Ekonomia

Lekarstwo gorsze od choroby czyli znowu o OFE

 Być może za łatwo odpuściliśmy rządowi OFE, nie było żadnej poważniejszej i liczącej się demonstracji, nic złego się nie wydarzyło, w tym znaczeniu że nikt głośno nie protestował, nie podnosił głosu i nie wzbudził tłumów. Nawet „NSZZ Solidarność” z zasady tak bardzo aktywnie opowiadająca się za sprawami zwykłych ludzi – w zasadzie nie wykorzystała swoich potężnych możliwości mobilizacji mas. W zasadzie to wszyscy odpuścili, czując że w tej sprawie nie ma dobrych rozwiązań.

Być może każdy odrobinę odpuścił, wielu w całości, jednakże pan prof. Leszek Balcerowicz – osoba współodpowiedzialna za wprowadzenie tej chorej reformy przed laty – cały czas podnosi, że lekarstwo w postaci likwidacji OFE, jest czy też raczej będzie gorsze od choroby tj. stanu jaki był do tej pory po tej nieszczęsnej reformie z czasów rządu pana Jerzego Buzka.

Abstrahując od osobistego interesu pana Balcerowicza, oczywiście w odniesieniu do jego autorytetu, albowiem o kwestiach możliwych korzyści materialnych nic nie wiadomo, więc nie będziemy o tym mówić – bezwzględnie trzeba rozliczyć odpowiedzialnych za wprowadzenie systemu emerytur kapitałowych w kraju. W tym także, w jakiejś części na pewno pana Balcerowicza, po prostu od tego trzeba zacząć – potem można mówić o wysłuchiwaniu zdań, opinii i osądów. Powtórzmy – najpierw rozliczmy, tych wszystkich, którzy odpowiadają za wprowadzenie tej nieszczęsnej reformy.

Jeżeli już rozliczymy winnych, a przynajmniej określimy stopnie winy i ujawnimy mechanizm tego wielkiego kłamstwa i insynuacji, jako elementu neoliberalnego kłamstwa – wówczas można zacząć się zastanawiać, czy rzeczywiście lekarstwo nie będzie gorsze od choroby? Nic z tych rzeczy. Proszę pamiętać, że lekarstwo to coś innego niż choroba, chorobę zwalcza się lekarstwem i czasami po prostu musi boleć, żeby lekarstwo mogło działać skutecznie. Nie ma nic łatwo, za wszystko się płaci, więc my niestety zapłaciliśmy straszne pieniądze za doświadczenie z neoliberalnym systemem emerytur kapitałowych. Nie można mówić o jego plusach, w realiach tak nędznego społeczeństwa jak nasze, jeżeli bowiem ktoś chciał z tych groszy wyszarpywanych społeczeństwu – grać na giełdzie, czy jak kto woli budować potęgę polskiego rynku kapitałowego – ten jest hazardzistą. MODEL STAŁEGO WZROSTU NIE MA POTWIERDZENIA – WŁAŚNIE SIĘ ZAŁAMAŁ PO 2008 ROKU! Nie można w tym kontekście mówić o równoważeniu skutków choroby, ze skutkami używania lekarstwa. Bez oszukiwania, bez mieszania kategorii i bez nazywania litery B cyfrą. Nie dajmy się oszukać, mamić, wodzić za nos – nie można mieć litości dla obrońców tego systemu, jeżeli maczali w nim palce, żyli z niego – trzeba ich rozliczyć. Uzyskane korzyści majątkowe mogą zwrócić w ratach a tytuły naukowe, zwłaszcza z zakresu nauk ekonomicznych i nieszczęsnej para-nauki finansów trzeba po prostu zweryfikować.

Natomiast rzeczywiście można porozmawiać o tym co pozostało z OFE, tak żeby mogło to w sposób efektywny inwestować nasze pieniądze, jednakże tutaj operacja wymaga przede wszystkim urealnienia całości – rozliczania się w realnym pieniądzu w zakresie przekazywanej pozostałości składki i bilansowania efektów na bieżąco, z prawem konsumowania zysków w dłuższych okresach czasu (najlepiej w perspektywie emerytalnej). Ma to ten sens, żeby przede wszystkim nie doszło do nierównowagi na giełdzie, albowiem jeżeli państwo chciałoby położyć łapę na reszcie kasy w OFE, to te musiałyby sprzedać swoje portfele, a to mogłoby „urealnić” kursy akcji. W efekcie straciliby wszyscy, oczywiście z wyjątkiem tych, którzy są nastawieni na spadki. Trzeba pamiętać, że objęcie przez państwo w posiadanie akcji prywatnych przedsiębiorstw wraz z nacjonalizacją resztek OFE – byłoby pięknym triumfem socjalizmu!

Nie oszukujmy się dłużej! Powszechny system emerytalny to przeżytek socjalistyczny! Nie da się mieć ciastka, zjeść ciastka i go sprzedać! Trzeba się na coś zdecydować! Jeżeli odrzuciliśmy socjalizm i komunizm jako błędne doktryny ekonomiczne, a teraz widzimy, że neoliberalizm to kłamstwo i złodziejstwo – to dlaczego mamy tkwić przy socjalnych zdobyczach poprzednich okresów? Tak proszę państwa – zlikwidujmy powszechny system emerytalny! Niech to będzie na zasadach prywatnych! Przy czym bądźmy brutalni do cna – przestańmy wypłacać emerytury także obecnym emerytom, na nic prawa nabyte – dlaczego mieliby mieć lepiej od przyszłych pokoleń? System trzeba po prostu wygasić. Ogłosić stopniowo, że w ciągu np. 20 lat odchodzimy od emerytur i zmniejszać je wszystkim uprawnionym – o 0,8-1% co miesiąc, tak żeby w ciągu 20 lat wygasić absolutnie wszystkie. Dla podtrzymania fikcji – dotychczas uprawnieni otrzymywaliby w tym okresie zgodnie z malejącym taryfikatorem o kolejne procenty mniejszą emeryturę niż otrzymaliby na podstawie nie zreformowanych obliczeń. Równolegle zmniejszajmy obciążenia publiczne na emerytury, wcześniej odpowiednio je podwyższając, tak żeby składki pokrywały całość kosztów. Tylko w ten sposób przekonalibyśmy ludzi, że ten system musi upaść.

Oczywiście w mechanizm musielibyśmy włączyć także grupy uprzywilejowane – jak mundurowych, rolników, górników. 20 lat to dość długi czas pozwalający społeczeństwu na dostosowanie się do braku emerytur. Natomiast renty należałoby uszczelnić w ten sposób, żeby nie były możliwe masowe nadużycia.

W efekcie za 20 lat zamiast zbankrutować – mielibyśmy resztki emerytów, którym trzeba by coś wypłacać, żeby nie umarli z głodu, natomiast uratowalibyśmy gospodarkę. Oczywiście równolegle trzeba by znieść wszelkie ograniczenia jeżeli chodzi o pracę i zarobkowanie, a składkami obciążyć całość dochodów, a nie tylko ich część, co szczególnie razi u bogatych.

I proszę się śmiać, jednakże czym jest obecny system? Przecież to co zostało z OFE to wielka zmiana sposobu naliczania emerytur powodująca ich generalne obniżenie – stopa zastąpienia poleciała na przysłowiowy pysk, już dzisiaj odczuwają to niektórzy ludzie, których nieco starsi znajomi mają od nich emerytury wyższe o około 30% Ten cały system jest chory, zlikwidujmy go, ale stopniowo – krzywdząc jak najmniej ludzi. Jeżeli okres 20 lat byłby zbyt krótki, to trzeba to rozciągnąć na lat 30-ci.

2 komentarze

  1. inicjator_wzrostu

    Powszechny system emerytalny to nie jest produkt socjalizmu, tylko kanclerza Bismarcka, którego nikt o sympatie dla tej ideologii nie podejrzewa.
    Tylko że wówczas ludzie (głównie mężczyźni) żyli kilka lat na emeryturze i system się domykał.
    Obecne neoliberalne polskie władze też dążą do takiego wyniku, likwidując powszechną i “darmową” opiekę zdrowotną, na wstępie czyniąc ją mniej dostępną dla starszych.
    Zapowiadane skrócenie kolejek przez Premiera Tuska zaskutkowało na razie protestami górali, bo już pojawiły się w Zakopanem ekipy techniczne do demontażu górnych odcinków kolejek na Gubałówkę, Kasprowy i Butorowy Wierch.

  2. OFE jest właścicielem ponad 50% akcji spółki Agora oraz właścicielem ponad 14% akcji Giełdy Papierów Wartościowych (cytuję za mediami). Tym, którzy chcą działać na rzecz dobra Polski powinna zapalić się czerwona lampka. Natomiast osobom dotychczas zmuszanym do przynależności do OFE proponuję odpowiedzieć sobie na pytanie, kto płaci za reklamę OFE, proponuję też zajrzeć ile wynosiła 1-sza emerytura z OFE.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.