Polityka

Kto się znęca nad pasażerami?

 Sytuacja na kolei pogorszyła się do tego stopnia, że doprowadzeni do ostateczności przez nieprzejednaną i niechętną jakimkolwiek sprawiedliwym negocjacjom postawę władz – kolejarze postanowili ogłosić strajk ostrzegawczy. To wszystko, co ci zdesperowani ludzie mogą zrobić, żeby przeciwstawić się arogancji władzy dążącej za wszelką cenę do złamania ich karków.

Prawda o tym dramacie ma zupełnie inne oblicze, jest o wiele głębsza niż krótki – dwu godzinny strajk ostrzegawczy. Kolejarze upominając się o swoje miejsca pracy, zarazem upominają się o pociągi przewożące pasażerów! Ci wspaniali ludzie dzielnie bronią swoich podstawowych, wręcz elementarnych praw pracowniczych, nie zapominając o obywatelach będących klientami ich zakładów przewozowych. Cóż, bowiem nam po kolei malowanej na planach ministerstwa transportu, – jeżeli będą to tylko pociągi dla najbogatszych – pomiędzy największymi miastami. Kolejarze słusznie sprzeciwiają się marnotrawstwu na kolei i wszelkim patologiom, jakie tam mają miejsce! Ich najważniejszym celem jest zachowanie potencjału przewozowego spółek PKP i absolutne nie likwidowanie linii kolejowych, to jest najskuteczniejsze niszczenie naszej cywilizacji, jakie można sobie wyobrazić!

W jednej ze swoich wypowiedzi pan minister Nowak powiedział coś o znęcaniu się związkowców na pasażerach w kontekście strajku w godzinach porannego szczytu, czy też braniu zakładników – to bez znaczenia w kontekście skandaliczności tej wypowiedzi. Jeżeli już jednak ktoś tutaj znęca się nad pasażerami – to jest to rząd pana Donalda Tuska, z panem ministrem transportu Sławomirem Nowakiem na czele, co prawda od niedawna, ale na tyle już długo, że pan minister powinien wiedzieć, na czym polegają największe bolączki kolei i dlaczego ci uczciwi i wspaniali ludzie czują się tak zdeterminowani, że w poczuciu swej bezsilności mogą tylko sięgnąć po kwestię ostateczną – niechętnie i z całą odpowiedzialnością ogłaszając strajk!

Jest oczywistym, że sam pan premier ani jego minister specjalista od znęcania się tego nie powiedzą, ale niestety totalnie zaprzepaścili kolej – zupełnie o niej zapominając. Bałagan systemowy odziedziczony po poprzednikach (wielka w tym zasługa rządu pana Jerzego Buzka), nie uzasadnia – nie robienia z koleją zupełnie, absolutnie, kompletnie i totalnie niczego przez półtorej kadencji rządzenia! Przepraszam! Zwróćmy honor – niczego, poza zamykaniem kolejnych linii i kolejnych stacji!

Po pierwsze wielkim błędem Donalda Tuska było skierowanie najpierw największej ilości środków unijnych na niebudowanie dróg, albowiem efekt tego jest taki, że dróg dalej nie ma i nie da się swobodnie jeździć po kraju, a poza tym – jakby, kto się pytał – większość Polaków jeździ po kraju komunikacją publiczną – w tym pociągami, do czego zresztą w niezliczonych dokumentach strategicznych zachęca ich Unia Europejska i nasz własny rząd, (chociaż tenże może o tym sam nie wiedzieć). Więc zamiast zajmować się niebudowaniem dróg – można było skierować pieniądze unijne w pierwszej kolejności, albo przynajmniej w połowie – na niezbędne remonty i modernizację istniejącego potencjału transportowego polskich kolei – tego narodowego skarbu, który został w tak brutalny sposób Narodowi wyrwany!

W efekcie rządowych zaniechań, czy też nie bójmy się tego powiedzieć – zupełnie nie zauważania kolei, jako środka transportu używanego, na co dzień przez Polaków – rząd nie budował swoich dróg i decydował o wyrywaniu z ziemi kolejnych torów, uśmiercaniu stacji, zrywaniu trakcji! Czego nie zlikwidowały brygady likwidacyjne – to rozkradli złomiarze, szybko ekspresowo, nie ekologicznie, – ale może rząd się cieszył, ze wzrostu eksportu złomu do Chin? Przecież, po co Polacy mają jeździć koleją, jeżeli chińczycy mogą z polskich szyn wyprodukować coś, co nam sprzedadzą. Rząd zarobi na vacie i do tego, jaka kolosalna oszczędność na nie utrzymywaniu molocha! Po prostu genialnie! Rewelacyjna polityka polegająca na nie istnieniu polityki względem kolei, której z pełną świadomością pozwolono po prostu upaść – zbankrutować sprzętowo i co najgorsze w oczach pasażerów.

Kto zatem się znęca nad pasażerami? W biedzie i z drżącymi sercami obsługujący pasażerów pomimo technicznych niemożliwości sypiącego się złomu – kolejarze? Czy może jednak to rząd upadla Naród karząc mu kupować samochody i płacić za paliwo i autostrady – zamiast kulturalnie podróżować – jak w całej Europie i kilku innych ważnych krajach świata – pociągiem? Kto się, nad kim znęca? Kto kogo upadla? Rząd – nas – społeczeństwo, w tym kolejarzy – karząc im pełnić ich pełną trudów i znoju służbę na taborze pamiętającym Edwarda Gierka! Co z bezpieczeństwem? Co z wygodą? Szkoda słów! Możemy być tylko wdzięczni naszym kolejarzom za ich wybitny trud – przeprowadzany nie rzadko w dramatycznie trudnych warunkach, albowiem sprawienie, żeby to całe cudo zwane koleją jeździło i to do tego punktualnie – wcale nie jest takie proste jak się politykom przyzwyczajonym do limuzyn wydawało. Pokazał to rozkład i dysfunkcja, jaką wprowadził samorząd województwa śląskiego!

Kolejarze mają rację w tym sporze z rządem – a wyjęte z kontekstu szczegóły ich słusznych żądań pracowniczych nie mogą przesłonić społeczeństwu odbioru całości dramatu, jaki się na naszych oczach na kolei odbywa!

Po tak skandalicznej wypowiedzi jak w dniu dzisiejszym, gdzie minister Nowak w istocie obraził honor polskich kolejarzy zrzeszonych w związkach zawodowych – można z całą stanowczością domagać się przeprosin – najlepiej w formie odwołania przez premiera tego ministra, który albo rozmawiać z kolejarzami nie potrafi, albo mu się nie chce z nimi rozmawiać i to on odpowiada za ten strajk!

3 komentarze

  1. Dzień pieszego pasażera – to było na “Misiu”!

  2. mroczny i sprawiedliwy

    Zgadzam się z z autorem. Dodam od siebie że część taboru, przede wszystkim lokomotywy to są jeszcze z czasów Gomułki i nadal jeżdżą!!! Tabor z okresu Gierkowskiego to stanowi trzon taboru polskiej kolei.

    • A potem rząd Buzka podzielił PKP na setki spółek i spółeczek …
      To miało być takie PERPETUM MOBILE, a wyszedł chaos i tysiące etatów dla przyjaciół królika.
      To ja już jestem za przyznaniem tym przyjaciołom królika dożywotnich sowitych emerytur w uznaniu na ich walkę z komuną, za spalone sowieckie czołgi, itd.
      Byleby tylko wrócić do starej i sprawdzonej instytucji jaką była PKP przed tą wydumaną reformą z czasów Buzka.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.