Soft Power

Kręcenie filmów z historyczno-martyrologicznym tłem o Polsce w Hollywood?

Hollywood napis autor Mateusz Kudła Praca wł. Lic. CC BY-SA 3.0 Wikimedia Commons

Pan Jarosław Kaczyński prawdopodobnie już najpotężniejsza osoba pod względem wpływów politycznych w naszym kraju wygłosił bardzo interesująca opinię, świadczącą dobitnie o znajomości realiów globalnego soft power. W ogóle sam fakt, że polityk tej rangi, będący już przecież człowiekiem w słusznym wieku zna i rozumie znaczenie takich mechanizmów jest pocieszający. Otóż, pan Kaczyński opowiedział się za ideą wykorzystania potęgi mechanizmów Hollywood w kreacji narodowego soft power w wydaniu historyczno-martyrologicznym. Pomysł pana Kaczyńskiego (na tyle na ile go rozumiemy, być może intencje pana prezesa są inne) polega prawdopodobnie na tym, żeby zebrać pieniądze na jeden lub dwa hollywoodzkie filmy, które miałyby pokazać jak w Polsce było naprawdę w czasie II Wojny Światowej. Zdaniem pana Kaczyńskiego (w naszej interpretacji) to działanie ma być odpowiedzią na ataki, obrażanie nas na zewnątrz i wewnątrz, przed odwołanie się do przedsięwzięcia, które może dać efekt w skali globalnej, adekwatnej do ataku na Polskę i Polaków. W uproszczeniu – odpowiedzią na antypolonizm istniejący globalnie, odpowiemy dobrym soft power w postaci produkcji filmowej, pokazującej jak było naprawdę.

Uwaga – bez najmniejszej złośliwości trzeba przyznać, że pan Kaczyński na filmach się zna, w końcu tak rozpoczął przed laty swoją publiczną karierę! Mówiąc wprost i bez nawet cienia sarkazmu, – jeżeli ten człowiek tak naprawdę myśli, to jest genialny, bo dokładnie tak trzeba realizować własną politykę, w tym oczywiście politykę historyczną. Jest tylko jeden drobny problem – NIE MOŻNA O TYM MÓWIĆ PUBLICZNIE I PODAWAĆ TAKICH ZAMIARÓW I DZIAŁAŃ DO WIADOMOŚCI PUBLCZNEJ. Ponieważ krytycy nie są idiotami i już będą się nastawiać na „polską propagandę”, a film z taką łatką najdelikatniej mówiąc, może zachwycić, co najwyżej efektami specjalnymi, no może scenami rozbieranymi, muzyką, ale na tym kończą się jego możliwości. Jeżeli będziemy mieć pecha, można nawet nazwać serię kilku filmów – nowym gatunkiem „polskiej manipulacji” historycznej. Dlatego, takie sprawy załatwia się zupełnie inaczej.

Nie jest tajemnicą, że mamy w kraju kilku wybitnych twórców filmowych, w tym, co najmniej jednego, który nawet przebywa obecnie w Krakowie, gdzie przed tamtejszym Sądem toczy się jego sprawa, związana z żądaniem ekstradycyjnym ze strony pewnego państwa, odnośnie jego dawnych zachowań wobec pewnej nastolatki i spraw z tego zachowania i towarzyszącego mu procesu wynikających. Tak się akurat składa, że można tego twórcę nazwać WYBITNYM, a i tak będzie to bardzo mało, żeby oddać szacunek jego umiejętnościom i osiągnięciom, które dzisiaj już należą do fundamentów globalnej kultury. Jeżeli więc zaczęlibyśmy rozmowę o takim przedsięwzięciu nie z poziomu politycznego lidera, ale z poziomu dyrekcji odpowiedniego państwowego instytutu wspierania produkcji filmowej. Po prostu załatwia się to kilkoma rozmowami w zaciszu gabinetów, ewentualnie później wizytą w towarzystwie kilku atrakcyjnych młodych kobiet, gotowego scenariusza w języku angielskim (w kilku wersjach), rysunkami do scenopisu i platynowymi kartami kredytowymi gdzieś na zachodnim wybrzeżu USA. Można to wówczas przeprowadzić tak, że nagle określona osoba po prostu dokonuje odkrycia, a następnie zwraca się do stosownego instytutu wspierania twórczości filmowej w Polsce z prośbą o wsparcie, w konsekwencji nagle znajdują się pieniądze i jest realizowany sukces. Na początek – bez szału, jeżeli chodzi o budżet, bardziej symbolicznie niż patriotycznie, chodzi po prostu o przedstawienie czegoś, co chwyci i nie będzie wyglądało jak droga produkcja centralno-azjatycka, gdzie również na zamówienie władz państwowych kręci się filmy historyczne za gigantyczne pieniądze, ale jakoś nikt ich nie widział na świecie poza krajem na rzecz, którego powstały. Nam chodzi o powolne, bezpieczne i stopniowe wejście do percepcji widza globalnego. To można osiągnąć, stopniowo, krok po kroku – bez wodotrysków, poprawnie i w sposób wykluczający jakiekolwiek podejrzenia o propagandę.

Po kilku stopniowych sukcesach, można rzeczywiście spróbować stworzyć coś wielkiego, na miarę największych hollywoodzkich szlagierów. Jednak do tego trzeba po prostu dorosnąć.

Równolegle, byłoby miło żeby wspierać tych twórców, którzy już odnieśli sukces i na ekranach za oceanem i w Europie. Jest kilka nazwisk, które są już artystycznymi markami, co prawda nie zawsze dzieła tworzone przez te osoby są poprawne z punktu widzenia naszej narracji patriotycznej. Jednakże to tym lepiej, albowiem chodzi o roztopienie głównego przekazu w wiązce całego zakresu, który byłby wymieniany jednym tchem. To bardzo ważne, a nawet fundamentalne dla autentyczności i rzeczywistej uniwersalnej wartości przekazu. Chyba, że chcemy zrobić film, który będzie rozumiany tylko nad Wisłą i to już nie przez wszystkich.

Wniosek – tak, należy aktywnie wspierać taką produkcję kulturową, która może przyczynić się do propagowania naszej narracji historycznej lub politycznej, jako zaawansowany element naszego narodowego soft power. Wszyscy to robią, lepiej, gorzej lub tragicznie. Chodzi o to, żeby dużo nie wydać, a żeby wyszło doskonale. To jest możliwe, to można osiągnąć, tylko musi chodzić o coś więcej niż pompowanie krwi, takie filmy to już potrafimy robić sami.

15 komentarzy

  1. Na nowo nakręcić Krzyżaków,tylko zamiast prusaków rosjanie,a akcję 4 pancernych przenieść do Iraku,!1939 nie klęska a zwycięstwo.Sukces murowany!

  2. Należy zadać proste pytanie,w czyim ręku jest tamtejsze
    centrum X Muzy,(wraz ze “stajnią”)i kto TAM, “kręci filmem”,film…myślę, że korzystniejszy efekt można by uzyskać np.
    w Bollywood!

    A może pan prezes chce “zmienić – utrwalić” wizerunek Polski
    kolejnym/i arcy- dziełami,takimi jak “Shoah” Lantzmanna??

    Słonecznego dnia – życzę

    Taki właśnie zapowiada się.

  3. Wcale nie tak dawno czytałam wypowiedzi Polaków, którzy przeżyli Powstanie Warszawskie, Ci Ludzie nie chcą o tym rozmawiać gdyż słowa im więzną, uważają też, że 1-go sierpnia tych co chcą uczcić pamięć poległych powinni iść na cmentarz. Znając ogrom tragedii Powstania Warszawskiego też się z tym zgadzam. Natomiast Hollywood oraz komiksy na temat Powstania wzbudzają we mnie niesmak.

    • @wieczorynka
      niby elegancki pomysl a rzygac sie chce !
      Szarpia tych ludzi ( uczestnikow powstania i ich bliskich ) na wszystkie strony a prawda tamtych dni lezy odlogiem, gdy tymczasem uczestnicy i ich bliscy zyja w nedzy, nie maja na czynsz, swiatlo i kupno zywnosci , lepiej by zapewniono im troche lepszy byt, do tego idzie zima …

      • @ Krolowa wiem, że duża część tych co przeżyli Powstanie Warszawskie zarówno ludność cywilna jak i żołnierze żyją w biedzie, rządzący od 26-lat są mało tym zainteresowani, zbyt mi gorzko aby pisać więcej.

    • Powstanie Warszawskie? 1.08.44′ Na Zachodzie,wiedza o wydarzeniu sprowadza się do powstania w getcie
      (warszawskim).

      • @krzyk58
        Tak, to sie zgadza “na zachodzie” nic nie wiedza o Powstaniu Warszawskim, tylko o powstanie w ghettcie, wydaje mi sie , ze nie chca wiedziec, bo historykow tu cala masa, ale “trza” by bylo powiedziec , ze zwolennicy Sanacji i Faszyzmu ubijali sie w wojnie domowej z ludzmi reform demokratycznych, zwolennikami rownosci klas i reformy rolnej, a na to wielki kapital do dzis nie moze przystac, takze z obawy uswiadomienia klasowego wlasnych obywateli omamionych glupotami, pozostajac w feudalnym poddanstwie do dzisia !!!!!

  4. Polakom właśnie brakuje znajomości historii Polski, tej prawdziwej, a nie polityki historycznej. Polityka historyczna ma niewiele wspólnego z historią. Jest to po prostu bardziej lub mniej udana propaganda. Do tego akurat pasuje Hollywood , bo oni tam umieją doskonale produkować propagandę. I to chce nam oferować Kaczyński?.

    • Komentator @august ujal temat …

    • A propos polityki historycznej …
      Wlasnie we Frankfurcie/Main odbywaja sie slawetne miedzynarodowe targi ksiazki. Panstwem -Gosciem (rozszerzona prezentacja kulturalna i promocja )jest Indonezja ( byla kolonia holenderska ), dzis jest najwiekszym panstwem o wyznaniu islamskim, ma 250 mln mieszkancow, lezy na 17.000,00 ( siedemnastu tysiacach ) przepieknych wysp min.Sumatra i Java naleza do Indonezji, po wielu puchach wojskowych od 1998 roku jest “demokracja”, gospodarka pulsuje, wiekszisc ludzi w tym dzieci zyje e nedzy i musi zamiast do szkoly pracowac w bardzo prymitywnych kopalniach np.gdzie sie wydobywa cynk i inne surowce do naszych komorek i tabletow, do bardzo niedawna (ok.3 lata ) propagowano tam hasla, ze nie krwawa dyktatura wojskowa generala Sucharto bestialsko wymordowala ok.1 mln wlasnych obywateli, w najbrutalnieszy sposob dokonywano gwaltow na kobietach, dzieci zatrudniano np.min.do zmywania krwi po torturowanych w okropny sposob ludziach ….”wladza” rozpowszechniala informacje, ze to wszystko robia…:KOMUNISCI !!!!!, i dlatego konieczne sa rzady militarne, by sie KOMUNISTOM oprzec ……..!!!!!!!!!prosze zerknac do: http://www.arte-tv.de/metropolis z 18.10’2015, mimo , ze trzeba uzyc translation z niemieckiego lub francuskiego warto ten program “metropolis” ( ala nasz”pegaz”z PRL ) zobaczyc i uslyszec

  5. Dlaczego nie dać zarobić przemysłowi filmowemu w USA?
    Mają kryzys – no to im pomożemy.

    Przypomina mi to akcję wysyłania koców dla bezdomnych w USA przez rzecznika rządu PRL, Jerzego Urbana …

    Śmieszne to jest.

    • Nie o koce chodziło a o śpiwory, prawdopodobnie (być może była to propaganda RWE- Radio Wolna Europa)w “Życiu Warszawy” ukazało si ogłoszenie, zamienię M-4 w Warszawie na śpiwór w Nowym Jorku. Gdyby Amerykanie znali lepiej geografię i do tego mieli poczucie humoru to w Stanach ukazały by się ogłoszenia: zamienię pokój w NY na ławkę na Centralnym w Warszawie, dostarczenie śpiwora obowiązkowe i to osobiście przez J.Urbana.

      • Prosze Panstwa !
        WSZYSTKIE KOCE I SPIWORY PRISZE PRZESLAC DO NIEMIEC, GDYZ I TUBYLCY I UCHODZCY KOCZUJA W TYCH TEMPERATURACH NA ULICACH, SZCZESLIWCOQ PISIADAJACYCH MIESZKANIE DZIEKI CESARZOWEJ I PARTII ZIELONEJ NIE STAC NA ZAPLACENIE OGRZEWANIA. I NA ZAPLACENIE ZA PRAD….CESARZOWA I ZIELONI ZARZADZILI DLA CALEJ EUROPY ZAKAZ ENERGI Z WEGLA I Z ROZCZEPIENIA ATOMU, PROPAGUJAC ENERGIE ZE SLONCA I Z WIATRU, KTORA NIE DAJE SIE MAGAZYNIWAC ANI PRZESYLAC NP.Z POLNOCY NA POLUDNIE …
        NA ZDROWIE !!!

  6. Opinię o sobie (w domyśle pozytywną) wyrabia się długimi latami swoim postępowaniem i czynami, a nie kinematografią. Czyżby Szanownemu Autorowi nie było znane przysłowie: “jak CIę widzą (a nie, co O TOBIE widzą!), tak Cię…”?
    A to, że przyszły polski polityk (może nawet i premier!) wpada na takie pomysły, to mnie nie dziwi. Przecież “oni” potrafili lepsze rzeczy wyprawiać, np. msze o opady w Parlamencie, czy bezpośrednia pomoc w konfrontacji z Rosją ówczesnego prezydenta Polski w Gruzji. Ba, nawet naoczne jego poręczenie, że to z ROSYJSKIEGO kałacha tam strzelano ! 😉
    No cóż, to nic innego, jak kontynuacja budowy przyszłego obrazu Polaków..

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.