Paradygmat rozwoju

Kryzys z Grecją skonsoliduje Strefę Euro – będzie Unia w Unii?

 Kryzys z Grecją, (a nie kryzys w Grecji – trzeba uwzględnić różnicę, bo ten drugi NIKOGO nie interesuje), silnie skonsoliduje Strefę Euro wokół spraw fiskalnych, bankowych i oczywiście walutowych. Być może nawet integracja krajów „przestrzegających zasad” pójdzie o wiele dalej i będziemy mieli do czynienia ze słynną Unią w Unii, której tak bardzo swego czasu obawiali się Polscy politycy.

Taki scenariusz byłby końcem dotychczasowego projektu europejskiego, a w Atenach, bez względu na ich formalny status zadomowiliby się może najpierw Rosjanie, którzy ciągle mają górę pieniędzy, a docelowo z powodów prestiżowych i biznesowych na pewno będą próbowali ich tam przykryć Chińczycy, którym bardzo zależy na trwałym wejściu do Europy. W efekcie Grecy będą może szczęśliwszymi niewolnikami, jednakże Unia z nimi lub bez nich, czy też przy ich nowym systemowym statusie – będzie inną Unią Europejską. Dodajmy być może z komponentem chińskim.

Pomimo strat na Grecji (orientacyjnie: najwięcej stracą Niemcy ~ 56 mld euro, Francja ~ 42 mld euro, Włochy ~ 37 mld euro i Hiszpania ~ 25 mld euro.). Bogate kraje Północy zrobią wszystko, żeby integracja dalej trwała i to na ich warunkach, jest to najskuteczniejszy sposób na uratowanie Francji, Włoch i Hiszpanii, przecież w tym wszystkim nie chodzi o pieniądze. Nie ma jednak innego sposobu na zachowanie dobrobytu w Europie, jak również na myślenie o dalszym rozwoju. Być może wielu z negocjatorów ze strony wierzycieli Grecji, celowo obstawiło upadek negocjacji i wyjście Grecji z Unii Europejskiej, co jest tożsame z wyjściem ze Strefy Euro w znaczeniu traktatowym (było to widać wieczorem w reakcjach na ostateczne propozycje Greków). Nieformalnie Grecy mogą mieć system dwuwalutowy z dominacją Euro, dokładnie tak samo jak jest na Bałkanach, czy też innych państwach upadłych. Nie będą mieli jednak możliwości otrzymywania zastrzyków z Frankfurtu, co wymusi na nich racjonalne działanie, albo i nie, ale wówczas to już nie będzie nikogo interesowało. Grecja stanie się jedynie zasobem miejsc wypoczynkowych, bez jakichkolwiek zobowiązań europejskich, albo ten strategicznie fundamentalny kraj stanie się krajem upadłym.

Bogate kraje chyba nie mają wyjścia, tylko ucieczka do przodu jest w stanie uratować je przed skutkami nowych strategii wszelkiej maści spekulantów, jak również graczy geopolitycznych – jak Chińczycy, dla których problemy Grecji oznaczają wspaniałą biznesową okazję, której nie przepuszczą, zwłaszcza w kontekście koncepcji Nowego Jedwabnego Szlaku.

W tym kontekście wielkim pytaniem jest pytanie o nowy status Euro? W średniej perspektywie wspólna waluta na pewno się umocni, ale to co się będzie działo do tego czasu, to jest właśnie okres walki o ten status, który zafundowali Europie swoją nieodpowiedzialnością Grecy.

W konsekwencji zmianie ulegnie także rzeczywistość, którą obecnie znamy. Nie można już traktować funduszy pomocowych jako pewnika, ponieważ – nic nie jest pewne. Niemcy chcą integracji, chcą unii fiskalnej, unii bankowej, chcą wspólnej armii. Polska nie umie się wpisać w niemiecką wizję Unii Europejskiej, a jej własne spojrzenie na Europę, to niestety prymitywna „grantoza”. Nie ma w naszym kraju obecnie żadnego polityka, który byłby w stanie przedstawić społeczeństwu wyższość idei Unii, nad jakąkolwiek inną ideą, w tym rozumianą w kategoriach XX-tego wieku ideą narodową! Nowy prezydent, pan Andrzej Duda niestety jest raczej sceptyczny wobec Unii Europejskiej, a korzenie tego sceptycyzmu tkwią z jednej strony w narodowo-patriotyczno-katolickim światopoglądzie, jak również w kontekście układu politycznego z którego pan prezydent pochodzi. To źle wróży, ponieważ zamiast być w ścisłym jądrze integracji, będziemy stać na uboczu i patrzeć, jak nasze europejskie marzenie się oddala, rozmywa i znika.

Władze w Warszawie, jakiekolwiek by one nie były, muszą mieć scenariusz na Unię w Unii, jest to jedyny sposób na to, żeby Polska nie przepadła w warstwie decyzyjnej, albowiem proszę pamiętać, że po słynnym „kompromisie z Joaniny” żyliśmy siłą możliwości weta. W Unii w Unii, nasze weto nie będzie miało na jej zewnętrznym pierścieniu ŻADNEGO znaczenia, dla głównego kierunku działań i procesów.

Jeżeli będzie gorzej, czyli pojawią się postawy euro sceptycyzmu, to może się okazać, że nikt na nas z drugiej strony stołu nie czeka. To powinni zrozumieć wszyscy tzw. euro sceptycy i euro realiści. W wyniku kryzysu jaki może ujawnić ewentualne wyjście Grecji, generalne ryzyko systemowe dla naszego kraju może znacząco wzrosnąć. Jak na tą chwilę chyba nikt nie ma na to pomysłu, zresztą trudno jest być tu optymistą. Jesteśmy peryferiami i nimi pozostaniemy.

Grecy są w nowej rzeczywistości – na własne życzenie, przyjęli złą strategię negocjacyjną, zbyt godnościową, za mało pragmatyczną, z takim długiem na plecach nie są w stanie funkcjonować, ale to też nie znaczy, że wierzyciele przeproszą że pożyczyli. Niestety prawdopodobnie tego spodziewał się premier Grecji.

7 komentarzy

  1. Ona już jest.

  2. Filipińczyk

    Bogaci od początku tak sterowali negocjacjami, żeby był konflikt i doprowadzić do fiaska

    • krolowa bona

      W Niemczech mowi sie , ze cesarzowa chce doprowadzic do upadku rzadu Tsipras i wogole “nastraszyc” Portugalie, Wlochy, Hiszpanie , Irlandie i inne panstwa, by nie podskakiwaly i nie zadaly prolongaty dlugow lub wybieraly lewicowych politykow ….nie uda sie to , to byc moze cesarzowa bedzie sama walczyla o swoj stolek, zagrozono jej votum nieufnosci … jak gra szachy lub bridge’a….

  3. Armand Szwarceneger

    Grecy są sami sobie winni, a jak widać przewodniczący Tusk nic nie pomógł

    • Zgadza się. Są(sobie) winni,dlatego że,dali się skusić
      na akcesję do bogatych mat. i zarazem ubogich duchowo”
      obcych mentalnie europejczyków(EWG.)
      O roli w staczaniu się Grecji za pośrednictwem sztucznego,”wspólnego” pieniądza(banco) nie wspominam!

      http://doscniewoli.pl/img/baner.jpg

    • krolowa bona

      Grecy i Polacy trzeba powiedziec, sa ” od zlej matki ” lub maja ” zla karme z piprzedniego zycia “, ihmmm , tak, tak. lepiej bylo sie nieurodzic, to by tych klopotow nie bylo…!!!! ¡¡¡¡¡ ¿¿¿¿¿©©©©°°°¤°¤°
      Donek to jakby wozny sadowy, wywiesza wokande z porzadkiem obrad, ale nie ma kompetencji do podejmowania decyzji …nie wie o tym konentator ….?

  4. … Stare przysłowie mówi, iż prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a nikt nie ma wątpliwości, iż ojczyzna demokracji jest dziś właśnie w takiej sytuacji. Fakt, iż nie znalazła w Europie przyjaciół dobrze ilustruje zasady, na których oparta jest ta wspólnota brukselskich muszkieterów: jeden za wszystkich, każdy dla siebie. Warto, aby Polska wyciągnęła z tego wnioski, zanim z „prymusa transformacji” zmieni się w pogardzanego wyrzutka przed którym, tak jak już to wiele razy w historii bywało, zatrzaskiwać będą się drzwi gabinetów możnych tego świata.

    http://jeznach.neon24.pl/post/123863,bankructwo-grecji-kompromitacja-ue

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.