Społeczeństwo

Lekarze powinni składać deklaracje majątkowe

 Dalsze słuchanie narzekania na ten temat, że lekarze mało zarabiają a ciężko pracują po prostu jest niesmaczne i śmieszne. W realiach kraju, gdzie lekarze właśnie tracą zaufanie społeczne ponieważ ludzie nie otrzymują należnej im od systemu pomocy – czas zacząć zadawać pytania o sprawy dotychczas przemilczane.

Lekarze pełnią bardzo ważną rolę społeczną ich zadaniem jest utrzymanie ludzi w należytym zdrowiu. Otrzymują z tego tytułu bardzo wysokie wynagrodzenie jak na warunki ekonomiczne panujące w naszym społeczeństwie. Oznacza to, że społeczeństwo bardzo dobrze się im odwdzięcza za ich pracę i wysiłek. Przecież ta grupa zawodowa w istocie niczego nie produkuje, niczego nie wnosi do dochodu narodowego, jedynie świadczy funkcje usługowe na rzecz innych, którzy swoją pracą umożliwiają im bardzo wysoki poziom życia.

Ponieważ większość z lekarzy pracuje na pełnym lub na kilku etatach w publicznej służbie zdrowia, gdzie dla większości zwykłych lekarzy zarobki nie są jednak tak wysokie jak demonstrowany przez tą grupę zawodową poziom życia – warto zastanowić się nad zobowiązaniem tych z nich, którzy pracują w systemie publicznym do składnia deklaracji majątkowych. Proces ten powinien być poprzedzony pełnym przeskanowaniem posiadanych majątków – jedynie dla celów ewidencyjnych bez żadnych konsekwencji podatkowych no bo prawo nie działa wstecz.

W ten sposób udałoby się położyć tamę na oficjalnie uznawane łapownictwo i dochody nierejestrowane. Majątek lekarza ma się równać jego dochodom minus koszty życia plus dochody ekstra przemnożone przez ilość lat. Od tego możliwy jest ustalony przez ustawodawcę poziom tolerancji na + ileś procent – nic ponadto, każdy inny dochód oznacza konieczność zgłoszenia w Urzędzie Skarbowym.

Może brzmi to rewolucyjnie i jest naruszeniem społecznego tabu, jednakże nie może być zgody na to, że lekarze i farmaceuci przez lata sycą się na biedzie i krzywdzie ubogich chorych. Przecież z czegoś te majątki i luksusowy styl życia muszą pochodzić? Jeżeli nie pochodzą z oficjalnych pensji – to z czego? Gdyby jeszcze dotyczyło to jakiegoś niewielkiego procenta tej grupy zawodowej – to nie budziłoby to społecznego zniesmaczenia. Jednakże dotyczy to dominującej większości tej grupy! Czy widział ktoś z państw kiedyś ubogiego lekarza?

Udowodnienie komukolwiek winy i rozliczenie majątku może następować w taki sposób jak próbował to zrobić pan Zbigniew Ziobro, wszyscy pamiętamy jego działania antykorupcyjne, które skończyły się załamaniem polskiej transplantologii. Branie łapówek czy też wyrazów wdzięczności w ramach wypełniania obowiązków w publicznej służbie zdrowia jest skrajnym zbydlęceniem ludzkich świń i pijawek które się tego dopuszczają. Wyeliminowanie i ograniczenie tego zjawiska to jedno z najważniejszych wyzwań dla państwa. Ponieważ metoda pana Ziobro okazała się wyjątkowo kosztowna w sensie medycznym, albowiem kolejka osób oczekujących na zabieg znacznie się wydłużyła – należy postulować wprowadzenie powyższego modelu.

Nie postulujemy polowania na czarownice a jedynie udokumentowanie przez pracowników sfery publicznej, którymi przecież są lekarze zatrudnieni w publicznej służbie zdrowia. Tu nie ma niczego nadzwyczajnego – jeżeli pracuje się na państwowym – należy się liczyć z koniecznością udokumentowania swojego majątku. Robią tak również inne grupy zawodowe czerpiące z budżetu publicznego.

Deklaracje stanowiłyby bardzo istotny element systemu zwalczania łapownictwa, a jeżeli by je jeszcze uzupełnić systemem kas fiskalnych jaki mają zwyczajni przedsiębiorcy w przypadku dochodów z leczenia prywatnego – wówczas całość stałaby się o wiele bardziej przejrzysta i zarazem sprawiedliwa w ramach systemu.

2 komentarze

  1. Przypadek z autopsji.

    Moj ojciec byl chory na raka zlosilwego. Lekarze bardzo pokretnie odmawiali operacji, gdyz twierdzili, ze stan juz jest tak powazny, ze to nie ma sensu. Dopiero kombinacja znajomosci i koperty sprawily, ze operacja jednak miala miejsce, co rzeczywiscie nie uratowalo taty, ale zyl 2 lata dluzej.

    Wierze, ze gdyby nie pozasystemowe srodki wplywu ojciec polezalby jeszcze miesiac, gora dwa i odurzony morfina by umarl praktycznie od razu bez zadnych szans i prob podjecia walki.

  2. ” lekarze nic nie wytwarzają ” to mi najbardziej przypadło do gustu

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.