Cytaty, Ogólna

List otwarty do pana Bronisława Komorowskiego Prezydenta RP

Warszawa, dnia,  27.V.2014 r.

L i s t     o t w a r t y

Pan

Bronisław Komorowski

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Są miejsca na świecie, gdzie nie umiera się na ogół za prawdę.
I to może jest ważne kryterium, żeby uznać, że to jest dobre miejsce

Leszek Kołakowski

Szanowny Panie Prezydencie!

Otrzymałam niedawno książkę, za którą autorowi grożono śmiercią. Z poczucia moralnej i historycznej sprawiedliwości, chciałam prosić pana prezydenta o zapoznanie się z jej przesłaniem.

Pan Bazyli Pietruczuk, który był uprzejmy przysłać mi opracowaną i wydaną własnym sumptem książkę pt.: „Księga Hańby”, przyznał mi się, że za tę publikację spotkały go pogróżki.

Z olbrzymiej ilości przytoczonych w książce ofiar,  wybrałam tylko niektóre rodziny, gdzie zamordowane zostały również dzieci.

Lista ofiar na podstawie publikacji: Bazyli Pietruczuk (Walery Pakuła) „Księga Hańby” (wydanie trzecie, uzupełnione), rok 2006, Białystok, w której oskarża się o zbrodnie podziemię niepodległościowe, nazywane także żołnierzami wyklętymi:

  • str. 7. poz.5,6

25.XI.1944r. na kolonii Buchwałowo pow. sokólskiego oddział wymordował rodzinę Chlabiczów: Michał lat 50, jego żona Marianna lat 42 oraz ich córki: Wiera lat 15, Helena lat 10, Anna lat 7, Niuta lat 5, Mikołaj lat 2, nieochrzczone jeszcze dziecko 6-tygodniowe, Aleksander Chlabicz, brat Michała lat 60, Maria Chlabicz żona Aleksandra lat 50. I ranili: Annę Chlabicz lat 17, Ninę Chlabicz lat 10 oraz chłopca lat 16 o nieznanej tożsamości.

6.XII.1944r. we wsi Miłkowice pow. bielskiego oddział zamordował 10 osób – matkę i córkę Grzegorza Jarockiego, żonę i 2 dzieci Michała Bojara, Stanisława Maksymiuka i jego matkę oraz 3 kobiety pochodzące z Sokołowa Podlaskiego.

  • str. 8, poz. 20, 21, 27

13.II.1945r. w Drozdowie powiatu łomżyńskiego bojówka wrzuciła granaty do mieszkania M.Grzędy. Następnie bandyci weszli do mieszkania i strzałami z pistoletu pozbawili życia: Marcela Grzędę – lat  62, Lucjana Pińkowskiego – lat 13, Witolda Pińkowskiego – lat 11,  Zofię Pińkowską – lat 7.

17.II.1945r. w Sokołach, powiat wysokomazowiecki dwie bojówki dokonały napadu na dom zamieszkany przez obywateli narodowości żydowskiej. Zabito sześć osób, w tym czteroletnie dziecko.

8.III.1945r. na kol. Czarna Średnia pow. Bielsk Podlaski 10-osobowa bojówka wymordowała rodzinę Maksymiuków: Aleksander lat 45, Aleksander lat 18, Władysław lat 5 i Eugenia lat 11.

  • str. 14, poz.111, 117

4.VI.1945r. banda zamordowała Pawła Wasilewskiego, jego żonę i 3-letnie dziecko we wsi Sadek, powiatu sokólskiego.

7.VI.1945r. we wsi Gawrychy powiatu łomżyńskiego bojówka wymordowała 6-osobową rodzinę Rybińskich: Stanisław – lat 49, członek ZSL, Józefa (gospodyni domowa) – lat 45, Kazimierz (robotnik) – lat 26, Juliana – lat 9, Witold – lat 8 i Leokadia (nauczycielka) – lat 21.

  • str. 15, poz. 132

21.VI.1945r. we wsi Krejwiany powiatu sokólskiego, członkowie bandy uprowadzili gajowego Wiktora Szyszko, jego żonę Stefanię i ich 8-letnią wychowankę Stefanię Godlewską, których rozstrzelali w lesie.

  • str. 16, poz.139

22.VIII.1945r. we wsi Janczewo, powiatu łomżyńskiego, bojówka podpaliła budynek mieszkalny, w którym spłonęły żywcem 3 osoby, w tym 2 dzieci.

  • str.18, poz.178

16.XII.1945r. we wsi Chilimony powiatu sokólskiego 40-osobowa banda zamordowała 4 jej mieszkańców – z rodziny Szczerbaków: Józefa –  lat 67, Bazylego –  lat 28, Marię –  lat 3. Oraz Jakuba Janucika – lat 58.

  • str. 20, poz.195

29.I.1946r. banda we wsi Zaleszany pow. bielskiego od godz. 6 rano do 14 odpoczywała. O godz. 14 spędzono wszystkich mieszkańców wraz z dziećmi do domu Dmitra Sacharczuka i okrążając go, banda z automatami podpaliła. Inni członkowie bandy w tym czasie pociskami zapalającymi podpalali zabudowania wsi. Po upewnieniu się, że chata z ludźmi spłonie, bandyci oddalili się. Spłonęło żywcem 14 osób w tym 7 dzieci. Wśród dzieci były: Sergiusz Leończuk – lat 1, Nadzieja Leończuk – dwa tygodnie, Michał Niczyporuk – lat 16 a kobieta o nazwisku Niczyporuk spłonęła z nienarodzonym płodem, którego głowa wystawała z zasmażonego brzucha matki.

  • str. 23, poz. 235

7.IV.1946r. bojówka bandy na kolonii Michałki, pow. wysokomazowieckiego zamordowała 4-osobową rodzinę Wincentego Wójcika tj. rodziców i dwoje dzieci. Przy zwłokach pozostawili kartkę z napisem: “Za współpracę z demokracją”.

  • str. 25, poz. 267

27.V.1946r. członkowie bojówki uprowadzili i zamordowali mieszkańców wsi Płaska pow. augustowskiego: Teofilę Malczewską lat 50 i jej syna Zygmunta Malczewskiego lat 15, córkę Władysławę lat 17.

  • str. 27, poz.310

16.VIII.1946r. bojówka w nocy w gajówce Kordon leśnictwa w Pietkowie zamordowała gajowego Jana Adamskiego, jego żonę Stefanię, Stanisława Sawickiego lat 10 i Stanisławę Sawicką lat 13 oraz mężczyznę Antoniego Znajdę. Gajówkę spalono razem z ofiarami.

  • str. 32, poz.383

22.II.1947r bojówka we wsi Łady Borowe pow. łomżyńskiego zamordowała: Aleksandra Mozolewskiego – lat 55, Wiesława Mozolewskiego – lat 9, Helenę Mozolewską – lat 28, Sabinę Mozolewską – lat 6, Stanisławę Myślińską – lat 42, Aleksandra Myślińskiego – lat 16, Stanisława Myślińskiego – lat 18, Wiesławę Myślińską – lat 9 i Józefę Zaniewską – lat 45.

  • str. 33. poz. 407

16.V.1947r. grupa uprowadziła Władysławę Bartoszuk i jej 8-letnią córkę – mieszkanki wsi Burchaty oraz Marię Danieluk ze wsi Bujnowo pow. bielskiego.

  • str. 34, poz. 411, 414, 415, 422

11.VI.1947r.  trzej członkowie bojówki we wsi Piętki-Gręzki pow. wysokomazowieckioego wyprowadzili za wieś i zamordowali koło wsi Dmochy Tadeusza Piętkę – lat 14.

2.VII.1947r. bojówka zamordowała troje mieszkańców wsi Łady-Borowe pow. łomżyńskiego: Marię Grudowską – lat 40, Julię Grzymałę – lat 61 i Tadeusza Grądowskiego – lat 16.

2.VII.1947r. bojówka we wsi Wybrany gmina Puchały pow. łomżyńskiego zamordowała: Stanisława Olechowskiego – lat 52, Jadwigę Olechowską – lat 24, Helenę Olechowską – lat 21, Czesława Olechowskiego – lat 19 i Zofię Olechowską – lat 24.

1.VIII.1947r. we wsi Jabłoń-Piotrowce pow. wysokomazowieckiego bojówka strzałami w tył głowy pozbawiła życia następujące osoby: Paweł Płoński – lat 61, Wiktoria Płońska – lat 44, Jadwiga Płońska – lat 17, Irena Płońska – lat 16 i Helena Płońska – lat 12 za to, że Paweł Płoński wraz z synem, bandycie nie dali konia z wozem. 

  • str. 35, poz.433

24.IX.1947r. bojówka we wsi Gąsówka-Oleksin zamordowała Marię Górską, jej dwoje dzieci: – Zofię i Czesława oraz osobno – Czesława Falkowskiego (pow. wysokomazowiecki).

  • W innej książce – “Wiara i Wina” Jacka Kuronia – zawarta jest taka informacja:

(…) w 1945 roku, chore na gruźlicę dzieci żydowskie, przez całą wojnę ukrywane pod podłogami, jechały do Zakopanego. Na Obidowej zatrzymali je chłopcy “XXXXX” i ten kazał wszystkie rozstrzelać (…).”

Panie Prezydencie!

  • Czy zbrodnie, dokonane na dzieciach, przybliżały niepodległość Polski?
  • Czy były aktem odwagi?
  • Czy były zgodne z Dekalogiem?

Dlaczego zatem domniemanych, podejrzanych i winnych o uczynienie tych mordów czci się w obecnej Rzeczypospolitej, jako patriotów, bohaterów i obrońców wiary katolickiej?

Czy nie sądzi Pan, Panie Prezydencie, że TYM DZIECIOM należy się pamięć?

W związku ze zbliżającym się Dniem Dziecka zapewne wielu obywateli Rzeczypospolitej, którzy byli dziećmi podczas okupacji i w pierwszych latach powojennych, zamyśli się nad swoimi przeżyciami w tamtym okresie. Ja byłam właśnie dzieckiem wojny i wiem, jak bardzo trudne a czasami wręcz dramatyczne to były przeżycia.

W dwutygodniku – „Pracownik Stolicy” (kwiecień 1946) – pani Irena Sendlerowa, wówczas pracownik Wydziału Opieki Społecznej, pisze:

Ten, kto widział Warszawę w dniu 17 stycznia 1945 r. nie mógł jej ocenić inaczej jak umarłe miasto i miasto umarłych zarazem. Dopalające się szczątki domów, zniszczonych przez barbarzyńcę jeszcze na chwilę przed odwrotem, gruzy… a wśród nich krzyże, mnóstwo niepogrzebanych ciał – wszystko to składało się na niesamowity obraz. Taka była przed rokiem stolica Polski”.

Dalej pisze tak:

„Mimo, że okres wojny spowodował przewartościowanie pewnych wartości, stoimy na stanowisku nienaruszalności zawsze aktualnych problemów. Do takich w pierwszym rzędzie zaliczamy konieczność wydźwignięcia człowieka do poziomu pełnowartościowego obywatela o dużym poczuciu godności osobistej i odpowiedzialności za swoje czyny. Dlatego musimy przede wszystkim zmobilizować wszystkie siły do wyrwania dziecka z otchłani nędzy i nieszczęścia, w jakie popadło przez wojnę. Aby to osiągnąć, muszą ze sobą współdziałać 4 czynniki: rodzina, państwo, samorząd i społeczeństwo. Tylko harmonijne i świadome współdziałanie tych 4 czynników zapewni prawidłowy rozwój fizyczny i psychiczny dzieci i młodzieży, przygotowując do pracy tych, którzy dalej poprowadzą odbudowę naszego państwa… Dziś nie ma już dziecka w Warszawie (rok 1946! – mój dopisek) o którego potrzebach nie wiedzielibyśmy. W opiece nad dzieckiem i młodzieżą prześcignęliśmy dziś okres zdobyczy z czasów przedwojennych i okupacji”.

Pani Irena Sendlerowa miała szczęście. W Warszawie nie znalazł się żaden „prawdziwy” Polak, żaden żołnierz z ryngrafem, który by jej za te poglądy i za działalność „odpowiednio” odpłacił.

Na Podlasiu, gdzie ja mieszkałam, miałaby szansę zginąć od kuli albo w nurtach Bugu. Przy zwłokach byłaby zapewne kartka: „Wyrok śmierci wykonano za gorliwą pracę dla Polski Ludowej”.

W lasach Podlasia całe hordy „herosów” rozprawiały się z ludźmi, którzy zajęli się organizowaniem gmin, urzędów, szkół, komisariatów milicji.

Byli to m.in.:

  • zdegenerowani przez wojnę, okrutni partyzanci z terenów wschodnich,
  • owładnięci obłąkańczą ideologią „Wielkiej Polski”,
  • bojówki, w tym także zorganizowane po rozwiązaniu Armii Krajowej,
  • jak również – miejscowi bandyci i rabusie.

W powiecie sokołowskim napadnięto 16 razy na urzędy gminne, zniszczono całą dokumentację, zamordowano 4 naczelników gmin (tak zginął mój ojciec, Feliks Badurka, były żołnierz AK, ojciec pięciorga dzieci). Ludność miejscowa oczekiwała pomocy państwa. Niemcy zabrali ze sobą konie, wsi groził głód. Najbardziej cierpiały dzieci. Były zabiedzone, często chore lub kalekie po wojnie. Konieczne było jak najszybsze organizowanie szkół, lecznic, dożywianie dzieci głodnych.

5.VII.1946 roku w Gródku nad Bugiem, patrol uprowadził i „zlikwidował” za współpracę z władzami kierownika miejscowej szkoły Wacława Klimczuka. (Historycy IPN, pisząc o zbrodniach, dokonywanych przez zbrojne podziemie, używają m.in. określenia „zlikwidowali”. O „likwidowanych” przez nich dzieciach historycy IPN – z zasady raczej- nie wspominają w ogóle).

Dzisiaj ziemię Podlasia zdobią rozliczne pomniki, tablice i ulice, poświęcone tym bandytom. Hołdy składają im organizacje dziecięce i młodzieżowe, Ochotnicze Straże Pożarne, przedstawiciele władz samorządowych i państwowych, dostojnicy kościelni.

W Internecie tworzymy symboliczny pomnik z podpisów dla tych, którzy podjęli trud dźwigania kraju z ruin i służbę ludziom i za to, z rąk „żołnierzy wyklętych”, pozbawieni zostali życia. III Rzeczpospolita – często – nie szczędzi dzisiaj obelg i szyderstw pod ich adresem, lekceważy ich poświęcenie i dorobek a nawet ofiarę ich życia, zdarza się, że także uwłacza ich pamięci.

Pan, Panie Prezydencie, powiedział o swoim ojcu:

“(…) jako podporucznik w armii Berlinga zakończył walkę w Dreźnie, postanowił wstąpić do partyzantki antysowieckiej. Nawiązał kontakt z konspiracją w Częstochowie. Ale spotkał tam jednego mądrego człowieka, który mu powiedział Ty lepiej nie idź do lasu, bo takich jak Ty jest tam dużo. Idź na studia. I tym uratował go przed wszystkimi konsekwencjami, dalszym dramatem, który był udziałem właśnie Żołnierzy Wyklętych (…).” [Wystąpienie Prezydenta Bronisława Komorowskiego z okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Wyklętych – 1 marca 2012r.]

Panie Prezydencie!

Gdyby nie było tych, którzy patriotyzm powojenny pojmowali jako potrzebę włączenia się na rzecz odbudowy kraju, nie byłoby przecież uczelni. Nie byłoby nawet szkół podstawowych. A przynajmniej ich części!

Gdyby był Pan, Panie Prezydencie mieszkańcem Podlasia, zapewne w czasie wojny byłby Pan w Armii Krajowej, ale co robiłby Pan – ojciec pięciorga dzieci – po zakończeniu wojny? Odbudowywałby Pan np. szkoły, czy chodził z naganem po terenie i strzelał do tych, którzy te szkoły organizowali?

Pan Prezydent powiedział także: „(…) Uczyńmy wszystko, aby Dzień Flagi był dniem jednoczącym Polaków”. [Wystąpienie Prezydenta Bronisław Komorowski podczas uroczystości na dziedzińcu pałacu prezydenckiego. 2 maja 2012]

Czy pierwszym krokiem nie powinno być ponowne zdefiniowanie pojęcia patriotyzmu oraz rzetelna ocena postaw i dokonań okresu powojennego, oddanie sprawiedliwości i honoru patriotom, którzy odbudowywali kraj? A cześć i chwała – żołnierzom niezłomnym, mordowanym i prześladowanym przez aparat bezpieczeństwa, ale niezhańbionym dokonanymi zbrodniami na niewinnych, bezbronnych ludziach?

W imieniu mojej rodziny i przyjaciół, którzy często na własnej skórze doświadczyli tych zbrodni, stanowiąc część Narodu, która podziela takie przekonania, pozwoliłam sobie wystosować ten otwarty list do Pana Prezydenta.

Krystyna Badurka-Rytel

16 komentarzy

  1. mam wątpliwości by obecny prezydent był właściwym adresatem takiego apelu. Nie można jednocześnie nagradzać morderców i być wrażliwym na zbrodnię.

    • Bazyli Pietruczuk nie może pochwalić się żadnymi źródłami swoich fantasmagorii, poza opowieściami rodziny z UPA.

  2. Niestety, taka jest część prawdy o tych trudnych, a w pamięci wielu Polaków wciąż żywych czasach. Wielki to ból dla pokolenia urodzonych po wojnie być z nią skonfrontowynych. Ale nie wolno zduszać głosów ją głoszących i upominających się o historyczną sprawiedliwość.
    Bo ona jest dla wszystkich: i dla tych którzy byli po jednej, jak i tych którzy byli po drugiej stronie barykady.
    A cześć bądź potępienie należą się wszystkim tym, którzy na nie zasłużyli, bez względu na to o jaką Polskę walczyli.
    Natomiast hańba wszystkim sprawcom morderstw na dzieciach, kobietach i bezbronnych cywilach! Tych morderstw nic nie usprawiedliwia, nie mają one nic wspólnego z patriotyzmem!

  3. wieczorynka

    Tekst jest o tragedii tamtych lat, żyją jeszcze osoby pamiętające tragedię jak również ich rodziny. Jak niezmiernie jest przykro gdy Głowa Państwa, czyli Prezydent opowiada się tylko po jednej ze stron, czyli żołnierzy wyklętych, a co z odniesieniem do ludzi pomordowanych w tamtych czasach i ich rodzin?.

  4. Ewa Gąsowska

    Szanowna Autorko,
    Te bojówki miały nazwę, i tak:XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    Te grupy brały udział w wymienionych przez Panią morderstwach, na które wskazuje autor cytowanej przez Panią książki.
    Pan Bazyli Pietruczuk zrobił rzecz wielką i udokumentował nie tylko ofiary ale także tych, co tych zbrodni dokonali.
    No cóż piszemy historię na nowo, a według Karola Marksa historię piszą ci co mają władzę. Dlatego II wojna światowa w Polsce skończyła się w 1989 r. a my ją przegraliśmy, i dlatego nie obchodzimy Dnia Zwycięstwa, a zamiast 1 Maja mamy Święto Grila, Pieczenia Parówek i Piwa. Serdecznie pozdrawiam.

    SZANOWNA PANI W TEKŚCIE PRZYSŁANYM PRZEZ AUTORKĘ – TE NAZWY BYŁY UMIESZCZONE Z PIECZOŁOWITĄ DOKŁADNOŚCIĄ, JEDNAKŻE WARUNKIEM PUBLIKACJI ZE STRONY REDAKCJI BYŁA ZGODA NA AUTOCENZURĘ, PONIEWAŻ REDAKCJI ZNANE SĄ OSKARŻENIA TZW. ŚRODOWISK NIEPODLEGŁOŚCIOWYCH WOBEC RZETELNOŚCI CYTOWANYCH FAKTÓW I NIE TYLKO (MOWA JEST NAWET O JAWNYCH POGRÓŻKACH, GROŹBACH KARALNYCH ITD.). CHCIELIŚMY BYĆ POZA SPOREM HISTORYCZNYM – PONIEWAŻ EWENTUALNY KONFLIKT DO NICZEGO NAM BY TUTAJ NIE SŁUŻYŁ. JEST PODANE ŹRÓDŁO, AUTOR, KAŻDY MOŻE SOBIE SPRAWDZIĆ SZCZEGÓŁY, POZA TYM DLA 90% NASZYCH CZYTELNIKÓW SPRAWA JEST KLAROWNA. PROSIMY O ZROZUMIENIE.
    POZDRAWIAM SERDECZNIE WEBMASTER JÓZEF

  5. Krystyna Badurka-Rytel

    Państwa wpisy dot mojego artykułu są bardzo trafne. Gdyby prezydent miał możliwość zapoznać się z tymi tekstami, sądzę, że dałoby mu to wiele do myślenia.
    Pani Ewie Redakcja była uprzejma wyjaśnić, dlaczego nie ma wskazanych morderców. Dodam tylko, że według Napoleona Bonaparte historia to zestaw uzgodnionych kłamstw.

    Serdecznie Państwa pozdrawiam

    • Tak potwierdzamy, to na naszą prośbę Pani Krystyna Badurka – Rytel zgodziła się ocenzurować tekst usuwając nazwiska i pseudonimy – osób oskarżanych o sprawstwo lub udział w zbrodniach. Tak doradził nam nasz prawnik. Serdecznie pozdrawiam Webmaster Józef.

  6. Ewa Gąsowska

    Szanowna Redakcjo, rozumiem Państwa sugestie ale ja po nazwisku będę pisała o mordercach mojego dziadka.
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=8255
    I nie powstrzyma mnie przed tym żadna ustawa o tym, że nie wolno o NSZ pisać źle. Ja mam dokumenty z ich instytutu IPN, które potwierdzają moje przypuszczenia, że mordercą Jana Rybaka był Alfons Ch. komendant rejonu Nadsania NSZ, i których nie chcą mi pokazać. Po publikacji tego listu na wniosek Prokuratora Generalnego IPN w Rzeszowie rozpoczął śledztwo w mojej sprawie. Żadnych dokumentów w sprawie mojego dziadka nie odnalazł, ale odnalazł zapisaki archiwalne MO w Rzeszowie, że Antoninę D. zabił Eugeniusz H. ze swoją bandą. Eugeniusz H. to żołnierz w oddziale Alfonsa Ch. To były dwa takie same morderstwa w tamtym czasie na tym terenie. Dzisiaj trochę więcej wiem na ich temat. Dlatego ja będę po nazwisku mówić o bandytach z NSZ, choćbym miała szczeznąć w kryminale. Serdecznie pozdrawiam.

    Ocenzurowałem nazwiska z czystej sympatii. Web. Józef.

    • Szanowna Pani – przywołana przez panią publikacja ma inny wymiar gatunkowy, odnosi się Pani do spraw z którymi jest Pani osobiście w stosunkach (nawet sądowych). Opublikowaliśmy to bez autocenzury. Natomiast publikacja do której się odnosimy – powołuje się na dzieło które ma charakter oskarżenia publicznego. Może za 20 lat będzie ono w kraju zrozumiałe – na razie wszystko jest w atmosferze trudnej do udźwignięcia. Stąd to różnicowanie, jednakże podtrzymuje – TO MY prosiliśmy panią autorkę o autocenzurę – z podaniem źródła. W tym znaczeniu – jedynie informujemy o faktach, nie angażując się w spór historyczny. Ocenę pozostawiamy czytelnikom. A sądząc po ilości ataków na serwer po tego typu publikacjach – inspirowanych przez roboty internetowe aktywizujące się na słowa klucze – tekst jest i tak mocny. Serdecznie pozdrawiam web. Józef.

  7. Brawo za odwagę mówienia o przemilczanych mordach “żołnierzy przeklętych”. Droga Pani gdzie można nabyć ,otrzymać tę Księgę Hańby ???? Nie sądzę ,żeby IPN zdecydował się ją wydać, a chciałbym zgłębić ten temat.

    • Krystyna Badurka-Rytel

      Panie Tadeuszu
      Dziękuję za pozytywną opinię i za zainteresowanie. Zwrócę się do autora, być może jeszcze ma tę książkę. Jeśli nie, wyślę Panu xero.

      serdecznie pozdrawiam

      (proszę podać mi adres- mail za pośrednictwem redakcji.)

      TAK TAK DOKŁADNIE PROSZĘ NICZEGO NIE PISAĆ TUTAJ – ŻADNYCH DANYCH OSOBOWYCH – PROSZĘ PRZESŁAĆ JAK PAŃSTWO CHCECIE – NA ADRES REDAKCJI – ZE WSKAZANIEM KOMU MAJĄ BYĆ PRZEKAZANE DANE. NIE BIERZEMY ZA TO ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI Z KIM SIĘ PAŃSTWO WYMIENIACIE DANYMI. SUGEROWALIBYŚMY NAJPIERW TYLKO NUMERY TELEFONU ADRESY WYMIEŃCIE SOBIE PAŃSTWO SAMI. WEBMASTER JÓZEF

    • sluchaj to bylo zle wojna faszyzm komunizm niewim jak to rozumiec ze po wojnie tak sie dzialo wyjasnij mi dlaczego Kto skazywal na smierc ludzi do ciebie zekomo przekletych dlaczego mnieli sie nie bronic w swoim kraju wybrali nie smierc przez powieszenie ale zbronia i wedlug mej oceny chwala im za to jadno pytanie kto okupowal nasz kraj A slugusom i kolaborantom ubeckim nalezalo sie Odpowiedz mi na jeszcze jedno pytanie ile tysiecy Akowcow zabila ubecja jeszcze za 2 wojny a ile tysiecy zekomo po wojnie przeciez nie zlozyli broni a walczyli o wolna Polske a nie jak ci sie wydaje PRLowska Ubecka a to roznica

  8. To mają być fundamenty IV RP.PIS chce budowac na zwlokach ofiar wykletych bandytow.Hańba

  9. To tylko część wstrząsającej prawdy o bandytach dzisiaj czczonych ! Domniemanie , że któryś z prezydentow nie wie ,że mordowanie obywateli własnego państwa jest zbrodnią jest naiwne !

    Zarówno stary , jak obecny prezydent ma taką wizję zmiany historii . Są to działania celowe i planowe . Tak jakby ktoś chciał zmienić wynik Grunwaldu w świadomości Polaków .
    PO robiła to ciut mniej bezczelnie , PiS poszedł na całość . Wychowuje się tysiące zidiociałych janczarów . To HAŃBA !

    Co ciekawe , obaj prezydenci chcą uchodzić za “państwowców” .
    Jestem ogromnie ciekaw , czy poparliby mordowanie przez utworzony np. z czytelników tego bloga oddział “wyklętych” naszych policjantów , nauczycieli lub umiłowanych przez nich żołnierzy US Army wałęsających się po Polsce !?

    Redakcji CHWAŁA za przedruk fragmentów !

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.