Kredyty drożeją bo WIBOR rośnie – depozytów opartych o WIBOR nie ma

fot. red.

Kredyty drożeją bo WIBOR rośnie, a depozytów opartych o WIBOR nie ma. To jest swoisty fenomen naszej rzeczywistości ekonomicznej, która pięknie pokazuje nam nasze miejsce w łańcuchu dziobania. Generalnie banki, instytucje finansowe i wszelkiego rodzaju jego operatorzy – mają się świetnie. Są zabezpieczeni umowami, które indeksują w oparciu o zmiany stopy WIBOR. Czyli jeżeli wcześniej pożyczyli komuś pieniądze, to dzisiaj podniosą mu oprocentowanie tej wcześniej udzielonej pożyczki, ponieważ dzisiaj zmienił się WIBOR. Prawda, że to jest fascynujące, idealne i po prostu doskonałe? Natomiast depozytów opartych na WIBOR, gdzie instytucje miałyby więcej płacić depozytariuszom nie ma. Czy to nas dziwi? No nie dziwi nas.

Powstaje więc pytanie – skąd się bierze pieniądz w gospodarce i jaka jest w tym rola jego posiadaczy i właściciela? Pytanie można uszczegółowić – w polskiej gospodarce. Proszę zwrócić uwagę na rozgraniczenie tych pojęć. Posiadacz, to inna kategoria, niż właściciel. W ogóle musimy jeszcze odróżnić znaki pieniężne od pieniądza jako miernika wartości, ale już takimi didaskaliami nie przejmujemy się w naszym elektronicznym świecie.

Jeżeli bowiem bankom nie zależy na depozytach, ale zarazem ciągle są gotowe udzielać kredytów, to może coś nie jest tak z systemem, albo może pieniądz nie jest już tym, za co go uznajemy? Może nie jest już miernikiem wartości w czasie?

Proszę pamiętać, że banki kreują – wręcz mają prawo – kreować pieniądz, jako pewien mnożnik otrzymywanych depozytów, wiadomo że obowiązuje je stopa rezerwy obowiązkowej. Jednak podstawą kreacji kredytu ważonego ryzykiem przez bank, zawsze był jakiś depozyt. Udzielony na początku łańcucha czynności bankowych. Jeżeli nie da się ustanawiać depozytów – to system traci sens i powstaje pytanie gdzie jest w nim miejsce dla człowieka? Homo-Oeconomicus musi jeść, a żeby jeść musi mieć pieniądze, które mają wartość – zdolność do zaspokojenia jego potrzeb.

Oczywiście formalnie można składać pieniądze w bankach, one je nawet w większości chętnie przyjmą, musimy mieć jednak świadomość, że na tym stracimy, ponieważ oprocentowanie depozytów jest żadne i ma się nijak do stopy inflacji – nawet tej już uznawanej i podawanej oficjalnie, czyli około 7,7%.

WIBOR to Warsaw Interbank Offered Rate, jest to w wielkim uproszczeniu średnia arytmetyczna ofert pożyczek i kredytów międzybankowych ustala codziennie na fixingu. Kluczowe są tutaj stopy depozytowe i lombardowe ustalane przez RPP/NBP (w praktyce) oraz inflacja. Nikt bowiem, a na pewno rekiny finansjery nie będą pożyczać komuś pieniędzy, gdy na tym mogą stracić. Proszę zwrócić uwagę, że już nie ma znaczenia, skąd oni te pieniądze biorą. System nie jest ukierunkowany na człowieka i jego interesy, co więcej – służy państwu pośrednio – dławiąc inflację. System służy samemu sobie i tym, którzy nim sterują. Przecież z punktu widzenia kredytobiorcy, ta wartość WIBOR zawsze jest dodawana do raty kredytu – są na to wzory, kalkulatory, co więcej – kredytodawca powinien przedstawić kredytobiorcy symulację kosztów kredytu. Warto się tym zainteresować, żeby w razie problemów nie cierpieć.

Pożyczanie jednak nie jest obowiązkowe i co do zasady decyduje tutaj swoboda umów, wynikająca ze swobodnej decyzji obu stron umowy. Kredytodawca chce udzielić kredytu, a kredytobiorca chce go wziąć i akceptuje warunki. Proszę zwrócić uwagę, że analogicznie jest z depozytami – jeżeli chcemy złożyć depozyt, to wcale nie jest powiedziane, że on będzie przez bank przyjęty, o ile oczywiście zaakceptujemy warunki.

Być może w interesie państwa i społeczeństwa, byłoby powiązanie udzielanych kredytów z przyjmowaniem depozytów w sposób ścisły? To znaczy, jeżeli bank nie przyjąłby, nie udałoby się mu zgromadzić określonej ilości depozytów w jakimś okresie czasu, to nie mógłby udzielić więcej kredytów, niż pozwalałby mu na to specjalny system regulacji? Czy jest bowiem inny sposób na to, żeby chronić społeczeństwo przed ubożeniem? A zarazem, czy da się bardziej skutecznie zmusić system finansowy do bycia chociaż odrobinę użytecznym dla społeczeństwa? Jeżeli bowiem chcieliby udzielić kredyty panu Kowalskiemu, musieliby wcześniej przyjąć depozyt od pani Nowak. Jednak do tego potrzebne byłoby skłonienie pani Nowak, do zdeponowania posiadanych środków pieniężnych w banku. To zaś wymusiłoby rzecz fundamentalną – stosowanie odsetek od depozytów na poziomie co najmniej uwzględniającym inflację. Proszę nie podnosić argumentów, że stopy oprocentowania kredytów i pożyczek byłyby wyższe, one dzisiaj są bardzo wysokie – a w stosunku do oprocentowania depozytów w ogóle nie ma porównania. Chodzi o to, żeby zmusić sektor finansowy do konkurowania o depozyty i o udzielanie kredytów. W pierwszym przypadku przez wyższe oprocentowanie, a w drugim przez niższe. To trudne, ale możliwe – przynajmniej do poziomu wzajemnego spięcia tych dwóch poziomów oprocentowania.

To na pewno byłaby rewolucja, bo to musiałaby być rewolucja. Jednak to nie może być tak jak w tej chwili, że różnice pomiędzy depozytem a kredytem są tak kolosalne, że w ogóle nie mamy o czym dyskutować. Człowiek się w tym systemie w ogóle nie liczy, jego jedynym prawem jest płacenie za wszystko – czy mu się to podoba, czy nie.

Wagę problemu zrozumieją wszyscy jeżeli sobie uświadomią, że nie da się inaczej uczestniczyć w systemie społeczno-gospodarczym, niż poprzez kredytowanie się. Bez kredytów nie jest możliwe pozyskiwanie mieszkań, trudno o samochody, bardzo ciężko o poważne inwestycje np. samorządowe – chociaż może o to chodzi, żeby Polacy np. mieszkania wynajmowali zamiast kupować?

20 komentarzy do “Kredyty drożeją bo WIBOR rośnie – depozytów opartych o WIBOR nie ma

  • 11 grudnia 2021 o 08:15
    Permalink

    Przecież wiadomo że system służy do eksploatacji obywateli, a my mamy rolę płacących chłopów pańszczyźnianych tutaj nic się nie zmieniło od wieków – jesteśmy wydajani przez elitę swoją i obcą, naszego nie ma nic i dla nas tylko krew, pot i łzy oraz kadzidło i inna propaganda… A jak się ktoś wychyli to już społeczeństwo zaprogramowane przez purpuratów sukienkowych go zgnoi.

    Odpowiedz
  • 11 grudnia 2021 o 09:34
    Permalink

    “Pożyczanie jednak nie jest obowiązkowe i co do zasady decyduje tutaj swoboda umów, wynikająca ze swobodnej decyzji obu stron umowy. Kredytodawca chce udzielić kredytu, a kredytobiorca chce go wziąć i akceptuje warunki. Proszę zwrócić uwagę, że analogicznie jest z depozytami – jeżeli chcemy złożyć depozyt, to wcale nie jest powiedziane, że on będzie przez bank przyjęty, o ile oczywiście zaakceptujemy warunki.” – niby tak, ale system wymusza na ludziach zadłużanie się, inaczej prawie nikt obecnie nie jest w stanie zapewnić sobie mieszkania, a bywa że i rozwoju działalności gospodarczej czy rolniczej.

    To jest system kapitalistycznego wyzysku, więc nic się nie zmieni, bo akcjonariusze by na tym zbyt dużo stracili. Powstaje pytanie jak to jest, że w PRL banki państwowe dawały jakie takie oprocentowanie, też poniżej inflacji napędzanej przez zachodni kapitalizm, ale jednak to oprocentowanie było, były też relatywnie tanie kredyty bez żadnego WIBOR-u. Mój pierwszy kredyt hipoteczny na dom w latach 80-tych miał 3 procent i raty były niskie. To był prawdziwie inkluzywny system.

    Marzenia typu:
    “Być może w interesie państwa i społeczeństwa, byłoby powiązanie udzielanych kredytów z przyjmowaniem depozytów w sposób ścisły? To znaczy, jeżeli bank nie przyjąłby, nie udałoby się mu zgromadzić określonej ilości depozytów w jakimś okresie czasu, to nie mógłby udzielić więcej kredytów, niż pozwalałby mu na to specjalny system regulacji? Czy jest bowiem inny sposób na to, żeby chronić społeczeństwo przed ubożeniem? A zarazem, czy da się bardziej skutecznie zmusić system finansowy do bycia chociaż odrobinę użytecznym dla społeczeństwa?”
    – trzeba włożyć między bajki, bo zbyt dużo bogatych ludzi żyje z systemu bankowego. Depozytów nie muszą trzymać w banku bo to nie jest opłacalne, ale akcje banku już są opłacalne. System się dopina, aby bogaci byli jeszcze bardziej bogaci. Do tego inwestycje w nieruchomości, którym inflacja zapewnia stały wzrost wartości, więc ten kto ma kasę faktycznie nic nie musi tracić. Ale już pani Zosia, czy Basia, które chcą odłożyć w banku parę złotych na czarną godzinę tracą na tym cały czas.
    No i tracą kredytobiorcy, którzy aby funkcjonować muszą brać kredyty, rodziny bez mieszkania muszą je kupić na kredyt bo już nie dostaną za darmo praktycznie ze spółdzielni od państwa.

    O takie polskie walczyły owieczki prowadzone przez baranów, także w purpurach. A cwaniacy, liberałowie i złodzieje oraz zachodni imperialiści zacierali piali z zachwytu w usłużnych mendiach nad polską demokracją i społeczeństwem obywatelskim. To się nazywa przekręt tysiąclecia.

    Odpowiedz
    • 11 grudnia 2021 o 14:51
      Permalink

      @Miecław. “To był prawdziwie inkluzywny system.” RZYGAM inkluzywnością …!!

      Odpowiedz
      • 11 grudnia 2021 o 22:32
        Permalink

        @krzyk58

        No nie jestem zdziwiony, że rzygasz na PRL i jego inkluzywność. W końcu “jaśnie państwo” straciliście poddanych i mająteczki a kler przestał być bogiem, za którego się uważał. Pamiętasz, kiedyś cytowałem snobistyczny wywód kard. Wyszyńskiego w temacie ich boskiego ego.
        Pamiętaj o jednym, że tamta inkluzywność oznaczała otrzymanie przysłowiowej wędki, czyli dano pracę i czasami mieszkanie, np. w hotelu robotniczym, ale na życie, prestiż i względny dostatek trzeba było już samemu ciężko zaharować na państwowym lub prywatnym rynku, ba nawet “niebieskie ptaki” zmuszano do pracy.

        Kraść na wielką skalę jednak nie było można, więc to wszelkiej maści psychopatom i zaplutym karłom reakcji nie pasowało. No bo jak mogli znieść, że przedwojenny parobek daje sobie radę w gospodarce i jeszcze rządzi we władzach gminy przykładowo. Taki np. Józio, którego mieli za przygłupa bo żadnej szkoły nie skończył i analfabetą był, a nie skończył bo matka z ojcem posłali go na służbę do kułaka zamiast do szkoły, bo w domu było ich za dużo, aby wszystkich kształcić, a Józio od dzieciństwa był jakiś leniwy zdaniem rodziców, więc u kułaka spał ze zwierzętami w szopie przy parniku, gdzie ziemniaki parowano w takim osobnym pomieszczeniu.

        No ale po wojnie już dorosły Józio, taki 22 latek się ożenił z córką służącej z folwarku i dostali ziemię, swoje 7 ha z reformy rolnej. Następnie tenże Józio zmuszony przez ten przebrzydły system komunistyczny musiał skończyć w systemie eksternistycznym szkołę, aby nie być analfabetą, czyli nauczył się pisać i czytać, rachować, ale jak już nabrał pędu w nauce to i jakąś zawodówkę rolniczą skończył, a że lubił gospodarkę to rolnikiem był przykładnym. Nawet na radnego go wybrali i sprawiedliwie postępował, dbał o dobra wspólne, czyny społeczne organizował, do partii się zapisał i działał. Wielkim gospodarzem się stał, a jego dzieci to już praktycznie wykształciuchy i miastowe obecnie, o ziemi zapomnieli, bo jeszcze w PRL Józio nie dochował się następcy, syn inżynierem się stał i ziemia poszła na państwo i rolnicy te jego 15 ha (tyle powiększył) podzielili między sobą dostając nadziały od państwa. Józio doczekał szczęśliwej starości i emerytury rolniczej. Zmarło mu się kilkanaście lat temu. Jego dzieci i wnuki spotykam zawsze na cmentarzu 1 listopada. Wspaniała rodzina. W II RP byłby do końca życia pomiatanym przez kułaków parobkiem śpiącym w oborze na słomie.
        Józio znany był mi osobiście, bo to niedaleki sąsiad był i jakiś dalszy kuzyn (pociotek) podobno.

        A dziś w III RP taki Józio, może i skończyłby szkołę z konieczności i musu, ale prekariuszem bez szans na lepszą przyszłość także miałby szansę być do końca życia, a może i w patologię by popadł, co to tylko by pił i Kiepskich oglądał?

        Czy “jaśnie pan” poniał inkluzywność PRL? 🙂

        Odpowiedz
        • 12 grudnia 2021 o 08:28
          Permalink

          @Miecław. Niet, niet, niet. Razi mnie w twoich postach odwoływanie się do nowomowy “szwabskiej”
          – nowy komunizm dla hołoty (prof. Wielomski w którymś z rolików zaliczył był swoją skromną 🙂 osobę do tych’że, z dołu drabiny społecznej), gwarantowany dochód podstawowy, itp! Dramat!
          Wedle Chazina, ONI (ony) swój komunizm – dla siebie zbudowali , teraz nam rają ..wedle naszych potrzeb, oczywiście w ich mniemaniu…. mam nadzieję że wyjaśniłem skąd u mnie ‘rozstrój żołądka” powodujący rwanie na dwa końce! 🙂
          Ps. Lewica i Komuniści posłusznie akceptują ten burdel socjalno-społeczno-paramedyczny!
          ONI zwykle występowali wbrew zwykłym potrzebom szarego człowieka pracy, poczytaj sobie założenia nowych neomarksistów, dla nich bazę stanowią różnej maści zboczeńcy, nie tylko seksualni…. 🙂

          Odpowiedz
  • 11 grudnia 2021 o 11:07
    Permalink

    I tak ma być!

    Masz tracić na DEPOZYCIE BANKOWYM (nie rewaloryzowanym przez WIBOR) i więcej płacić za wzięty kredyt, no bo WIBOR działa …

    Takie ekonomiczne eldorado w Nadwiślańskim Macondo.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 11 grudnia 2021 o 11:43
    Permalink

    Re: system kapitalistycznego wyzysku
    Większość banków w Kanadzie oferuje pożyczki na domy (zwane mortgage) według zmiennego i stałego oprocentowania – do wyboru przez klienta. Najdłuższym okresem stałego oprocentowania jest okres 7-letni. Obecnie oprocentowanie wynosi:
    Term Special Offers APR
    2 Year Fixed 2.490% 2.550%
    5 Year Fixed 3.040% 3.070%
    7 Year Fixed 3.290% 3.310%
    Year Variable 1.650% 1.680%
    W przeszłości bywało różnie. W 1982 roku mortgage dochodził do 18% co spowodowało masowy zwrot domów do banków bez żadnych konsekwencji dla pożyczkobiorcy. A system „kapitalistycznego” wyzysku nie jest zły pod warunkiem ścisłej kontroli państwa przez powołane do tego instytucje np. CMHC. Pozdrowienia dla Miecława – Calgary, Canada

    Odpowiedz
    • 11 grudnia 2021 o 22:42
      Permalink

      @pilot

      Dzięki za te pozdrowienia aż z Kanady. 🙂
      Oczywiście zgadzam się z tobą, że system “kapitalistycznego wyzysku” może być nawet znośny pod warunkiem, że reguły gry są ustalone i podlegają ścisłej kontroli ze strony państwa. Nasz system rozregulowano jak wiesz zapewne, bodajże za czasów AWS (nie jestem pewien), gdy zmieniono zasady nadzoru bankowego i uwolniono spekulację tzw. instrumentami finansowymi oraz wpuszczono na rynek lichwę w postaci m.in. parabanków. Po wejściu naszym do UE to już była wielka wolna amerykanka. Stąd dziś problemy kredytów frankowych i nadmiernego zadłużenia konsumpcyjnego Polaków z którego po kryzysie od 2008 roku wielu podnieść się nie może ekonomicznie.
      To było wielkie oszustwo tysiąclecia.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 11 grudnia 2021 o 11:48
    Permalink

    Przyznajmy jednak uczciwie: mimo wysiłków czynionych na naszym trudnym poletku przez wszelkiej maści forpoczty postępu, Polska wciąż pozostaje ciemnogrodem.

    I bardzo dobrze. Zróbmy wszystko by pozostała nim jak najdłużej. Nie uratujemy już Europy, która jest dzisiaj pustą skorupą, bez Boga, tradycji, wartości. Możecie jednak jeszcze uratować nasz dom, Polskę. Nie musicie w tym celu wykonywać wielkiego wysiłku, wystarczy mały gest. Choćby taki: zamiast mechanicznie kopiowanego sms-a prześlijcie w tym roku do swoich bliskich świąteczną kartkę. Taką tradycyjną, ludową, nieco archaiczną. Z Najświętszą Panienką i Dzieciątkiem, świętym Józefem i pasterzami.

    Przede wszystkim jednak zadbajcie by w Waszych domach nie gościły post-kulturowe „święta” ale prawdziwe Boże Narodzenie. To mała rzecz. Ale małe rzeczy zmieniają świat.

    Przemysław Piasta

    za: mysl-polska.info

    Odpowiedz
      • 12 grudnia 2021 o 09:06
        Permalink

        @Miecław. Możesz wpisywać się w retorykę komunistycznych komisarów unijnych (tak, tak),
        z nachalnym przegięciem, którego nikt nie kupi, tyle że wyjdziesz na dziwoląga . Dlatego pozostańmy Sławianami obrządku rzymsko-katolickiego z odrzuceniem fałszywych dogmatów postępowego posoborowia, nie żadnymi judeochrześcijanami jak deklarował ‘wieki temu” Marek Jurek i s-ka. 🙂
        Pamiętać musimy równocześnie że przed wyznaniem germańskim, byliśmy już chrześcijanami w rycie
        wschodnim (Cyryl i Metody). Jak myślisz co było powodem że pierwszy chrzest nie przyjął się?

        Odpowiedz
    • 12 grudnia 2021 o 09:38
      Permalink

      @krzyk58
      “Nie uratujemy już Europy, która jest dzisiaj pustą skorupą, bez Boga, tradycji, wartości.”

      Obawiam się, że Europa sobie bez nas poradzi, my bez Europy raczej nie bardzo…

      “Możecie jednak jeszcze uratować nasz dom, Polskę. Nie musicie w tym celu wykonywać wielkiego wysiłku, wystarczy mały gest. Choćby taki: zamiast mechanicznie kopiowanego sms-a prześlijcie w tym roku do swoich bliskich świąteczną kartkę. Taką tradycyjną, ludową, nieco archaiczną. Z Najświętszą Panienką i Dzieciątkiem, świętym Józefem i pasterzami.”

      Przyznaję, że jestem zaskoczony, bo pan, który nie kryje się z wrogością do Pomidorów i obwinia ich o całe zło tego świata, właśnie apeluje aby sobie przesyłać świąteczne kartki z wizerunkiem pomidorowej Rodziny…

      Mimo wszystko Zdrowych i Wesołych Świąt Wszystkim!

      Odpowiedz
      • 12 grudnia 2021 o 17:23
        Permalink

        @Niechodzący na … .
        A, niech sobie radzi – krzyżyk im na drogę!

        JA bynajmniej (raczej-nie inaczej) nie zaliczam się do tych co to identyfikują się z Gejjewropą, czy też światem euroatlantyckim…

        …bo pan, który nie kryje się z wrogością do Pomidorów..

        Ejże? ma prawo do “lubienia i nielubienia” z czego ochoczo korzystam!

        Niezwykle wysoko cenię sobie dialogi pp. Olszańskiego, Poręby , czy też ziomala Leszka Bubla
        z np. p. B. Szrenicerem … 🙂 Zna pan takowe? Pomidorom w takiej (a nie innej) konfiguracji puszczają
        zwieracze – i TO jest bezcenne! 🙂

        “Przyznaję, że jestem zaskoczony, bo pan, który nie kryje się z wrogością do Pomidorów i obwinia ich o całe zło tego świata, właśnie apeluje aby sobie przesyłać świąteczne kartki z wizerunkiem pomidorowej Rodziny…”

        Piernik nie ma nic do wiatraka!

        To tak (tyle) w telegraficznym skrócie!

        Ps. Pierwsza część życzeń zawartych w zdaniu jest rozpoznawalna. Dzięki – Poniał!

        Natomiast im dalej w las tym więcej drzew i już nie tak prosto,tropinki mocno pokręcone w kontekście jakiśch – “Wesołych Świąt” TOSZ TO lewacko-neokomunistyczny oksymoron, mgławica
        pojęciowa, no BO nie wiem jakie święta ma pan na myśli? Sylwestrowo-noworoczne?
        Tak mniej – więcej rysują się prawilne życzenia “Mimo wszystko Zdrowych i Wesołych Świąt BOŻEGO NARODZENIA – Wszystkim!
        Prawda, że brzmi o niebo cieplej, a p. ‘życzy” niczym eurokołchoźniany komisar brukselski! 🙂
        Do mnie takie “życzenia” ( celowo zubożona forma) ni ch*ja , nie przemawiają! 🙂

        Odpowiedz
        • 12 grudnia 2021 o 21:07
          Permalink

          @krzyk58
          Tymi swoimi wywodami lejesz miód na serca Marsjan. Kiedyś już ci cytowałem samego Michnika, który stwierdził, że tylko dzięki religii mogą oni spokojnie sobie w Polsce funkcjonować.

          Niestety ta okupacyjna religia służy Marsjanom, jak żadna inna, dlatego tylko powrót do słowiańskich tradycji może nam przywrócić siłę ducha i trzeźwość myślenia, a także zbiorowy interes. W Polsce nie było wcześniejszego chrztu, nie ma na to żadnych źródeł. Na Mazowszu trzymaliśmy się wiary ojców i naszych bogów, aż do pokonania powstania Miecława w ostatniej bitwie pod Gozdowem niedaleko Płocka. Potem duchowi przywódcy musieli uciekać przed straszną rzezią na Żmudź i Litwę oraz do Prus. Pozostały lud został zniewolony, ale w duszy grali mu słowiańscy bogowie.
          https://demotywatory.pl/4265357/Jestes-Slowianinem
          https://demotywatory.pl/4833224/18-powodow-dla-ktorych-warto-byc-poganinem-
          https://demotywatory.pl/5014713/Cudze-chwalicie-swego-nie-znacie

          „Kościół katolicki w Polsce niszczy naród materialnie i mentalnie” – Olga Lipińska. Źródło. Przegląd nr 25/2021, s. 3.
          W 1991 r. Czesław Miłosz napisał głośny tekst pt. „Państwo wyznaniowe”, w którym przewiduje konsekwencje wprowadzenia religii do szkół. „Może tak się zdarzyć, że kler będzie celebrować obrzęd narodowy, kropiąc, święcąc, egzorcyzmując, ośmieszając się zarazem swoim tępieniem seksu, a tymczasem będzie postępowało wydrążanie się religii od wewnątrz i za parę dziesiątków lat Polska stanie się krajem równie mało chrześcijańskim jak Anglia czy Francja, z dodatkiem antyklerykalizmu, którego zaciekłość będzie proporcjonalna do władzy kleru i jego programu państwa wyznaniowego”.
          http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3619

          „Dokąd Kościół będzie miał w Polsce znaczenie, będziemy zadupiem świata” – Olga Lipińska. Źródło: Przegląd nr 46/2020, s. 37.
          Chyba młodzież to zrozumiała i masowo się laicyzuje nie chodząc na religie. Dobrze by było gdyby odnaleźli swoje słowiańskie korzenie i tradycje w kontrze do narzucanej nam okupacji kulturowej z zachodu.

          Natomiast Komisarze unijni proponują nijaką kulturę, bezwartościową, co jest wygodne dla zarządzania i sterowania smartfonem bezmyślnej zachodniej tłuszczy w interesie kapitału. A więc to żadne porównanie. Dlatego tylko powrót do korzeni może nas uratować.

          Odpowiedz
          • 13 grudnia 2021 o 07:50
            Permalink

            “Tymi swoimi wywodami lejesz miód na serca Marsjan” Wy Miecławie, nie macie bladego pojęcia na kogo powołujecie się, czyniąc próby “sprowadzenia mnie na ziemię”.
            Amen

            Odpowiedz
          • 13 grudnia 2021 o 11:10
            Permalink

            @krzyk58

            Ależ ja mam pojęcie na kogo się powołuję i robię to z premedytacją, specjalnie dla ciebie ta prawda jest przeznaczona. 🙂
            Niestety z okupacyjną religią pozostaniemy tylko skansenem i niewolnikami Marsjan oraz zachodniej oligarchii. Wyprowadzić teraz kraj z tego bagna w które wdepnął naród m.in. dzięki JP II i kard. Wyszyńskiemu służącym Marsjanom, nie będzie możliwe bez likwidacji dominującej instytucji religijnej zdradziecko wykorzystującej naród. Chrześcijaństwo Chrystusowe z jego nauką społeczną może pozostać, ba powinniśmy tę filozofię chronić, jako bliską egalitarnej kulturze Słowian, ale Kościół z jego kadrą nadaje się tylko do zaorania. Kler nie nadaje się nawet do weryfikacji moralności i przydatności zawodowej, zbyt dużo tam demoralizacji i deficytów osobowości.

            Zobacz jak się rozwijają Chiny i to dzięki komunizmowi z racjonalizowanemu myśleniem konfucjańskim:
            https://demotywatory.pl/5106974/Siec-szybkich-kolei-w-Chinach-w-2008-i-w-2020-roku

            A u nas co masz, jaki rozwój? Ile Kościołów postawiono i ile wydojono z kasy państwo na prawicowe mendia żyjące nienawiścią do komunizmu. “Jaśnie państwo” widząc jak się Chiny rozwijają musi być nieźle skonfundowane, bo oni ze swoją polityką zmierzają wprost do stanu degeneracji społecznej i kulturowej w stylu zachodnim, niedługo będzie u nas służba zdrowia wyglądała tak jak w zjednoczonych szatanach.
            https://demotywatory.pl/5106588/Amerykanska-sluzba-zdrowia

            W PRL podobno trawę na zielono malowali, jak miał Gierek przyjechać, ale to była tylko idiotyczna propaganda, ale zobacz co robią teraz. 🙂
            https://demotywatory.pl/5106679/Leszno-9-Grudnia-2021

            Odpowiedz
  • 11 grudnia 2021 o 15:10
    Permalink

    Kreowanie kredytu przez prywatne banki, praktycznie w nielimitowanej wysokości, stało się modne od pewnego czasu. Zadłużanie państw, obywateli, i egzekwowanie długów przez PRYWATNE podmioty, daje nieograniczoną władzę nad populacją.
    Co doskonale obrazuje od 2008 roku powiedzenie: “TO BIG TO FAIL”…..
    Społeczeństwa stały się zakładnikiem systemu bankowego.

    Kiedy się to zaczęło?
    Wszechwładza banków?
    Stopniowo.
    Od powołania FED, pozbawienia rządu USA prawa kreowania waluty, poprzez Bretton Wood, odejście od parytetu złota, powstanie BIS jako czapy nad bankami centralnymi większości krajów świata.

    Ten system został narzucony teoretycznie niepodległym krajom, by umożliwić ich kontrolę przez zachodni system finansowy.
    Umożliwia grabienie zasobów krajów trzeciego świata.
    I tzw. “sojuszników” – na przykład Polski, poprzez manipulację kursem wymiany złotego.
    Stalismy się bezterminowymi więźniami zachodniego systemu finansowego.
    Bez prawa apelacji…..

    Jedynym krajem wolnym, kreującym suwerenną walutę na własne potrzeby rozwojowe, są Chiny.

    Dla ciekawych, ciekawe teksty i blog Michaela Hudsona.
    Chyba jedynego ekonomisty zachodniego, rozumiejącego SYSTEM.
    https://michael-hudson.com/

    Książka zasłynęła ze szczegółowych opisów, w jaki sposób zniesienie standardu złota pozostawiło światowym bankom centralnym tylko jeden alternatywny środek: utrzymywanie swoich międzynarodowych rezerw w amerykańskich papierach wartościowych.

    Rezultatem był samofinansujący się przepływ okrężny amerykańskich wydatków wojskowych i przejmowanie inwestycji przez zagraniczne gospodarki. Im większy deficyt bilansu płatniczego Ameryki rósł, tym więcej dolarów trafiało w ręce banków centralnych i państwowych funduszy majątkowych. Machiavelli nie mógł tego lepiej zaplanować. Uczestnicząc w tym okrężnym przepływie, narody w efekcie finansowały własne ekonomiczne i militarne okrążenie.

    Odpowiedz
  • 11 grudnia 2021 o 17:37
    Permalink

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/12/glowny-oszust-szczepionkowy-zdobyl-sie-na-szczerosc/

    A polskojęzyczni Komuniści (wszelkich maści) najchętniej wyszczepiliby trzodę ludzką po to by nabyła rzekomą odporność stadną ( skojarzenie: bydło), może też tych (także tych) co to już “na cmentarzach leżą” – tzw. dawką przypominającą! 🙂 🙂
    “Mają rozmach skurwysyny, bo żeby cały świat w ch*ja zrobić” ??? Jest to cytat “bacy”, więc może swobodnie podróżować w sieci , tak jak lewicowo-komunistyczne, słowo-hasło-wytrych “wypierdalać”,
    tak orzekł był “któryś sąd” w RP – trzeciej i puł! 🙂

    Dościgniemy w temacie bezhołowia i anarchii (upadek nie tylko moralny) lewicowo-komunistyczne USA i Kanadę? Taki wopros!
    Z przydomkiem -neo, -neo… .

    Zajrzyjmy do “Bruska”, czyli na: “kodluch. wordpress.com”

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.