Religia i państwo

Kościół apeluje o działania państwa w sprawie tzw. frankowiczów

20_CHF_banknote_(2017) More details Fine print of a 20 CHF banknote: distances between earth and various celestial bodies By Denvit – Own work, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Podczas Dorocznej Pielgrzymki Mężczyzn w Piekarach Śląskich, w obecności prezydenta, ostre słowa o braku działań ze strony państwa wystosował abp Józef Kupny, przewodniczący Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski.

“Z rodziną wiąże się trudny problem tzw. frankowiczów. Jako przewodniczący Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski otrzymuję wiele dramatycznych listów z prośbą o pomoc. Jest to zagadnienie bardzo szerokie i skomplikowane tak pod względem prawnym, ekonomicznym jak i społecznym. Kościół nie ma możliwości ani kompetencji, by rozwiązać ten, w tej chwili już nabrzmiały problem. Ale ponieważ w ostatecznym rozrachunku rzecz dotyczy nie tylko ekonomii, ale człowieka, rodziny i zagrożeń, na które jest narażony, dlatego prosimy o bardziej zdecydowane działania na rzecz tych wszystkich, którzy sami nie potrafią sobie pomóc i utracili już nadzieję. O wstrzymanie licytacji komorniczych do czasu systemowego rozwiązania problemu. Żeby ci ludzie nie tracili mieszkania, miejsca gdzie żyją.” – mówił abp Józef Kupny podczas Dorocznej Pielgrzymki Mężczyzn w Piekarach Śląskich.

W sierpniu minie rok od momentu złożenia przez Prezydenta projektu ustawy mającej na celu zwrot przez banki części niesłusznie pobranych przez nie opłat od transakcji kupna – sprzedaży walut, tzw. spreadów. Ustawa ta w ocenie Stowarzyszenia nie przybliża klientów do rozwiązania problemu, bowiem nie gwarantuje oddania przez banki całości nienależnych im kwot, nie usuwa ryzyka systemowego, nie likwiduje ryzyka walutowego po stronie klientów, ani nie usuwa ryzyka prawnego po stronie banków. Może jednocześnie stanowić podstawę do błędnej interpretacji stanu prawnego przez część sędziów, którzy mogą błędnie oceniać, że ustawa ta rozwiązuje w całości problem kredytobiorców.

Wraz z projektem ustawy zapowiedziany został przez Prezesa NBP Adama Glapińskiego pakiet rozwiązań natury finansowej, które miały w zamierzeniu skłonić nie przestrzegające prawa banki do działań zmierzających do przywrócenia równości stron między instytucjami finansowymi, a konsumentami. Po blisko roku od tych szumnych zapowiedzi nie da się wskazać ani jednego efektu pracy NBP.

W ostatnim czasie pojawiły się enuncjacje prasowe o działaniach planowanych przez bank, w którym udziały ma skarb państwa, czyli PKO BP. Wstępne informacje, które docierają do opinii publicznej mówią o bliżej nieokreślonej wersji ugody dla paru procent klientów spełniających bardzo wąskie kryteria, gdzie w konsekwencji tych rozwiązań rata po  podpisaniu aneksu przez klientów ma nie wzrosnąć. Zapowiedź ta nie mówi nic o kwocie zadłużenia konsumenta po podpisaniu aneksu, ani nie wspomina o zmianach okresu spłaty kredytu, który może się znacząco wydłużyć.

Informacja:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone na rzecz podmiotu: Stop Bankowemu Bezprawiu (wyłączenie licencji CC 3.0).

3 komentarze

  1. Zobaczymy ile socjalizmu w polskim kapitalizmie jest.

    Skoro Biskup Kupny apelował, a w zasadzie to ganił – no o trzeba coś z tymi frankowiczami zrobić.

    Ja bym ich wszystkich wysłał do Szwajcarii.

    Niech tam protestują , że Frank polszybował w górę …

    A że bankierzy to oszuści – to wiadomo od zawsze.

    Dlatego jak już musisz człowieku coś chcieć od banku – to poczytaj, weź umowę do domu, pochodź z tym kilka dni – i dopiero podpisz – jak ją zrozumiesz.

    Państwo nie może płacić za chciwość i frajerstwo swoich obywateli.

    Chyba żeby również zwrócili ZYSKI z początkowego okresu, gdy spłacanie kredytów było korzystne.

    Amen!

  2. Oszukano ich strasznie, polskie ofiary neoliberalnego kłamstwa i marketingowego kłamstwa!!!! Jednak nie ma wyjścia z tej sytuacji.

  3. Chytry dwa razy traci!Dlatego ich mi nie żal, jak i klientów Amber Banku!Dlaczego mamy wszyscy płacić za chciwość i naiwność innych !

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.