Polityka

Kto i dlaczego wierzy Iranowi?

 W Lozannie wstępnie wynegocjowano generalny kształt przyszłego porozumienia, pomiędzy Iranem a formułą 5+1 państw o szczególnym znaczeniu na forum ONZ i dla Iranu tj. 5-ciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ: Wielkiej Brytanii, Francji, USA, Chin, Federacji Rosyjskiej i Niemiec – jako jednego z kluczowym partnerów gospodarczych Iranu.

Idea zarysowującego się porozumienia zakłada rezygnację Iranu (na papierze) z tej części potencjału jądrowego i jego rozbudowy, która w najprostszy sposób umożliwiałaby budowę bomby jądrowej, w pierwszej kolejności poprzez pozyskanie materiału rozszczepialnego. Ujawniono kilka szczegółów, jak rezygnacja z reaktora starszego typu umożliwiającego produkcję materiałów rozszczepialnych i inne kwestie techniczne, jednakże one nie mają znaczenia dla naszej analizy. Istotne jest to, że Iran ma zgodzić się dobrowolnie na ograniczenia w technologii jądrowej, czym de facto ogranicza swoją suwerenność. W zamian Iran ma otrzymać na początek częściowe zniesienie sankcji, potem w miarę normalizacji i przestrzegania porozumienia „się zobaczy”.

Izraelskie media i politycy traktują wyjątkowo sceptycznie to porozumienie, ponieważ generalnie nie zmienia ono istoty problemu. Iran – i owszem z czegoś zrezygnuje, ale dostanie odblokowanie sankcji, czyli jedynego sposobu takiego osłabienia jego potencjału, który umożliwiał opóźnienie jego starań i powodował generalne osłabienie Iranu jako państwa. Wiele izraelskich dzienników porównuje to wydarzenie do Monachium z 1938 roku, gdzie kraje zachodnie uklękły przed Hitlerem. Teraz podobnie w Lozannie, zaufano ludziom, których jednoznacznie antyżydowskie i w ogóle niektóre wrogie humanizmowi deklaracje oraz działania zagrażają światowemu pokojowi, regionowi Bliskiego Wschodu oraz Izraelowi w szczególności.

Niektórzy naiwniacy na Zachodzie się cieszą, albowiem wyobrażają sobie, że ropa naftowa w świetle tego porozumienia stanieje. Teoretycznie byłoby to możliwe, gdyby na świecie nie było Arabii Saudyjskiej, która jak wiadomo jest wiodącym i fundamentalnym eksporterem tego surowca na cały świat. Ten kraj zgodził się na przeprowadzenie manewru cenowego z ropą naftową, po myśli i w interesie USA przeciwko Rosji, a równolegle przeciwko Iranowi. Jednakże obecnie pojawia się problem, albowiem koszty funkcjonowania Arabii Saudyjskiej jako państwa są o wiele wyższe niż koszty funkcjonowania Iranu, różnic chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Dla niezorientowanych wystarczy powiedzieć o różnicach w konieczności nasycania społeczeństwa pieniędzmi przez rządy, dzięki któremu tamte społeczeństwa mogą funkcjonować, ponieważ same nie produkują wszystkiego co potrzebują do egzystencji. Poziom konsumpcji na osobę jest w Arabii Saudyjskiej o wiele większy niż w Iranie, a potencjał finansowy uzyskiwany ze sprzedaży ropy i gazu w obu krajach bez sankcji będzie podobny. W praktyce będzie to oznaczać, że Iran w krótszym czasie będzie w stanie silnie wzmocnić swoje siły zbrojne, albowiem może mniej wydawać na kwestie socjalne licząc przeciętnie na osobę, niż Arabia Saudyjska, w której monarchia zapewnia sobie lojalność obywateli przez system publicznych grantów i darowizn lub wysoko płatne prace w szeroko rozumianej administracji.

Nie jest dla nikogo kto zna region, że jeżeli powstanie realne niebezpieczeństwo, że Iran będzie miał bombę jądrową, to Arabia Saudyjska również będzie miała szybko swoją. Może to zrobić na dwa sposoby: szybko i super ekspresowo bardzo szybko. Pierwszy sposób to budowa specjalnej infrastruktury i produkcja broni od podstaw, o co przy ich pieniądzach jest bardzo łatwo, a nie brakuje (nawet w pobliżu) krajów, realnie zainteresowanych tym, żeby potencjał krajów arabskich się równoważył. Jednym z nich jest oczywiście Izrael, który co również nie jest tajemnicą, generalnie ma się bardzo blisko w ramach kontaktów państwowych z władzami Arabii Saudyjskiej, a perspektywa „wspólnego wroga” te państwa jeszcze silniej zjednoczy. To zupełnie nowa okoliczność, a przy wysokich technologiach Izraela, w tym prawdopodobnie jądrowych (kraj ten nie potwierdził, że ma broń jądrową), budowa takiej broni w Arabii Saudyjskiej jest wysoce prawdopodobna i to w szybkim tempie. Jest jeszcze sposób super szybki, otóż nie brakuje komentarzy izraelskich i zachodnich ekspertów, informujących o tym jakoby to pewne organizacje i pewni ludzie z Arabii Saudyjskiej bezpośrednio, jak również sam rząd Królestwa pośrednio – wspierali finansowo Pakistan, w okresie budowy przez ten kraj bomby. Oczywiście wsparcie rządowe dotyczyło innych dziedzin gospodarczych i społecznych, ale dzięki temu Pakistan mógł zwolnić fundusze na opracowanie technologii jądrowej i wyszło, to czego potrzebował. Na tej podstawie – to są oczywiście pogłoski, wielu komentatorów i ekspertów twierdzi, że do Arabii Saudyjskiej, broń jądrową można po prosu przywieść samolotem. O ile już się to nie stało.

Sytuacja jest na tyle poważna, że niepokoi to inne kraje regionu, przykładowo już przed kilkoma laty Saudyjczycy kupili w Chinach gotowe rakiety balistyczne, będące chińskimi udoskonaleniami technologii radzieckiej. Wystarczy na nich zamontować głowice odpowiedniego typu i już dysponują autonomiczną technologią, dzięki której mogą przenieść ładunki nie tylko do Iranu. Tenże od lat bezskutecznie zabiega w Rosji o rakietowe zestawy przeciwlotnicze/przeciwrakietowe S-300/400, którymi mógłby bardzo skutecznie obronić np. stolicę i inne obszary lub nawet stworzyć trudną do przełamania barierę obronną dla względnie prymitywnych chińskich rakiet balistycznych z Arabii Saudyjskiej. Jednakże swego czasu rzekomo pan Barack Obama osobiście prosił pana Władimira Putina, żeby nie sprzedawać Iranowi tej ultranowoczesnej broni.

Trudno jest uwierzyć, żeby w ramach tak skomplikowanych stosunków Zachód uwierzył Iranowi. W tym kraju nie ma żadnych problemów z ukryciem instalacji do produkcji broni jądrowej, a jego struktura geologiczna i rzeźba terenu powodują, że jest wysoce odporny na uderzenia jądrowe w stosunku do stosunkowo płaskiej Arabii Saudyjskiej.

Izrael od czasów rewolucji islamskiej w Iranie, jest stałym negatywnym bohaterem wszelkich wystąpień politycznych irańskich przywódców. Co więcej, podobną antypatią, czy wręcz lepiej napisać nienawiścią wzajemnie darzą się Sunnici i Szyici – dwa odłamy Islamu, przy czym Iran przeważnie zamieszkują Szyici, a Arabię Saudyjską i mniejsze kraje południa Zatoki – Sunnici. Ten konflikt jest tam bardzo realny, jak przebiega bezpośrednie starcie obu frakcji widzimy na co dzień w Iraku i Syrii, gdzie tzw. państwo islamskie wyznaje własną interpretację sunnickiej wersji Islamu.

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że w wyniku porozumienia i zmiany pozycji geopolitycznej Iranu, wzrośnie cena ropy naftowej, albowiem ultra-bogatym krajom południa Zatoki Perskiej będą potrzebne olbrzymie pieniądze na zachodnią broń i zachodnich doradców wojskowych z wyspecjalizowanych firm, zajmujących się dostarczaniem zaawansowanych usług w dziedzinie bezpieczeństwa. Poprzez podniesienie napięcia w regionie oraz zmniejszenie wydobycia i okresowe zaskakiwanie świata kolejnymi pogłoskami o podwyżkach, zainteresowane kraje bardzo szybko mogą spowodować, że ropa będzie po 250 USD za baryłkę. Oczywiście skorzysta na tym także Iran, jednakże to także nie musi być dobre, albowiem istnieje szansa, że zmarnuje on znaczne fundusze, podczas gdy kraje wobec niego opozycyjne znacząco wzmocnią swoje potencjały.

Niestety tego typu porozumienia jak to porozumienie wynegocjowane przez formułę 5+1, to mydlenie oczu, tak naprawdę dające czas i oddech, stronie uparcie dążącej do celu. Persowie mają za sobą tysiące lat historii dumy i chwały, nie mają w zwyczaju się poddawać, to nie leży w ich naturze. Prędzej, czy później Teheran będzie miał broń jądrową, jest to tym bardziej prawdopodobne, bo środki jej przenoszenia ma już od dawna. W zasięgu irańskich rakiet jest i Izrael i Arabia Saudyjska i Europa Środkowa. Za niedługo będzie cała Europa a potem USA.

Zachód nie nabywa żadnych gwarancji na szczerość intencji Iranu, który po to się chce uzbroić jądrowo, żeby bronić się przed agresją zachodu i sąsiadów.

Przyszłość rysuje się raczej w ciemnych barwach, ponieważ na Bliskim Wschodzie szykuje się atomowy wyścig zbrojeń. Konsekwencje będą nieobliczalne i trudne do oszacowania dla regionu i świata. Na pytanie kto i dlaczego wierzy Iranowi? Dobrze jest zapamiętać dzisiaj odpowiedź, żeby właściwie oceniać sprawy.

13 komentarzy

  1. Autor uległ propagandzie Izraela i widzi w Iranie zagrożenie dla świata. Przy takim założeniu reszta rozumowania też jest bez sensu.
    ps Życzę światu tylko takich zagrożeńm jakie niesie Iran

    • Popieram twierdzenia komentatora “ewra”, z uwagi na brak mozliwosci technicznych.by moje komentarze z 31.03’2015 ad ” wielkich zmian na Bliskim Wschodzie…” “przekleic” odsylam do nich. Obrana argumentacja autora felietonu mysle ze z powodu mentalnego nieporozumienia z niezwykla wprost sila dyskryminuja caly Iran, pozbawiajac go wszelakiej racji bytu, a do tego nie ma nikt prawa. Podobnie niektorzy radykalni czlonkowie senatu z partii republikanskiej nawolywali do natychmiastowego przetwania wszelakich rozmow z Iranem i rzucenia tam bomby atomowej !!! Jest to.takze pragnienie “krakauera” ? Przeciez to najwyzdza forma rassizmu i dyskryminacji ktora “krakauer” przy kazdej okazji zwalcza !!! Odnosnie Arabii Saudyjskiej to to beczks prochu po uszy uzbrojona min. przez Niemcy, co wywoluje w N. wielkie poruszenie, A.S. nabyla materialy do zwalczania rewolucji wewnetrznych jak min.: gazy lzawiace i inne, palki do bicia z wbudowanym elektroszokiem, gdyz spodziewa sie sama u siebie rewolucji.Wogole. rola A.S.jest tak wysoko sporna: wielce popieraja wszelakich

    • …popieraja wszelakich terrorystow i tzw. panstwo islamskie a potem “niby” je zwalczaja !!! Tak naprawde to wielkie zagrozenie w regionie stanowi wlasnie Arabia Saudyjska i bez “nowego rozlozenia” kart w tym regionie nie moze byc mowy o pokoju w tym regionie. B.polecam zapoznanie sie z opiniami niemieckiego znawcy Bliskiego Wschodu, np. wypowiadal sie

    • …uczieczke do od lat przez Stany budowanej. mitologii katowskiego miecza w stosunku do Iranu. NIE MA RAS WYZSZYCH I NIZSZYCH WSROD LUDZI !!! Jak sie z segregacja ras. raz zacznie to nie mozns skonczyc i prowadzi to tylko do olbrzimich konfrontacji, konfliktow bez bez wszzelkiej miary i wojen, zyczy Pan sobie tego dla siebie i innych ???

  2. Chodzi o umożliwienie uruchomienie zablokowanych biznesów.
    Reszta to ściema, żeby uspokoić świat.
    Liczy się tylko kasa.
    KASA, Misiu, KASA!

    • Oczywiscie, ze chodzi od odblokowanie biznesow, jak wysokomilionowa ludnosc (80 % ma mniej niz 30 lat ) Iranu nie moze ruszyc palcem w bucie i.nie ms co jesc i nie ma swiatla w domu, bo I’m demokraci z inych panstw zabraniaja zyc to …. bez pracy nie ma kolaczy, trzeba sie tego wstydzic, ze chce sie pracowac ?

    • ….cale zycie na ziemi kumuluje sie wokol biznesu, mam nadzieje, ze “po drugiej stronie Styksu /na drugimswiecie / nie trzeba zajmowac sie biznesem, jak ktos wie, jak tam jest niech sie tu znami podzieli swoimi uwagami O.K. !

  3. …niemieckiego znawcy Bliskiego Wschodu pana Michael’a Lueders’a, byl pare razy 31.03’15 & 01,02.04’2015 exlusiv, gdyz nie “prostytuuje” sie on jak inni codziennymi wystapieniami w telewizji niem.-francuskiej “arte-tv.de(niemieck wersja jezykowa) lub “arte-tvv.fr ( francuska wersja jezykowa) np. http://www.arte-tv/arte-info.de.
    W Izraelu nastepuja olbrzymie zmiany: amerykanski styl zycia wyparl juz prawie zupelnie kibuze, co malo stanowic pod stawowa forme zycia tam, od 5 lat dotarl tam neoliberalizm i z nim nedza lub jsk kto woli kryzys: Izraelczycy protestuja wlasciwie ciagle, gdyz nie moga najprymitywniejszych mieszkan zaplacic, takze nie stac ich na zaplacenie wody, pradu, zywnosci !!!, nekani sa rozmaitymi skandalami politycznymi i korupcyjnymi, sypia sie tam wszelakie struktury, wiele ludzi jest tym stanem rzeczy kompletnie zalamanym i.tym.niekonczaca sie wojna. Novum: Izraelczycy masowo wyjedzaja do Niemiec, glownie do Berlina, juz X-tysiecy Izraelczykow zyje w Berlinie, tu gdzie zyli ich przodkowie , tak uciekaja od.ciagle w Izraelu trwajacej wojny i tego ekonomicznego kryzysu, uwazaja, ze to najwyzsza pora, na radykalne zmiany w Izraelu !!!
    A propos nowej “przyjazni” izraelsko-niemieckiej mowi sie duzo o ksiazce Niemca i Izraelczyka pt.:” Wir vergrssen nichts, wir gehen zusammen tanzen” /”My nic nie zapomnimy, (teraz) ifziemy razem tanczyc”/, sama tego dziela jeszcze nie zdazylam przeczytac, ale mam ja na mojej liscie.lektur !!!
    Proponuje “krakauerowi” nowe spojrzenie na ten region, nie ma rady by uciec od rzeczywistosci w od lat budowanej mitologii ( przez wujostwo) katowskiego miecza w stosunku do Iranu

    • Uzupelniajaco:
      1. dzisiaj o godz. 22,13 wyslalam na E-mail redakcji OP artykul “n-tv-online”w niemieckiej wersji jezykowej z 03.04’2015 “Nuklearkrise entschaerft. Was ist die AtomEinigug Wert ?” /”kryzys nuklearny zalagodzony.Ile jest warte to porozumienie atomowe ?”/, gdyz omawia za i przeciw temat felietonu krakauera z prosba o ewntualna publkacje lub omowienie. tych zagadnien z uwzglednieniem szerszego spektru/ kata widzenia niz zaprezentowany jednostronnie przez autora publikacji w OP

      2.
      Dla osob, ktore nie spotkaly sie z forma zycia w kibuzu, o ktotym w moim komentarzu wspominam wyjasniam w telegraficznym
      skrocie, ze chodzi o pierwotna, wspolnosciowa i solidarna forme zyci

    • …o pierwotna BIBLIJNA forme zycia i gospodarowania, a nie ” zadze pieniadza i nienawisci “…

      3.
      Pewien Izraelczyk SHLOMO SAND opublikowal nidawno swoja ksiazke “”DIE ERFINDUNG DES JUDISCHEN VOLKES.ISRAEL GRUENDUNGSMYTHOS AUF DEM PRUEFSTAND” /”STWORZENIE NARODU ZYDOWSKIEGO.SPRAWDZIAN MITU UTWORZENIA IZRAELA “/, ISBN 978 -3-548-61033-7,(tytul w moim prywatnym tlumaczeniu), sama dziela jeszcze nie czytalam, ale intelektualne srodowiska b.duzo o tym mowia min., ze to “najbardziej fascynujace i najbardziej prowokujace dzielo naszych czasow na ten temat, dlatego mysle, ze trzeba by sie zapoznac z ta lektura, by bylo wiadomo o czym i jak mowimy. W Izraelu i we Francji owe dzielo stalo sie w b.krotkim czasie bestsellerem….i przedmiotem zazartych dyskusji..,,
      Co panstwo o tym myslicie? Ja sama jeszcze nic….

      • Czytalem, nic nowego dla kogos zainteresowanego tematem – Angielski tytul “The Invention of the Jewish People” autora ometkowano ‘self-hater’, zgnojono i skazano na psychologiczna banicje w Izraelu podobnie jak cenionego historyka Raula Hilberga i jego pracy “The Destruction of the European Jews” ,…

        Dostepna w Niemczech tudziez prace historyka i znawcy Starego Testamentu Thomas L. Thompson i jego ksiazka “The Mythic Past: Biblical Archaeology And The Myth Of Israel” w podobnym tonie ,…

  4. Persowie maja prawie 200 lat pokojowej co-egzystencji z sasiadami, ci co traktują Iran ‘wyjątkowo sceptycznie’, mam na mysli Izrael, maja zero ,…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.