Polityka

Kreml nawilża nam gaz!

 Nie można mieć wątpliwości – to Kreml nawilża nam gaz! Dostawy wilgotnego gazu zostały wstrzymane, Polska nie ma instalacji jego osuszania, co samo w sobie jest skandalem. Jednak po raz kolejny sprawdza się stara zasada – jak PRL czegoś nie zbudowało w zakresie infrastruktury, to tego po prostu nie ma. 

Porażają rusofobiczne orgie niektórych mediów oraz paniczne pokrzykiwania niektórych polityków,   które ujawniają cały spisek, wręcz prawie wypowiedzenie wojny. Oto Rosja na kilka dni przed wizytą pana Donalda Trumpa w Polsce, przesyła do nas nawilżony gaz, z którego jak wiadomo nie możemy skorzystać. To zaiste gra Kremla, mająca na celu upomnienie nas, że bez rosyjskiego gazu nie odnajdziemy się na świecie, a wszelkie pomysły na dywersyfikację dostaw. W tym oczywiście na import gazu z rzekomo wspierającego terroryzm Kataru lub budujących w świecie arabskim demokrację i pluralizm Stanów Zjednoczonych – są nieracjonalne ekonomicznie. Dodatkowo wątpliwe ekologicznie (gaz ze źródeł niekonwencjonalnych w USA) lub politycznie (terroryzm i Katar). 

Gaz nawilżony ma być dowodem na rosyjski spisek i złą wolę, chociaż rosyjski dostawca ogłosił, że to problem techniczny i zadeklarował pełne wsparcie w jego rozwiązaniu. Oto więc mamy dowód na kolejny akt rosyjskiej agresji przeciwko Polsce, Rosjanie sami eliminują się z naszego rynku, przesyłając nam gaz z którego nie możemy korzystać. Gdzie tu sens? Gdzie jakakolwiek podstawowa logika? Tego już chyba nie wiedzą najstarsi Górale…

Problem dywersyfikacji dostaw błękitnego paliwa do Polski jest bardzo złożony, w tle tej histerii pojawiają się kolejne dostawy gazu z USA oraz inicjatywa Baltic Pipe, której sens ekonomiczny jest najdelikatniej mówiąc trudny do uchwycenia. Politycznie oczywiście jak najbardziej można tutaj dyskutować, jednak trzeba mieć świadomość, że za niezależność gazową od Rosji trzeba będzie płacić i to stosunkowo wysoką cenę. Nie ma w naszej sferze publicznej wyliczeń, ile będzie nas kosztował import energii – w tym gazu przez kolejne 20 lat, jeżeli zrezygnujemy z gazu z Rosji. Trzeba bowiem pamiętać, że tak jak dywersyfikujemy dostawy rosyjskie, poprzez dostawy do gazoportu, czy też gazu z Morza Północnego nowym gazociągiem. To w naszym interesie jest również utrzymanie współpracy z Rosją, albowiem dostawy z tego kierunku – zawsze będą równowagą przed dyktatem cen z nowych źródeł. Chodzi o to, żeby w tych działaniach zachować jakiś elementarny sens ekonomiczny. 

Na pewno najtaniej byłoby mieć stałe dostawy z Rosji, mamy infrastrukturę i możemy importować w zasadzie każdą ilość gazu, a nasze potrzeby będą rosnąć. Nie da się jednak zaprzeczyć oczywistej okoliczności, że z powodów politycznych i generalnej konkurencji międzynarodowej w gospodarce, lepiej jest mieć jednak zdywersyfikowane dostawy energii. Dlatego korzystanie z nowych źródeł dzięki importowi morskiemu jak i intensyfikacji i dywersyfikacji przesyłu lądowego z sąsiednich krajów – to słuszny kierunek działań. Trzeba jednak to robić mądrze, ponieważ jeżeli naszym celem ma być odejście od zakupów w Rosji, to proszę przestać mówić o dywersyfikacji źródeł dostaw gazu do Polski. To nic innego, jak klasyczny skok na kasę polskich konsumentów, nowe źródła dostaw, to nowi dostawcy, to rewolucja gospodarcza. Nie mówimy „nie”, jednak trzeba mieć świadomość, że od razu sami pakujemy się w zależność w drugą stronę. 

Problem nie ujawni się od razu, na początku będą wstęgi, zapewnienia o paliwie wolności, wzmacnianiu demokracji, wszystkim co najlepsze. To relacja obliczona na długi okres czasu, w którym będą kolosalne korzyści, tym większe, im większe będzie uzależnienie się od nowych źródeł z naszej strony. Gdyby projektowi gazowemu towarzyszyło np. Rozbudowanie sektora energetyki odnawialnej oraz budowa energetyki jądrowej, to byłoby zupełnie inaczej. Chodzi o to, że najkorzystniejszy byłby dla nas mix energetyczny, w którym mielibyśmy dostawy gazu z Rosji na dotychczasowym poziomie. Do tego z nowych źródeł pokrywalibyśmy wzrost zapotrzebowania na gaz, na tyle na ile nie bylibyśmy w stanie wytworzyć energii ze źródeł odnawialnych i energetyki jądrowej oraz oczywiście modernizowanej tradycyjnej. Niemcy pokazują, że taki model jest możliwy do realizacji, chociaż kosztuje bardzo dużo. Nikt jednak nie zarzuci naszym sąsiadom, że nie wiedzą co robią. Właśnie ich model budowy energetyki zdywersyfikowanej jest nadzwyczajnie korzystny. Zobaczymy czy zrezygnują z energetyki jądrowej, byłby to zadziwiający przykład potęgi przemysłowej, która nie korzysta z energetyki jądrowej. 

Tymczasem żyjmy w przeświadczeniu, że Kreml nawilża nam gaz! Proszę jednak zrobić jedno doświadczenie: proszę schować rachunek za gaz z tego miesiąca, albo nawet lepiej – oprawić go w ramkę i powiesić gdzieś na ścianie w nieużywanej części mieszkania. Za 10 lat, porównacie go państwo z aktualnym rachunkiem. Proszę popatrzeć na mapę – skąd najbliżej jest z dostawami gazu do Polski? Nigdy gaz z dalszych źródeł nie będzie tańszy.

10 komentarzy

  1. Emeryt z Toporu

    Tak, to dokładnie jest to o czym pan pisze – sztandarowy przykład wściekłej i tepej rusofobii.

  2. Pod każdym pozorem należy “dokopać” Rosji!A że rachunki za to przyjdzie zapłacić Polakom to sprawa drugorzędna?Honor i paradowanie na czele anty rosyjskiej krucjaty się liczy, gineliśmy za Napoleona to czemu nie za Ukrainę?

  3. To nie rachunek dla odbiorcow indywidualnych jest wazny. Ale rachunek dla przemyslu. Naiwnoscią jest to aby sądzic, ze Rosjanie chcieliby sprzedawac nam tanio gaz aby wspierac nasz przemysl chemiczny, który jest konkurente dla przemyslu rosyjskiego zwlaszcza, że Rosjanie chcą zalac Europę swoimi nawozami. Tak więc kazda rozbudowa infrastruktury zmniejszajaca monopol rosyjski wymusi obniżkę cen gazu rosyjskiego więc będzie korzystna dla polskiego przemyslu.

  4. Wydaje mi się, że Rosjanie są już zmęczeni tym tańcem z “ruskim gazem” w Polsce.

    Powtórzą scenariusz Możejek, gdy po kupieniu rafinerii przez Polskę – ropociąg zaczął być przez Rosjan naprawiany – i ta naprawa dalej trwa!

    Kosztowało to Polskę parę miliardów złotych.

    Obecne problemy z “wilgotnością gazu” są podobne.

    Rosjanie prawdopodobnie policzyli sobie ewentualne straty, jak przestaniemy ten gaz od nich brać.

    To jest o wiele mniej niż wolumen dostaw na Zachód Europy, szczególnie pod potrzeby Drugiej Nitki gazociągu bałtyckiego.

    Dodajmy ustalone nowe dostawy z Rosji do Chin.

    Mają komu sprzedawać, jak odpadnie Polski odbiorca – to nawet tego nie zauważą, a czasowa destabilizacja sytuacja gospodarki w Polsce – ich nie dotyczy.

    W dłuższej perspektywie zapłacimy więcej za gaz z Kataru (wspierając pośrednio ISIS, z którym walczą polskie F-16 z Kuwejtu!) oraz z łupkowego gazu z USA.

    Będzie ciepło, tylko drożej.

    Macondo!

  5. A to złośliwcy, ci Rosjanie… już wkrótce korzystać będziemy z jedynie słusznego gazu. Wówczas nasi szaleńcy pominą ciężkie stany
    schizofrenii – a ze drożej zapłacimy za zrabowany “amerykański” gaz – nic to, gołodupcy niech pala ogniska… Musisz to wiedzieć!(225)Skąd Amerykanie mają gaz, który nam sprzedają?
    https://www.youtube.com/watch?v=X5MKwu3Yg5A

    Musisz to wiedzieć!(216)”Opiekuńcze” USA nie chce aby Niemcy spalali “zły gaz” z Rosji… https://www.youtube.com/watch?v=HX_PxriyuSk
    ..Zakończenie wszystko świetnie wyjaśnia.Wkrótce będziemy kupować gaz z Kataru i Norwegii od Amerykanów,a może za kilka lat nawet rosyjski też od USA.Nasi najlepsi sojusznicy zza wielkiej wody będą śmiać się do rozpuku jak kolejny raz zrobili złoty interes na Polakach... 🙂

  6. Bzdury.

    1. Za gaz z Rosji płacimy więcej niż za gaz z innych źródeł (podziękowania dla Pawlaka)
    2. Mamy olbrzymie złoża własnego gazu (łupki) ale zakazano nam z niego korzystać a koncesje na wydobycie sprzedaliśmy … Rosjanom.

    • Bzdury to ty piszesz,przyjedź na Śląsk to zobaczysz jak wygląda Bytom po eksploatacji i to węgla a jak wygląda przyroda po wydobyciu łupek jedź do U S A!A o sprzedaży koncesji Rosjanom zgłoś Prezesowi na pewno ci uwierzy!

  7. Państwo nie ma wrogów ani przyjaciół. Państwo ma interesy. Satelicka Polska ma dodatkowo wrodzona głupotę i narzucona w interesie zbrojnego kartelu US/NATO wojnę z Rosją. Zawsze za to płacili Polacy, także 123 letnią niewolą.

  8. Tak na prawdę to rusofobia w Polsce jest bardzośmieszna

    • ……..i smieszno, a zwłaszcza – straszno. No,BO śmiać się jeżeli już
      musimy,(z..) można z państwa “nieco’ oddalonego geograficznie np.USA czy Izrael..
      Z bliskiego sąsiada, a tak naprawdę – brata nie wypada.
      I właśnie dlatego j/w. z naciskiem na “straszno”….

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.