września 2020 o 12:49
    Permalink

    Ależ sa darmowe obiadki…..
    Warunek jest jeden.
    Trzeba dysponować płacidłem uznawanym powszechnie i emitowanym przez siebie w nieograniczonej ilości.
    To nie powoduje inflacji na własnym terytorium, tylko w krajach zmuszonych do posługiwania się nim.

    Z tym obecnie mamy doczynienia.
    Emitenci walut światowych ograbiają kraje biedne, pompując biliony do światowego systemu finansowego.
    Za moment, oprocentowanie i kurs wymiany na waluty narodowe się zmieni.
    I nastąpi strzyżenie owiec…..

    Odpowiedz
  • 26 września 2020 o 13:34
    Permalink

    QE to quantitave easing.

    Odpowiedz
  • 26 września 2020 o 17:45
    Permalink

    CZYJE są Banki Centralne?
    KIM są ich właściciele/ udziałowcy?
    JAKIMI kryteriami ocen się kierują, jakim dogmatom ekonomicznym hołdują?

    BOJ jest bankiem posiadającym obecnie ponad 40% aktywów rejestrowanych na japońskiej giełdzie.
    A więc, WŁASCICIELEM sporej części japońskich firm.
    Wpływ wywierany na gospodarkę, rząd, politykę, musi więc być znaczny.

    W podobnym kierunku zmierza FED, Bank of England, EBC.
    Ekstrapolując, zmierzamy do pełnej zależności od nowej warstwy posiadaczy.
    Przywrócą w swoich włościach niewolnictwo za długi?
    A kto bogatemu właścicielowi kraju zabroni?

    Odpowiedz
  • 26 września 2020 o 18:36
    Permalink

    Mówiliśmy powyżej o wewnętrznej sprzeczności w prawie Wagnera, polegającej na dążeniu do całkowitej kontroli państwa nad finansami (zjawisko to będziemy dowolnie nazywać „efektem komunizmu”). Jednak w gospodarce jest efekt, który będąc naturalnym ogranicznikiem prawa Wagnera, działa znacznie wcześniej niż niesławny efekt komunizmu. Efekt ten nazywany jest efektem Armeya-Rahna, który omówimy bardziej szczegółowo.
    http://nonerg-econ.ru/cat/10/372/
    ===============

    Eksploracja internetu, a w szczególności komentarzy, wzbogaca wiedzę.
    O istnieniu pewnych rzeczy, zjawisk, zależności, nie mamy bladego pojęcia.
    Ciekawy artykuł.

    Odpowiedz
  • 27 września 2020 o 12:33
    Permalink

    @wmw
    “Przywrócą w swoich włościach niewolnictwo za długi”…

    Chmmmm…., to nie byłoby jeszcze takie zle…
    Zadaniem niewolnika jest tylko wygenerowywanie dochodu na rzecz “pana”…
    – zapewnienie reszty, t.j., “wiktu i opierunku” (dachu nad głową itd.) leży w gestii “pana-wlasciciela”…

    W nowej konstelacji będzie to raczej rodzaj “FEUDALNEGO PODDANEGO”…
    – i tak będzie “własnością” (obowiązek pracy, zakaz przemieszczania, przymus “konsumpcji”, itd., itp.,), ale o “dach nad głową, wikt i opierunek” będzie musieć już sam zadbać…
    Jeśli tego nie uczyni, będzie po prostu, wyeliminowany że “społeczeństwa” metoda “soft”…
    – w pierwszej fazie, odetnie się go od dostępu do środków płatniczych, a następnie eliminacje z “infrastruktury egzystencji” (“bruk”, brak możliwości przeżycia i przetrwania w ogóle)…

    “Samodestrukcja” takiej jednostki (np. samobójstwo) nastąpi prawdopodobnie w krotkim czasie…

    Jedynym warunkiem takiego scenariusza jest “zatomizowanie społeczeństw” z naciskiem nad “odnarodowieniem”, a najlepszym rozwiązaniem byłaby likwidacja nawet takiej podstawowej jednostki, jaka jest rodzina (dzieci byłyby odbierane i wychowywane poza nią)…

    Obserwując kierunek w którym zmierza nasz “zachód”, mam poważne obawy, że usilnie dąży się do stworzenia takich “społeczności”…

    Odpowiedz
    • 27 września 2020 o 16:40
      Permalink

      @Dojrzaly …

      Racja, kapitalistom dla ich interesów nie są potrzebne normalne rodziny u pospólstwa, suwerenne narody i jakaś forma lokalnego patriotyzmu. To utrudnia tylko interesy i panowanie kapitału na danym obszarze. Kapitalizm i dominująca religia żywią się ludzkim nieszczęściem, dlatego nie są im potrzebne egalitarne systemy społeczne i wyższa świadomość zwykłych ludzi.

      A to o czym piszesz zaczęło już działać praktycznie na dobre u hegemona:
      https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-usa-coraz-bardziej-podzielone-aksamitna-lina,nId,4744810

      I pomyśleć, że polska prawica i lewica burżuazyjna prowadzi Polaków w tym samym kierunku, nawet z błogosławieństwem JP II i jego Kościoła, bo to za jego/ich sprawczym działaniem i siłą religijnej perswazji Polacy zamienili swoją prawdziwą socjalistyczną i narodową wolność na “wolność od myślenia” i poddaństwo wielkiemu kapitałowi.

      Odpowiedz
  • 27 września 2020 o 19:07
    Permalink

    @Miecław
    W nawiązaniu do tematu z Interii…
    – jedną z niewielu rzeczy które cieszą w “niemieckiej rzeczywistości” w której dane jest mi żyć już od ponad 30-u lat, jest “świadomość równości” tego Społeczeństwa….

    Nie wiem, z czego to wynika, czy z ich mentalności, kultury, a może z “poglądowego marksizmu” ale na pewno dla Niemców ilość “zebranych i posiadanych koralików” nie stanowi o “wartości” człowieka…
    Jasne, w codziennym życiu tego społeczeństwa takie drobiazgi, jak np. posiadanie lepszego, bardziej “wypasionego” samochodu, motocykla, lepszego/większego domu, lepszych (droższych) ubrań itd., jest praktykowane i stanowi, jakiś “wyróżnik” wśród innych, jednak takie “podziały”, jak opisane przez Schwarza (z linku) byłyby tutaj niemożliwe i nie do przyjęcia.
    Ba, (nie licząc, oczywiście wyjątków, bo tacy też się i tutaj zdarzają), sami bogaci starają się raczej “ukrywać” swoje bogactwo przed innymi…!
    – w większości, zamiast się separować (jakieś grodzone i pilnie strzeżone osiedla itp., jak to już ma miejsce nawet w Polsce), wolą jednak żyć pomiędzy innymi…
    I jedyne, co ich wyróżnia, to tak, jak już wspomniałem, lepsze/droższe (ale w miarę) gatunkowo rzeczy i otoczenie.
    W ciągu tych lat w których tutaj żyję, poznałem iluś tam bogatych, a w wielu przypadkach, bardzo bogatych ludzi. Nie licząc ludzi wywodzących się z dawnej “arystokracji” (a i takich znam), większość dorobiła się swoich materialnych zasobów tylko i wyłącznie swoją aktywnością (najczęściej zawodową, firmy, pomysły, przypadek itp.) i chyba to ich społeczna dojrzałość nie powoduje, że momentalnie odbija im prymitywna “nowobogackość” do głów…
    – pomimo swoich fortun, nadal żyją w swoim dawnym środowisku, nadal spotykają się ze swoimi starymi kolegami, znajomymi, współpracownikami, sąsiadami, klubami, grupami, itd. itp….

    Ps
    – proszę wziąść pod uwagę, iż sam Karol Marks był arystokratą…

    Odpowiedz
    • 27 września 2020 o 20:33
      Permalink

      @Dojrzały. “– proszę wziąść pod uwagę, iż sam Karol Marks był arystokratą…” 🙂 Raczej poprzez “dokonany” związek małżeński…

      Samobójstwa dwójki dzieci, śmierć w wyniku niedożywienia kolejnej trójki, wykorzystywanie, także seksualne, pomocy domowej – to nie efekt działań socjopaty pokroju Josefa Fritzla, tylko filozofa humanisty szukającego sposobu na naprawę ludzkości. Sprzeczności w tym niemieckim myślicielu było zresztą więcej – dość powiedzieć, że był też Żydem antysemitą. Mimo, iż przyczynił się pośrednio do powstania jednej z najbardziej nieludzkich ideologii – komunizmu, Karol Marks nadal ma swoich wyznawców. https://tvp.info/37122587/ponura-historia-karola-marksa

      Odpowiedz
      • 28 września 2020 o 01:24
        Permalink

        @krzyk58
        Człowieku, nie rób już z siebie błazna…
        Pod linkiem, który podrzuciłeś można odnaleźć datę: 09.05.2018….
        W dodatku, zamieszczone przez TVPINFO…
        – no cóż, Krzyku, teraz obrałeś… “jedynie słuszną narrację”….

        Ale to Twój problem…

        Odpowiedz
        • 28 września 2020 o 18:01
          Permalink

          @Dojrzały….
          Czyżby od ‘owej daty” światło dzienne ujrzały nowe, nieznane fakty? Jeśli nie to produkt nie jest
          przeterminowany.
          Z góry zakładam że na politpoprawnych, lewicowych portalach “tego” nie przeczytam, więc tkwiłbym w czarnej …. no dobrze, dziurze, łagodzę w ten sposób dysonans poznawczy, czego
          i tobie życzę.
          …Nikt nie jest nieomylny i nie ma ma monopolu na jedynie słuszną prawdę i rację, nawet K.
          Więc czy i komu TO szkodzi?
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Racja

          Ktoś zawsze (musi) pchać ten wózek do przodu – kiedyś była to arystokracja (ducha), Elity.
          Dziś za to mamy rządy ludu, i dlatego “jest jak jest”… kiedyś- “podobnież”, każdy starał się
          na miarę swoich możliwości równać w górę-dziś wystarczy równać do gminu/celebrytów
          TO oni nadają ton, a jako że pochodzą z …. więc wróbel nigdy nie będzie orłem…

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Arystokracja

          https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/906591,oszalale-lewactwo-i-raport-nbp.html
          data: 20.11.2015 r. 🙂

          Odpowiedz
      • 28 września 2020 o 01:41
        Permalink

        @krzyk
        Dopisek:
        A “błazna” użyłem w odniesieniu do Twoich wątpliwości co do “pochodzenia” Marksa…
        – rozumiem, że wg. Ciebie “prawdziwym” arystokrata jest się tylko wówczas, gdy ma się krew koloru zielonego, niebieskiego, lub błękitnego…

        Odpowiedz
    • 28 września 2020 o 08:36
      Permalink

      @Dojrzały …

      Trudno powiedzieć z czego to wynika faktycznie ta “świadomość równości”, ale sądzę że tylko z poprawności politycznej i koniunkturalizmu. Niemiecka klasa posiadaczy większego kapitału wie doskonale, że tylko wtedy będą mieli postęp i rozwój, gdy społeczeństwo nie będzie nadmiernie z antagonizowane, a tzw. bogactwo jest jednym z powodów antagonizacji, zwłaszcza gdy trzyma w feudalnej zależności mniej bogatych. Więc na zewnątrz dla celów polityczno-gospodarczych świadomie co bardziej bogaci wybierają politykę pełnej równości, ale niestety wygląda mi to na oszustwo intelektualne. Na niemieckiej prowincji już nie wygląda to tak różowo, jak opowiadają mi koledzy tam pracujący.

      Sądzę, że marksizm nie ma z tym wiele wspólnego, bo Niemcy to dziwny naród, może i pracowity, ale niezbyt przewidujący skutki swoich działań, skoro kiedyś poparli masowo Hitlera. Arystokracja niemiecka umoczona po uszy w hitlerowskich zbrodniach musi siedzieć teraz cicho, aby nie wychodziły na jaw ich zbrodnie, a polityka równości świetnie też temu służy.
      Wyguglaj na onecie:
      “Nowy ambasador Niemiec o praworządności w Polsce: sprawa między Unią a rządem w Warszawie”.
      cyt.
      “Von Loringhoven: nie chcę oceniać mojego ojca
      Jak podkreśla dyplomata, nie zamierza ani potępiać, ani usprawiedliwiać zachowania swojego ojca. – Kto może powiedzieć, jak my byśmy się zachowali w totalitarnej dyktaturze? To było pokolenie wychowane w duchu pruskiego militaryzmu, przywykłe do bezwzględnego posłuszeństwa. Nigdy nie wspierał nazizmu, ale jednocześnie był przekonany, że jego obowiązkiem jest walka za swój kraj, nawet jeśli ta wojna była prowadzona od pierwszego dnia zbrodniczo – przekonuje von Loringhoven.”

      Jak na mój rozum, to jest próba wybielania rodziny. Mają na to tysiące sposobów, w tym kupione media. Ponad tysiącletnie problemy z agresją Niemiec, w tym pod szyldem chrystianizacji i katolicyzacji powinno nas Słowian nauczyć nieufności wobec Niemców. A po ostatniej wojnie oraz ich niedawnym zaangażowaniu w zniszczenie Jugosławii a także udział w przejęciu naszej gospodarki w okresie transformacji jest doskonałym dowodem na ich politycznie ukryte złe intencje. Oczywiście nie mam tu na myśli zwykłego narodu niemieckiego manipulowanego przez swoich posiadaczy kapitału.

      A poza tym ta świadomość równości w postrzeganiu ludzi i wzajemny szacunek może być wynikiem historycznego wpie*dolu jaki dostali od Słowian komunistów, za ludobójstwo którego się dopuścili i uznawanie wyższości swojej rzekomej nordyckiej rasy. Teraz wiedzą jak kończy się w historii przyjęcie postawy wyższości wobec innych nacji, czy ogólnie nawet własnego społeczeństwa. W końcu grozi to rewolucją, o czym przekonało się też nasze “jaśnie państwo”. Nie bez powodu u hegemona wybuchają protesty społeczne, bo ich prymitywne prawo daje faktyczną władzę bogatym nad biednymi, zaś gospodarka jest wręcz feudalna.

      Odpowiedz
      • 28 września 2020 o 10:59
        Permalink

        @Miecław
        Miecławie, ze wszystkimi Twoimi tezami się zgadzam.
        Zresztą, ileś razy sam już o tym podobnie napomykałem (że to “posłuszne, biologiczne roboty” itp.)
        – mnie chodziło o coś zupełnie innego….
        Piszesz:
        “Oczywiście nie mam tu na myśli zwykłego narodu niemieckiego manipulowanego przez swoich posiadaczy kapitału” i właśnie o to mi chodzi !
        – właśnie o tych “szarych i wyzyskiwanych”…

        Oczywiście, warstwa “właścicieli” (politycy i rządy, oprócz kilku wyjątków, na ich “usługach”) nie robi nic innego, jak postępuje zgodnie z ustalonymi neoliberalnymi scenariuszami “przejmowania wszystkiego i wszędzie”….
        – przebieg jest podobny, jak na całym “Zachodzie”…

        Ja chciałem tylko uwydatnić istodną różnicę pomiędzy niemieckimi, najczęściej przypadkowymi “nowobogackimi” (chodzi o tych, którym nagle “udało się” przekroczyć tę “błękitną linie”, jak to określa Schwarz w swojej książce), a innymi nacjami…
        – właśnie większość takich, nie traci nagle “rozumu” i nie poddaje się ślepej konsumpcji (a zarazem błędnej iluzji “innego, lepszego” Swiata), oddzielającc się zarazem od dotychczasowej ogzystencji i otoczenia…

        Po prostu, większość z (nowobogackich) Niemców jest na tyle rozsądna, że zdaje sobie sprawę z tego, że ta “błękitna linia”, to tylko chwilowa ułuda i trwa tak długo, jak długo na kącie są “Dutki”…
        – ze społeczną koegzystencją i samozadowoleniem nie ma to nic wspólnego…
        Więc, pomimo, iż “mogą”, nie przekraczają tej “linii”…

        I tylko to chciałem powiedzieć….

        A co do Twoich zarzutów i “wad” Niemców, mam podobne zdanie…
        – przecież żyję tu tyle czasu…

        Odpowiedz
        • 28 września 2020 o 11:02
          Permalink

          Errata
          Jest:
          ” jak długo na kącie są “Dutki””
          – powinno być:
          ” jak długo na koncie są “Dutki”

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.