Polityka

Kubek Putina

Пресс-конференция Владимира Путина • Президент России, Пресс-конференция по итогам саммита «Группы двадцати», 29 июня 2019 года Осака, пресс-службы Президента России. Source: kremlin.ru

To porażające, a zarazem upokarzające, że polskojęzyczne media jako główny aspekt szczytu G 20 w Osace, uczyniły kubek pana Władimira Putina. Wystarczyło włączyć dowolny rosyjski lub zachodni kanał informacyjny, żeby się dowiedzieć, że pan Donald Trump Prezydent Stanów Zjednoczonych, zaprasza pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej do Waszyngtonu. Co więcej, że mowa o potrzebie równowagi strategicznej na świecie, którą może zapewnić tylko status quo pomiędzy USA i Rosją. To wszystko dlatego, ponieważ USA po prostu potrzebują co najmniej przyjaznej neutralności Rosji w rozwijającej się strategicznej rywalizacji z Chinami.

Polski nie było w Osace, czemu nie ma się co dziwić. Można się jednak dziwić tym wszystkim, którzy uważają, że zmarnowaliśmy szanse, że powinniśmy tam być itd. Równie dobrze moglibyśmy dywagować o udziale Polski w wyprawie załogowej na Marsa. Trzeba znać swoje miejsce i mierzyć odpowiednio swoje siły. Jeżeli już mielibyśmy się zapytać o Osakę w kontekście formalnej geopolityki, to należy zadać zupełnie inne pytanie – otóż, dlaczego Unia Europejska nie jest reprezentowana przez jednego lidera? Dlaczego na poważne globalne szczyty jeżdżą najważniejsi przedstawiciele państw unijnych i ich urzędnik od reprezentowania, w sumie nie wiadomo czego i kogo już, jednak to temat na inną dywagację. Jeżeli jednak to dalej będzie niemożliwe, żeby Unia Europejska była reprezentowana przez jedną zwierzchność, to nie można mówić o Unii jako o sile. Nawet w wymiarze potencjalnym.

Zachód dąży do stopniowej normalizacji stosunków z Rosją, ten scenariusz jest już w trakcie głębokiego realizowania. Zmienia się sytuacja w szeregu państw b. ZSRR należących do kręgu cywilizacyjno-kulturowego Rosyjskiego Świata. Kluczowe były wybory na Ukrainie, które zmieniły polityka na komika. Będziemy obserwować stopniową zmianę kursu tego kraju, przesączonego faszystowską i nienawistną ideologią napędzania wojny i mordów, jednak i to się zmieni. W Mołdawii doszło do zewnętrznej interwencji w zachowanie się elit, współdziałali tam wysłannicy Rosji i Zachodu. W Gruzji odezwała się rusofobiczna reakcja. Estonia to w zasadzie przedmieście Sankt Petersburga, a Łotwa funkcjonuje dzięki rosyjskim kapitałom zdeponowanym w tamtejszych bankach. Równie ciekawie jest w Azji Środkowej, kluczowy jest Kazachstan, to pole wielkiej rywalizacji Rosji i całego w praktyce wspierającego ją Zachodu z Chinami.

W kontekście przywrócenia prawa głosu Rosji w Radzie Europy, mówi się zupełnie otwarcie o układzie – nowym Monachium, pomiędzy państwami zachodnimi, w tym Niemcami i Francją a Rosją, to było do przewidzenia że tak się stanie. Kolejnym elementem będzie zniesienie niesprawiedliwych, bezprawnych i po prostu głupich sankcji przeciwko Rosji. Wymaga to jednak odpowiedniego pretekstu, być może będą nim rosnące ceny ropy naftowej. Mają one związek z działaniami OPEC i polityką pana Trumpa wobec Iranu. Jeżeli tam doszłoby do konfrontacji, to nawet jeżeli US Navy zatopi wszystko na Zatoce Perskiej i spali brzegi Iranu – ceny ropy pójdą w górę. To będzie miało skutki dla całego świata. Problem Iranu, był głównym tematem G20 w Osace. Dobrze, że wszyscy się zgadzają, że wojna nie ma sensu. Najbardziej jednak liczy się głos pewnego małego bliskowschodniego kraju (i nie jest to Liban).

Nasz kraj nie bardzo wie jak się do tego wszystkiego odnieść. Oczywiście na ceny na stacjach benzynowych nie mamy wpływu, podobnie wzrosną ceny energii elektrycznej – możemy sobie podejmować dowolne ustawy. Nie mamy wpływu na własną gospodarkę, w zasadzie nie mamy żadnej polityki gospodarczej. Czy w tych warunkach byłoby racjonalnym w ogóle oczekiwanie, żebyśmy chcieli czegokolwiek w kontekście geopolityki?

W mediach rosyjskich pojawił się ciekawy wywiad pana Czaputowicza, Ministra Spraw Zagranicznych, w którym niestety nadal składamy hołd mesjanizmowi na kierunku wschodnim. Czy nikt w Warszawie nie zauważył, że zmienia się wszystko? Zachodowi opłaca się utrzymywanie poprawnych, niekonfrontacyjnych relacji z Rosją i do nich doprowadzi. Warto mieć na uwadze, że w warstwie realnej gospodarki – wymiany surowcowej nic się nie zmieniło. Co więcej, Niemcy konsekwentnie rozwijają Nord Stream 2, więc tak naprawdę inwestują w te stosunki. Chodzi tylko o warstwę retoryczną, która pozwoli na to, że włoskie, czy francuskie sery, nie będą miały w moskiewskich supermarketach naklejek z białoruskim kodem kreskowym…

Polska musi działać rozsądnie, kierując się pragmatyką relacji, widząc rzeczywistość dokładnie taką, jaka ona jest, a nie jaką chciałaby ją widzieć. Przecież sami na własne życzenie doprowadziliśmy do sytuacji, że przestaliśmy płacić za rosyjski gaz i ropę naszymi jabłkami! Gdyby głupota polityków miała nogi w naszym kraju można by organizować maratony! Szkoda, że nie ma odpowiedzialności polityków za błędy polityczne. Pamiętajmy, że za błędy tych ludzi płaci całe społeczeństwo – oni mają tendencję do wybierania drogi na Zaleszczyki…

Biorąc pod uwagę serię czołobitności waszyngtońskiej i brak realnego porozumienia z państwami europejskimi, niezwykle ciężko nam będzie coś uzyskać w zamian za milczenie w kwestii wschodniej. Chodzi o to, że Zachód i tak się dogada z Rosją, bez względu na to, co mamy do powiedzenia w Warszawie. Nasz głos nikogo nie interesuje, chyba że zaczęlibyśmy tworzyć problemy w polityce samobójczej. W obecnym stanie relacji z Zachodem, w ogóle nie będziemy brani na Zachodzie jako element układanki do wmontowania w nowe relacje z Rosją. To zaś będzie się przekładało na pieniądze i przyszłą pozycję w geopolityce. Na dzień dzisiejszy widać, że przegraliśmy wszystko.

Może więc to dobrze, że media narodowe i opozycyjne (głownie zagraniczne media w Polsce), jako podsumowanie szczytu G20 w Osace, omawiają „problem” kubka pana Wladimira Putina, Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Na nic innego już nie jest nas bowiem stać, możemy się poruszać na poziomie problematyki kubka…

27 komentarzy

  1. Doskonałe podsumowanie sytuacji światowej i zarysowującej się zmiany trendów.

    Po długiej nieobecności Krakauer powrócił w pełni chwały.

    Tak trzymać, bo Macondo dalej trwa – a banany mimo upałów nie chcą u nas rosnąć.

    No i ta wspaniała fraza: “Gdyby głupota polityków [w Macondo] miała nogi – w naszym kraju można by organizować [zwycięskie dla Macondańczyków] – maratony! ”

    Amen.

  2. No niestety taką mamy rzeczywistość.

  3. No cóż Putin może sobie pozwolić na picie własnej “herbaty” (może z prądem) 🙂 z własnego kubka, ale polski polityczny styropian histeryczno-dewocjonalny, już na to pozwolić sobie nie może. Musi za to pić gorycz porażek, które nalewa co jakiś czas wielki brat z za oceanu ze swoim mniejszym wspólnikiem z bliskiego wschodu (i nie jest to Liban), wylewając przy tym wiadra pomyj na ich głowy. Ot fakty są takie, że piją zatrute piwo, które sami kiedyś naważyli niszcząc PRL.

    Odnoszę wrażenie, że “jaśnie państwo” nigdy nie nauczyło się godności i tak jak w I RP szuka protektorów nie tam gdzie trzeba, a potem pozostaje już tylko wiać przez Zaleszczyki. Fakty są też takie, że zdrajców interesów narodu nikt i nigdzie na świecie nie będzie poważał, co najwyżej wykorzystywał do swoich niecnych celów i ich inspirował do destrukcji. Smutny los nas czeka pod okupacją ekonomiczną i duchową. Latynizacja i degradacja następuje, jak słusznie przewidywał Edward Gierek. A na polskim przykładzie styropianowej głupoty kiedyś będą się uczyć w szkołach dyplomacji, jak nie prowadzić interesów i dyplomacji. Jak można w dekadę stracić wolność i gospodarkę na własne życzenie. A wszystko to było zapewne podobnie, jak w tym przykładzie:
    http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/04389-Eksperymentalna-prywatyzacja-Exbudu.htm

    • Nareszcie!
      A to już zaczynam tęsknić za A.G.G.

      “W kontekście przywrócenia prawa głosu Rosji w Radzie Europy, mówi się zupełnie otwarcie o układzie – nowym Monachium, pomiędzy państwami zachodnimi, w tym Niemcami i Francją a Rosją, to było do przewidzenia że tak się stanie.”

      Porównanie z Monachium można sobie darować, ale tak naprawdę, dlaczego wróciliśmy (Rosja) w to skupisko nic nie znaczących klaunów i kretynów? Zapłacić kilkadziesiąt milionów euro za wątpliwą przyjemność słuchać od jakiegoś debila z zaświadczeniem jaki jesteś paskudny.
      Mam nadzieję, że nas stamtąd wkrótce znowu wywalą z powodu złego zachowania.

      • Też się dziwię, że tak szybko składki Rosja zapłaciła! Ale chyba tylko bieżące, ale nie z poprzednich lat siedzenia w kozie. 🙂 No i ten pośpiech to pewnie w imię słowiańskiej przyzwoitości, aby pomóc potrzebującym załatać deficyt powstały po okresie siedzenia w kozie. Więc wychodzi na to, że bez rosyjskich składek ta organizacja by padła. Tak sobie myślę jak zachodni partnerzy teraz mogą sobie spojrzeć w lustro, nie mówiąc już o spojrzeniu w oczy podpuszczonym kiedyś politykom Polskim i z krajów bałtyckich, które z wrażenia aż opuściły obrady i wróciły do swoich krajów. Gdzie ich Honor, gdzie Bóg i co z Ojczyzną w tej sytuacji? 🙂

        No ale tak na poważnie i bez ironii, to czas najwyższy na normalizację i współpracę międzynarodową w duchu wzajemnych interesów, a nie szczucia, więc wypada Rosji pogratulować zwycięstwa w tej potyczce, co i nam kiedyś wyjdzie na dobre.

      • Dojrzały (były 50-parolatek)

        “skupisko nic nie znaczących klaunów i kretynów?”
        – FANTASTYCZNE !!!!

        Obserwując ten cały europejski cyrk, coraz częściej zadaję sobie pytanie:
        – CO JA TU ROBIę POMIęDZY TYMI WSZYSTKIMI DURNIAMI !?

        No cóż, życie pojedyńczej jednostki jest za krótkie, za prędko biegnie i człowiek za szybko się starzeje…
        – nie ma już szans, by zmienić cokolwiek…

        A na przełomie 80/90-ych myśleliśmy, że wszystko będzie tak “cudownie i kolorowo”…
        Szkoda tylko, że Tow. Gorbaczow również tak myślał….

        • “Obserwując ten cały europejski cyrk, coraz częściej zadaję sobie pytanie:
          – CO JA TU ROBIę POMIęDZY TYMI WSZYSTKIMI DURNIAMI !?”

          To prawda, a może by tak zwolnić, wyrzucić na luz i jakoś żyć..tzn. żyć
          pełną piersią, również zastanawiam się nad poruszoną kwestią, jedno
          na przeszkodzie stoi siła przyzwyczajenia, 🙂 młodzi mają prościej….
          polecam uwadze filmik z kanału youtubowego “Orient Explorer”
          Życie na bułgarskiej wsi
          https://www.youtube.com/watch?v=o9zt__ZdXDk&t=36s

    • ” No cóż Putin może sobie pozwolić…” No cóż, nie jesteś Miecławie kompatybilny z pracującym ludem rosyjskim, 🙂 Rządzącą Rosją ekipę Rosjanie postrzegają jako oddalającą się od oczekiwań “ludu pracującego”. Rosjanie widzą już nieco inaczej, i to nie tylko ci z pozycji ‘placu bołotnego”…
      Liberalne rządy Kremla w FR nie cieszą się takim poparciem ‘jak kiedyś”, no może pośród , kosmopolitycznej elity co to uwłaszczyła się za rządów… Смутное время https://www.youtube.com/watch?v=hv30KQiqYX8
      Bo ucieka czas… zaraz stukną dwie dekady z malutką zamianą stanowiska z prezydenta na premiera.
      Zachwycasz się liberalną formą rządów w Rosji i zarazem nie doceniasz, a wręcz potępiasz socjalistyczne rządy w PRL….no trochę zagalopowałem, oczywiście w III i “pół” RP. 🙂
      “Zachód dąży do stopniowej normalizacji stosunków z Rosją,…” zarazem wprowadza nad Wisłą zaostrzoną retorykę antyrosyjską. W Europie
      środkowo-wschodniej, zwłaszcza w w Polsce ster rządów trzymają ‘czarnogłowi’, rusofobi od urodzenia i z woli obcych(co najmniej nieprzychylni nam Polakom – Sławianom) dworów, Czy ‘zaszła TU jakaś zmiana” ( wyjaśniam częste powoływanie się na użytą frazę:https://pl.wikipedia.org/wiki/Tu_zasz%C5%82a_zmiana) od czasów tzw. “insurekcji kościuszkowskiej”. Absolutnie – NIE!!Jesteśmy w przededniu takiej szabelkowej pokazówki/
      insurekcji, ‘ony’, potomkowie Jakóba Franka i lewicy laickiej ciągle mówią – nam jak to mamy żyć i dlaczego powinniśmy nienawidzić Rosjan i Ruskich…
      Miecławie w uzupełnieniu wcześniej cytowanej sentencji “o zdechłych rybach’ – dobra rada -aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd.

      @Kamczatka. Nie ukrywam że nam Polakom też – “śmierdzi Wersal”.
      Noo, może nie napiszę w imieniu fanów eurosojuza, nie tylko tych liberalnych, kolorowych , też “bogoojczyźnianych”…
      wiadomo o kim mowa – Европейчки, dziś obywatele “ue” , jutro kto wie,
      może ‘całego mira”? Skąd my to znamy? Lew (Dawidowicz) Bronsztein. 😶
      Tym razem i czasem uda się zrealizować projekt?

      • Ech ty, czytaj ze zrozumieniem. Czy ja się gdzieś zachwyciłem liberalizmem w Rosji? Zwykli Rosjanie, podobnie jak my Polacy są poddani presji wolnego rynku ze wszystkimi konsekwencjami i skutkami kapitalizmu, a do socjalizmu powrotu już nie ma, tym bardziej do komunizmu. To już historia, bo zarówno Polacy, jak i Rosjanie tamten system po prostu “przepili” i mają teraz los na który sobie zasłużyli.

        A poza tym się czepiasz. No i jestem zdziwiony, bo od kiedy to się upominasz za ludem pracującym miast i wsi? 🙂
        Ty, orędownik feudalizmu średniowiecznego i religijnego zniewolenia? To aż do ciebie nie podobne! 🙂 Czyżbyś oświecenia doznał? 🙂

        Natomiast z lekka ironiczne stwierdzenie prawdziwego faktu, że Putin może sobie pozwolić na więcej, niż jakiś tam styropianowy czy inny polski polityk histeryczno-dewocjonalny, a nawet inny jakiś światowy, jest chyba oczywistością, więc nad czym się tu rozwodzić.:-) Pomijam już fakt, że o bezpieczeństwo też musi dbać. Generalnie mu współczuję, że normalnego kielicha nie może wychylić.

        Ogólnie odbiegasz od tematu, jak zwykle, zapewne dlatego, że o dewocjonaliach wspomniałem. 🙂

  4. Publikacja jest w gruncie rzeczy jednym wielkim oskarżeniem polityki międzynarodowej prowadzonej przez Stany Zjednoczone po upadku ZSRR. Jest oskarżeniem Zbigniewa Brzezińskiego, amerykańskich neokonserwatywnych jastrzębi. Według autorów polityka ta jest szkodliwa, zarówno dla samych Amerykanów, jak stabilizacji i pokoju na świecie. Książka nawiązuje i uzupełnia oskarżenia, które kieruje wobec własnego kraju inny publicysta – F. William Engdahl, który w książce pod wymownym tytułem: „Absolutna Dominacja. Totalitarna Demokracja w Nowym Porządku Światowym”, dokonał analogicznego rozliczenia z geopolityką USA twierdząc, że Ameryka prowadzi politykę „absolutnej dominacji” czyli politykę, której celem jest polityczne i gospodarcze zdominowanie całego globu.
    http://mysl-polska.pl/1895
    ============

    Łopatologicznie wyłożono, o co chodzi….

  5. http://www.informationclearinghouse.info/51842.htm
    =========

    A tu, dla ciekawych, długi wywiad z Putinem.
    Klarownie wyłuszcza rosyjski punkt widzenia i interesy.

  6. Skoro mają rosnąć ceny ropy naftowej , to czyżby państewku na Bliskim Wschodzie, powtórzę za Autorem i nie jest to Liban zabrakło dolarów?. Być może to państewko ma jeszcze inne plany. Jeszcze dużo wody upłynie w Wiśle zanim te plany ewentualnie się zrealizują.

  7. Wasza zdolność do obśmiania rzeczywistości jednym słowem jest po prostu legendarna. Po lekturze, też to zauważyłem. Jest dokładnie tak jak napisano, a wręcz gorzej. Bo u nas czołowi politycy mają świadomość, że jesteśmy (i byliśmy) krajem trzeciej kategorii. Gdybyśmy chociaż mieli polityków, którzy potrafiliby się nie tylko odnaleźć, ale także i może przede wszystkim – właściwie zachowywać na salonach unijnych i światowych, to byłoby nieco lepiej. Dyplomacja sama z siebie potrafi bardzo wiele, bo to wszystko co oglądamy w telewwizji to tylko popłuczyny tego, co się decyduje na bankietach, rautach lub kuluarowych rozmowach. Nasi tego nie robią. Widziałem upadek naszego konsulatu – dawnej ambasady w Kolonii, to przerażające jak zmarnowano potencjał towarzyski. Nikt nie umie tak niszczyć swoich własnych szans, jak “nasi”. Jednak wobec pana Putina byłbym ostrożny, rozumiem że wy jesteście jego fanami, jednak z perspektywy Kremla, Warszawa nie jest nawet przystankiem na drodze na Zachód, Polska nie istnieje. I lepiej żeby się nami nie interesowali.

    • “Jednak wobec pana Putina byłbym ostrożny…” Obawiam się Amerykanów, nawet, a może zwłaszcza, gdy przynoszą nam …”pokój i bezpieczeństwo” (?)
      Improwizacja znanej sentencji .

    • Z tymi fanami to bez przesady. Fan to ktoś, kto bezrefleksyjnie coś popiera, a na OP tego nie zauważyłem.
      Bardziej mi tu pasuje, że OP jest realistą i pragmatycznie podchodzi do polityki. Aby kogoś sprawiedliwie ocenić i wyrazić uznanie za dobrą postawę i osiągnięcia, nie musimy być od razu fanami. Wystarczy być człowiekiem rozumnym.

  8. 1,przeczytalem dzisiaj coś ciekawego, usa prą celowo do kryzysu z iranem, gdyż wysokie ceny ropy to dla ich łupkarni dobry interes.. Ponadto chcą z obrotu wykluczyć nie tylko Iran ale też rosję i innych bo w ciągu 20 lat są zdolni zastapić dostawy ropy z tych krajów, do kupowania ich gazu już zmuszają europę.
    2.pewien rosyjski publicysta napisał, że pora wrócić do doktryny breżniewa. To sprawi, że polska wyjdzie z orbity usa na powrót w podleglość wobec rosji, prybałtyka też, inne kraje dawnego obozu też, Ale to będzie z korzyściami dla nas.
    Ogólnie ciekawy artykuł, bardzo celny, bo rzeczywiście samobójcza polityka doprowadzi do klęski, jeżeli naród nie znajdzie w sobie mocy odrzucić solidaruchów.

  9. przeciez, to jest podstawowe dla nas pytanie…. z ktorego kubka pić ?
    autor napisal. Na nic innego już nie jest nas bowiem stać, możemy się poruszać na poziomie problematyki kubka…

  10. JAKIEKOLWIEK USTALENIA Z KROWOPASAMI SĄ MNIEJ WARTE NIŻ PAPIER NA KTÓRYM ZOSTAŁY SPISANE !!!

  11. „Budujmy koalicję antyliberalną!” Przemówienie Bartosza Bekiera w Dumie Państwowej. http://xportal.pl/?p=34912

    • Nie podoba mi się jego postawa wobec Litwy i Ukrainy. On chce na Polskę sprowadzić same nieszczęścia, jak Piłsudski ze swoimi podbojami i jego sanacja w II RP. Wara od rewindykacji granic i wymuszania jakiejś federalizacji państw. Kto go tam wpuścił do parlamentu rosyjskiego? Faktycznie, prawica z natury ma problemy z myśleniem.

      • Postawa komunistów i lewicy laickiej (bezbożnej),
        począwszy od XIX w. w kwestii np. niepodległościowej (luksemburgizm).
        KPP, całe to kosmopolityczne ‘toważystwo” było zaprzeczeniem, antonimem cech pozytywnych, patriotycznych, co zauważały nie tylko władze II RP ale i tow. Stalin…. 😃 Czy ‘taki program” można było akceptować? Po stokroć – NIE!!!! Nie inaczej było w PZPeRze – za mało (było) ludzi z charakterem śp. tow. Albina Siwaka, za dużo “Rakoskich”…. 😉
        Jak zapewne domyślasz się dla ‘naszych’ komunistów, lewicy laickiej i złodziei wiatry wieją zachodnie, tam przenieśli uczucia, tam mają swoją stolicę i budują(swoją) wspólną ojczyznę -m.in. ‘pod znaną marką”- LBGT. Czy “te zapędy” należy wspierać? Po stokroć – NIE!!!
        Stąd ten kociokwik i nienawiść wobec Rosji – ‘tam konserwa” w pozytywnym znaczeniu tego słowa – a “tu”…szkoda gadać!
        “Kto go tam wpuścił do parlamentu rosyjskiego? “Jako odźwierni Miecławie- logika i zdrowy rozsądek. Lewica (bezbożna) i komuniści mają inne kierunki
        zresztą nikt przy zdrowych zmysłach nie wpuścił by komuchów ‘nawet za Bug”, a co dopiero do Moskwy czy do (izby) rosyjskiego parlamentu… 🙂
        “Faktycznie, prawica z natury ma problemy z myśleniem.”
        Czyżby? Poniekąd rozumiem z ‘tego tytułu” wasz ból tyłka…
        Miecławie, powtarzam po raz n-ty, Tylko Prawica Narodowa,
        Konserwatywna… Lewicy narodowej nie widać
        Oczami wyobraźni już widzę twoją euforię, gdyby – załóżmy w miejsce narodowego falangisty podstawić kosmopolitycznego eurokomunistę… czy innego eurosodomitę w Moskwie, myślę że
        na kopniakach, wyjechałby za rogatki Moskwy… 🙂
        Poza tym dedukujesz zawsze zero-jedynkowo…

        • Bronisz nie tych racji co trzeba. Jeżeli chcemy być jako naród szanowani, to szanujmy też prawo innych narodów do samostanowienia. To że mieszkają tam Polacy nie uprawnia nas do ingerowania w politykę tych państw. Tym bardziej że Polacy jako jedna z niewielu nacji praktycznie mieszkają w większości państw na świecie i się tam asymilują. Dlatego w tym zakresie nie ma on racji. Z pozostałymi jego wywodami się zgadzam. Generalnie moja ocena jego działalności jest jednak negatywna.

          Z tego co publikują to komuniści w Rosji mają się dobrze i chyba nawet dogadują się z Putinem. Specjalnie się tym nie interesuję, ale tam nie ma zakazu działalności partii komunistycznych. Tak więc twoja retoryka w tym temacie to blef i trollowanie.

          A co do prawicy narodowej, wybacz ale jej nie ma. To są tylko prawiczki i wydmuszki intelektualne, którym się wydaje że coś wiedzą i mają na coś wpływ, a są faktycznie uwięzieni w swojej antykomunistycznej i kapitalistycznej demagogii. Nawet nie chcą słuchać poważnych ludzi identyfikujących się z poglądami konserwatywnymi. Najnowszy przykład to prof. Anna Raźny, która powinna być ich ikoną i głównym przewodnikiem ideowym, kandydatem na posła, a ona gdzieś funkcjonuje na uboczu, bo te miernoty nie potrafią docenić talentu i zaangażowania pani profesor. Masz tu jej analizę z którą się całkowicie zgadzam.
          “Choroba prawicy narodowej” – Myśl Polska, nr 29-30 (14-21.07.2019)
          http://www.mysl-polska.pl/1972
          Jak daleko te miernoty odeszły od wskazanych tam ideałów prawicy narodowej?

          Masz tu najważniejszy cytat z tej opinii prof. Raźny, cobyś sobie przypomniał i utrwalił co to są wartości chrześcijańskie:
          “Zasady naczelne
          Wszystkich łączy w sferze międzynarodowej krytyczny stosunek do Niemiec i otwarcie na Rosję. Szkolna wiedza o owym otwarciu przypomina sformułowany przez Dmowskiego jako priorytetowy obowiązek uregulowania relacji z Rosją. Podstawowa wiedza o narodowej demokracji pozwala również nazwać jej stałą daną krytyczny stosunek do liberalizmu, odrzucający kult własności jako „świętości”. Jest on bowiem sprzeczny nie tylko z pięciomianem cywilizacji łacińskiej/chrześcijańskiej, określonym przez Feliksa Konecznego (prawda-dobro-piękno-zdrowie-dobrobyt), ale również z chrześcijańską filozofią wartości, według której własność ma charakter służebny wobec wartości duchowych oraz moralnych i jako taka nigdy nie może być celem samym w sobie, jak to ma miejsce we współczesnym globalnym liberalizmie, który ujawnił swe antychrześcijańskie oblicze poprzez paradygmat totalnego zysku przeznaczonego dla elitarnego klubu hiperposiadaczy. Dlatego rzucone przez Korwina – jako przedstawiciela Konfederacji – w stronę strajkujących polskich nauczycieli hasło: sprywatyzować całe szkolnictwo jest nie tylko świadectwem bezproduktywności myślenia w ramach totalnego liberalizmu, ale równie szyderstwem z jego ofiar.
          To, co może i powinien w tej kwestii głosić nurt narodowy w dobie upadającego globalnego liberalizmu – to nie kumulacja, lecz „rozproszenie” własności, prowadzące do opóźniającego się coraz bardziej utworzenia polskiej klasy średniej. Jednocześnie zaś jedynie nurt narodowy może i powinien powiązać potencjał klasy średniej z potencjałem dystrybucjonizmu, którego koncepcję wyłożyli: Hillaire Belloc, Gilbert Chesterton czy – na gruncie polskim – Adam Doboszyński. Już teraz bowiem Polska jest w Unii Europejskiej liderem największych nierówności społecznych i każdy nowy liberalny program polityczny szybko przekształci nasz kraj we własność środowisk oligarchicznych, sterowanych z zewnątrz w ramach opcji transatlantyckiej i podpisanego przez rząd Beaty Szydło układu CETA.
          Pozorny spór
          Ani PiS, ani PO i cała lewica razem wzięta nie powstrzymają tego procesu, bo wszystkie popierały i popierają model globalnego liberalizmu, mimo iż coraz bardziej widoczne się staje, że jest to model antypersonalistyczny, antynaroodwy, antyspołeczny, rozbijający tradycyjne cywilizacje, wykorzystujący dla globalnego zwycięstwa wojny prewencyjne, kolorowe rewolucje, zamachy stanu, organizacje terrorystyczne. W tym kontekście rozdawnictwo PiS i wszelkie programy 500+ są tylko listkiem figowym dla głębokich negatywnych przemian społecznych, skutkujących nieuchronną w niedalekiej przyszłości rewolucją zbuntowanych „wykluczonych”, czego przykładem jest ruch żółtych kamizelek we Francji.
          W przestrzeni aksjologicznej cywilizacji chrześcijańskiej prawo własności nigdy nie może być „święte”. Koneczny to rozumiał i dlatego mówi nie o własności, ale o dobrobycie – w dodatku ściśle powiązanym z innymi czynnikami pięciomianu. Stosunek do liberalizmu, a także do Rosji to dwa wektory, dzięki którym – oprócz stosunku do kwestii żydowskiej – możliwa jest wstępna identyfikacja tożsamości ideowej narodowców. Rusofobiczne pohukiwania na Rosję i brak jakiegokolwiek programu uregulowania relacji z Moskwą ze strony tych, którzy określili się jako „narodowcy” w Konfederacji, zaburza całkowicie ich ideowe rozpoznanie. Nakłada się ono na akceptację liberalizmu reprezentowanego w tym gronie przez Janusza Korwina-Mikke i w dużej mierze przez Grzegorza Brauna, który sformułował m.in. hasło: wiara – rodzina – własność. Obydwu polityków łączy kult tej ostatniej, który wraz z paradygmatem zysku jako determinanty nie tylko gospodarki, ale również ustroju społecznego i relacji międzyosobowych – czyni z liberalizmu realne zagrożenie dla chrześcijańskich wartości moralnych.”

          Jako lewak podpisuję się pod opinią pani profesor. Ta opinia z negowaniem “świętej” własności prywatnej stoi w sprzeczności z doktryną kościoła politycznego i faktycznie jest bliska teologii wyzwolenia oraz ideałom komunizmu chrześcijańskiego.

          Tu masz kolejny przykład wypaczenia retoryki prawicy narodowej w ocenie PRL-u i nie tylko, ale też i dobra krytyka polityki PRL-u.
          Świetny felieton Adama Danka i krótki cytat z niego:
          „Najmierniejszy barak w obozie”
          „Obraz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej utrwalony w naszym stereotypowym myśleniu o historii jest podwójnie fałszywy. Z jednej strony po 1989 r. coraz mocniej narzuca się narrację stygmatyzującą PRL jako zło, i to czyste.
          Ma to podkreślać zbawczy charakter demoliberalizmu i okcydentalizmu (zachodniactwa): Jałta była „dziejową niesprawiedliwością”, za to dziejowa sprawiedliwość zostałaby wymierzona, gdyby Polska wskutek II wojny światowej wylądowała w bloku atlantyckim i zamieniła się w kontynentalny odpowiednik „USS Britain” czy „USS Japan” (którym tak bardzo stara się być dzisiaj, pod rządami obozu postsolidarnościowego).
          W rezultacie tej bezkrytycznej demonizacji PRL stawia się dzisiaj w Polsce pomniki incydentom samobójczym, głupim, a także haniebnym (jak działalność szpiegowska Polaków na rzecz amerykańskiego wywiadu czy najemnictwo dla US Army), podciągając je pod pojemną kategorię „antykomunizmu”.
          (…)
          Odsuwając na bok brednie o moralnej czy cywilizacyjnej wyższości CIA nad KGB, powinniśmy się cieszyć, że wskutek wojny Polska znalazła się w bloku wschodnim, a nie w zachodnim, że „żelazna kurtyna” na cztery i pół dekady odgrodziła nas od zachodniego demoliberalizmu i jego wpływów, bo dzięki temu nasz kraj pozostaje dziś nie aż tak zdegenerowany jak Europa Zachodnia, a społeczeństwo nadal bardziej zachowawcze od tamtejszych.
          Oburzać się o wyjątkowo jakoby opresyjne metody sprawowania władzy przez „komunę” mogą tylko ludzie, którzy zwyczajnie nie wiedzą, że na przykład Republika Federalna Niemiec pod względem stopnia inwigilacji opozycji antysystemowej, a V Republika Francuska pod względem brutalnego postępowania z aktywistami opozycji antysystemowej ani nie ustępowały PRL w tamtym okresie, ani nie ustępują jej dzisiaj, po tylu latach. Ustanowienie po wojnie fasadowego pluralizmu trzech partii (PZPR, ZSL i SD) z trwałym ośrodkiem kierowniczym należy ocenić jako lepszy i zdrowszy model polityczny, niż choćby system dwupartyjny z prawdziwymi mechanizmami parlamentarnymi i alternacją władzy, o którego niszczycielskim charakterze możemy się przekonać na przykładach Wielkiej Brytanii i USA, a coraz bardziej niestety także dzisiejszej Polski. O państwie w takim stopniu narodowym jak PRL, o jej militaryzmie, a nawet o jej stopniu suwerenności (sic!) możemy dziś jedynie pomarzyć w państwie uczonym przez Zachód multikulturalizmu, rozbrojonym i rozpuszczającym się powoli w strukturach międzynarodowych.
          O tych zaletach PRL pisałem już nieraz. Ale ich pomijanie nie jest wcale większym – ani mniejszym – błędem, niż wychwalanie Polski Ludowej jako „najweselszego baraku w obozie”. PRL była bowiem państwem marnym i źle rządzonym, nie dlatego, że wchodziła w skład bloku wschodniego, a właśnie na jego tle.”
          Myśl Polska, nr 29-30 (14-21.07.2019)
          http://www.mysl-polska.pl/1971

          Z taką prawicą zacietrzewioną i cofniętą w rozwoju intelektualnym niczego dobrego nie zbudujesz. Ale masz rację, że nie ma w Polsce też i lewicy narodowej, bo komunistów jest jak na lekarstwo i do tego próbują ich prawnie eksterminować.
          http://1917.net.pl/node/23777

          Zresztą uważam, że sami komuniści powinni sobie dać spokój z działalnością, szkoda czasu na uszczęśliwianie narodu, który woli się modlić, zamiast tworzyć egalitarną politykę. Po 4 czerwca 1989 roku okazało się ilu ich faktycznie w Polsce było, a to jest dowód, że polskie społeczeństwo mentalnie nie dorosło do systemu egalitarnego i dobrobytu. Polska jest faktycznie ukrzyżowana, więc sam rozumiesz, że praktycznie nie mamy szans.

  12. Wladymir Ilicz Lenin II

    Jeżeli ktos uważa, że kubek Putina nie wart jest uwagi to nic nie rozumie. Gdyby okazało się, że Putin w Rosjii upada, to jest to ważniejsze wydarzenie niż ostatnie 20 zjazdów g20. Nikt rozsądny nie ominie tego, że nagle przywódca jednej z najwiekszych armii swiata lata sobie lub siedzi przy stole z osobnym kubkiem bo tak mu się spodobało. PUTIN to zaden Pan Putin, to nnnnnn na miarę vvvvv lub nawet vvvvv.

    • Widzisz @Lenin, jak łatwo można te dziennikarskie miernoty intelektualne wpuścić w maliny. Jak łatwo zmanipulować psychologicznie ich uwagę? I jak ty mało kumasz bazę. Wystarczy jeden kubek nie pasujący do kontekstu w rękach człowieka, który ograł świat zachodni ratując swoją ojczyznę, a te miernoty rzucają się na ten prozaiczny element gry, jak wygłodniałe psy na ochłapy z “jaśnie pańskiego” stołu po polowaniu, nie wiedząc, że to po prostu gra, jak ta “Gra o tron”. Ten kto jej nie rozumie potrafi tylko reagować jak ty, prymitywnie inwektywami, a to jest oznaka prostej bezradności intelektualnej wobec zaistniałych faktów, z którymi mierne umysły nie mogą sobie poradzić.
      Szkoda, że my w tej grze jesteśmy na straconej pozycji. Pozbyliśmy się jako kraj wielu atutów i teraz możemy tylko patrzeć jak inni za nas rozgrywają światowe szachy. Skuteczność polityki Putina już raczej nie budzi wątpliwości i agresja miernot intelektualnych będzie narastać. Oto przykład tej skuteczności linkowany na tym forum przez jednego ze stałych kom. Prawdopodobnie prawdziwy, bo coś podobnego już czytałem w jakiejś gazecie chyba.
      https://biznes.robertbrzoza.pl/finansjera/jak-rosja-ograla-korporacje-finansjery/

      Chciałbym żeby nasz prezes nad prezesami i premier piszący na nowo historię byli równie skuteczni co Rosjanie w obronie interesów ojczyzny. Nic nam więcej wtedy nie potrzeba, po tym jak Stalin którego tak nienawidzisz, zapewnił nam integralność narodową w etnicznych granicach. Bo gdyby to zależało od aliantów to byśmy po II wojnie światowej byli takim niewielkim księstwem warszawskim, bez Śląska, Mazur i Pomorza ze Szczecinem.
      Może czas wrócić do szkoły i nauczyć się prawdziwej historii? A na nick wybierz sobie raczej @leń, bo @Lenin mi do ciebie nie pasuje.

      • krolowa bona

        @Mieclaw, 17.07’2019, 19:03
        Znakomity wywod, niestety jednak , ze ze zrozumieniem powyzszego wywodu komentator @Lenin bedzie mial mentalne klopoty, ( jak w przyslowiu: “rzucic perly swini…”),gdyz jest najprawdopodobniej trollem, w wypowiedziach @Lenin widze tzw. jezykowe ukrainizmy, takze tamtejsza swiadomosc z glebokim kompleksem nizszosci, gdyz “caly swiat zachodni” Ukraine kojarzy z Rosja, wiec to samopogarda do siebie powoduje te wulgaryzmy i glupote @Lenin…gdyz tylko tym moze sie on dowartosciowac…wiec on bedzie to dalej robic, moze jak zacznie brac leki psychtropowe to sie nieco uspokoji i przestanie sie pyrgac, jak zaprzeproszeniem gowno w przerebli ( cytat za @krzyk58)….

  13. Wladymir Ilicz Lenin II

    Czy dzis pisząc o Adolfe Hitlerze lub Stalinie pisalibyście Pan Hitler i Pan Stalin? Zapewne tak, bo każdy gangster i mordreca zwany jest u was PANEM…. śmiechu warte i trwoga ogarnia na myśl co macie w tych tEMpych łebach.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.