Ktoś kogoś pogryzie a ktoś poświęci fantom porodowy – oto Polska właśnie!

fot. IG

Ktoś kogoś pogryzie, a ktoś poświęci fantom porodowy – oto Polska właśnie! Oba przypadki są autentyczne. Dowiedzieliśmy się, że polityk z obozu pana Prezydenta miała pogryźć działacza konkurencyjnego obozu politycznego w trakcie jednej z poprzednich kampanii wyborczych, miała to zrobić w samoobronie. Równolegle dowiadujemy się, że w Rzeszowie w jednym z nowoczesnych centrów szkoleniowych dla pracowników medycyny, doszło do poświęcenia nowych obiektów. Sensację w parówkowych mediach zrobił fakt, że przedstawiciel jednego z Kościołów poświęcił fantoma porodowego, czyli manekina który symuluje proces porodowy (niesłychanie użyteczne urządzenie dydaktyczne).

W powyższych „wydarzeniach”, nie byłoby niczego istotnego, gdyby nie fakt, że niespełna kilka dni wcześniej, „wydarzeniem” medialnym w kraju było przetarcie oka przez jedną z Posłów koalicji rządzącej, która palcem z długim paznokciem wywołała furię opozycji i wspierającej ją części mediów zagranicznych w Polsce.

Można z takich wydarzeń robić „newsy” i „tematy” w przekazie dnia, tylko to już nie jest nawet poziom słynnego kiedyś Rekina Grenlandzkiego, czy nawet powszechnych w mediach parówkowych za rządów obecnej opozycji „majtek celebrytki”. TO SZOKUJĄCE ŻE PRZEWAŻAJĄCE MEDIA W TYM KRAJU. GENERALNIE NIE MAJĄ PRZEKAZU. Kreują fakty, chcąc kształtować rzeczywistość w percepcji odbiorców, zupełnie oddalając się od swojej misji, jaką musi być INFORMOWANIE – PRZEKAZYWANIE INFORMACJI. W warunkach współczesnego zalewu informacyjnego, przekazywanie głupich, pustych, nie mających znaczenia lub po prostu nieistotnych informacji – to element manipulacji opinią publiczną na masową skalę. To się nadal dzieje na naszych oczach.

Niestety większość mediów popierających obóz rządzący nie jest dużo lepsza, po prostu posługuje się nieco innymi metodami i nieco inną narracją, stawiając głównie na komponent patriotyczno-bogo-ojczyźniany oraz różne wątki ksenofobiczne, w tym ze szczególnym względem na retorykę rusofobiczną.

Obie narracje są niebezpieczne, obie są dla nas negatywne, tylko jest pomiędzy nimi istotna różnica. Otóż narracja mediów generalnie wspierających opozycję (z wyjątkiem wyjątków), służy do atakowania na wizję państwa wdrażaną przez rząd, w tym poprzez lewarowanie się zagranicznymi ośrodkami wpływu. Natomiast narracja mediów krajowych, w generalnym ujęciu służy do kreowania opowieści o krainie mlekiem i miodem płynącej, do której mieszają się obcy i chcą nam przez osoby polskojęzyczne narzucać „w obcych językach” jak mamy żyć.

Przekaz jaki wynika z naszych mediów jest zaskakująco trudny, ponieważ przełączając kanały telewizora, można poznać dwie prawie odmienne historie, dziejące się w tym samym czasie, w tym samym miejscu i w tym samym kraju. Szczytem wszystkiego było to, jak odmiennie przekazywano wydarzenia związane z wystąpieniem pana Prezydenta na Pomorzu. W jednych mediach słychać tylko wrzask, skowyt i kadry pokazują wielki tłum przeciwników pana Prezydenta, w drugich mediach – widzimy męża stanu, a w oddali haniebny wrzask nielicznej grupki zebranych – jako dowód na to, że ciągle w kraju mamy wolność słowa. To naprawdę jest chore, bo wnioskiem z takiego sposobu sprawozdawania rzeczywistości jest to, że mamy już dwa społeczeństwa – równoległe względem siebie, ale przenikające się.

Z powyższego prowadzący kampanię wyborczą muszą wyciągnąć wnioski. Nie wiadomo co będzie skuteczniejszą strategią? Czy dalsza polaryzacja i przemawianie do swoich obozów, czy też poszukiwanie sposobów na przeciągnięcie do siebie tych głosów elektoratu, które są na obrzeżach obu grup? Przekaz skrajny – razi tych, których można przeciągnąć do siebie. Jednak przeciwne zachowanie pokazuje, że nawet nasz własny elektorat zaczyna wątpić. Modelowym zagraniem opozycji jest tutaj rozegranie pieniędzy przeznaczonych na media publiczne, jako środki na onkologię. Tego typu akcje opozycji będą się powtarzać, a ta jest naprawdę bardzo mocnym uderzeniem, które powoduje, że rządzący mają kłopoty wizerunkowe. Zwłaszcza jak ludzie sobie uświadomili ile to jest pieniędzy 2 mld PLN, w kontekście corocznej ogólnonarodowej zrzutki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Coś w ludziach pękło, ponieważ nie trzeba lubić lub nie lubić rządu, co więcej – bez telewizji można żyć, jak również bez radia, ale jak już się jest na oddziale onkologicznym, to wówczas bardzo chciałoby się korzystać z pomocy państwa, a ta jest niedostateczna.

Jednakże, taka oto jest Polska właśnie! Gołym okiem widać, że to wszystko się nie składa w jedną całość i mamy konflikt dwóch narracji, w tym jedna stosuje strategię rozszczepienia przekazu i odwoływania się do zewnętrznych czynników wpływu. To jest śmiertelnie niebezpieczne, bo w wyniku tego konfliktu polskość kojarzona jest z obciachem, a wartości narodowe są ośmieszane przez specjalistów od trzaskających parówek. W konsekwencji tego konfliktu WSZYSCY MOŻEMY TYLKO STRACIĆ. Jak to zatrzymać?

16 myśli na temat “Ktoś kogoś pogryzie a ktoś poświęci fantom porodowy – oto Polska właśnie!

  • 24 lutego 2020 o 05:20
    Permalink

    Na onkologię nie można przekazywać dodatkowych pieniędzy, bo jak wczoraj pokazała TVP – i tak nie ma lekarzy w tej specjalności.

    To znaczy są, ale ich nie przybywa, bo to podobno trudna i niskopłatna specjalizacja.

    Jak powiedziano, lekarz onkolog może pracować tylko w oparciu o szpital, więc skazany jest tylko na płacę budżetową.

    Co do “pogryzienia” polityczki, to chyba pomyłka, bo to podobno “ugryziono” fantom porodowy, a polityczka z otoczenia PAD, ma być “poświęcona” czy też “wyświęcona”?

    Z kolei pokazanie wskazującego palca w Sejmie to podobno miało to miejsce, ale jak podają na jednym z blogów “Polityki”, to wśród ludu rozniósł się przekaz, że tym politykiem to była Pani MKB …

    Wnioski: nikt już nic nie wie.

    Kto kogo pogryzł, kogo poświęcono i kto pokazał środkowy palec.

    Ważne że nie zmarnowano tych 2 mld złotych na dziedzinę medycyny, i tak bez przyszłości, skoro brakuje w niej lekarzy onkologów.

    A Prezes TVP tryumfuje, bo znowu wygrał jakiś konkurs “voice of …” – sam to widziałem.

    To geniusz i wart każdych pieniędzy.

    Te skromne 2 mld złotych – to stanowczo zbyt mało.

    Żeby lepiej wypromować w Świecie Narodowego Barda “pana Zenka” z okolic Taplar i Królowego Mostu (Kraina Macondo) – to trzeba więcej pieniędzy oraz współdziałania ze strony placówek Polskiej Dyplomacji.

    Nie żałujmy na to pieniędzy, bo to Nasze Autentycznie Polskie i nikt nas w tym nie przebije.

    Niech aktualny żyje Prezes TVP!

    Amen.

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 05:23
    Permalink

    Niestety media deprawują życie publiczne w naszym kraju w stopniu przekraczającym nasze mozliwości poznawcze i odporność na głupotę.

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 07:13
    Permalink

    Niestety żyjemy w kulturze głupoty, więc mendia, które ją zdeterminowały, same teraz muszą ulegać tym atawistycznym i płytkim przekazom informacyjnym. W PRL usiłowano lud chronić przed głupotą za pomocą cenzury, ale to już przeszłość i pospolitość umysłu zwyciężyła, a wraz z nią postępuje głupota i wszelkiego rodzaju fanatyzmy. Widać jak na dłoni podział społeczeństwa pospolitego na różne frakcje za pomocą polityki opartej na demokracji medialnej. A nadziei na jakąkolwiek poprawę nie widać na horyzoncie. Mądrość i wysoka kultura przekazu dawno jest w odwrocie.

    Obecnie współczesnym przejawem głupoty, jest przeciętność.
    Cyt. trochę prawdy w temacie:
    „Mądrość ma odwagę sprzeciwić się przeciętności i banalności. Jej diagnostą był hiszpański filozof i pisarz J. Ortega y Gasset: „Być może mylę się, ale wydaje mi się, że obecnie pisarz, kiedy bierze do ręki pióro, by napisać coś na znany mu gruntownie temat, powinien pamiętać o tym, że przeciętny czytelnik, dotąd tym problemem nie zainteresowany, nie będzie czytał dla poszerzenia własnej wiedzy, lecz odwrotnie — po to, by wydać na autora wyrok skazujący, jeśli treść jego dzieła nie będzie zbieżna z banalną przeciętnością umysłu owego czytelnika.

    Jeśli składające się na masę jednostki uważają się za szczególnie uzdolnione, to mamy wówczas do czynienia tylko z błędem jednostkowym, nie z socjologicznym przewrotem. Dla chwili obecnej charakterystyczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym. W Ameryce Północnej powiada się: być innym to być nieprzyzwoitym. Masa miażdży na swojej drodze wszystko to, co jest inne, indywidualne, szczególne i wybrane.

    Kto nie jest taki sam jak wszyscy, kto nie myśli tak samo jak wszyscy, naraża się na ryzyko eliminacji.
    Oczywiście „wszyscy” to wcale nie „wszyscy”. Normalnie rzecz biorąc „wszyscy” to całość, na którą składają się masy i wyróżniające się pewnymi szczególnymi cechami mniejszości. Obecnie wszyscy to tylko masa”. „To właśnie uznałem (…), za cechę charakterystyczną dla naszych czasów: nie to, że człowiek pospolity wierzy, iż jest jednostką nieprzeciętną, a nie pospolitą, lecz to, że żąda praw dla pospolitości, czy wręcz domaga się tego, by pospolitość stała się prawem”. Źródło: J. Ortega y Gasset, Bunt mas i inne pisma socjologiczne, tłum. P. Niklewicz i H. Woźniakowski, Warszawa 1982 s. 13, 78-79.

    No a wszyscy prawdy nie znoszą:
    https://demotywatory.pl/4977289/Wciskaj-ludziom-ciemnote-i-bzdety-klamiac-i-mowiac-im-to-co
    https://demotywatory.pl/4977596/Podanie-o-przyjecie-do-klasy-disco-polo-
    https://demotywatory.pl/4977539/A-tymczasem-w-Rzeszowie-otwarcie-Centrum-Symulacji-Medycznej
    A ten ksiądz w Rzeszowie, to zbereźny jakiś, nawet wzroku z pokorą nie odwrócił? 🙂

    Pochwała dziennikarskiego kurewstwa – Swinton, XIX w.:
    “Nie ma czegoś takiego jak wolna prasa… Zadaniem dziennikarzy jest zniszczyć prawdę, kłamać w żywe oczy, fałszować, oczerniać, płaszczyć się przed pieniądzem i sprzedawać swój kraj i swą rasę za chleb powszedni….My jesteśmy narzędziami i parobkami bogatych poza tą sceną. …Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami.”

    „Mądrość sama sobie nie ufa, głupota sama sobie udziela kredytu bez granic”. – Tadeusz Kotarbiński

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 07:16
    Permalink

    Ja się nie daje manipulować, od lat czytam was, Kodłucha, Gajowego, Myśl Polską i Sputnik.

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 08:56
    Permalink

    “Jak to zatrzymać?”

    Normalnie.

    ‘Bandę czworga- herbatników” – umówioną przy kanciastym stole w owym pamiętnym roku, pod nadzorem Kiszczaka, Jaruzelskiego, Geremka i Michnika – “skręcić na amen do wora”.
    Wiem, wiem..marzenia.

    @Wierny czytelnik. Słuszną ma pan linię… nośników info jest wiele, ale do żelaznego
    zasobu dorzuciłbym KIP (musowo!). 🙂

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 10:13
    Permalink

    Widziałem UFO – wypowiedź polskiego pułkownika – Pułkownik Henryk Pioterek
    https://www.youtube.com/watch?v=HrYToqXu34Q Dedykuję panu lewicowo-‘oświeconemu”, z pod czeskiej granicy”…
    – do sztambucha – “Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie… “prof. Maria Dorota
    Majewska.
    Amen

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 13:43
    Permalink

    Bo w naszym kraju jest trochę śmiesznie, trochę strasznie i nikomu to nie przeszkadza, do póki jest mięso i piwo na grilla, a Kościoły są otwarte, a dzieci w nich nie są jawnie napastowane…

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 15:43
    Permalink

    Jeżeli komuś świecenie jest potrzebne to ok ale niech sam płaci szafarzowi

    Odpowiedz
  • 24 lutego 2020 o 20:15
    Permalink

    koronawirus wszędzie, we włoszech puste sklepy, ludzie w panice a wy nic – jak agitka rezimowa, żeby nie siać paniki co ?

    Odpowiedz
  • 26 lutego 2020 o 18:49
    Permalink

    Księżę Stanisławie czyżby to była księdza dziewczyna 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.