Kultura

Którym nie zależy I

 Wchodzisz w to? Dziękuję nie!

Co zrobić, jeśli komuś nie zależy? Jeśli ma wszystko gdzieś? W czterech wiadomych literach? Jeśli jest mu wszystko jedno? Ani go parzy, ani ziębi, ani uwagę przyciąga? Chociaż z drugiej strony, jeśli jest mu wszystko jedno, to przynajmniej zajmuje już jakieś stanowisko. Wyraża swoje niezainteresowanie. Wypowiada swą obojętność. Świadomie. Deklaratywnie: nie chcę się tym interesować. Nie wchodzą w to. Tak wybrali. Tak zdecydowali. Tak postanowili. I się z tym obnoszą. Uczynili to dewizą swego życia. Jest to ich postawa, którą emanują. Zaangażowali się w nieangażowanie się, w nieinteresowanie się. Jest to ich oczko w głowie.

Gdy ich zapytać, czy w to wchodzą, odpowiedzą: nie, nie pociąga mnie to, nie chcę w to wchodzić, nie chcę mieć w tym udziału, nie zaangażuję się w to, nie obchodzi mnie to, nie interesuje ani trochę, nie zawracaj mi tym gitary. Jak na brak zaangażowania, przejawiają całkiem sporą aktywność w obronie swego niezainteresowania. Miast chlubić się czymś istotnym, obnoszą się ze swą miernotą.

Są ludzie, którzy zamykają się w swoim wyizolowanym świecie i nie wyścibiają nosa poza ów grajdołek. Nie obchodzi ich nic, co nie jest z ich punktu widzenia dla nich wygodne, korzystne, dochodowe, ciekawe, lekkostrawne. Jeśli coś wymaga wysiłku, odwracają się od tego plecami. Uciekają w popłochu przed jakimkolwiek choćby cieniem zaangażowania i odpowiedzialności. Jeśli coś wymaga zaangażowania się, kalkulują sobie zyski jakie to może im przynieść i straty, jakie mogą z tego wyniknąć. Jeśli przyjdzie im zrezygnować z czegoś ich własnego, nie angażują się. Nie kosztem osobistego widzimisię. Pozostają obserwatorami życia. Bezwolnymi gapiami. Liczy się dla nich nade wszystko własna wygoda i potencjalne własne zyski. Prostackie zadowolenie. Chcą tylko brać. Tylko zyskiwać. Liczy się zysk. Infantylne pomnażanie pseudobogactwa. Niekoniecznie finansowe. Ale zazwyczaj to ono przeważa. Gotowi sprzedać się za byle grosz. Za byle butelczynę piwa. Za byle jaką tanią prymitywną rozrywkę serwowaną im przez media. A mediom w to graj. Gazety lubią takich. Napisać im byle bzdurę, a już się taki cieszy, jak głupi do sera. Namydli mu się oczu i będzie myślał co się każe. A telewizja jeszcze na nim zarobi.

Gąbczastomózgowi

Chłoną oni to wszystko bezmyślnie, bezwiednie i jeszcze bardziej izolują od świata. Chcą tej izolacji. Szukają tego. Uciekają od spraw. Uciekają od zaangażowania. Mają to wprogramowane. Zaangażowania boją się jak ognia. Wszystko byleby tylko od nich nie wymagać. Wszystko, byleby nie kazać im zająć jakiegokolwiek stanowiska. Wszystko, byleby nie być odpowiedzialnymi. Boją się tego jak tonący wody. Nade wszystko liczy się ich dobre samopoczucie. A zaangażowanie wywołuje w nich dyskomfort. Paniczny lęk. Więc wycofują się.

Jeśli zaczniesz od nich wymagać, odwrócą się od ciebie, oddalą, zignorują, sprzeciwią. A nade wszystko nie zainteresują, nie zaangażują. Nawet nie będą cię słuchać. Nie chcą słyszeć twoich słów. Wyśmieją cię, ośmieszą. Zagłuszają twoją mowę. Podgłośnią radio. Podkręcą na full telewizor. A jeśli już coś posłyszą, i tak nie zrozumieją, czego właściwie od nich chcesz. Ich umysł nie poradzi sobie z twoją trudną mową.

Cokolwiek twe usta

2014.03.12
Poznań
Mówiącym Prawdę

wypowiedziały z wnętrza twego
a jest Prawdą
będzie ci Wypomniane

ci którym nie w smak
i których w oczy kole
skoczą ci do gardła

których ręce nieczyste a lepkie
i usta kłamstwem skalane
i serca zaprzedane nie-prawdzie
pierwsi w ciebie kamieniem
bez wahania
bez sumienia
bez pardonu
oni wiedzą że chwili do stracenia
konieczny pośpiech
bowiem matactwom ich nadchodzi koniec
i krótkie są nogi i ręce jeszcze krótsze
plew ust przegniłych ich
a czas im płonie
i zapada się pod nimi grunt

lecz ty Mów
a za rękę trzymaj Boga
i idź
a krocz z podniesionym czołem

są tacy
co Słów twoich Czekają
którym serca pałają
i Wiedzą już
że nie sami są
lecz jeszcze ktoś
komu dany Słów Dar
i kto w imieniu ich
kto kawę na ławę
i kto nie-prawdzie zaprzeczy
kto położy temu kres

ty Mów
a sercem pytaj Boga
jakich używać ci trzeba słów
nowy już dziś głoś Świt
i nowy zapowiadaj Dzień

Adam Gabriel Grzelązka

Jesteś zagrożeniem

Dotrze do nich jedynie zagrożenie, jakie stanowisz dla ich samopoczucia. Obdarzą cię na moment cielęcym spojrzeniem, po czym powrócą do swoich małych spraw. Zatrzasną drzwi przed twoim nosem. Im nie zależy. Na niczym z twoich spraw. Na niczym ważnym. Na niczym trudnym. Na niczym odpowiedzialnym. Na niczym wymagającym. Nie chcą słyszeć. Nie chcą widzieć. Nie chcą znać. Nie chcą myśleć. Są syci sobą. Są ślepi i głusi. Pozostają niezaangażowani i nieświadomi życia, jakie toczy się obok. Niczego nie kumają. Nie chcą pojąć. Słysząc, udają że niczego nie dosłyszeli. Widząc, udają że nie dostrzegają. Odwracają wzrok. Omijają dalekim łukiem. Dla nich liczy się co miłe, co łechce ich ego, co zamula mózgi odmóżdżającą papką rozrywkową. Chcą, aby było po ich myśli, ale bez ich wkładu. Uważają, że im się należy, aby było im dobrze. I to ty masz zadbać o to. Nie oni. Ty jesteś od czarnej roboty. Ty masz zaangażować się za nich. Co najwyżej będą cię krytykować i nie omieszkają wytknąć wszelkich wad, pomyłek i upadków.

Którym nie zależy, zamknęli się w skorupie własnego świata. Drzwi serca i umysłu zatrzasnęli na siedem zamknięć. Życie toczy się obok i dokonuje wyborów za nich. Nie chcą wybierać. Nie chcą decydować. Unikają życia i jego wyzwań. Im nie zależy, bo tak chcą. Bo tak im wygodniej. Niechaj życie zdecyduje. Poddają się temu biernie, płynąc niczym zdechłe ryby wraz z porywającym ich prądem wydarzeń.

Poznań, 2014.02.12
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

6 komentarzy

  1. inicjator_wzrostu

    Doskonała poezja i jakże wnikliwy i zaangażowany tekst.
    Tylko kto to sobie weźmie do serca w naszych zapędzonych czasach?

  2. Piesekleszek

    Wspaniały hołd prawdzie! Na kłamstwa i łgarstwa najlepsza jest poezja!

  3. “… a za rękę trzymaj Boga
    i idź
    a krocz z podniesionym czołem”

    Iluż już szło z bogiem na ustach i zbroi by budować nowe na gruzach starego.
    Dzisiaj wszyscy oni na śmietniku historii.

    Bóg to miłość – to pokój, a nie wojna.

  4. Reasumując: – obłudnik, wspierając hutzpę ukrainną,
    Boga w sercu nie masz…

  5. Pięknie napisane to o Papieżu w rocznicę pontyfikatu? Pięknie!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.