Społeczeństwo

Kraków – Katowice w 140 minut pociągiem

 Podróż

Około 140 minut trwa podróż PKP z Krakowa do Katowic i z Katowic do Krakowa. Bilet na najtańsze połączenie 2 klasą kosztuje 16 zł. Pociągi obsługujące tą trasę za tą cenę to wyremontowane lub nie stare składy dla pociągów osobowych serii EN.

Jeżeli odniesiemy czas podróży do odległości tj. około 70 km uzyskujemy średnią prędkość na tej trasie około 30 km/h. Nie będąc ekspertem kolejnictwa, można podejrzewać, że prędkość tej podróży po oddaniu tej trasy w XIX wieku nie była mniejsza, a czas podróży prawdopodobnie porównywalny.

Dlatego bez wahania można nazwać trasę kolejową Kraków-Katowice, jako największą porażkę w organizacji systemu transportu publicznego w naszym kraju. Podobnie jest z autostradą, jednakże to inna historia.

Katowice

Katowice to wbrew temu wszystkiemu, co stereotypowo myślimy o Śląsku – wspaniałe miejsce, pełne niezwykle ciekawych obiektów, składających się na wyjątkowość całego regionu. Każdy znajdzie tam coś dla siebie, dla poszukujących zakupów – jest jedna z największych w Europie galerii handlowych, dla wielbicieli secesyjnych kamienic – centrum Katowic dostarczy wrażeń estetycznych, miłośnicy muzyki poważnej – powinni traktować Katowice, jako jedno z najważniejszych miejsc na muzycznej mapie Polski. Katowice są zbyt wspaniałe, żeby je w jeden dzień poznać, jednakże jeżeli ktoś lubi po prostu przyjechać, rozejrzeć się i dobrze zjeść – to także nie zmarnuje w Katowicach czasu, wspaniała kuchnia regionalna oferuje „coś więcej” i „coś innego”, a bogactwo regionalnego browarnictwa to rozkosz dla smakoszy – np. można tam kupić wspaniałe zielone piwo z browaru w Raciborzu! Wyrób warto polecenia, ze względu na walory smakowe jak również estetyczne, albowiem pijąc je nie można się nadziwić, że to nie jest popularny płyn do mycia naczyń – a doskonałe, unikalne i bardzo smaczne piwo o najwyższej jakości i czystości. Oczywiście tego typu smaczków, stolica Śląska oferuje o wiele więcej.

Dworzec w Katowicach – młoda kobieta prosi o wsparcie

Niestety w Katowicach aktualnie trwa przebudowa dworca kolejowego, zburzono stary wyglądający jak betonowa zemsta architektów (jedno z największych osiągnięć brutalizmu polskiego), a w jego miejsce powstanie szklano-betonowa kaszanka, podobająca się ludziom i względnie funkcjonalna. Brak dworca w niczym nie ujmuje Katowicom, albowiem ruch jest tak doskonale zorganizowany, że bez problemu można wydostać się z dworca przejściem podziemnym pod peronem pierwszym do ul. Kościuszki. Ktoś rozsądny zawczasu to bardzo rozsądnie wymyślił, działa, sprawdza się. Na schodach przy wyjściu z przejścia podziemnego – prosi o wsparcie młoda kobieta z zaawansowanymi objawami skutków chemioterapii – warto wesprzeć banknotem… jak ktoś wie, co to rak, ten da… widoczne stadium choroby niczego nie udaje, to koniec, to akt desperacji – dalej już nie ma nic, bariera wstydu została już dawno przekroczona…, dlatego wypada dać banknot do ręki, może jeszcze powiedzieć dobre słowo…

Kamienice

Piękne budynki, zadbane, rozpadające się, stan oryginalny, remontowane – pełna mozaika. Ciężko się chodzi po nierównych chodnikach pana prezydenta Uszoka z głową zdartą do góry, ale warto – albowiem katowicki typ architektury to cudowny śląski eklektyzm. Widać tu wpływy niemieckie, pruski mur, widać wykształconą linię śląskiej architektury i wreszcie secesję oraz Art déco – niewiele zostało z osiągnięć polskiego budownictwa reprezentacyjnego II Rzeczpospolitej – jednakże jest co oglądać. Można posunąć się do dygresji, że budynki w Katowicach są jak węgiel – a gdzieniegdzie znajdujemy piękne diamenty.

Komunikacja

Chaos. Porażka. Dramat. Prawdopodobnie funkcjonowanie katowickiej komunikacji publicznej jest dowodem na konieczność praktycznego stosowania teorii gier w życiu codziennym. Tramwaje jeżdżą ulicami jednokierunkowymi, autobusy – trudno jest w ogóle zrozumieć, albowiem wiele ma podane, jako pętle ostatnie nazwy innych miast. Nie polecam, bez rozeznania, lub pomocy tambylczej ludności. Na szczęście po centrum Katowic można się poruszać na piechotę, aczkolwiek jest sporo do zwiedzania. Co najważniejsze na piechotę – osiągalna jest „Silesia City Center” w około 40 – 50 minut spokojnym krokiem można dojść z dworca do tej wielkiej świątyni kapitalizmu. Ciekawostka – w taborze komunikacyjnym zdarzają się jeszcze stare poczciwe Ikarusy.

Ludzie

Tak, ludzie to prawdopodobnie to, co na Śląsku najcenniejsze. Widać na ulicach i w środkach komunikacji różne typy ludzkie. Obok panów w najdroższych garniturach – szytych na miarę (to widać) stoją inni panowie – w typowo robotniczych ubraniach. Spracowane twarze zestawiają się z obliczami lokalnej i regionalnej elity. To niesamowite, jeżeli ktoś ma dobry teleobiektyw a pisałby ciekawą rozprawę z antropologii – to zdecydowanie Katowice, byłyby doskonałym polem do poszukiwań typów ludzkich. Oczywiście trzeba także wspomnieć o kobietach. Generalnie wszystkie pędzą, trudno jest podziwiać urodę ślązaczek… na ulicach słychać gwarę, a także języki obce – jest sporo turystów… „Co ty do mnie rozmawiasz” – brzmi słodko. Nie ma, co się obawiać pytania o drogę, albowiem o taką serdeczność jak w sercu Śląska już w Polsce prawdopodobnie trudno. Przykładowo, w restauracji średniej klasy – osoba obsługująca po podaniu ceny zapytała się mnie „czy to nie jest za dużo?” Z wrażenia nie wiedziałem, co odpowiedzieć, albowiem generalnie w Krakowie bez 100 zł nie ma, po co wchodzić nawet do Pizzerii, a tam rachunek nie stanowił nawet połowy tej kwoty. Niesamowite miejsce, ciekawi ludzie i oczywiście świetne jedzenie.

Wrażenia ogólne

Katowice nie są miejscem dla ludzi poszukujących banalnej rozrywki, rozległych widoków itp. To miejsce dla degustatorów, potrafiących wyszukać perełki i cieszyć się nimi – jak diamentami, albowiem zasoby Katowic są niepowtarzalne. To miasto ma potencjał niespotykany w Polsce. Warto wspomnieć, że chyba połowa jego obszaru to tereny zielone! A wręcz Las! Widać, że lokalny samorząd robi wszystko, żeby zmienić oblicze Katowic – inwestycje idą pełną parą, całe centrum jest rozkopane. Można pogratulować rozmachu.

Podsumowanie

Tak, dla Katowic! Zdecydowanie warto polecić to miejsce, jako sposób na kilkudniowy wypoczynek. Katowice są na tyle inne, odrębne w swojej unikalności od reszty kraju, że nikt nie będzie się tam nudzić.

2 komentarze

  1. Jadę do Katowic!

  2. mroczny i sprawiedliwy

    A dodając do tego o 30% tańsze mieszkania niż w Krakowie, najlepiej rozwinięta sieć dróg i autostrad oraz niskie bezrobocie, jest to jedno z najlepszych miejsc do zamieszkania w tym kraju.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.