One Comment

  1. Mam bardzo podobne wspomnienia jak chodzi o naukę religii (były to początki lat 60-tych ubiegłego wieku). Religia odbywała się w salce katechetycznej, księża/katecheci byli mili, młodzi odnosili się do nich z szacunkiem i dobrowolnie oraz chętnie uczęszczali na lekcje religii, która odbywała się po zakończeniu zajęć w szkole. Pochodzę z rodziny średnio wierzącej gdzie dawano mi wybór a przede wszystkim uczono, że wiara to nie gesty i klepanie wyuczonych regułek a rozmowa z Bogiem własnymi własnymi słowami. Mijały lata a ja zaczęłam obserwować zachowania księży, często były sprzeczne z tym co głoszą. Ostatnie 20-lat spowodowało, że mój światopogląd zmienił się o 180 stopni. Chwalę artykuł i gratuluję Autorowi właśnie w wyważony sposób przedstawienia tematu.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.