Logikę KOD wyznaczył PiS i to jest wielka przegrana Polski

Pojawił się nam w kraju nowy obyczaj towarzyski, wiele osób spotyka się w celu obrony demokracji, co dzieje się poprzez wspólne towarzyskie uczestniczenie w manifestacjach na terenie całego kraju i kultywowania na nich i po nich życia towarzyskiego.

To nic innego jak powielenie drogi do władzy Prawa i Sprawiedliwości, która to partia prowadziła kampanię uliczną, wsparta przez związki zawodowe, cześć Kościoła i liczne środowiska towarzyskie, które były budowane przez generalnych zwolenników prawicy.

To również Prawo i Sprawiedliwość w logice swojej retoryki politycznej podważało uprawnienia wcześniej rządzących do sprawowania władzy. Od czasu katastrofy pod Smoleńskiem, słyszeliśmy wprost o uzurpacji, czy też braku legitymacji, a po ostatnich wyborach samorządowych mieliśmy do czynienia z jawnym oskarżeniem o fałszowanie wyborów.

Nie można więc się dziwić, że dzisiaj pojawiła się grupa obywateli, która uważa, że 18% społeczeństwa popierającego prawicę to nie jest wystarczający poziom reprezentacji do zmiany Konstytucji, jak również poza konstytucyjnego wpływania na materię konstytucyjną. To jest istota sporu, który zgotowaliśmy sobie na własne życzenie – przez działania prawicy rządzącej naszym krajem. Nawet wielu ideologów i popularyzatorów prawicy mówi wprost zupełnie otwartym tekstem, że spór o Trybunał nie był do niczego potrzebny i można było się bez niego obyć. Znany autorytet naukowy, przez lata starający się trzeźwo omawiać działania prawicy – jednoznacznie potępia to, co w tej chwili robią rządzący – to nie są pojedyncze przypadki. Warto zwrócić uwagę na to, że jeżeli kogoś stać na niezależność od środowiska prawicowego, ten mówi to, co myśli, przeważnie prawdę, inną niż ta, która prezentują środowiska dzisiaj już czerpiące z budżetu dzięki koligacjom politycznym.

Jednak różnice pomiędzy mechaniką ruchów napędzanych przez retorykę prawicy, a retorykę obrony demokracji są zasadnicze i olbrzymie. Chociaż jedno mają wspólne – zarówno ruchy napędzane przez retorykę prawicy jak i przez retorykę obrony demokracji mają za przesłanie cel negatywny – i wówczas i dzisiaj chodzi o to samo – o odwrócenie rzeczywistości o powstrzymanie władzy i jej przejęcie. To jest właśnie wielka przegrana Polski. Dwa wielkie ruchy społeczne skupiające uwagę i energię społeczeństwa już przez ponad 10 lat – miały i mają na celu działania negatywne, nastawione na dekonstrukcję rzeczywistości. Czy to jest normalne? Jak to świadczy o naszej rzeczywistości? Wszyscy zajmują się destrukcja, dekompozycją? Polacy są tak podzieleni, że negują nawzajem tworzoną przez siebie rzeczywistość? Na jakiej podstawie dzisiaj prawica twierdzi, że jej działania są konstruktywne, – jeżeli przez lata negowała rzeczywistość państwową w ogóle? Wszystkie te kwestie sumują się w słynnej „Polsce w ruinie”, czy teraz w „komunistach i złodziejach”, „Polakach gorszego sortu” i innych przejawach logiki myślenia prawicy. Co mają myśleć „inni Polacy”, „ci którzy stoją tam, gdzie kiedyś stało ZOMO”? To nie jest już Polska dla ludzi, którzy są wegetarianami i jeżdżą na rowerach? We wszystkim trzeba być konsekwentnym, w tym przede wszystkim w życiu publicznym. Jeżeli celem konstruktywnych działań państwa rządzonego przez prawicę, ma być negacja warunków życia części obywateli, to nie jest już państwo wszystkich Polaków, to nie jest już Polska, to jest Polska wykluczająca.

Wiele razy pytaliśmy się, kto i w imię czego miałby umierać za Polskę płac śmieciowych, samowoli komorników czy banków, decydujących o życiu lub śmierci zwykłych ludzi? Zapytajmy, kto i w imię czego miałby umierać za Polskę, która wyklucza ludzi dlatego bo np. inaczej kochają niż jest w standardowym wzorcu? To wszystko to dokładnie ten sam mechanizm negacji, to on napędza tą rzeczywistość. Tutaj nie ma niczego kreatywnego na celu, prawdopodobnie w wielkiej prawicowej myśli o państwie, to pokolenie jest już odpuszczone. To znaczy, ci Polacy, którzy są uznawani za gorszy sort mogą zostać poświęceni dla dobra systemu i sprawy. Liczą się cele wyższe, które dopiero są przed nami.

Jednak marzenia prawicy o 1000-letniej Rzeczpospolitej skończą się szybciej niż się wszystkim wydaje, ponieważ obrońcy demokracji realizują ten sam, co prawica scenariusz – poprzez działanie negatywne, chcą wejść na poziom działania konstruktywnego. To jest możliwe, scenariusz się po prostu powtórzy, to tylko kwestia czasu i nawarstwienia się sprzyjających okoliczności. Ponieważ logika postępowania jest logiką negatywną – o sukces będzie bardzo łatwo, wręcz banalnie.

Musimy jednak pamiętać, że w tej grze nie ma wygranych i przegranych, to jest gra do jednej bramki – tracimy wszyscy na samym jej prowadzeniu, można powiedzieć na kosztach wynajęcia stadionu. Wynik będzie tylko negatywny, wszyscy stracimy. Czas przerwać tą grę, tylko jej zakończenie jest dobrym rozwiązaniem dla Polski.

10 myśli na temat “Logikę KOD wyznaczył PiS i to jest wielka przegrana Polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.