Kropla drąży skałę!

Wojenna paranoja, jaką nakręcono żyje własnym życiem dla celów wyborczych. Skuteczność straszenia ludzi „Iskanderami”, „Tupolewami” i wyjściem w morze Floty Północnej Federacji Rosyjskiej osiągnęło już apogeum. Zaczynało się tak niewinnie od „zielonych ludzików”, a dzisiaj mówimy o ponowieniu poboru, Obronie Terytorialnej i zakupie śmiercionośnego sprzętu za miliardy złotych. Do tego wszystkiego rząd nie przestaje mówić retoryką konfliktu, co więcej dominująca większość osób wypowiadających się publicznie, stale mówi o zagrożeniu ze strony Rosji, konieczności obrony i konsekwencjach konfliktu.

Czy wszyscy już zwariowali, czy to tylko dla celów wyborczych? W tym znaczeniu, że rządzącemu establishmentowi opłaca się zastraszyć społeczeństwo, bo ludzie będą bardziej potulni i będzie można ich o wiele łatwiej kontrolować. Jednakże nikt już nie mówi o powodach potencjalnego zagrożenia. Wielka szkoda, gdyż, gdyby społeczeństwo miało dostęp do pełni informacji i obiektywnego przedstawiania faktów, być może w ogóle nie byłoby tego problemu, bo po prostu wymieniłoby elitę, na taką część, która je rzeczywiście reprezentuje, a nie narzuca poglądy będące w zupełnej sprzeczności z racją stanu i opinią społeczną.

W ciągu niespełna pół roku, zupełnie zmieniono retorykę polityczną, sprawy dotychczas totalnie jałowe nabrały nowego kolorytu, który być może byłby możliwy do przełknięcia, jeżeli chodziłoby o ekspedycję w rejon pięknych gór Afganistanu, jednakże zyskują zupełnie inną rangę, jeżeli dotyczą Białegostoku, Olsztyna lub Elbląga.

Apologeci urzędującego prezydenta podchwycili jego retorykę, w której Tenże twierdzi, że jest jedynym poważnym kandydatem, posiadającym kwalifikacje konieczne do pełnienia prezydentury – z naciskiem na kontekst wojskowy. Rząd być może nie jest widoczny i od czasu do czasu, któryś z ministrów powie coś nieszczególnego lub wręcz porażającego do mediów, ale generalnie „salon” twierdzi, że praca wre. To znaczy praca wyborcza, przygotowująca obecną kampanię wyborczą i zarazem stanowiącą przedbiegi dla docelowego starcia w listopadzie. To były premier zaczął posługiwać się retoryką zagrożenia wojną, sugerując, to co zasugerował w kontekście września i obowiązku szkolnego. Takich wstawek mieliśmy w ostatnim czasie w sferze publicznej olbrzymią ilość, praktycznie każdy coś wrzucił do koszyczka, a ludzie się boją, nawet zaczynają się bać bardzo, zwłaszcza jak z nagrań dokonanych rzekomo przez kelnerów słyszą z ust ministra siłowego, czym to nie jest ich państwo, a potem od emerytowanych generałów, że wojska rosyjsko-białoruskie potrzebują do trzech dni, żeby dojść do Warszawy. Nawet laik, czytający wypowiedzi amerykańskich ekspertów z atlantyckich think tanków, rozumie że 90 dni obrony o jakiej oni tam piszą, a trzy dni – to zupełnie inne czasookresy.

Na to wszystko jeszcze nakłada się trudna ocena postaw większości państw Zachodu, którzy formalnie są naszymi sojusznikami, jednakże nieszczególnie chętnie zgadzają się z linią retoryki przedstawianą przez rządy w Polsce w kwestii rozumienia spraw na Wschodzie. W tym w szczególności nie ma jedności w kontekście oceny sytuacji na Ukrainie, która jest krajem tak potwornie skorumpowanym i wewnętrznie złożonym, że trudno jest tam mówić o państwie w naszym rozumieniu tego słowa. Niestety ktoś nie do końca znowu powiedział Polakom prawdę, a teraz się dziwi, że ujawniane bardzo delikatnie sondaże preferencji Polaków odnośnie spraw wschodnich wskazują na najdelikatniej mówiąc preferencję dla bardzo daleko idącej ostrożności.

Całość stanu spraw publicznych dzisiaj w Polsce to już nowa jakość i inny poziom odniesienia spraw publicznych. Rządzący uzurpują sobie prawo do narzucania swojej retoryki, pomimo nie rozliczenia się z negatywnych skutków dla kraju, jakie wynikają z ich złych decyzji, wynikających z błędnych przesłanek i chyba odrobiny szaleństwa. Widać dzisiaj, czym jest wspólnota zachodnia, widać co oznacza sojusz wojskowy do którego należymy, nieco inaczej spojrzeliśmy na własne zdolności obronne. To wszystko przerasta rządzących, ponieważ większość z nich nie tylko nie ma kwalifikacji do zarządzania czymkolwiek, to jeszcze ci ludzie przeważnie w ogóle nie chcą zrozumieć konsekwencji swoich złych decyzji.

Nie może być zgody na to, żeby wmawiać ludziom bez alternatywność drogi politycznej, jaką obrano. To jest totalne kłamstwo, za które rzeczywiście powinien być Trybunał Stanu. Wszystko, co zaczyna się dziać i jest już widoczne, to skutki reakcji potężnego supermocarstwa, wobec którego dopuściliśmy się niepotrzebnych deklaracji i działań. Jeżeli ktoś myśli, że Rosja przepuści Zachodowi tą wojnę gospodarczą, za którą teraz płaci ciężkie miliardy Dolarów, Euro i Rubli – ten jest w błędzie.

Mydlenie oczu rzekomą amerykańską potęgą na podstawie wielkości różnicy pomiędzy budżetem Pentagonu, a budżetem obronnym Federacji Rosyjskiej to kolejne łgarstwo ku pokrzepieniu małych móżdżków, które nie mają pojęcia o tym jak działa gospodarka Rosji i jaką role w niej pełni przemysłowy kompleks obronno-kosmiczny.

Zachód a zwłaszcza Ameryka musi się pogodzić z potęgą Rosji i uznać ją za równoległy, równouprawniony byt, szanując jej niepodważalne miejsce w procesach globalizacji. Wszelkie inne działania, w tym haniebne mówienie językiem sankcji czy blokady gospodarczej do potomków obrońców Leningradu i Stalingradu, to rzucenie Rosji wyzwania, KTÓRE ONA WŁAŚNIE PODEJMUJE W TAKI SPOSÓB, W JAKI JE ROZUMIE. Problem polega na tym, że ich rozumienie to nie jest NO ACTION TALK ONLY!

Im szybciej się to wszystko skończy, im szybciej dojdzie do normalizacji relacji tym lepiej. Politycy powinni mieć odwagę powiedzieć społeczeństwu, że samodzielnie jesteśmy prawie bezbronni wobec Federacji Rosyjskiej, a w przypadku zaangażowania się sojuszników „w wojnę na serio”, prawdopodobieństwo zniszczenia naszego kraju jest bardziej niż prawdopodobne. Wniosek ostateczny – JAKIEKOLWIEK DZIAŁANIA POWODUJĄCE ZMIANĘ STATUSU QUO W EUROPIE ŚRODKOWEJ I CENTRALNEJ, JAKIE BYŁY PODEJMOWANE POD SZYLDEM TZW. „PARTACTWA WSCHODNIEGO” – TO DZIAŁANIA NA SZKODĘ I ZGUBĘ POLSKI. Właśnie to ukrywają nasi winni w tej sprawie politycy i w dominującej części mainstream dziennikarski. Strażnicy systemu nie pozwalają na to, żeby ta oczywista i zrozumiała dla każdego prawda nie dotarła do społeczeństwa. Proszę nie mieć złudzeń – wojna to dramat, na pewno na niej nie zyskamy, a lepiej nie myśleć, co możemy stracić. Przy czym uwaga – intencje architektów tej polityki, mogły być rzeczywiście szczytne i wzniosłe – jakkolwiek nie jesteśmy naiwni, to nie można tego wykluczyć. No chcieli dobrze, ale wyszło GORZEJ NIŻ ZWYKLE! Nasz biedny i cudem odzyskany kraj po prostu nie powinien stymulować polityki na tym poziomie odniesienia, czego próbę podjęto!

Ludzie, którzy rządzą Polską MUSZĄ zmienić swoją politykę, ponieważ ta, którą prowadzą, nawet pomimo jej istotnego stępienia po odświeżeniu rządu – to nadal polityka, która indukuje ryzyko konfliktu. Nie można tego w żaden sposób zaakceptować, nie można zgodzić się na popełnienie przez Naród sterowanego samobójstwa! Jeżeli nie są w stanie zmienić polityki, ze względu na uzależnienie od zewnętrznych czynników wpływu, to albo powinni milczeć, albo w jakimś stopniu wybrać takie rozwiązanie, które byłoby w jakimś wymiarze było zbliżone na miarę naszych czasów i standardów, które przynajmniej do końca wojny uznawano w kręgach oficerów za rozwiązanie honorowe, gwarantujące pogrzeb państwowy i emeryturę dla wdowy.

Mamy świadomość, że za pisanie prawdy, czy też, jak kto woli – „naszej wersji prawdy”, prędzej czy później być może ktoś nas „zniknie” i oczywiście będą to „nieznani sprawcy”. Jednakże stawka, o którą toczy się gra jest stawką wartą chyba każdego poświęcenia. Kropla drąży skałę!

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

30 thoughts on “Kropla drąży skałę!

  • 18 marca 2015 o 05:59
    Permalink

    To że was pozabijają to jest praktycznie pewne, jesteście jedynym środowiskiem publicystycznym, które konsekwentnie od początku nazywa kłamstwa i kretynizmy rządzących po imieniu. W swoim imieniu i swojej żony dziekuję za uczciwość.

    Odpowiedz
    • 18 marca 2015 o 09:27
      Permalink

      Nie jedynym, choć ważnym.
      Słabo Pan się orientuje w Internecie.

      Odpowiedz
      • 18 marca 2015 o 10:36
        Permalink

        Właśnie przeczytałem w internecie jak Obserwator Polityczny, w tym jego zespół imienne był lżony publicznie przez Gazetę, której już rozumiem że nazwy na tym portalu się nie wymienia. Jak tak dalej pójdzie to Obserwator polityczny ma szansę stać się polskim Charlie Hebdo. Przejrzałem około 500 z bardzo bogatej bazy prawie 5000 artykułów o tutaj: https://obserwatorpolityczny.pl/?page_id=2751 i widzę, że ten portal w myśleniu strategicznym oraz mówieniu prawdy nie ma w Polsce konkurencji. Śmiało można nazwać OP – wiodącym polskim strategicznym think tankiem. Praktycznie wszystko przewidzieli włącznie z sekwencją wydarzeń. Wczoraj Tusk dał wywiad do kilku gazet europejskich, których nikt w POlsce nie przedrukował bo Tusk powiedział wprost że nie ma jednosci europejskiej i wspólna polityka Unii to fikcja. Czytałem o tym chyba w tekście sprzed miesiąca… Bardzo dziękuję redakcji i wydawcy za wasz uświęcony wielkim ryzykiem trud. Oczywiście dokonam darowizny i będę regularnie wspierał Fundację wydającą portal – tak trzymajcie!

        Odpowiedz
    • 18 marca 2015 o 12:15
      Permalink

      Waldeczku, nie przesadzaj. Te kilkanascie komentarzy wpisanych tutaj to mniej niz blad zaokraglenia w porownaniu z iloscia wpisow na stronach Gazety. Mowie to nie dlatego. ze lubie Gazete…

      Odpowiedz
    • 19 marca 2015 o 11:47
      Permalink

      Prosze Pana, nie tylko publicystow “OP” pozabijaja, ale takze (wiernych ) czytelnikow “OP”, Pan nie zdaje sobie sprawy jak mnie tu “pilnuja”, mieszkam w N.

      Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 06:23
    Permalink

    Czytam po raz kolejny wasz portal i jestem przeświadczony, że wielu ludzi zawdzięcza wam obiektywny ogląd spraw

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 06:28
    Permalink

    To jest naprawdę prawda: “to nadal polityka, która indukuje ryzyko konfliktu” ci xxxxxx nie zorientowali się sami, że prowadzą kraj do zguby.

    SZANOWNI PAŃSTWO PROSIMY O NIE UŻYWANIE SŁÓW KTÓRYCH NIE POWIEDZIELIBYŚCIE DO WŁASNYCH DZIECI! WEB. JÓZEF

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 06:32
    Permalink

    Media kłamią bo stoją na straży dochodów korporacji

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 07:35
    Permalink

    Niesłychanie mocny i potrzebny tekst. Kropla drąży skałę. Tylko, że w naszym mainstreamie mamy do czynienia z kupą gnoju!

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 07:46
    Permalink

    Niestety. Wygląda na to, że to Amerykanie są naciskani przez Polskę do przyspieszenia realizacji planu Brzezińskiego (Wielka Szachownica). Z punktu widzenia Polaków jest to radość karpi na Boże Narodzenie, bo to prawdopodobnie nasza ojczyzna będzie główną europejską areną wymiany ciosów jądrowych. Kto jak kto, ale na pewno nie my dowiemy się czy podbój Eurazji się powiedzie, czy też USA zostanie zmuszone do odstąpienia a tym samym pogodzenia się z zamknięciem swojego cyklu imperialnego.

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 09:12
    Permalink

    Polską rządzą partie wojny. Polską rządzą XXX wojny, marionetki USA.

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 09:20
    Permalink

    A w mediach głównego nurtu pokrętło propagandy prowojennej, antyrosyjskiej odkręcone maksymalnie. Już przedstawiają 11- latków biegających z atrapą kałasznikowa. Chyba jeszcze za mało w naszej historii mogiłek dzieci.

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 09:36
    Permalink

    To nie kropla,to potok kłamstw ,obelg,nienawiśći i głupoty .POLSKO obudź się.

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 11:38
    Permalink

    Rzut okiem w treść i od razu wiadomo, że ten Obserwator ma źródło przychodów u wielkiego wschodniego brata Rusa.

    Cz.

    SZANOWNY PANIE – SPRAWOZDANIE FINANSOWE JEST NA STRONIE WYDAWCY. BĘDZIE DOSTĘPNA PO AWARII TECHNICZNEJ DZISIAJ PO 20 TEJ ZAPRASZAM. WEB. JÓZEF.

    Odpowiedz
    • 18 marca 2015 o 15:49
      Permalink

      A ja rzuciłem okiem i wydaje mi się, że sponsorem jest wielki brat z za oceanu Atlantyckiego. Stworzył ten portal aby zgromadzić tych, którzy mają odmienne zdanie niż wielki brat. Dzięki takiej centralizacji ma ten niebezpieczny element na oku. Czy moje podejrzenia są mniej prawdopodobne niż Pana?,

      SZANOWNY PANIE ODPOWIEM SŁOWAMI REDAKTORA NACZELNEGO, KTÓRY JUŻ KIEDYŚ UDZIELAŁ ODPOWIEDZI NA TAKIE PYTANIE – “ŻYCZYLIBYŚMY SOBIE JAKIEGOKOLWIEK SPONSORA”. Z POZDROWIENIAMI WEB. JÓZEF.

      Odpowiedz
    • 18 marca 2015 o 22:50
      Permalink

      A ty co, w szeklach czy bezinteresownie na etacie hasbara trola 😉 Taktyka ta sama tudziez woń ,…

      Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 12:08
    Permalink

    Rosja wlasnie testuje granice swoich mozliwosci w stosunku do NATO i dlatego wazne jest zeby jej wyraznie pokazac gdzie te granice sa.

    Rosja wie, ze w porownaniu do NATO jest karzelkiem i dlatego nie posunie sie poza wyznaczone granice. Zimnowojenna rertoryka i pobrzekiwanie zardzewiala szbelka jest tylko po to by zachowac twarz przed wlasnym ludem – boja sie nas wiec jestesmy wielcy.

    Jedyną pretensją Rosji do odgrywania waznej roli w swiecie jest jej arsenal atomowy. Jedynym krajem gotowym okazac Rosji szacunek jakiego pragnie jest Korea Polnocna.

    Zal mi Rosji, mialem nadzieje, ze stac ja na cos wiecej…

    Odpowiedz
    • 18 marca 2015 o 14:41
      Permalink

      GDZIE i KIEDY Rosja zbliżyła się do granic NATO?
      Proszę, dokładniej.
      I jeszcze, “zardzewiala szbelka” – to atomowe okręty podwodne najnowszej generacji i rakiety “BUŁAWA”?
      A może być to coś nowego, o czym jeszcze nie wiemy???

      Odpowiedz
      • 18 marca 2015 o 22:47
        Permalink

        Kamczatko,

        Potwierdzasz moje slowa: “atomowe okręty podwodne najnowszej generacji”, “rakiety „BUŁAWA””, “coś nowego o czym jeszcze nie wiemy”, itede.

        Cos nie-atomowego, nie-smiercionosnego?

        Odpowiedz
    • 18 marca 2015 o 18:13
      Permalink

      Największym błędem jest nie docenianie przeciwnika tak uczy historia. Wszelkie żale i łez kałużę proszę sobie zostawić na inną okazję.

      Odpowiedz
    • 18 marca 2015 o 21:18
      Permalink

      “Zimnowojenna rertoryka i pobrzekiwanie zardzewiala szbelka jest tylko po to by zachowac twarz przed wlasnym ludem – boja sie nas wiec jestesmy wielcy”.
      @Gosc
      Baaaaardzo pasuje do retoryki polskojęzyczych propagandzistów – lokajów Wielkiego Brata, inaczej
      Imperium Zła!
      🙂

      Odpowiedz
    • 19 marca 2015 o 12:09
      Permalink

      Nie tylko Korea Polnocna, ale i Niemcy !!!
      Niemcy sa nie tylko Grecji winne odszkodowan i reperacji wojennych, ale takze i przede wszyskim Rosji !!! Po tym wykiwaniu Rosji przez umowy 2 +4 i nie zawarciu mowy pokojowej konczacej II Wojne Swiatowa Niemcy znajduja sie z. z Rosja ( i Polska ) w stsnie wojny ????aWyglada na na to, ze Rosja wywalczy odszkodiwania i dla siebie i dla Polski i dla Grecji i dla Wloch… Moze Pan sie jeszcze mocno zdziwic ! A kuku !!!

      Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 12:54
    Permalink

    Kto testuje to niechciany Gosc pyta NATO i Obamę i Poroszenke,tutaj pozycja jest jasna, to pieski USA.

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 14:14
    Permalink

    Nazarejskie xxxxxxx wpadli w amok nie mogąc się pogodzić z tym,że Rosja nie klęczy przed xxxxxx xxxxxxx z USA.
    amerykańscy xxxxxxx w swojej arogancji i bezczelności uznali się za władców kuli ziemskiej która jest ich wyłączną strefą wpływów.

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 18:45
    Permalink

    “zakupie śmiercionośnego sprzętu za miliardy złotych”.

    Zlomu panie Krakauer, zlomu jak ten zakupiony od ‘starszych braci’ (sic) przez V-ta kolumne w Polsce kosztem Polakow w kraju i wyrzeczen ich ziomkow na saxach ,…

    http://www.wprost.pl/ar/414249/Dym-wokol-rakiety/

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tp-afera-w-mon-izraelski-lobbysta-na-celowniku/l22hj

    Jeszcze jeden przyklad ,…

    http://www.nytimes.com/2015/03/15/world/europe/poland-steels-for-battle-seeing-echoes-of-cold-war-in-ukraine-crisis.html?_r=0

    Odpowiedz
  • 18 marca 2015 o 21:10
    Permalink

    Ps. Pisząc ‘SAMOLOTÓW” miałem na uwadze ludzi polityki
    szybujących jak orły na salonach i w gabinetach możnych
    świata tego ćwierć wieku minęło a “tu” śmierdzi ‘malizną”.
    A “tabor lotniczy” i marka jaką miał niegdyś “LOT”,
    też by podniosła renomę i morale Polaków!Nie ma nic!
    Jedyne “dobrodziejstwa” solidarnosciowe, to wszechobecna bieda, nedza, bezrobocie i w dodatku żadnych perspektyw…

    Odpowiedz
  • 19 marca 2015 o 16:17
    Permalink

    @ Gość

    “…boja sie nas wiec jestesmy wielcy.”

    Jak powiedział Stanisławski: “Nie wierzę!”.
    Gdy na płocie coś jest napisane, warto zajrzeć za płot i sprawdzić, zazwyczaj tam leżą drwa.
    A więc, przed zakończeniem zimnej wojny (wirtualnym) exclusively peaceful NATO składał się z 16 krajów, dziś – 28.
    Wniosek: FR zbliżyła się do granic NATO.
    A co do testów, to według ŚWIATOWEJ HISTORII Rosja WIELOKROTNIE odpowiadała na liczne pytania różnych Gości.
    Wyniki testów można znaleźć w odpowiednich rozdziałach.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.